Skocz do zawartości


Zdjęcie

Żywotność Części Aluminiowych, Czyli Czy Warto Zmieniać Kierownicę Co Kilka Lat?

aluminium kierownica żywotność wymiana

48 odpowiedzi w tym temacie

#1 seb2k6

seb2k6
  • Użytkownik
  • 116 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 29 maj 2016 - 20:32

Witam.

Pytanie może dziwne, ale w jednym z moich pierwszych MTB (lata temu, brak amora z przodu) złamała mi się zwykła, tania (niespecjalnie lekka) kierownica aluminiowa podczas jazdy. Na szczęście nie skończyło się to niczym groźnym.

Obecnie jeżdżę już tylko na szosie, przez co prędkości są wyższe, otoczenie niebezpieczne (ruch uliczny), a mój rower kończy za chwilę 6 lat i przejechał ponad 18k km pod moim dość ciężkim ciałem ;)

W związku tym, że wiele elementów napędu, suport, a nawet stery proszą się powoli o wymianę zastanawiam się nad wymianą całej grupy osprzętu, ale też nad nowym rowerem.

I teraz pytanie... czy warto jeszcze inwestować w osprzęt do 6 letniej używanej ramy?

Czy takie elementy jak rama, kierownica i mostek nadal zapewniają bezpieczną jazdę, czy może aluminium przez swoją charakterystykę po tylu latach powinno się już profilaktycznie wymienić?

Czy razem z osprzętem powinienem wymienić kierownicę i mostek? Czy rama może zostać?

Rower to Scott Speedster S30, więc nic specjalnego.

Z góry dzięki za rady :)
 



#2 Kresowiak

Kresowiak
  • Użytkownik
  • 427 postów
  • SkądNowa Huta

Napisano 29 maj 2016 - 20:35

Elementy nienapędowe nie zużywają się, w przeciwieństwie do napędu, który należy wymienić. Sam ujezdzam stalową ramę rometa, która będzie mieć z 30 lat i ani myśli się zużywać.

#3 seb2k6

seb2k6
  • Użytkownik
  • 116 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 29 maj 2016 - 20:37

Niestety stal to inny materiał niż aluminium i stąd moje pytania ;)



#4 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1897 postów
  • SkądKraków

Napisano 29 maj 2016 - 20:38

18kkm toż to półtora sezonu przeciętnego amatora :) Nie ma się czego obawiać


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#5 rowerowyninja

rowerowyninja
  • Użytkownik
  • 523 postów
  • Skądpodlaskie

Napisano 29 maj 2016 - 20:43

Z tym, że stal jest w pewnym sensie wyjątkowym materiałem, ponieważ jej właściwości z biegiem czasu nie zmieniają się. O ile nie nastąpi odkształcenie powyżej zaprojektowanych wartości granicznych.

Co do tematu, to jednak szosa to nie MTB. Obejrzyj dokładnie elementy kokpitu i jeśli nie ma śladów wskazujących na pęknięcia to nic się nie powinno wydarzyć.

A propos wagi, to chyba bardziej na sztycy niż na kokpicie powinieneś się skupić.

#6 astronom

astronom
  • Użytkownik
  • 892 postów
  • SkądBurzyn

Napisano 29 maj 2016 - 22:15

Jeśli rama aluminiowa jest gdzieś zarysowana (nawet niegłęboko) to prędzej czy później w tym miejscu pęknie. Tak mi powiedział Mirek Bieniasz. A On wie co mówi.

Poza tym: mi raz pękła rama aluminiowa, tam gdzie wchodzi sterówka widelca sama z siebie.

Znajomi co roku opisują jak to im kierownica alu w rękach zostawała. Na tym bym nie oszczędzał.


www.youtube.com/user/AstronomzBurzyna

#7 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5358 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 30 maj 2016 - 00:09

Jeśli rama aluminiowa jest gdzieś zarysowana (nawet niegłęboko) to prędzej czy później w tym miejscu pęknie. Tak mi powiedział Mirek Bieniasz. A On wie co mówi.

Całe szczęście, że moje aluminiowe ramy nie rozmawiały z Mirkiem Bieniaszem :)
rowerplus-logo-2.png

#8 tobo

tobo
  • Użytkownik
  • 1588 postów
  • SkądWałbrzych

Napisano 30 maj 2016 - 00:11

U mnie 99 procent ram jest mniej lub bardziej zmasakrowanych. Do tego nie znają żadnej troski właścicieli, warunki eksploatacyjne ekstremalnie ciężkie (opady deszczu, sól morska).

I jeszcze nie miałem szczęścia trafić na sztukę pękniętą z takiego powodu. 

Rowery mtb są z założenia przeznaczone do cięższej eksploatacji niż szosy, w ramach tej cięższej eksploatacji  są mniej lub bardziej traktowane po macoszemu. Część firm daje dożywotnią gwarancję, niektóre także na użytkowanie sportowe/wyczynowe. 

Rama jest obita, podrapana, powgniatana a mimo tego producent nie obawia się dać gwarancji na pękanie przez zarysowania.

Może nie zwróciłem uwagi ale nie spotkałem się z zapisem w karcie gwarancyjnej że zarysowania mogą prowadzić do pęknięc więc ich pojawienie się na ramie dyskwalifikuje z ubiegania się o prawa reklamacyjne. 



#9 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5358 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 30 maj 2016 - 00:23

Oczywiście, że rysa nie oznacza automatycznie pęknięcia w przyszłości - kompletnie nieuprawnione byłoby wrzucanie do jednego wora każdej aluminiowej ramy, niezależnie od technologii jej wytwarzania czy konstrukcji. Przecież wystarczy, że rysa powstanie w miejscu, w którym rurki mają sporą rezerwę wytrzymałości, a wtedy nawet po zarysowaniu metal zachowa niezbędną wytrzymałość, a rama pęknie w miejscu o mniejszej rezerwie.

 

Ale jeżeli nawet założymy, że dokładnie takie słowa padły i dokładnie coś takiego autor miał na myśli (czego nie przesądzam), z tego typu teorii zawsze można wybrnąć:

- jeżeli rama nie pęknie nawet po 10 latach, to niezbicie świadczy o tym, że jeździłeś zbyt mało, by wada się ujawniła
- jeżeli rama pęknie gdzie indziej, to na pewno byłeś nieświadomy zarysowania, które wcześniej tam było
- jeżeli rama pęknie w miejscu wcześniej uszkodzonym, to A NIE MÓWIŁEM?!

:)


rowerplus-logo-2.png

#10 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 1673 postów
  • SkądSheffield

Napisano 30 maj 2016 - 00:26

Przedwczoraj przy okazji odkręcania pedała ześlizgnął mi się klucz i przykurzyłem w spód dolnej rury tak, że zrobiłem wgniotkę i odprysnął lakier tak wielkości paznokcia małego palca. Teraz będę się bał jeździć :(

 

 

 


Dołączona grafikaLekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman Dołączona grafika

#11 roweras88

roweras88
  • Użytkownik
  • 587 postów

Napisano 30 maj 2016 - 05:43

Z innego forum: http://www.forumrowe...mieniac-owijke/



#12 seb2k6

seb2k6
  • Użytkownik
  • 116 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 30 maj 2016 - 06:06

Ten wątek znam, owijkę już raz zmieniałem, a obecna jest trochę dziurawa, więc też prosi się o wymianę, aczkolwiek nie podejrzewam aż takiego stanu kierownicy. Co do mojego pytania głównego to zdecydowałem, że rama zostaje pomimo kilku rys i odprysków lakieru, które posiada już od kilku lat. Sztyca bez najmniejszej ryski. Kierownicę obejrzę dokładnie podczas zmiany owijki i możliwe, że wymienię profilaktycznie, bo przy okazji wybiorę sobie inne gięcie niż to seryjne. Plany zakupu nowego roweru na razie odkładam na przyszłość.

Dzięki za rady :)



#13 tobo

tobo
  • Użytkownik
  • 1588 postów
  • SkądWałbrzych

Napisano 30 maj 2016 - 07:28

Z innego forum: http://www.forumrowe...mieniac-owijke/

Przypadek specyficzny, przyczyny podane.
Mam stycznosc z pewnym preparatem do mycia/ odtluszczania, w instrukcji uzywania podane jest ze po uzyciu nalezy go splukac wodą. Jesli sie tego nie zrobi płyn działa bardzo korozyjnie niszcząc metal. Tak jak pot pod tą owijka która byla szczelna, to co dostało sie pod nią, zostawalo tam. Gdyby wlasciciel roweru owijke wymienial i kierownice wyczyscil to coś takiego by sie nie stalo.

#14 astronom

astronom
  • Użytkownik
  • 892 postów
  • SkądBurzyn

Napisano 30 maj 2016 - 07:39

Aleś Cie porozstrząsali temat :D

Nie wiem co dokładnie autor tych słów (MB) miał na myśli, jaką intensywność eksploatacji itd. Ale tak powiedział, a znając jego doświadczenie wyścigowe, serwisowe itd. wierzę na słowo. Zresztą sam miałem ramę alu która pękła jak pisałem.

Sami pomyślcie: dlaczego skoro kierownice nie są zarysowane to i tak pękają? No właśnie, obciążenia... Tym bardziej jeśli rama w kluczowym punkcie jest zarysowana, to prędzej czy później tam pęknie. Na tej samej zasadzie gdy zawiążesz sznurkiem młode drzewo żeby prosto rosło, potem zapomnisz o tym sznurku, ono ten sznurek obrośnie i jak przyjdzie silny wiatr to pęknie w tym miejscu jak równo jak od linijki.

Tak samo kierownice lubią pękać przy obejmie mostka, właśnie tam gdzie gdzie poddawane są największym naprężeniom.


www.youtube.com/user/AstronomzBurzyna

#15 astronom

astronom
  • Użytkownik
  • 892 postów
  • SkądBurzyn

Napisano 30 maj 2016 - 07:43

Przedwczoraj przy okazji odkręcania pedała ześlizgnął mi się klucz i przykurzyłem w spód dolnej rury tak, że zrobiłem wgniotkę i odprysnął lakier tak wielkości paznokcia małego palca. Teraz będę się bał jeździć :(

No bez jaj. Kiedyś dokręcałem obejmę przerzutki w ramie karbonowej na wyczucie, i oczywiście wgniotłem rurę na 0.3 mm... Jeżdżę 4-ty sezon, nic się nie dzieje.


  • big75 lubi to
www.youtube.com/user/AstronomzBurzyna

#16 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5358 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 30 maj 2016 - 08:17

Sami pomyślcie: dlaczego skoro kierownice nie są zarysowane to i tak pękają? No właśnie, obciążenia...

Plus sól. A właściwie: SÓL plus obciążenia, żeby dać jakieś wyobrażenie skali.
  • astronom lubi to
rowerplus-logo-2.png

#17 piotrkol91

piotrkol91
  • Użytkownik
  • 1323 postów
  • SkądBrzesko

Napisano 30 maj 2016 - 08:46

Aleś Cie porozstrząsali temat :D

Nie wiem co dokładnie autor tych słów (MB) miał na myśli, jaką intensywność eksploatacji itd. Ale tak powiedział, a znając jego doświadczenie wyścigowe, serwisowe itd. wierzę na słowo. 

 

On różne rzeczy mówi i robi i niewiele się z tego sprawdza także ja bym brał przez dwa niektóre mądrości.... ;)

 

Sól ma duże znaczenie tak jak Mikroos mówi. Skubana potrafi zrobić niezłą masakrą z alu, dlatego regularny serwis i czyszczenie roweru jest tak ważne. Słowa o tym, że czysty rower to długo działający rower są w tym wypadku w 100% prawdziwe. Dlatego ludzie mówiący "ja rower myje raz w roku i nic się nie dzieje" przejawiają lekką nieodpowiedzialność według mnie :P  


  • mikroos lubi to

#18 mareksabik

mareksabik
  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 30 maj 2016 - 09:19

Ja raz alu kierownicę złamałem, ale miała jakieś 7 lat i 30-40k przebiegu. Po prostu na prostej drodze przy żadnej prędkości pękła, miałem sporo szczęścia. Alminium generalnie jest bardziej podatne na zmęczenie niż karbon czy tytan.



#19 kugel

kugel
  • Użytkownik
  • 1423 postów
  • SkądLegnica

Napisano 30 maj 2016 - 09:30

Kurczę, ważę prawie 100 kilo, od 10 sezonów używam intensywnie maksymalnie wycieniowanej kierownicy Ritcheya WCS i nie chce się ułamać, ani pęknąć. Złośliwa franca. A w piwnicy leżą ze dwie lub trzy kierownice alu, które po 6-7 sezonach jazdy ( w szosie lub w góralu ) zmieniłem po części dlatego, że mi się znudziły. Też nie chciały się ułamać, złośliwe przedmioty. Ułamałem za to karbonową sztycę w rowerze górskim - 31,6 średnicy.



#20 astronom

astronom
  • Użytkownik
  • 892 postów
  • SkądBurzyn

Napisano 30 maj 2016 - 10:04

Kurczę, ważę prawie 100 kilo, od 10 sezonów używam intensywnie maksymalnie wycieniowanej kierownicy Ritcheya WCS i nie chce się ułamać, ani pęknąć. Złośliwa franca. A w piwnicy leżą ze dwie lub trzy kierownice alu, które po 6-7 sezonach jazdy ( w szosie lub w góralu ) zmieniłem po części dlatego, że mi się znudziły. Też nie chciały się ułamać, złośliwe przedmioty. Ułamałem za to karbonową sztycę w rowerze górskim - 31,6 średnicy.

 

Dobrze wiesz, że z takimi złamaniami to tak jak z wypadkami wszelakiej maści ;)

 

Ułamałeś, bo za dużo ważysz - tam waga już ma znaczenie :)

 

Piotrek, przeczytaj fragment o drzewie ;)


www.youtube.com/user/AstronomzBurzyna



Dodaj odpowiedź



  

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: aluminium, kierownica, żywotność, wymiana