Skocz do zawartości


Zdjęcie

Xeon Team Cgf / Gf Czyli Rowery Na Maratony

Rose długodystansowe rowery maratony Ultegra Konfigurator sam zbuduj rower

55 odpowiedzi w tym temacie

#1 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 15 kwiecień 2014 - 21:28

Linia modelowa GF/CGF to nowe konstrukcje w naszej ofercie. Należą do zyskującej na popularności kategorii endurance czyli rowerów zaprojektowanych do jazdy na długich dystansach - wycieczkach lub do udziału w maratonach.  GF to skrót od Gran Fondo, wersja CGF to Carbon Gran Fondo. 

 

Geometria obu ram jest slopingowa, pozwala zająć wygodną pozycję za kierownicą, a dodatkowym atutem obydwu konstrukcji - aluminiowej i karbonowej jest nowy, karbonowy widelec jaki zastosowaliśmy. Jest jednym z najlepszych produktów w swojej klasie co potwierdził niemiecki Magazyn Tour dając mu bardzo wysokie noty za połączenie bocznej sztywności z nadzwyczajnymi możliwościami tłumienia drgań. 

 

Podobnie jak wszystkich ramach ROSE przewody poprowadzone są wewnątrz ramy, hamulec tylny zamontowany został w okolicach suportu, a tłumieniu drgań służy także wyprofilowana konstrukcja tylnego trójkąta ramy z charakterystycznym "ugięciem" rurek łączących rurę podsiodłową z rurami łańcuchowymi.

 

Wersja aluminiowa posiada charakterystyczne, aluminiowe moduły - podkładki pod kierownicę o wysokości 20 mm pozwalające na estetyczne rozwiązanie regulowania wysokości kierownicy. W ten sposób kolarze ceniący sobie komfort mogą swobodnie jeździć na dłuższych dystansach w dolnym chwycie.

 

xfykr7.jpg

 

 

Model karbonowy cechuje nie tylko lekka waga, ale także duża zwrotność i sztywność. Zatem optymalizacja chasis pod kątem komfortu nie nastąpiła kosztem sportowego ducha. Testując ten model ostatnio zauważyłem, że pod względem zwrotności nie ustępuje rasowej wyścigówce czyli XEON CRS, a komfort jazdy jest nieporównywalnie większy. Widelec faktycznie tłumi nierówności dając odpocząć dłoniom. Koła DT Swiss 23 Spline spisują się bardzo przyzwoicie. Nie zauważyłem w nich podczas wspinania się na stojąco "miękkości" i bujania na boki. Jak wszystkie nasze modele także i te są w konfigurowalne. 

 

 

6gc3d4.jpg

 

 

Model CGF wyposażony w Ultegrę Di2, rozmiar ramy 57 jest możliwy do przetestowania we Wrocławiu i okolicach. Chętnych zapraszam do kontaktu.

 

 

 

 

 


  • GroverSn lubi to

#2 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 16 kwiecień 2014 - 20:56

Oto link do modeli długodystansowych:

http://www.rosebikes...dugodystansowe/ 

 

Ceny zaczynają się od 1599 euro za aluminiowy model GF 2000 na Shimano 105 i kołach DT Swiss R23, a kończą na flagowym, karbonowym CGF na DuraAce Di2 za 4099 euro. 

 

Przy okazji wypada pochwalić się zwycięstwem modelu CGF 3000, w podrasowanej wersji,  w teście modeli długodystansowych przeprowadzonym przez niemiecki magazyn RoadBike.

W szranki stanęły - prócz roweru ROSE - Specialized Roubaix SL4 Comp, Stevens Ventoux (wyróżnienie Kauftipp), Trek Domane 6.2,  Cannondale Synapes Hi Mod, Felt Z4, Giant Defy Advanced  Lapierre Sensium 500 Di2, Merida Ride CF 97, Scott Solace 20 (wyróżnienie Kauftipp), Simplon Kiaro. 

 

 

 



#3 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 17 lipiec 2014 - 07:27

Oto kolejny dowód, że nasi projektanci wykonali dobrą robotę: magazyn Tour przyznał modelowi Xeon CGF 4000 notę 1.4, co stawia ten rower w gronie najlepiej ocenionych rowerów w całej historii magazynu! 

Wyróżniono wyjątkową sztywność ramy, świetny, komfortowy widelec i wysoko oceniono cały rower jako pakiet (w teście wykorzystano model z upgrade kół - zamiast DT Swiss zamontowano Mavic Ksyrium SLS. 

Nasz rower otrzymał prawie same jedynki (Niemcy oceniają "w dół" tj 1.0 jest najwyższą, możliwą notą), a jedynym mankamentem była dla nich waga zestawu ramowego - tu dostaliśmy 2.3, ale czy jest to faktycznie zły wynik gdy cały rower waży ok 6,7 kg?

Poniżej link do testu (niestety tylko w wersji niemieckiej)

 

http://media1.roseve....krsnv0n9ek.pdf

 

Model CGF w wersji z elektryczną Ultegrą Di2 można przetestować w rozmiarze ramy 57 cm. Najchętniej w okolicach Wrocławia, a zainteresowanych zapraszam do kontaktu na priva. 



#4 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 21 lipiec 2014 - 07:33

Wkrótce na naszych stronach będą dostępne modele CGF 3000 oraz GF 3000 czyli oparte o Ultegrę 6800.

CGF 3000 czyli wersja karbonowa będzie dostępna w trzech wersjach kolorów, w wersji podstawowej wyposażony zostanie 

w koła DT Swiss R23 Spline model 2015 oraz nowe siodełko Selle Italia SLS Kit Carbonio Monolink.

Cena podstawowego modelu to 1899 euro, a więc taniej niż tegoroczne modele

 

GF 3000 będzie kosztował 1649 euro i prócz odświeżonych kół DT Swiss jak w modelu CGF będzie miał w wersji podstawowej

siodełko Fizik Antares.

 

Nowe modele już można zamawiać aczkolwiek nie załadowane zostały w system opcje konfiguracji za co przepraszamy i prosimy o chwilę cierpliwości. 



#5 szowi

szowi
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 10 wrzesień 2014 - 07:34

Jaka jest roznica w wadze CGF 2015 pomiedzy bialym a matowym czarnym?

#6 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 11 wrzesień 2014 - 23:28

Myślę, że około 100 - 170 gram, w zależności od rozmiaru.



#7 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 15 wrzesień 2014 - 09:39

"obiektywizm" magazynu Tour jest juz "legendarny" ( zwlaszcza odnosnie niemieckich produktow ) , wiec mam powazne watpliwosci czy jest sie czym chwalic… na mnie dziala dokladnie odwrotnie. 

 

Nie twierdze, ze rower "zly", co wiecej mam kilku znajomych z rowerami Rose i sa bardzo zadowoleni, ale chwalic sie testem w "tour" … no czyms trzeba ;) 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#8 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 15 wrzesień 2014 - 12:42

Mogę się chwalić tekstami z magazynów włoskich, hiszpańskich i innych np Fillari czy Pyöräily + Triathlon, ale: 

 

1) akurat z tymi językami u mnie słabo, podejrzewam, że z większością forowiczów jest podobnie.

2) zawsze można narzekać na obiektywizm danego medium, szczególnie jeśli ukazują się w nim reklamy 

 

Niemcy zazwyczaj opierają się na parametrach, Brytole przedkładają ponad to "fun" z jazdy. Jak pamiętam rednacz jednego z amerykańskich magazynów zakwestionował testy jednej z redakcji swoich niemieckich konkurentów, bo dowiedział się, że testerzy nie przejechali na rowerach więcej niż dosłownie parę kilometrów. Mam zatem nadzieję, że może wkrótce na forum nasze rowery pochwalą sami użytkownicy. Ich zdanie liczy się dla firmy najbardziej...

 

A test CGFa już po polsku znalazł się w najnowszym wydaniu naszej edycji Magazynu Bike.

 



#9 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 18 wrzesień 2014 - 06:56

Wysoka waga ramy swiadczy o taniosci zastosowanego kompozytu. Trzeba da c wiecej taniego, zeby zblizylo sie do parametrow drogiego.  Nie ma zmiluj w tej kategorii.  

 

Ciezka rama lepiej amortuzuje niz lekka- tak samo jak siedzenie na paczce frytek jest mniej wygodne od siedzenia na worku kartofli podczas jazdy po bruku . 

 

Sztuka jest nie zbudowac kloca, ktory tlumi - bo kloc tlumi dobrze z natury rzeczy - sztuka jest zbudowac rame lekka, sztywna i absorbujaca drgania , nie traca jednoczesnie nic na trwalosci. Cervelo ( nie jestem fanem ) zrobilo lata temu R3 - spelnia wymagania ? Spelnia. Da sie ? Da.  Tylko trzeba miec wlasne i dobre R&D . 

 

Rower dostal najgorsza note za "baze" czyli rame…. porazka. Komponenty kupie sobie sam- sztuka tkwi w zaprojektowaniu-zbudowaniu ramy. reszte zrobi Shimnao, Sram, Mavic i inni… 

 

Jak rozumiem "zespol projektowy" RoseBikes to nie kilku (jeden?) ludzi w Chinach skladajacych zamowienie "parametrowo-wizualne" np w Carbo-Tech  i 1 grafik projektujacy naklejki ? Jest zapewne dzial projektowo badawczy z osprzetem testowym i oprogramowaniem projektowym za kilka - nascie milionow € jak np w Cannondale, przeprowadzacie testy "zmeczeniowe" w laboratorium obciazen itp itd - czyli tak jak robi to np Look - i dlatego ze to wszystko tyle trwa wypuszczacie nowy model co kilka lat ( a nie kilka miesiecy ) …. Czy macie czlowieka z np SGS gdzies w Chinach, ktory "klepie" testy pod norme "EN" / niewymagajace btw /  i skupieni jestescie raczej na czcionce w naklejce "zaprojektowano w Germanii" ?  Czy moze  myle sie sromotnie i wszystkie projekty , ramy testowe, testy sa wykonywane w Europie ? Tak jak to robi BMC...

 

Zapewne Rose m ana koncie rowniez "innowacje" jak "countervail" , asymetrycznosc, albo jakies inne rozwiazanie poprawiajace komfort/sterownosc/ stabilnosc  ramy ? 

 

Myle sie ? Moze… A moze nie. Jak sa watpliwosci - to nie ma watpliwosci. Jesli sie myle, to chcialbym sie " o tym dowiedziec"…  W mysl zasady pewnego renomowanego pisma : nie ma zdjecia- to sie nigdy nie wydarzylo…. 

 

 

 

Niemcy opieraja sie tylko na 1ym parametrze : "niemieckosc" - 99% pkt do zdobycia w calym tescie tylko w tej kategorii cud , ze w ogole widzieli rower ;)

 

Finskimi testami nie chwalil bym sie tym bardziej - zwlaszcza Fillari… Obiektywnosc wlasciciela/ testera  : to (mikro-kilkuosobowa) firma ochoczo dostosowujaca wyniki testow proporcjonalnie do ilosci zamieszczonych reklam - tu rechot z ich testow jest jeszcze wiekszy niz w USA z Tour'u… dosc powiedziec, ze wlasciciel, zespol testowy, dzial marketingu i sprzedazy to jedna i ta sama osoba  na tyle rzetelna, ze - pisze z wlasnego doswiadczenia - jak cos beda chcieli kupic- bierzcie kase z gory - nie dotrzymuja slowa. Nawet na male kwoty. Powtarzam plotke : nie biora do testow nic, co sie u nich nie reklamuje :)

 

 

 

W niemieckim tescie skwapliwie pominieto takie marki jak BMC, LOOK, Bianchi …. wyjatkowa rzetelnosc. 

 

Jedyna miara sa uzytkownicy - fakt . I moze dlatego RoseBikes ( ani zaden inny sklep-producent ) nie chwali sie parametrem ilosci zakupu powtornego ? ( ilu ludzi kupuje produkt danej marki ponownie ) - z moich obserwacji  ( wyjatkowo niemiarodajne w skali firmy, miarodajne w skali lokalnego rynku 300 tys miasta, gdzie jest wiecej rowerow niz ludzi :) - notabene wiecej sztuk broni palnej niz ludzi tez )  - NIKT kto mial Rose nie kupil ZNOWU Rose… Sa Pina, Spec'e, Bianchi, Cervelo… ale nikt mi znany ( a jest waszych rowerow tu troche ) ani widziany ( okazjonalnie na klubowych jazdach ) nie kupil ponownie Rose - czyz to nie jest najwazniejszy wskaznik ??? Mowic mozna wszystko- ale jak sie "glosuje" pieniedzmi to wynik potrafi byc zaskakujaco inny od "deklaracji" … 

 

Nie mam ograniczonego zaufania do testow - nie mam do nich ZADNEGO zaufania… Ze wzgledu na oczywiste i "nieuniknione" powiazania finansowe zadna gazeta nie jest wiarygodna. Wiarygodne sa "blogi" - jak cos jest do doopy to jeden z drugim "nie omieszka" podzielic sie tym spostrzezeniem -bo mu nie placicie za reklamy :)

 

 

Nie jestem fanem wielkich firm( nieszczegolnym raczej ) - niejednokrotnie i  na wlasnej skorze przekonalem sie , ze produkty malych- nie "fancy/trendy" firm potrfia byc lepsze niz "tuzy" branzy - ale nie dorabiam do tego "sponsorowanej" ideologii…. Choc w przypadku mojej najnowszej ramy jestem tak mocno ( i mile ) zaskoczony , ze chyba dorobie ideologie "niesponsorowana" … .

 

Jesli np napisze, ze suporty Rotora nie maja sobie rownych w kategorii 1.latwosc montazu press-fit, 2.latwosc serwisu ( smarowanie/ wymiana lozysk ) - 3.trwalosc lozysk  - to mozecie byc pewni ze A. Rotor mi nie placi w zaden sposob B. przerobilem suporty co najmniej 3-4 innych firm C. Sam je montowalem, uzytkowalem i serwisowalem przez min kilka tys km D. nastepny suport W MOIM ROWERZE tez bedzie Rotor'a …  moje € ida za moja opinia.  

 

Jesli gdzies napisalem, ze Crux jest stabilny jak "100 diablow" ale za cene zrywnosci i ma slaba manewrowosc - to tak jest,  i milion innych "gazetowo-netowych" testow bedzie twierdzic ze to "race proven geometry" , a ja jako uzytkownik ( i zaskakujace, ze inni posiadacze sie ze mna zgadzaja ) twierdze, ze przelaj z krotszym tylem i wyzej polozonym suportem nadaje sie na 1 godzinne wyscigi DUZO lepiej… Ale Crux jest duzo lepszy jako "gravel grinder" i do jazdy po sniegu/ lodzie. 

 

 

 

Chcecie sie pochwalic rzetelnym testem - dajcie do testow rower "blogerowi" - takiemu co "sie nie boi" - niech go objezdzi, rozbierze, zajrzy do srodka ( czy nie ma fruwajacej folii w srodku, czy niedoskonalosci poszly do smieci, czy wyrownano je zywica i pylem z CF itd ) , niech zlozy ( dokladnosc wykonania i latwosc serwisu ) - niech bedzie objezdzony na innych rowerach tej samej kategorii ( granfondo w tym przypadku ) i fajnie jakby mial dostep do innych rowerow - tak dla szybkeigo porownania… I potem opublikujcie AUTORYZOWANY tekst goscia… 

 

Jeden warunek - nigdy przedtem ani nigdy potem nie moze od was dostac nic, nawet pudelka zapalek. 

 

Jesli jest tak fajnie jak twierdzicie - nie ma sie czego bac , ale i wy wiecie i ja wiem, ze NIGDY zaden "producent" tego nie zrobi :)

 

Testy sa dla "laurki" , nie dla faktow… 

 

 

Nie branza "rowerowa" - zajrzyjcie na optyczne.pl - swietny portal z testami. Im "wisi" jak wyjdzie. Robia rzetelnie wg niezmiennych zasad - dlatego maja renome . Da sie. Tylko trzeba odwagi ;)

 

 

 

 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#10 gibber

gibber
  • Użytkownik
  • 1197 postów
  • SkądN. Tomyśl

Napisano 18 wrzesień 2014 - 07:20

W fotografii, jak w każdej dziedzinie sztuki, sprzęt ma akurat minimalne znaczenie. Można walnąć zdjęcia na okładkę Time, Life zarówno leica za 10000$ jak i iPhonem za 200$.

Z rowerami jest inaczej. Sa ludzie zadowoleni z chinarello bo nie jeździli na niczym lepszym itp. Lepszy rower to najcześciej lepsze średnie, większy fun z jazdy, bezpieczeństwo i żywotność. Wg. mnie w branży rowerowej jest chronicznyb brak testów z metodologia naukowa, badanie sztywności suportow, główek sterowych poprzez tensometry i przyłożenie siły, itp, itp. Wszystko, co publikują gazety jest mocno subiektywne.

#11 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 18 wrzesień 2014 - 07:39

W fotografii sprzet ma KOLOSALNE znaczenie. To raz / moglbym cie - jak ze to moja branza- zasypac tonami informacji/ dowodow itd- nie ma sensu - bedziesz z tego zyl, bedziesz wiedzial dlaczego / .

 

Jak rowniez to, ze magazyna Life juz od bardzo dawna sie nie ukazuje ;)

 

Rzecz polega na RZETELNOSCI . Sa pewne rzeczy, ktore sa mierzalne - oni to sprawdzaja poslugujac sie niezmiennymi procedurami. Publikuja testy, gdzie przy najmniejszym bledzie/ odchyleniu byliby rozjechani w 1 dzien i zwineli by kramik . Robia testy od lat i sa nadal niezalezni finansowo od producentow testowanego sprzetu. + dla wiarygodnosci. I graja na rynku gdzie jest 2 producentow bioracych 95% rynku… to dopiero jest "jazda"… 

 

Nie jest subiektywne , jak twierdzisz - jest SPONSOROWANE. A to duza roznica. Moja opinia np o Cruxie jest subiektywna. Moja opinia nt np Bianchi Infinto CV przekazanego mi do testow i pozostawionego po testach na wlasnosc , jak rowniez 4 tygodniowe wczasy w Toskanii na koszt Bianchi krotko przed publikacja testu - nie jest juz subiektywna :)  jest sponsorowana. Tak samo jak reklama w czasopismie… Taka elegancka nazwa na ewidentny walek :)

 

Jesli zobacze zwyciezce testu w gazecie , ktora nigdy przedtem ani nigdy potem nie zobaczyla ani jednego centa od producenta / ani zadnej innej firmy w jakikolwiek sposob z nim powiazanej w zaden sposob ( dotyczy calej struktury wlasnosci gazety i producenta ) - pojde na golasa na Nordkapp :)

 

Wracajac do parametrow : tu masz racje : ale nikt tego nie robi, bo "nie ma zlecenia" :)  wylazlo by szydo z worka to tu to tam, nikomu to nie jest na reke…. wiec jest ogolna zgodnosc :)

 

 

 

Powiem wiecej, sa rowni i rowniejsi… jako doskonaly przyklad moze sluzyc Conti 4000sII : jest cala seria "walnietych" opon ( sam mialem ) , Conti o tym wie, wymienia i przeprasza ( OK, choc wybuch na boku - rozrwany oplot, przednia opona, zakret 30 kmh :(  ) - ale , wyobraz sobie, ze WSZYSTKIE przypadlosci , ktore dreczyly conti 4000s i teraz drecza 4000s2  zdarzyly sie np Vittorii - "raban" bylby taki, ze (domysl) bylaby afera graniczaca z histeria i tysiacem dowodow na wypadki z udzialem uszkodzonych opon na V. A przy Conti ? Cisza… Swietna opona, cudowne wlasnosci aero, wygrywa wszystkie (niemieckie) testy, …. moim zdaniem najlepiej "otrendsetterowany" produkt w branzy . Zblizalo sie do tego poziomu tylko Cervelo, ale zdaje sie ostatnio odstawac… 

 

A opona jest… srednia. Nic wiecej.  Rubino Pro nie dosc ze mniej problematyczne, nie lapie gum ( subiektywne doswiadczenie) , a Conti tak. i jakby RP lzej "szlo" (subiektywne). i Vittoria jest tansza. 

 

Ale Vittoria nie nalezy do Shimano… a Conti tak.  Vittoria mi nie placi. Conti mnie chcialo przkupic darmowa detka ;)

 

A czytajac fora zwrocilem uwage na taka rzecz :Vredestein- cisza jak makiem zasial, a obok Michelin'a ( nie podzielam dobrych opinii, ale mialem tylko 1 set- lezy jako rezerwa ( te opony nazywam "spadochron" ) maja najwyzszy "return" klientow… ????  Ale vredestein nie jest "trendy" - jak i wiele innych marek w cyklizmie.  Z przekory wyprobuje.  

 

 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#12 tobo

tobo
  • Użytkownik
  • 1594 postów
  • SkądWałbrzych

Napisano 18 wrzesień 2014 - 07:55

W fotografii, jak w każdej dziedzinie sztuki, sprzęt ma akurat minimalne znaczenie. Można walnąć zdjęcia na okładkę Time, Life zarówno leica za 10000$ jak i iPhonem za 200$.

Z rowerami jest inaczej. Sa ludzie zadowoleni z chinarello bo nie jeździli na niczym lepszym itp. Lepszy rower to najcześciej lepsze średnie, większy fun z jazdy, bezpieczeństwo i żywotność. Wg. mnie w branży rowerowej jest chronicznyb brak testów z metodologia naukowa, badanie sztywności suportow, główek sterowych poprzez tensometry i przyłożenie siły, itp, itp. Wszystko, co publikują gazety jest mocno subiektywne.

Niemiecka prasa kocha laboratoria, testy, pomiary, liczby. Ja zaczynając naście lat temu przygodę z rowerem najpierw kupowałem prasę niemiecką i fascynowało mnie to jak są rzetelni, dokładni i z otwartą gębą patrzyłem na te wszystkie cyferki. Problem w moim przypadku polegał jednak na tym że do testowanych zabawek dostępu nie miałem - bo były poza moim zasięgiem finansowym.

Kilka lat później sytuacja się zmieniła i mogłem sobie pozwolić na spełnianie rowerowych marzeń - np przez kupowanie rzeczy o których wcześniej mogłem poczytać. I niesamowite/dziwne/czasem smutne było dla mnie jak realne doświadczenia i wrażenia potrafią odbiegać od pozytywów a szczególnie negatywów opisywanych przez Niemców.

Obecnie wolę przeczytać i nabyć magazyn amerykański czy brytyjski, gdzie test sprzętu zawiera obszerną opisową część doznań osób testujących. I tak nie nabędę sprzętu po jego dobrej ocenie w niemieckiej prasie, gdzie ma dużą ilość punktów w tabelce wyników, dwa wykresy z maszyny i 3 zdania wrażeń z użycia.


  • Petri lubi to

#13 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 18 wrzesień 2014 - 08:21

Absolutnie sie zgadzam ! 

 

przeloze na fotografie : kazdy wie ze hasselblad jest de best i juz. A ja wole Mamiye… mam jedno i drugie , i hasela nie dotykalem rok, mamiya cieszy przy kazdym wzieciu w reke- a i obrazek lepszy ( wbrew wszelkim testom ) . Ale Hassel ma dobry PR, a Mamiya juz nie bardzo… 

 

To samo rama a i rama b : niby ta "b" fancy szmensi , jezdzi w pro turze itp itd…. ale jak zajrzysz w suport to folia fruwa, klamra sztycy rysuje sztyce ( niedokladnosc ) , osadzenie lozyska sterow (gora) wyszczerbione itp przyjemnosci. Ta druga ( z wewn fuj marketingowo ) wykonana wzorowo, zadnych niedokladnosci, wrecz perfekcja w wymiarowaniu drop-outow, osadzenia lozysk ( wszelkich ) zwymiarowane "ksiazkowo", wewn prowadzenie linek w rurkach a nie luzem, itd… ale jazda zaczyna sie podczas jazdy … na ramie B bylem pewien, ze w "tym" zakrecie szybciej sie nie da ( wszak geometria dostosowana dla zwiekszonej stabilnosci w zakretach ) , a okazuje sie ze sie da to raz, duzo szybciej to dwa, i z duzo wiekszym poczuciem pewnosci to trzy.   Cena obu ta sama. W przypadku ramy A wiem za co, przy B tez juz wiem - za PR, bo nie za technologie, wykonanie i wlasciwosci jezdne… 

 

 

Obejrzalem rower Rose …. moja subiektywna opinia : 

 

1. nazwa zerznieta z BMC- spowdziewalbym sie na waszym miejscu klopotow ...

2. Ugiecie tylnego trojkata zerzniete z BMC - patrz wyzej

3. Mocowanie sztycy a la Trek … 

4. Hamulec tylny a la Trek / TT …. hamulec przy ziemi w granfondo ????????  po ki dzwon ??? 

5. Za maly sloping jak na GF - sztyca ma byc DLUGA i sie giac. 

 

 

Rozwiazania ewidentnie skopiowane z innych rowerow, niektore bez sensu … trzeba bylo juz skopiowac tez  ugiecie dolne z bmc gf01 - wtedy ugiecie gorne ma sens- a tak ??

 

 

Ogolnie sprawia wrazenie ( subiektywna opinia ) jakbyscie pocieli fajne rowery na rozwiazania i wzieli  z tego to a z tamtego tamto… Nie widze tu "wlasnej mysli technicznej" , no chyba ze te powalajace 20mm podkladki pod kierownice… ;)  

 

 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#14 szowi

szowi
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 18 wrzesień 2014 - 12:02

To może i ja coś od siebie :)

Zamówiłem CGF 3000 około tygodnia temu. Do wyboru przyczynił się magazyn Tour, a konkretnie zawarta tam informacja o pozycji która jest pomiędzy sportową a komfortową.

Jasne jest dla mnie że ROSE wygrywa testy, ponieważ taki jest cel ich projektantów. Jest to firma która zdecydowała się na taki model dystrybucji że oceny w testach stają się kluczowe. Jednak nie obwiniał bym tutaj Niemców za brak obiektywizmu. Moim zdaniem rama tego roweru jest lekka, a przy okazji komfortowa bez utraty koniecznej sztywności. Dlatego została wysoko oceniona.

Fakt że już przy zakupie można wybrać dowolne koła sprawia że całościowa ocena też dobrze wypada. A na koniec Rose kusi niską ceną.

Najwyraźniej to nie jest to taki zły model biznesowy. Firmie Canyon chyba udało się już wejść w łaski środowisk opiniotwórczych za sprawą kilku sukcesów sponsorowanych przez Canyona teamów czy zawodników.

 

Uważam że testy maja sens. Jakość ramy zależy od inżynierów którzy ją projektują i od tego jakie koszty i marże stosuje producent. W tym wypadku niemiecki Rose moim zdaniem ma dość dużą przewagę nad wieloma innymi producentami, szczególnie ponad tymi którzy poznali już smak wysokich marży na własnych markach dodatkowego osprzętu. Nie interesuje mnie opinia na temat ramy, kogoś kto tym rowerem przejeździ nawet 1000 km czy więcej i powie że fajnie mu się jeździło. Trudniej mi zaufać takiej subiektywnej ocenie. Taką opinię wyrobię sam po zakupie. Poczuje się oszukany - rower zwrócę. To dla mnie bardziej wygodny układ, niż ulegać namowom i argumentom sprzedawcy w sklepie który będzie mi doradzał co dla mnie dobre i co mi jego zdaniem w zupełności dla mnie wystarczy.

 

Po zapoznaniu się z tekstami z tego wątku, będę wiedział już że rowerem ROSE przed nikim nie zaszpanuje :)


  • Rosebikes.pl lubi to

#15 gibber

gibber
  • Użytkownik
  • 1197 postów
  • SkądN. Tomyśl

Napisano 18 wrzesień 2014 - 18:23

Absolutnie sie zgadzam !

przeloze na fotografie : kazdy wie ze hasselblad jest de best i juz. A ja wole Mamiye… mam jedno i drugie , i hasela nie dotykalem rok, mamiya cieszy przy kazdym wzieciu w reke- a i obrazek lepszy ( wbrew wszelkim testom ) . Ale Hassel ma dobry PR, a Mamiya juz nie bardzo…


Swoje najlepsze zdjęcia w życiu zrobiłem Rolleiflexem, bo po prostu przyjemnie się fotografowalo i na TLRa mało kto zwraca uwagę.

W temacie rowerowym, Rose mi się podoba, seria przełajowe ma podobna geometrie jak Ridley a to już dobrze, natomiast rożnie bywa z terminem dostaw, trudno czasem zaczekać 2 miesiące na rower. Szkoda ze wybór ram bez osprzętu jest ubogi.

#16 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 19 wrzesień 2014 - 07:33

gibber- to proste , nie chca ci sprzedac ramy(tylko) - chca ci sprzedac tez inne fanty - przeciez to normalne… 

 

szowi - wszystko pieknie , jesli jest tak jak piszesz… a nie jest. Patrzac na gladkosc tekstu i ilosc postow - pisze do Rose (?) ...

 

Marze : marza w "rowerach" to tzw upust od ceny miminalnej detalicznej. 50% przyjmuje sie MINIMUM. Znam firmy, ktore dealerom daja 70% upustu- stad mozesz po sezonie kupic za 1500e rower z SCD 3000€, miec darmowa dostawe, a sprzedawca nadal zarabia :)  wbrew pozorom to nie jest branza wysokoobrotowa, a za to bardzo sezonowa i "rocznikowa" - stad taki uklad rynkowy. 

 

W tym kontekscie Rose/ Canyon/ Onone przstaja byc juz tak atrakcyjne cenowo, prawda ? 

 

Druga sprawa - jacy inzynierowie ???? Rose nie odniosl sie ( i ja i Rose wiemy ze tego nie zrobi, i wiemy tez dlaczego ) do kwestii "projektowych" . Kiedys ciut liznalem tematu i wiem jak to sie robi w przypadku producentow-sklepow ( wylaczam tu Canyon'a - oni sami robia design i technologie , ale to nie sklep tylko producent ze sprzedaza bezposrednia- to wielka roznica ) - znam firmy w TW i CHRL ktore wykonuja takie zlecenia, znam ceny… terminy dostaw….  Zaufaj, jest 99% szans, ze Rose SAMO zaprojektowalo logo ROSE, i nic wiecej… zreszta widok ramy utwierdza w tym przekonaniu. 

 

Jesli sie myle - niech Rose mnie sprostuje : padne na kolana i bede bil sie w piersi :)  ale szanse na to sa kiepskie :)

 

Czy rower fajnie jezdzi ? byc moze tak ! Nie twierdze ze nie - nie lykam tylko belkotu … I mam powazne watpliwosci, czy jezdzi lepiej niz rower zaprojektowany we wlasnym dziale inzynierskim, z rzetelnie zrobionymi testami drogowymi i bezpieczenstwa, ktorego wypuszczenie na rynek zajelo lata, nie tygodnie ( @ Rose nie wiecej jak 9tyg od pomyslu , prawda ??? ;)  ) , rower z WLASNYMI rozwiazaniami technologicznymi, a nie wygladajacymi ludzaco podobnie… Przez firme, ktora robi rowery przez ostatnie 40 lat, nie 40 miesiecy…  

 

Czy jest wart swojej ceny… kazdy musi ustalic sobie sam.   Widuje ostatnio wyprzedaze R3 w malowaniu na 2014 , na 105 5700 za 1400€ - w tym kontekscie Rose jest dla mnie MOCNO nieatrakcyjny cenowo.  

 

Zreszta jak sie BMC dowie - a sie dowie, a byc moze juz wie i skrobie pisemko w dziale prawnym rowerek szybko zniknie z rynku… bedzie "bialy kruk " :) ….

 

 

 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#17 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 19 wrzesień 2014 - 07:34

Swoje najlepsze zdjęcia w życiu zrobiłem Rolleiflexem, bo po prostu przyjemnie się fotografowalo i na TLRa mało kto zwraca uwagę.

W temacie rowerowym, Rose mi się podoba, seria przełajowe ma podobna geometrie jak Ridley a to już dobrze, natomiast rożnie bywa z terminem dostaw, trudno czasem zaczekać 2 miesiące na rower. Szkoda ze wybór ram bez osprzętu jest ubogi.

 ROSE wszystko ma "podobne do…" - czyz nie ?


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#18 Rosebikes.pl

Rosebikes.pl
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądWrocław

Napisano 19 wrzesień 2014 - 08:33

Odnośnie projektów: jak już napisaliśmy na stronie i w naszych katalogach mamy własnego projektanta, Jurgena Telahra (szosówki), który przy projektowaniu współpracuje z zespołem z instytutu Dirka Zedlera. Co to za instytut wtajemniczonym w branżę tłumaczyć raczej nie trzeba. Wcześniej projektantem był Andi Heimerdinger. Dwóch młodych, obiecujących konstruktorów projektuje modele MTB.

Wkrótce ukaże się kolejny numer naszego magazynu dla klientów, a w nim znajdzie się rozmowa z Jurgenem na temat nowych szosówek i nowego, przedniego widelca.

Wątpiących w solidność marki ROSE proszę o przeczytanie, a potem krytykę. 

 

Zarzuty dotyczące kopiowania cudzych rozwiązań to raczej kwestia dla prawników, ale oczywiście można posługiwać się też tym argumentem by atakować naszą czy inną firmę. 

Firma Rose nie istnieje od wczoraj, wcześniej produkowaliśmy rowery Red Bull i jeśli chodzi o szosy raczej nie mamy się czego wstydzić, co potwierdzają opinie naszych klientów. 

 

Temat testów, niezależności testerów, płacenia magazynom zostawiam na później, może i nie na ten wątek. Nie chcę usprawiedliwiać dziennikarzy, ale powody braku wszystkich dostępnych rowerów w danym zestawieniu są często prozaiczne - brak modelu demo na stanie, niemożność bądź niechęć do wpasowania się w ramy testu (widełki cenowe, formuła). 

Nie mam zamiaru faworyzować drobiazgowych analiz technicznych TOUR ponad profesjonalne podejście innych magazynów - inni też ciepło o nas piszą mimo, że nie wydajemy tam wielkich sum na dwustronnicowe rozkładówki. 

A znającym angielski pozwolę sobie podlinkować jeden artykuł i jeden magazyn:

http://tour-int.com/how-tour-tests/

http://www.tour-maga...page76.html#/60

W darmowym wydaniu TOUR zestawienie testów wielu ram, w tym naszych sprzed 3 lat z okładem oraz wyjaśnienie dlaczego nie wszystkie ramy nie zostały przetestowane. 

 



#19 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 19 wrzesień 2014 - 11:04

Watpie w "solidnosc" marki ROSE nie dla sztuki, bazuje na faktach .

 

Fakt nr 1 : gdzie jest WASZA marka REDBULL ? gone with the wind ? dlaczego ? ;) czy tak bedzie z Rose ? I kiedy ? 

2. co za idiota umiescil tylny hamulec za suportem w rowerze typu GF ? 

3. Dlaczego rama roweru GF wazy +- 25% wiecej niz inne "konkurencyjne" - jakie wlokna zastosowano, jaki dostawca ? nikt sie z tym nie kryje…tylko wy.  Nie potraficie zrobic LEKKIEJ ramy do GF , inni potrafia…. 

4. Kto fizycznie wykonuje ramy ? 

5.Dlaczego wasze ramy sa "ludzaco podobne" do rozwiazan innych producentow ? 

 

6 cytat ze strony Rose : We have been implementing significant developments such as interior cable routing, press-fit cranksets and particularly optimised tube shapes for years" 

 

​coz za wyczyn, … stosujecie znane OD LAT rozwiazania, wykreowane PRZEZ INNYCH , i to od lat…. i z sukcesami :)  czyli udalo wam sie nie spieprzyc cudzych innowacji i sprawdzonych rozwiazan. Fakt _ sukces niesamowity…. 

 

​for years… how many years exactly ????? dobre pytanie. 

 

 

CO WLASNEGO wymysliliscie ??? Jakie wasze pomysly staly sie powszechne i uznane za standard ? 

 

Zatrudniliscie 2-3 gosci do designu i materialu o ktorych "backgroundzie" nie wiadomo NIC. Testujecie ( jesli to prawda, bo na www info o tym nie ma ) w lokalnym instytucie ( zadna wiedza dla wtajemniczonych - mozna sobie poczytac w necie kto zacz , bez rewelacji :)  ) , wyniki testow tez nie sa znane…. 

 

Dobry przyklad : kiedys Saab i Lancia postanowily zrobic wspolnie auto- po testach zderzeniowych Lancia ocenila wyniki jako : Rewelacyjnie dobre , Saab rzekl : nieakceptowalne.  Zalezy kto jakie standardy przyjmuje :) 

 

 

Prawda jest taka : nadal jestescie sklepem z czesciami rowerowymi, ktory postanowil cos wyprodukowac. W dzisiejszych czasach to BARDZO LATWE . Wasze produkty bywaja ludzaco podobne do produktow liderow rynku. Nie ma zadnej gwarancji, ze marka przetrwa na rynku iles lat, patrzac nawet juz z praktyki...

 

Kwestie testow gazetowych pomijam - Cymbal to lyknie… ja nie. / vide kategoria : sztywnosc poprzeczna widelca… / 

 

do czego sie porownujecie ??? Do Gianta, Cannondale, Treka, BMC, Cervelo ???? (1e z brzegu, dobor przypadkowy) 

 

megalomania do kwadratu

 

 

 

I ciagle pozostaje odpowiedziec na zasadnicze pytanie ( kwestionujace tzw zadowolenie klientow ) : skoro tacy "happy", to czemu nie kupuja Rose jeszcze raz… tylko wybieraja inna marke ? Moze wcale nie sa tacy "happy" jak byscie chcieli/ sadzicie / wmawiacie innym ??? 

 

NFA EOT

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#20 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 2342 postów
  • SkądPoznań

Napisano 19 wrzesień 2014 - 11:17

Odnośnie projektów: jak już napisaliśmy na stronie i w naszych katalogach mamy własnego projektanta, Jurgena Telahra (szosówki), który przy projektowaniu współpracuje z zespołem z instytutu Dirka Zedlera. Co to za instytut wtajemniczonym w branżę tłumaczyć raczej nie trzeba. 

Skoro nie macie swojego instytutu to musicie współpracować. A przyznawanie się, że za projektowanie rowerów odpowiedzialne są 3 osoby brzmi dla mnie śmiesznie.

 

 

Wątpiących w solidność marki ROSE proszę o przeczytanie, a potem krytykę. . 

Czytając można dojść do wniosku, że produkt z którego jesteście najbardziej dumni to katalog :o A szosa Red Bull mi kojarzy się ze wstydem, ale na rynku niemieckim może być inaczej (ale ja mieszkam w Polsce). Jedyne niezależne testy jakie nam zostały to wyniki sportowe. Jeżeli zobaczę sportowców seryjnie wygrywających na rowerach waszej marki to będę mógł stwierdzić że jest coś warta, ale handlowiec mówiący mi jakie to ich rowery są super nie przekona mnie. Opinie w gazetach niemieckich legendarne, tak samo jak w branży samochodowej, w naszej znam ludzi którzy tam pisują i jest tak sobie.

No i cena porównywalna ze sklepową po rabacie!! Przy czym wy pomijacie wszystkie szczeble dystrybucji typu sklep i hurtownia z czego wniosek taki, że wasze rowery są DROGIE.

 

Pisz sobie co chcesz, ale handlowcy z wypranymi mózgami pełnymi super teorii nigdy nie są wiarygodni;) (to tak łagodnie mówiąc)

Opinie w necie, możesz wynająć firmę medialna ona ma podwykonawców, którzy stworzą ci opinię jaką sobie zażyczysz. (swoją drogą ciekawe czy takie coś jest legalne).

Ciekawe czy znowu usuniesz mi posta nawet mnie o tym nie informując.


  • Petri lubi to

7602ede9d85aa0ebmed.png

 

Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.

"Oni [w Sky] nazywają  to marginal gains, wszystko co jest dozwolone w granicach zasad, jest możliwe. TUE mieszczą się w tych zasadach. Jeśli w dalszym ciągu z jednej strony będzie się mówić o etyce w kolarstwie, a z drugiej strony tak postępować, to jest to działanie obłudne." Pat McQuaid




Dodaj odpowiedź



  

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Rose, długodystansowe, rowery, maratony, Ultegra, Konfigurator, sam, zbuduj, rower