Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zbicie Wagi


172 odpowiedzi w tym temacie

#21 Arkt0s

Arkt0s
  • Użytkownik
  • 177 postów

Napisano 01 lipiec 2015 - 10:33

1 piwo 25 gram czystego alkoholu  1g alkoholu  7kcal czyli 25x7= 180kcal

1 kieliszek wódki 50 ml 40 proc  20 g alkoholu czyli 150 kcal 

czyli jednak kalorie są



#22 Grzesiekkry

Grzesiekkry
  • Użytkownik
  • 199 postów
  • SkądSułkowice/Chynów

Napisano 01 lipiec 2015 - 10:52

1 piwo 25 gram czystego alkoholu  1g alkoholu  7kcal czyli 25x7= 180kcal

1 kieliszek wódki 50 ml 40 proc  20 g alkoholu czyli 150 kcal 

czyli jednak kalorie są

 

Nie samym sportem człowiek żyje :)  Dajta spokój  temu alkoholowi :P Jak ciągle żłopie piwsko to i tak nie przestanie, z żarciem prostsza sprawa. Myślę że każdy sam sobie zdaje sprawę w czym ma problem, zwłaszcza ludzie z wyraźną nadwagą, pomijam jakieś kliniczne przypadki. Ja ze 122kg do 100 zjechałem w rok, dalej zabrakło siły a przede wszystkim chęci do życia light o suchym pysku. Można powiedzieć że to świadomy wybór.



#23 Gosc_gocu_*

Gosc_gocu_*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2015 - 11:26


czyli jednak kalorie są

 

Ale organizm ich nie wykorzystuje, jezus... przecież napisałem.

 

Już widzę jak żywisz się samym alkoholem...



#24 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 944 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 01 lipiec 2015 - 11:35

Proponuję benzyną - 10 kcal na gram. :P Lepiej niż tłuszcz!



#25 FOBOS

FOBOS
  • Użytkownik
  • 319 postów
  • SkądReykjavík

Napisano 01 lipiec 2015 - 17:47

__________________184cm i 93kg, kochanego ciałka nigdy nie za wiele  ^_^  Dobrze się czujesz to nie zbijaj (efekt jojo), zamień na mięśnie, ważne aby waga była stała.



#26 kryszy

kryszy
  • Użytkownik
  • 51 postów

Napisano 02 lipiec 2015 - 06:51

Jeśli chodzi o samopoczucie to czuję się dobrze, ale ze sobą czuję się źle ;] (zabrzmiałem jak kobieta;] ). Ja nie chcę przykoksować tylko chcę się pozbyć brzucha :) (bo tam głównie mi tłuszcz się zbiera). Zresztą nawet jak bym zamienił tłuszcz na mięśnie to nadal pojawi się problem na podjazdach bo po prostu będę za ciężki :) Domyślam się, że jak bym się pozbył nawet tych 10kg tłuszczu to różnica była by kolosalna.

No i dość istotna sprawa, nie mogę sobie pozwolić przy takiej wadze na zakup niektórych rzeczy do roweru :) patrz np. koła które często mają ograniczenia wagowe.

 

Na ten moment zrezygnowałem w lipcu z piwa, rzeczy do piwa;] i śmieciowego żarcia. Zamiast bułek staram się mieszać sobie sałatki do pracy. Zobaczymy czy będzie jakiś efekt na początku sierpnia:) 

PS: Może ktoś rzucić jakimś pomysłem na sałatkę do pracy?;]



#27 Prozor

Prozor
  • Użytkownik
  • 3843 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 02 lipiec 2015 - 07:22

Przepisy na sałatki znajdziesz w sieci ;-).

Aha - nie rezygnuj z oleju, może być "zamiennik" w postaci tłustych ryb morskich (wędzonych) w sałatce. Kaloryczność, kalorycznością, ale tłuszcz w pożywieniu nie dość, że jest niezbędny (z umiarem, rzecz jasna), to jest nośnikiem smaku i sytości. Czyli możesz zjeść dużą michę bez łyżki oleju i 1/3 z łyżką oleju, a subiektywne wrażenie najedzenia się będzie podobne.

Polecam podgryzanie warzyw jako przekąsek gdy dopada nagła potrzeba zjedzenia czegoś poza normalnym rytmem posiłkowym (czyli co 3h). Gryzienie świeżej marchewki, kalarepki itd. wymaga czasu, dostarcza błonnika, witamin, soli mineralnych itd. a zaspokaja potrzebę zjedzenia czegoś równie dobrze jak rzucenie się na ciasteczka, jednocześnie jest o wiele bardziej zdrowe.


  • patolog lubi to

Focus Izalco ::::Powered by SRAM REDTM      24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png STRAVA 24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png    GarminConnect.png

                                                                                                                       Grupa Forum na Garmin Connect


#28 Prozor

Prozor
  • Użytkownik
  • 3843 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 21 sierpień 2015 - 09:24

Odświeżę temat.

Zabrałem się za redukcję mojej wagi. Nie to, że gruby jestem, jednak zauważyłem dość niepokojące zjawisko: więcej jeżdżę (spalam kalorii), ale waga nie tylko nie spada, ale nawet się zwiększa. Na początku roku waga 71, w maju spadła do 68 kg, ale w lipcu do początku sierpnia znowu wzrost do prawie 70 kg. Zawartość tkanki tłuszczowej wg analizatora tanity to co prawda nie dużo, bo niecałe 15% ogólnie (tryb sportowca, w trybie standard +5%), co ciekawe największe nagromadzenie to tułów (tu zaskoczenia nie ma) no i... nogi (uda właściwie?).

Tak więc powstało pytanie gdzie leży źródło problemu? Spalanie dobre, czyli pewno podaż za duża?

 

Problem w tym, że o ile lubię cyferki, to zawsze mnie odrzucało liczenie kalorii itd. No bo jak to robić? Okazało się, że obecnie jest to całkiem proste. Parę razy zerkałem w connect garmina na bilans kalorii, ale otrzymywałem informację, że wymagane jest konto w Myfitnesspal - dalej sceptyczne podejście, bo co, mam tam wpisywać każdy produkt i wyliczać ile miał węglowodanów, białek, tłuszczów, kalorii? Okazało się, że tak źle nie jest. Wręcz przeciwnie - liczba użytkowników serwisu jest na tyle duża, że prawie wszystko co jest na rynku do kupienia jest już wprowadzone do bazy danych. Niekiedy wielokrotnie i trzeba wybrać najlepszą opcję, bo jednak większość ma tylko to co na etykietce produktu...

Ok, czyli bazą problemu nie ma, ale latać z komputerem/tabletem i to wpisywać? Też bez sensu, nie? No właśnie - serwis posiada aplikacje mobilne dla iPhone, iPad, Android, Windows, dzięki czemu problem wyboru i wpisu produktów znacznie upraszcza się: wystarczy zeskanować kod paskowy i już. Oczywiście dla produktów bez kodu (np. warzywa) trzeba wpisać ręcznie nazwę i wybrać to co nas interesuje. Pozostaje tylko wybrać właściwą jednostkę wagi i ilość - tu jednak na ogół będzie niezbędna waga, no chyba, że produkt jest sprzedawany i zużywany w opakowaniach jednostkowych np. kupujemy coś o wadze netto 300g, jemy połowę - określenie wagi nie sprawia wtedy problemu.

 

Dodatkowo dochodzi rejestracja aktywności fizycznych i tu też można albo ręcznie wpisać, albo zdać się na automat np. połączyć się z serwisem connect garmina lub kilku innych. Pomocne będą również opaski rejestrujące aktywność np. ja zaopatrzyłem się w vivofit 2.

 

Pozostaje jedynie określić cel i konsekwentnie realizować. Oczywiście jeśli założyło się np. limit 1800 kalorii przy umiarkowanym wydatku energetycznym, to przy spaleniu dodatkowym 2 tysięcy nie można dopuścić do nadmiernego deficytu kalorycznego. Należy również zadbać o właściwą ilość białek/tłuszczów itd, ale w tym również statystyki programu/serwisu nam pomogą.

 

Po narzuceniu rygoru dietetycznego w ciągu niecałych 3 tygodni zredukowałem masę ciała o 2kg, ogólny % tłuszczu spadł do 12,5%. 

 

Ogólny wniosek: żre się za dużo, tak mniej więcej 2x to i nic dziwnego, że pomimo sporego wydatku energetycznego ciężko zrzucić nadmiarowe kilogramy.


Focus Izalco ::::Powered by SRAM REDTM      24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png STRAVA 24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png    GarminConnect.png

                                                                                                                       Grupa Forum na Garmin Connect


#29 nick

nick
  • Użytkownik
  • 1919 postów
  • Skądkrakow

Napisano 21 sierpień 2015 - 09:59

To prawda, jem za dużo. Może sama waga /u mnie 69 przy 173cm i wieku 68/ nie jest kosmiczna, ale największym problemem jest rozkład tkanki tłuszczowej. Niestety brzuch i tzw boczki. Pewnie mnie zachęcicie do robienia brzuszków :roll:  pozdr



#30 kryszy

kryszy
  • Użytkownik
  • 51 postów

Napisano 21 sierpień 2015 - 10:01

Dokładnie Prozor ja też dzięki MyFitnessPall ogarnąłem, że spożywałem o wiele za dużo. Człowiekowi wydaje się, że wcale tyle nie je ale jak się policzy kaloryczność niektórych produktów (np. bułka pszenna z żółtym serem i jajkiem) to można się za głowę złapać. Druga sprawa, zacząłem zwracać uwagę na to co jem. Zamiast ciastek czy ciasta u znajomych na kawie wolę sobie wciągnąć banana albo jabłko.

 

Efekt jest bardzo duży, zakładając ten temat ważyłem 93kg, wczoraj moja waga wskazała 84,5kg. Musiałem wymienić całą garderobę, zszedłem z rozmiaru XL do M. Wydaje mi się, że jeszcze ok. 6kg i moja waga będzie bardzo dobra, a co za tym idzie, będę mógł o wiele lepiej przygotować się na następny sezon :)

 

Można? Można :P


  • Prozor lubi to

#31 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 553 postów
  • SkądGdynia

Napisano 21 sierpień 2015 - 10:01


Polecam podgryzanie warzyw jako przekąsek gdy dopada nagła potrzeba zjedzenia czegoś poza normalnym rytmem posiłkowym (czyli co 3h).

 

Niektóre szkoły odchodzą od tak sztywno narzucanych norm rytmu posiłkowego. I chociaż nie chodzi mi o tutaj o diety typu "paleo", to jednak odwoływują się one do czasów, w których człowiek jadł nieregularnie. Ostatnio gdzieś przeczytałem, że robiono badania, w których przy założeniu konsumowania tej samej ilości kalorii jedna grupa przyjmowała je regularnie w dość krótkich odstępach czasu, a druga dużo rzadziej. Jak się okazało większy efekt spadku masy ciała miała druga grupa.
W zasadzie chyba najrozsądniej jest jeść po prostu wtedy, gdy czuje się głód i nie żreć ponad miarę :)



#32 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1993 postów
  • SkądKraków

Napisano 21 sierpień 2015 - 10:51

. I chociaż nie chodzi mi o tutaj o diety typu "paleo", to jednak odwoływują się one do czasów, w których człowiek jadł nieregularnie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że człowiek pierwotny był właśnie tak zaprogramowany, żeby się zatłuścić jak najbardziej :D (ładniej mówiąc - zgromadzić wystarczające zapasy)


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#33 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 553 postów
  • SkądGdynia

Napisano 21 sierpień 2015 - 12:12

Z tego co czytałem, to raczej nie miał szansy się otłuszczać (patrz: afrykańskie plemiona czerpiące pożywienie ze zbieractwa i łowiectwa - chude szczapy). Panował raczej permanentny głód, dodatkowo miał bardzo dużo ruchu związanego ze zdobywaniem pokarmu i walczyć musiał z chłodem (co też wymaga dużej ilości kalorii). Na dodatek, zanim zaczął uprawiać zboża, jadł stosunkowo niewiele węglowodanów. Dominowało białko, trochę tłuszczu - mięso dzikich zwierząt było i jest dużo mniej tłuste niż dzisiejsze hodowlane stejki.:)



#34 rowerowyninja

rowerowyninja
  • Użytkownik
  • 523 postów
  • Skądpodlaskie

Napisano 21 sierpień 2015 - 12:55

Ergo najlepiej jechać na diecie wegańskiej umiarkowaną ilość węgli biorąc z otrebów, fosolowych i kasz. Spadek wagi gwarantowany.

#35 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5571 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 21 sierpień 2015 - 13:35

Niedobór żywności kilka tysiącleci temu to jedno. Ale drugie to to, że żywność nieprzetworzona wchłania się znacznie wolniej (nie powoduje tak gwałtownych skoków glikemii, które kolosalnie przyśpieszają lipogenezę), a poza tym dużo bardziej syci, więc zwyczajnie nie chce się nam podjadać po takim posiłku - zwyczajnie "nie mamy miejsca".

Kto nie wierzy, niech zje np. 500 kalorii w postaci płatków owsianych i na drugi dzień w postaci płatków kukurydzianych, o chipsach nie wspominając.
rowerplus-logo-2.png

#36 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1993 postów
  • SkądKraków

Napisano 21 sierpień 2015 - 14:59

Z tego co czytałem, to raczej nie miał szansy się otłuszczać (patrz: afrykańskie plemiona czerpiące pożywienie ze zbieractwa i łowiectwa - chude szczapy). Panował raczej permanentny głód, dodatkowo miał bardzo dużo ruchu związanego ze zdobywaniem pokarmu i walczyć musiał z chłodem (co też wymaga dużej ilości kalorii). Na dodatek, zanim zaczął uprawiać zboża, jadł stosunkowo niewiele węglowodanów. Dominowało białko, trochę tłuszczu - mięso dzikich zwierząt było i jest dużo mniej tłuste niż dzisiejsze hodowlane stejki. :)

Każde zwierzę jest tak zbudowane żeby odłożyć zdobytą energię na lepsze czasy. Każde - i człowiek, i pies, i mors, i karp.

Najłatwiej się o tym przekonać, obserwując rybki w akwarium, którym pykło się zbyt dużo jedzenia ;)

To, że afrykańskie plemiona to chudzielce, nie znaczy że się nie otłuszczają, tylko że brak im pożywienia.

A ten mechanizm jest korzystny dlatego, że kiedy przez długi czas nie ma pożywienia, lepiej startować z pozycji grubasa, niż być chudym (lub nawet coś pośrednio) i nie dożyć momentu kiedy znowu znajdzie się coś do żarcia.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#37 shmoo

shmoo
  • Użytkownik
  • 762 postów
  • SkądBrzeg, Wrocław, Bytom

Napisano 22 sierpień 2015 - 15:23

Jak masz poważny problem to szukaj lepiej porady u (dobrego!) dietetyka. Nie ma uniwersalnej diety ani sposobu na schudnięcie jak tu co niektórzy próbują udowodnić, nie mając pojęcia o dietetyce. Jak twój problem nie jest poważny to staraj się dotrzeć do materiałów tworzonych przez dietetyków i obserwować jak reaguje organizm a nie szukając pomocy na forum. Chyba że chcesz się szybko zniechęcić stosując wydumane sposoby.
 
Każdy organizm reaguje inaczej na produkty. Bez porządnych badań (nazwijmy to pacjenta) podawane tu porady można sobie włożyć tam gdzie światło nie dochodzi, tak samo jak liczenie kalorii czy częstotliwość spożywanych posiłków.
 

Niektóre szkoły odchodzą od tak sztywno narzucanych norm rytmu posiłkowego. I chociaż nie chodzi mi o tutaj o diety typu "paleo", to jednak odwoływują się one do czasów, w których człowiek jadł nieregularnie. Ostatnio gdzieś przeczytałem, że robiono badania, w których przy założeniu konsumowania tej samej ilości kalorii jedna grupa przyjmowała je regularnie w dość krótkich odstępach czasu, a druga dużo rzadziej. Jak się okazało większy efekt spadku masy ciała miała druga grupa.


Tu bym się zgodził z puchatym.



#38 kobrys

kobrys
  • Użytkownik
  • 1576 postów
  • SkądKraków/Częstochowa

Napisano 22 sierpień 2015 - 18:16

Niektóre szkoły odchodzą od tak sztywno narzucanych norm rytmu posiłkowego. I chociaż nie chodzi mi o tutaj o diety typu "paleo", to jednak odwoływują się one do czasów, w których człowiek jadł nieregularnie. Ostatnio gdzieś przeczytałem, że robiono badania, w których przy założeniu konsumowania tej samej ilości kalorii jedna grupa przyjmowała je regularnie w dość krótkich odstępach czasu, a druga dużo rzadziej. Jak się okazało większy efekt spadku masy ciała miała druga grupa.

 

Naukowcy mają tendencję do udowadniania swoich tez nie patrząc na inne rzeczy.

Równie dobrze mógł nastąpić większy spadek wagi, który mógł być spowodowany spadkiem mięśniowym.


  • Greek lubi to

#39 shmoo

shmoo
  • Użytkownik
  • 762 postów
  • SkądBrzeg, Wrocław, Bytom

Napisano 22 sierpień 2015 - 19:08

Naukowcy mają tendencję do udowadniania swoich tez nie patrząc na inne rzeczy.

Równie dobrze mógł nastąpić większy spadek wagi, który mógł być spowodowany spadkiem mięśniowym.

No super argumenty, nie ma co.

 

Tą teorie wiąże się z poziomem insuliny która przy częstym podjadaniu utrzymuje się stale na wysokim poziomie i wpływa na gospodarkę tłuszczami. Hasło "teoria insulinowa"



#40 kobrys

kobrys
  • Użytkownik
  • 1576 postów
  • SkądKraków/Częstochowa

Napisano 23 sierpień 2015 - 09:30

No super argumenty, nie ma co.

 

Tą teorie wiąże się z poziomem insuliny która przy częstym podjadaniu utrzymuje się stale na wysokim poziomie i wpływa na gospodarkę tłuszczami. Hasło "teoria insulinowa"

Chętnie bardzo poczytam o teorii insulinowej - treści jednak w internetach jest całkiem sporo - polecisz którąś konkretnie bo kilka artykułów wygląda jak pisane na zamówienie?

 

Gdyby to sam tłuszcz był naszym problemem... niestety nie jest.

 

Liczne badania naukowe wykazały (wielokrotnie weryfikowane):

- żeby przyswoić 1 gram białka organizm potrzebuje około 4 gramów węglowodanów, których rolą właśnie jest transport i wprowadzenie.

- żeby rozbić wiązania tłuszczowe w organizmie i uwolnić energię potrzebne też są węgle - w przeciwnym wypadku organizm sięgnie po białka

- węglowodany proste w postaci glukozy odpowiadają za dostarczanie energii mózgowi - czas życia cukrów prostych jest niezwykle krótki w naszym ciele - stąd potrzeba ciągłego dostarczania ich małymi porcjami.

 

Doświadczeni sportowcy rozumieją siłę Gainera, a tak rzadko sięgają po izolat białka (tylko uzupełnienie braków w diecie).

Natomiast tutaj amatorzy (zwłaszcza sezonowi kulturyści) sięgają po izolaty nie rozumiejąc zagadnienia.

 

Hasło zbilansowana dieta - zawsze mówi o unikaniu cukrów prostych, a przyjmowaniu odpowiedniej ilości węglowodanów o niskim IG.

 

Nie chcę się z Tobą kłócić, ale dyskutować - zgłębiać swoją wiedzę i konfrontować wiedzę z innymi - tylko tak jesteśmy w stanie się rozwijać :)





Dodaj odpowiedź