Skocz do zawartości


Zdjęcie

Charakterystyka firm produkujących szosówki


350 odpowiedzi w tym temacie

#21 750519

750519
  • Użytkownik
  • 147 postów
  • SkądKraśnik

Napisano 02 wrzesień 2009 - 21:16

Witam
A może coś wiecie o firmie Lapierre ?
Pozdrawiam.

#22 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 02 wrzesień 2009 - 22:14

Witam
A może coś wiecie o firmie Lapierre ?
Pozdrawiam.

W testach prowadzonych przez rowerowe czasopisma niemieckie rowery Lapierre osiągają rewelacyjne oceny.

Stas

#23 robin

robin
  • Użytkownik
  • 77 postów
  • Skądkraków

Napisano 03 wrzesień 2009 - 08:42

Włoska firma Cinelli - może Ktoś ją zna!? Ja posiadam taką ramę i to jest właśnie przede wszystkim firma produkująca sprzęt szosowy! Posiada kilkudziesięcioletnią tradycję.

#24 szudri

szudri
  • Użytkownik
  • 154 postów
  • SkądBydgoszcz

Napisano 04 wrzesień 2009 - 18:22

No właśnie wszystkie popularne firmy ram szoswych są opisane ale jeszcze nikt nie opisał francuskiej firmy Lapierre . Więc krótko i na temat opisze to co wiem z mediów;
Lapierre - marka jak w cześniej pisałem pochodzi z Francji wszystkim wiadomo wilka pętla. Można obejrzeć tylko w telewizji podczas zawodów ProTour, rama jest pęknie wykonana poprostu poezja, cienkie przekroje rurek widelca i szlifowane spawy.Sztywność konstrukcji z powodzeniem wystarczy równierz do sprintów ten fakt zawdzieńczamy lekkiemu slopingowi ramy.
Dystrybutor: Poręba.carrera.pl
I dodam że jest bardzo popularna w Europie bo wiadomo jak Staś wcześniej opisał ma wysokie noty. Więc kto posiada Lapierre może być dumny z dobrego zakupu. ;-)

#25 wunderfaust

wunderfaust
  • Użytkownik
  • 451 postów
  • Skądz neta

Napisano 04 wrzesień 2009 - 19:30

moje wrażenia są takie. kross czy merida... jeden pies. każda rama może pęknąc. płacisz za kasę wydaną na marketing przez producenta i so called "renomę". kross dla mnie to ewenement :-? Nie wiem jak oni dostają komponenty ze stać ich na takie ceny. ICh ramy wyglądają tak że bielma mozna dostać od pierwszego spojrzenia ale czy "łone" aż tak bardzo "gorszejsze" od meridy czy średniego gianta to głowy za to uciąc sobie nie dam. na pewno kross chodzi jako sprzęt dla bidaków lub ludzi z marnym gustem rowerowym ale czy wytrzymałość tych ram jest aż tak słaba jak renoma? Wątpię?
Kelys? Słowacka firma niewiele różniąca sie od polskich kross, unibike czy poczciwy pomorski arkus. Ot, klient inny i produkt inny. Swego czasu słyszałem mnóstwo niepokojących newsów o ich ramach - ale raczej o tych najlżejszych węglowo-aluminiowych.
nie dalej jak wczoraj miałem do dyspozycji rower dumnej marki travers made by makro. może to i zły przykład ale waliłem w niektore miejsca młotem pięciokilowym w celu odkręcenia niektórych nakrętek składanych przez jakże wykwalifikowanych i kompetentnych serwisantów zespołu Makro S.A którym do głowy nie przyszło aby dac smar do łozysk sterowych. Z dumą oświadczam iz rama procedurę odkręcania zardzewiałych sterów zniosła z honorem. NIe wiem czy zniosłaby to moja włoska kolarka.
reszta niewiele rózniła się od roweru typu Wheeler czy merida w najtańszej wersji roweru cross.

#26 fan911

fan911
  • Użytkownik
  • 280 postów
  • SkądŁódź / Łowicz

Napisano 04 wrzesień 2009 - 20:10

wunderfaust - racja. Też wychodzę z założenia, że w większości przypadków o cenie decyduje marketing a nie jakość produktu. Niestety.

Bo rower szosowy jest jak sportowe auto. Liczy się znaczek na masce i prestiż. Pewnie zaraz oburzą się osoby twierdzące, że najważniejsza jest jazda, nie sprzęt, bla, bla, bla... Ale lepiej mieć lepszy sprzęt niż gorszy :-P

W końcu po to człowiek pracuje, dorabia się... Żeby go było stać na coraz lepsze, bardziej ekskluzywne i niedostępne rzeczy. Dlatego mój kolejny rower będzie miał super-logo na ramie, czy włoskie, czy amerykańskie to się jeszcze okaże :lol:

#27 Karbon

Karbon
  • Użytkownik
  • 1876 postów
  • SkądŁódź

Napisano 04 wrzesień 2009 - 20:49

o ich ramach - ale raczej o tych najlżejszych węglowo-aluminiowych.

Karbonowe ramy stosowane przez Kellys'a to nie ich produkt bo Kellys sam nic nie produkuje. Montownia na Europę jest na Słowacji, natomiast ramy alu spawają na Tajwanie. Karbonowe to również tajwański produkt - kształt niektórych rur identyczny jak w kilku innych niby "markowych" ramach.
Kellys, Merida, itd. - mam w głębokim poważaniu marki i ich produkty, które podlegają posezonowych przeceną 15, 20, 25%. Takie rowery mają marną wartość w porównaniu z ceną końcową - sam sprzedaje Kellys'y więc wiem.
Sprzęt wysokiej klasy nie podlega takim bzdurą jak posezonowa wyprzedaż.

#28 korkus83

korkus83
  • Użytkownik
  • 121 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 04 wrzesień 2009 - 21:04

topowe firmy zazwyczaj kreują nowe rozwiązania i je patentują, inni kupują te patenty i produkują a jeszcze inni mogą produkować bez potrzeby zakupu jakiegokolwiek patentu.

Ktoś przecież wymyślił np. stery a-head, cieniowane ramy alu i sam karbon za który krzyczą sobie grube tysiące, piasty DT z zapadkami i inne...

#29 korkus83

korkus83
  • Użytkownik
  • 121 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 04 wrzesień 2009 - 21:11

Sprzęt wysokiej klasy nie podlega takim bzdurą jak posezonowa wyprzedaż.


Ja Lapierrda kupiłem z wielkiej wyprz u Poręby...no chyba, że Lapierre jest w niższej klasie ;-) wyjątki się zdarzają.

#30 xanavi

xanavi
  • Użytkownik
  • 136 postów
  • SkądStarachowice

Napisano 04 wrzesień 2009 - 21:20

Dorzuce
TIMEy: jedyny producent który w całości robi ramy karbonowe w europie (francje), prosukują własny karbon, cała reszta oprócz Treka OCLV to Chiny i Tajwan. Przez to że nie robią ich azjaci za miske ryżu sa cholernie drogie. No ale taki RXR Ulteam BBox lub VIP mnie powala, jak na razie pozostaje w sferze marzeń z ceną prosto z kosmosu
http://www.wrenchsci...kes/Frames.html

#31 mama

mama
  • Użytkownik
  • 173 postów
  • Skądswietokrzyskie

Napisano 04 wrzesień 2009 - 21:41

time ma jedna niesamowita rzecz...http://www.cyclesuperstore.ie/shop/pc/viewContent.asp?idpage=120

a co do przecen to np R3SL w Niemczech jeszcze niedawno dało sie wyrwać 25%

#32 wonka2805

wonka2805
  • Użytkownik
  • 99 postów
  • SkądBielsko-Biała, Tychy

Napisano 05 wrzesień 2009 - 10:17

a propos Kellysów: jeżdżę na 5.93 z 2006 roku i na początek taki sprzęt był aż zbyt dobry. Po kilku sezonach zaczynam dostrzegać mankamenty całej konstrukcji. Jedyne do czego nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń to przedni widelec - zwarcie trzyma się drogi i dość dobrze tłumi. Rama - przy większych prędkościach można darować sobie wchodzenie w ostre zakręty; konstrukcja się chwieje i można odnieść wrażenie, że to rower kontroluje tor jazdy a nie sama pozycja kolarza. Kolejny mankament to fakt, że po ostrzejszej eksploatacji w obecnym sezonie dorobiłam się lekkiego wygięcia tylnych widełek - gołym okiem niedostrzegalne ale przy n-tej próbie centrowania koła, miły pan w warsztacie uświadomił mnie w czym leży problem. Efekt- jakaś tam podkładka na tylne koło i marzenia o nowej ramie.

ooo jeszcze jedno - kierownicy też bym nie zmieniła! świetnie leży mi w dłoni i to we wszystkich chwytach.

A teraz marzy mi się na przyszły sezon rower na ramie Cannondale bądź Ridley. Macie coś w ich temacie do powiedzenia?

#33 daroq

daroq
  • Użytkownik
  • 107 postów
  • Skądkraków/warszawa

Napisano 05 wrzesień 2009 - 15:03

A czemu nikt nic nie napisał o Cervelo?

#34 Plejstocen

Plejstocen
  • Użytkownik
  • 170 postów
  • SkądSilesia

Napisano 05 wrzesień 2009 - 15:24

A czemu Ty nie napisałeś?



Ten temat powinien brzmieć raczej 'Obiegowe opinie o markach rowerów szosowych'.

#35 daroq

daroq
  • Użytkownik
  • 107 postów
  • Skądkraków/warszawa

Napisano 05 wrzesień 2009 - 15:45

Nie lepiej byłoby pisac o konkretnych modelach, a nie tak z rozpędu o całej marce?
BMW jest dla buraków, a Mercedes dla taksówkarzy.

#36 wunderfaust

wunderfaust
  • Użytkownik
  • 451 postów
  • Skądz neta

Napisano 05 wrzesień 2009 - 15:55

A teraz marzy mi się na przyszły sezon rower na ramie Cannondale bądź Ridley. Macie coś w ich temacie do powiedzenia?


no cóż tu dużo mówić. życzę ci abyś zrealizowała takie marzenie po prostu. Obaj producenci zacni. Na przekór sobie wziałbym pewnie Ridley'a :mrgreen: . Canona zostaiłbym sobie na zaś.

#37 Karbon

Karbon
  • Użytkownik
  • 1876 postów
  • SkądŁódź

Napisano 05 wrzesień 2009 - 16:20

A czemu nikt nic nie napisał o Cervelo?

Przyjedź do Łodzi i spytaj Krzyśka Sujkę :D Bluźni na nie jakie to jest g****. U niego w warsztacie wisi jedna połamana SLC SL.
A na poważnie to jedne z najlepszych ram.
wonka2805, sama się chyba nie wygięła?
Cannony są ciężkie, ale sztywne i pewne. Jedne z najbardziej długowiecznych ram jakie znam. Kumple jeżdżą jeszcze na pierwszych aluminiowych Cannonach jakie wyszły na rynek.
Ridley ceni swoje ramy wysoko, ale ma do tego podstawy. Ridley i Merckx to genialne ramy belgijskich konstruktorów.

#38 jarek996

jarek996
  • Użytkownik
  • 645 postów
  • SkądMALM

Napisano 05 wrzesień 2009 - 18:36

XANAVI ; troche przesadzasz .... Wiekszosc ram ( markowych ) produkowanych jest na TAJWANIE , ale na pewno nie za miske ryzu ( bylem , widzialem ; zawsze maja jakas wkladke :-D ) ! Tajwan technologicznie stoi wyzej jak wiekszosc Europy . Popatrz na WSZYSTKO ( lub prawie wszystko ) co kupujesz : aparaty fot., sprzet HI-FI , RTV i mase innych rzeczy. Obiegowa opinia , ze NAJLEPSZE na swiecie jest to co wymysla Europejczycy , a wyprodukuja Japonczycy jest juz nieaktualna. Trzeba to rozszerzyc o kilka krajow na Dalekim Wschodzie.... W naszej " rozsocjalizowanej " Europie , gdzie rzadza zwiazki zawodowe trudno ( na szczescie ;-) ) zrobic cos taniej . Placimy Tajwanczykom malo za ramy , ale mamy czas w weekendy pojezdzic na rowerze !!! A tam na odwrot :mrgreen: A co do ram LOOKA , to popatrz na ceny i zrozumiesz co znaczy ROBIC cos w Europie

#39 Karbon

Karbon
  • Użytkownik
  • 1876 postów
  • SkądŁódź

Napisano 05 wrzesień 2009 - 19:31

A mnie boli, że karbonowe ramy produkowane w Chinach i na Tajwanie kupujemy za 2500-3500 zł, a za tą samą ramę kupiona na licencji przez dużą firmę rowerową i po namalowaniu ich nazwy płacimy za tą samą ramę 2x tyle.
W najlepszym przypadku ramy są robione w Europie na rurach Dedaciai robionych w Azji i sprzedawane jako np. włoskie. Nie żeby mi to przeszkadzało bo skoro firma np. Colnago produkuje swoje ramy (poza Extreme Power i chyba C50, które sa robione w Italii) w Azji to gwarantuje najwyższą jakość, jest pewna materiałów i technologii.
Na szczęście żaden producent nie wciska kitu takiego jak firmy zegarmistrzowskie, że zegarki zrobione w Azji posiadające szwajcarską baterię Renata posiadały nadruk "Swiss made". Teraz UE ograniczyło to jawne oszustwo i nadruki zmieniły się na "Swiss MVP", czyli "części szwajcarskie".

#40 kubano

kubano
  • Użytkownik
  • 936 postów
  • SkądCzechowice-Dziedzice

Napisano 05 wrzesień 2009 - 19:53

Karbon, Z tymi zegarkami jest prawdą. Mam wujka co kupił dwa lata temu originalny w Szwajcari zegarek Swatch za chyba 400zł i się już popsuł.



Dodaj odpowiedź