Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak Namówić Żonę Na Kolarstwo?


87 odpowiedzi w tym temacie

#21 roweras88

roweras88
  • Użytkownik
  • 698 postów

Napisano 22 październik 2015 - 10:18

Ja bym pojechał z grubej rury: wg najnowszych badań amerykańskich naukowców jazda na rowerze sprawia,że nie robi się cellulit ;)



#22 tessio

tessio
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 22 październik 2015 - 10:21

Powiedz, że kolega będzie jeździł z wami B)

 

cipollini_mario.jpg

 

 


  • Greek i RAFA.S lubią to

#23 bicicleta

bicicleta
  • Użytkownik
  • 364 postów
  • SkądRadom

Napisano 22 październik 2015 - 10:29

Genialna rada, jeśli nie jeździ prawie w ogóle, to zapisać ją na zawody do jazdy w peletonie :) To chyba najkrótsza droga do gleby nie z własnej winy i zniechęcenia się na dobre.

 

Zatem pierwszym razem ustawiamy małżonkę na starcie na końcu peletonu, gdzie od razu pojedzie swoim tempem. Następnym razem to już jak będzie chciała, bo niekoniecznie już z końca.

Nie należy przesadzać z ostrożnością i obawami przed kraksą, zalecam udział w amatorskich wyścigach, gdzie czasem start jest nawet w grupach 10-15 osobowych, a nawet start w wyścigu Masters z końca grupy dla takiej osoby będzie bezpieczny. Kiedyś musi być ten 1-szy raz. Czynniki estetyczne,itp.w takiej sytuacji oczywiście mają swoje znaczenie dla obu płci :-)



#24 kr1s1983

kr1s1983
  • Użytkownik
  • 705 postów
  • SkądNowy Sacz

Napisano 22 październik 2015 - 10:38

wedlug mnie nie namowisz nigdy.Ja staralem sie 5 lat temu jeszcze nie mielismy dziecka i raz czy 2 razy zona ze mna gdzies dalej pojechala (40km w obie strony).Pozniej z dzieckiem tez cos tam zaczelismy jezdzic.Ja go woze na siodelku ona sama ale i tak kazdy gorka czy wiatr czolowy to wysluchuje jaki debil jestem ze ja namowilem:) to trzeba poczuc wczesniej,moja co chwila zapisywala sie na fitness i chodzila 3tyg i sie jej nudzilo i tak w kolko.Lepiej jezdzic samemu,mniej wysluchiwania narzekan itp. Moja kiedys jeszcze interesowala sie tym co robie i gdzie jezdze ale obecnie wogole.Niech kazdy robi to co lubi,nie ma sensu nikogo "nawracac"


  • Prozor, Grzesiekkry i kaloo lubią to

#25 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2089 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 październik 2015 - 10:51

Pogadaj z kolegą @slaweuszek. On jeździ z Żoną "tradycyjnie 80km ze średnią 29,5km/h" :D (cytat autentyczny).


  • beskidbike i piotrkol91 lubią to

"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#26 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1119 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 22 październik 2015 - 12:09

Niech kazdy robi to co lubi,nie ma sensu nikogo "nawracac"

 

Chyba tak najlepiej, bo potem trafi się ustawka z kolegami, a tu nie, bo z żoną trzeba jechać :P


  • patolog lubi to

#27 YamaY

YamaY
  • Użytkownik
  • 42 postów
  • SkądPodhale

Napisano 22 październik 2015 - 14:24

Dzięki za wszystkie rady,

Żona dopiero zacznie jeździć więc szanse na start z peletonem żadne :)

Ok, więc tak:

Kupujemy żonie ładny rower (żona nie chce widzieć baranka - chyba się boi :)

Zaczynamy jeździć na wycieczki

Zacząć od wycieczek i albo złapie bakcyla albo nie.

Można to potraktować na początku jako aktywny odpoczynek po cięższych wyjazdach.

Nie zamierzam jej zmieniać! Ma tyle zalet że nie musi jeździć ze mną, ale może się spodoba.

 



#28 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 459 postów

Napisano 22 październik 2015 - 15:30

Zamiast roweru kup zonie skuter. Bedziesz mial rownorzednego partnera do jazdy. A jesli juz zona ma rowerem jezdzic to niech to bedzie wygodny rower typu labedzia szyja z trzema biegami w piascie ale dokup tez rower trekingowy dla siebie zebys nie musial szosa poginac 15km/h.

#29 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1119 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 22 październik 2015 - 16:03

 dokup tez rower trekingowy dla siebie zebys nie musial szosa poginac 15km/h.

 

No i widzisz do czego to dojdzie, lepiej nie kombinuj i jeździj sam, bo wyjdziesz na tym jak Zabłocki... ;) 



#30 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 459 postów

Napisano 22 październik 2015 - 16:57

Powaznie pisalem. Jak jade z moja kobieta to ona na labedziu a ja na crossie a kiedy jade szosa ona wsiada na skuter i kazdy w kazdej sytuacji jest zadowolony. Kiedy jade na szosie a kobieta labedziem to albo ja sie mecze bo za wolno jade albo ona bo za szybko jedzie. Zauwazylem jeszcze jedno otoz kiedy zobaczyla umiesnione lydki pewnej rowerzystki zaczela wyraznie wolniej wolniej jezdzic w obawie, ze ona tez takie bedzie miala :)
  • MatSok94 lubi to

#31 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1119 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 22 październik 2015 - 17:12

Jeszcze cię zarazi swoją "pasją" i będziecie sobie razem na skuterach jeździć. Po co się męczyć? :P

Przy okazji nie będziesz kobiety straszył swoją umięśnioną łydką ;)



#32 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2089 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 październik 2015 - 18:46

Nie no @przmor, Ty to masz  farta. Przyjemne (przejażdżka z Żoną) z pożytecznym (trening za skuterem!) :)


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#33 YamaY

YamaY
  • Użytkownik
  • 42 postów
  • SkądPodhale

Napisano 22 październik 2015 - 19:09

Z tym skuterem to nie jest głupi pomysł - też to rozważałem (poważnie).

Ale chyba lepiej spróbować najpierw z rowerem.

 

Może się jednak nie "zarażę skuterową pasją" :D

 



#34 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 459 postów

Napisano 22 październik 2015 - 19:10

Przejazdzka z kobieta. Z byla zona to by nie przeszlo.
  • patolog lubi to

#35 SPIKE

SPIKE

    Spike

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 październik 2015 - 20:50

dawaj fote żony  najpierw ....  a co do szosowania to jest to najgorszy rodzaj jazdy rowerem , tzn najbardziej narażony na wypadki i stresy

 

na poczatek mało uczeszczane drogi , jazda dla ciebie z tyłu pod tempo żony i przede wszystkim wygodny rower  bo inaczej kasa pójdzie na marne .

 

Nie każdemu baranek pasuje, w razie czego prosta kierownica  bedzie lepsza , ale to dobrze sprawdzic w sklepie , 

 

Może sie okazać że adept bedzie sie bał cienkich gumek ... na trekigu też sie szybko śmiga 

 

aha, oczywiscie prawo jazdy ma i zna przepisy  drogowe ........tez ? 


  • patolog i big75 lubią to

Profesjonalny serwis i montaż kół do rowerów  www.velotech.pl  ,  www.velotech.sklepna5.pl

Serwis rowerowy - Kraków  tel: 666-316-604[email protected] , [email protected]

 

Masz pytanie o koła - to zadzwoń najpierw !!!!!!!  w godz. - 12.oo - 19.oo


#36 YamaY

YamaY
  • Użytkownik
  • 42 postów
  • SkądPodhale

Napisano 22 październik 2015 - 20:58

Foty nie dam ! :)

Żonka przepisy zna robi chyba 20 tyś km rocznie samochodem więc nie ma problemu.

Masz rację nie ma co na początek naciskać na baranek grunt co by się czuła pewnie na rowerze.

 

 



#37 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 459 postów

Napisano 22 październik 2015 - 21:02

Nie ma piekniejszego widoku od kobiety jadacej z przodu w aerodynamicznej, pochylonej pozycji, w obcislych rowerowych spodenkach z wypieta, okrogla czescia ciala...

#38 big75

big75
  • Użytkownik
  • 1140 postów
  • Skądpolska

Napisano 22 październik 2015 - 21:27

a co do szosowania to jest to najgorszy rodzaj jazdy rowerem , tzn najbardziej narażony na wypadki i stresy

 

Może sie okazać że adept bedzie sie bał cienkich gumek ... na trekigu też sie szybko śmiga 

 

 

Właśnie albo Mtb.

 Ja ze swoją pojeździliśmy sobie trochę po Europie ( przed i po ślubie)  niestety od jakiś 7 lat( czyli kiedy wróciłem na kolarkę) woli sama sobie od święta pętelki robić , ewentualnie pobiegać. A ja krążę teraz z bratem.

Ale wspomnienia/zdjęcia zostały 

 

 



#39 SPIKE

SPIKE

    Spike

  • Użytkownik
  • 4556 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 październik 2015 - 23:14

to że jeździ autem to nie znaczy ze zna przepisy i będzie dobrze śmigała rowerem , to całkiem inna rzeczywistość i nie tona blachy dookoła . jedna i ostateczna zasada - nie ufaj nikomu  jak jedziesz rowerem  .

 

Przemor... jest piękniejszy widok ..... kobieta taka rasowa z cycami z naprzeciwka  pochylona nad barankiem w upalny dzień ............bo wiesz ..z tyłu dupa jak dupa ......hahhahahahahahhaaaaaaaaaaaaaaaaaamen


Profesjonalny serwis i montaż kół do rowerów  www.velotech.pl  ,  www.velotech.sklepna5.pl

Serwis rowerowy - Kraków  tel: 666-316-604[email protected] , [email protected]

 

Masz pytanie o koła - to zadzwoń najpierw !!!!!!!  w godz. - 12.oo - 19.oo


#40 wojtek10611

wojtek10611
  • Użytkownik
  • 710 postów
  • SkądŁowicz

Napisano 22 październik 2015 - 23:41

Bierzesz w mordęwind na klatę, a ją na oponę. I jest gicio :D

No tak, tylko musiałaby się nauczyć jeździć na kole...

Na kole w miarę dawała radę się trzymać oczywiście przy prędkościach śr. rzędu od 17-23km/h maks chyba, że z wiatrem to pruliśmy nawet 35 i się nie sprzeciwiała :D Ale jak włączał się wmordewind to średnia z automatu do 15km/h dla niej i jak próbowałem ją ciągnąć na kole to i tak uważała, że to jej nic nie daje :D 

 

Nie ma piekniejszego widoku od kobiety jadacej z przodu w aerodynamicznej, pochylonej pozycji, w obcislych rowerowych spodenkach z wypieta, okrogla czescia ciala...

(y) i właśnie dlatego kupiłem swojej porządne rowerowe gacie :D Ona dyktuje swoje tempo z przodu i nie marudzi a ja podziwiam :D 





Dodaj odpowiedź