Skocz do zawartości


Zdjęcie

ZZR Jaguar


844 odpowiedzi w tym temacie

#41 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 23 listopad 2009 - 20:12

Kupić kliny , a kupić oryginalne kliny do Jaguara - te do drążonej osi i stalowej korby z aluminiowym pająkiem -to inna bajka. Do Jaguara były twardsze i miały mniejszą srednicę.

#42 gres

gres
  • Użytkownik
  • 584 postów
  • Skądkraków

Napisano 24 listopad 2009 - 10:03

mam drążoną ośkę i stalową korbe z chyba aluminiowym pająkiem :P Rozmiar jeden ma mniejszy drugi ciut większy, oba kupić to nie problem, niestety oba miękkie i do dupy :(

geolog - www.geologpoludnie.cba.pl


#43 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 24 listopad 2009 - 21:10

Kiedyś też były problemy z kupieniem oryginalnych klinów , więc wierciliśmy otwory pod zwykłe kliny.

#44 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 27 listopad 2009 - 21:28

Udało się. :-D Z ogromną pomocą ojca wybiliśmy ten klin, ale wbrew moim nadziejom nie nadaje się on już do użycia. Gniazdo klina na osi jest nieco wyrobione. Teraz problem, gdzie dostanę te kliny jak najbardziej zbliżone do oryginału... ale jeśli będę miał kłopot, to dam znać. Rebe, otworów pod inne kliny wolę nie rozwiercać, ma być w tym rowerze jak najwięcej oryginalnych rozwiązań, ale np. koła 630 na razie zostają - ciężko o oryginalne, zresztą same szytki strasznie drogie jak na moją kieszeń, a na dodatek drugi rower też wymaga pewnych inwestycji.

#45 Karolak

Karolak
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • SkądŁódź

Napisano 29 listopad 2009 - 00:39

Klinami bym się nie martwił. Widziałem takie w ofercie sklepu internetowego Waldex i na starych aukcjach allegro. Muszą być ostro ścięte od strony gwintu, bo niektóre są zaokrąglone i nakrętka po dokręceniu do oporu, nie dotyka korby. Da się je dopiłować, ale to dodatkowa robota.

PS. Ile masz mm między tylnymi hakami?

#46 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 30 listopad 2009 - 17:47

A po co Ci te dane? Mierzę odstęp pomiędzy widełkami i wychodzi 125mm.
Później tez wywnioskowałem, że ewentualnie mógłbym zeszlifować kliny. Lecz mam zamiar kupić chociaż jak najbardziej zbliżone do oryginału, bo ta druga korba jest oryginalnie zamocowana ładnie i trzyma naprawdę dobrze!

[ Dodano: 2009-11-30, 18:55 ]
Jeszcze jedno pytanie - czym najlepiej chemicznie wyczyścić rdzę ze śrub, nakrętek, gwintów, pedałów itp.? Fosol może być?

#47 gres

gres
  • Użytkownik
  • 584 postów
  • Skądkraków

Napisano 01 grudzień 2009 - 08:57

Klinami bym się nie martwił. Widziałem takie w ofercie sklepu internetowego Waldex i na starych aukcjach allegro. Muszą być ostro ścięte od strony gwintu, bo niektóre są zaokrąglone i nakrętka po dokręceniu do oporu, nie dotyka korby. Da się je dopiłować, ale to dodatkowa robota.

PS. Ile masz mm między tylnymi hakami?


Pisałem że idzie kupić tylko ciężko o porządne:P Ja narazie trafiam na same takie które po wbiciu , dokręceniu , pare km i za chwile nie ma gwintu :(

geolog - www.geologpoludnie.cba.pl


#48 Dodge

Dodge
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądPoznan

Napisano 15 styczeń 2010 - 20:52

A a moja maszyna to w ogóle na pewno jest Jaguar? Chciałbym go odnowić na oryginał i chyba nie muszę pisać, jak to ważne dla mnie. :) Tym bardziej, że ojciec chętnie mi pomoże w lakierowaniu tegoż roweru.
Ciekawią mnie też duże zaczepy na tylnych rurkach skośnych, o TUTAJ. Do czego one służą? No i co z tym numerem ramy? Gdzie on może być? Nie mogę się go dopatrzeć...


Ta rama na zdjeciach to napewno jaguar i to ten wczesny..do roku 1972. Oska suporty oraz korby nieryginalne. To samo dotyczy nieoryginalnych misek suportu i kontrnakretki.

Oski kol oryginalne ale ta blasza oslona powala....jest od universala lub innego turystyka.
Oslona plastikowa przedniej zebatki to fantazja poprzedniego "urzydkownika"

[ Dodano: 2010-01-15, 20:54 ]

A po co Ci te dane? Mierzę odstęp pomiędzy widełkami i wychodzi 125mm.
Później tez wywnioskowałem, że ewentualnie mógłbym zeszlifować kliny. Lecz mam zamiar kupić chociaż jak najbardziej zbliżone do oryginału, bo ta druga korba jest oryginalnie zamocowana ładnie i trzyma naprawdę dobrze!

[ Dodano: 2009-11-30, 18:55 ]
Jeszcze jedno pytanie - czym najlepiej chemicznie wyczyścić rdzę ze śrub, nakrętek, gwintów, pedałów itp.? Fosol może być?


Wata stalowa z nafta (do kupienia w np Castoramie). Fosol rozpuszcza powloke galwaniczną...chyba ze ci nie zalezy.

#49 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 16 styczeń 2010 - 10:29

Dzięki za odpowiedź. :-) Czyli suport też nieoryginał... :-| Cóż, mało fabrycznych części zostało w tym rowerze. Chromu na widłach nie widać, wiec wnioskuję, że to taki Jaguar "przejściówka" - między tym szlachetnym na Campie albo Romecie a tym na Favorit z zaginanymi końcówkami rur haków tylnych. Dodge, powiedz mi, jakie jest prawdopodobieństwo, ze moja rama ma rury Reynolds 531?
Co do kół, to się jednak nie zgodzę, są raczej ze Sporta, bo kogoś na szytki nie było stać. Przednie to aluminiowa obręcze, ewentualnie piasta jest oryginalna, tylne ma inny wolnobieg (pierścień do odkręcania oraz wykończenie zębatek).
Druga sprawa - niemal nigdzie nie mogę znaleźć szytkowych kół, sadzę, że z tym będzie kłopot. :-? Czytałem jeszcze, że w Jaguarze/Huraganie były to obręcze radzieckie. Czy to prawda?
Sprawa z osłonką suportu dawno wyjaśniona - zbyt tandetnie było to zamocowane, aby było oryginalne. ;-)
Wata nie zniszczy mi chromu i gwintów? Zależy mi na tym, aby to wyglądało i by nakrętki łatwo wchodziły.
Aha i kawałek czasu temu próbowałem odkryć napisy papierem wodnym, ale jedynie doszedłem do cieniutkiej warstwy złotego metallic'u (fabryczny lakier?) i tyle - potem już tylko szlifowałem metal.
Jakby co, remont Jaguara zaczynam gdzieś w okolicach czerwca-lipca, bo mam problem z pieniędzmi.

#50 Dodge

Dodge
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądPoznan

Napisano 16 styczeń 2010 - 14:21

Twoja rama to rasowy jaguar... Do tego wielkie bydle pewnie rozmiar 590
Co do rurek reynoldsa to jak nie ma nalepki to moja wiedza sie konczy.

Na allegro sprzedaja drązony suport na rower/czesci/zabytkowe za 25 zl to sie zaopatrz.

Zloty kolor to jag jak "w morde jeza" Chrom pewnie jest na widelka z tylu i z przodu tylko poszukaj!!!

Obrecze szytkowe tez wpadaja na allegro ostatnio jakis kolo sprzedawal komplet !!!KÓŁ!! w ladnym stanie za 150zł

#51 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 16 styczeń 2010 - 18:55

Na allegro sprzedaja drązony suport na rower/czesci/zabytkowe za 25 zl to sie zaopatrz.

Chyba tego nie uczynię. Priorytetem jest dla mnie dość budżetowa renowacja na poziomie, choć niewykluczone, że może kiedyś stopniowo będę wyposażał go w starsze części, adekwatne dla tego roweru.
Za jakiś czas zajdę do garażu i obadam miejsca, gdzie powinny być chromy.

#52 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 17 styczeń 2010 - 00:08

Ja bym jednak dążył żeby rower miał części z epoki, jeśli ma być jak najbardziej oryginalny. W Twoim wypadku skłonny byłbym do zakupu oryginalnego drążonego suportu nawet jeśli miałby leżeć w szafie....


#53 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 17 styczeń 2010 - 01:40

Pomału, pomału. ;) Najpierw lakierowanie i nanoszenie napisów, odrdzewianie elementów, dokupienie sztycy z siodłem, smarowanie i tyle. ;-) Mam obawy, że malowanie to robota na marne - gdzieś już chyba pisałem, ze na poziomej rurce prawego haku mam ogromną zadrę po zakleszczonym łańcuchu. Musze obmacać, czy się wgniotło, czy tam tylko dziesiętne milimetra są. Jeśli to drugie, raczej będę zlecał reanimację ramy. A potem jeszcze raz malować... :-/
Części z epoki są przecież. :-P Wiele rzeczy jest nieco nowocześniejszych, taki np. suport różni się od oryginalnego niewiele większym ciężarem. Klamki, podkładka na kierownicę maja znaki pegaza. Na pewno jeżeli będą jakieś luźne pieniądze i chęci to kupię jak najwięcej oryginalnych części ZZR, oczywiście w granicach rozsądku (np. klamek nie będę kupował przez to logo ZZR, choć wiem, że wtedy byłby 100% oryginał).

#54 Dodge

Dodge
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądPoznan

Napisano 17 styczeń 2010 - 17:45

Lepiej jest kupic rower do rozbiorki niz pojedyncze czesci bo wtedy wychodzi duzo drozej.
Czesci do huragana i jaguara sa stale obecne na allegro i warto dac na wstrzymanie. Uwazajcie na goscia o nicku gabi z w-wy bo sprzedaje niepelnowartosciowy towar wlasnie z rozbiorek. Jest to moje doswiadczenie i innych allegrowiczów

#55 tr

tr
  • Użytkownik
  • 214 postów
  • SkądW-wa

Napisano 17 styczeń 2010 - 20:51

Oś korbowa w Jagu jest pusta, ale i delikatna, w moim po rozbiórce znalazłem pęknięcie w okolicy klina, które było bez objawowe, ale wygląda groźnie, piszę ku przestrodze - warto ten element wziąć pod lupę.

#56 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 31 styczeń 2010 - 09:25

To dam sobie spokój z osią drążoną. Ta moja, poza miskami i pełnym środkiem zbytnio nie odbiega od oryginału, a nie mam zamiaru za wszelką cenę przywracać oryginalność w każdym milimetrze , na dodatek kosztem bezpieczeństwa.

[ Dodano: 2010-01-31, 16:26 ]
Dodge, z chromami to niestety - pudło. Chwilę temu posiedziałem nieco nad tym i dojechałem papierem do warstwy tej złotej pseudo-perły na długości całego widelca i pod tym lakierem już jest tylko materiał ramy. Z tyłu podobnie z tym, że bardziej punktowo szlifowałem. Czyli mam Jaguara "przejściówkę", pozostaje mi tylko się upewnić, czy to na 100% Reynolds 531.

#57 Dodge

Dodge
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądPoznan

Napisano 31 styczeń 2010 - 19:49

Nie traktuj ramy papierem jesli chcesz znalezc galwanike. Zanurz rame i widelec w ługu (np. srodek do udrazniania rur "kret") Farba rozpusci sie

Wyjatek stanowia farby syntetyczne jak nitro albo akryl

#58 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 14 luty 2010 - 17:06

Zanurzałem na krótko fragmenty i... nic. Podrapałem trochę złotego na widelcu i tam, gdzie był lakier jest czysty metal, który kompletnie nie przypomina polichromu, a gdzie rdza tam ona została. Zresztą dziwne by było, gdyby w fabryce kładli złoto na chrom. Bo lakier jest na całej długości wszelakich widełek i widelców.
Dodge - przyjrzyj się fotkom niektórych Jaguarów na allegro. Swego czasu był taki żółty (nazwa aukcji "Jaguar polski bcm") z oryginalnymi napisami i właśnie chromu nigdzie nie miał. O ile pamiętam, to rurki przy siodle nie były zagięte (no właśnie, czy na 100%?).
Przy okazji zauważyłem pęknięcie jednego ostrza widelca, ale to nie problem heftnąć. ;-) Tym ojciec się zajmie, malowaniem zapewne też, gdyż z takimi rzeczami mogę mieć duże problemy.

#59 Dodge

Dodge
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądPoznan

Napisano 24 luty 2010 - 13:58

No cóz...

Zagiete rurki to dla mnie 100% huragan. Obciete rurki przy siodle to jaguar.
Romet w koncu zaczal walic w konia oferujac huragany jako jaguary. Normalna komunistyczna praktyka teraz tez stosowana :-))))

Sadzilem ze twoj jag to jakis staroc z lat 60tych wiec znalezeinie chromu to rzecz normalna dla tego rocznika.

Jesli nie to i tak szczescie ze jeszcze masz obciete rurki na nie zagiete:-P

Widelca by nie spawal tylko szukal nowej sztuki...czesto bywaja na allegro.

#60 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1284 postów
  • SkądRumia

Napisano 24 luty 2010 - 14:17

Też tak podejrzewałem, że Jaguar z zagiętymi rurami to przemalowana rama Huragana. Tragedia, rzeczywiście w jednym z tematów to masz rację - to był już Jaguar dla przodowników udoju. :-/ Taki marketing w latach 70? Trochę dziwna sprawa...
Myślę, że każda wersja bez zagięć może być z Reynolds 531, ale jak to u licha sprawdzić? Jakiś pomysł?
Sam widelec, jak wiadomo składa się z ostrzy, rurek zwężających się ku dołowi, korony i rury górnej. U mnie pękł sam spaw pomiędzy ostrzem a rurą. Sądzę, że warto go zrobić, gdyż to jest miejsce, gdzie fabrycznie na pewno był spaw bądź lut. ;) Gorzej, jakby pękło np. w połowie rury.
W zakończonych aukcjach bodajże jeden prawdziwy Jaguarowy/Huraganowy widelec w przeciągu 3 miesięcy. :roll: Poczekamy, zobaczymy. Do wakacji dużo czasu. :mrgreen: Bo wcześniej raczej się za niego nie zabiorę. :cry:



Dodaj odpowiedź