Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jaguar Przeskok Łańcucha


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mr_KJ

Mr_KJ
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 02 październik 2016 - 22:29

Witam,

Romet Jaugar 1983. Zębatki Romet, osprzęt Favorit, wszystkie części oryginalne, tak jak wyszły z fabryki, rower był bardzo mało używany, szybko zawisł na hakach i jeździć zaczął dopiero kilka miesięcy temu, po renowacji. Mechanizmy rozebrane, przesmarowane. Łańcuch wyciągnięty o około 0,6% (wg metody pomiaru 20 ogniw). Wszystkie ogniwa ruchome, nic nie jest zatarte czy zapieczone. Zęby blatu jak nowe, zęby wolnobiegu wg mnie bez śladów zużycia.

Póki pedałuję jest dobrze, jeśli przestanę na kilkanaście sekund łańcuch i przyłożę wektor zazwyczaj przeskakuje, na dowolnej kombinacji biegów. Podniosłem tył i kręcąc "w powietrzu" widać jak po zaprzestaniu pedałowania górna linia łańcucha zwisa luźno, na wysokich biegach łańcuch prawie ciągnie się po widelcu.

Wiem, że łańcuch wygląda na oczywistego winnego, kupiłem nowy ale zastanawiam się czy może nie jest to urok sprzętu z tamtych lat, albo zbyt niskiego napięcia sprężyny przerzutki.

Poproszę o poradę.

KJ
 



#2 Stasko

Stasko
  • Użytkownik
  • 424 postów

Napisano 03 październik 2016 - 15:24

Moim zdaniem przerzutka.

#3 solid_crank

solid_crank
  • Użytkownik
  • 463 postów
  • SkądRP

Napisano 03 październik 2016 - 19:12

Podejrzewam zbyt duże opory na wielobiegu. "Psiknij" dobrze oleju teflonowego(tylko broń Boże nie WD40) - powinno ustąpić. Jeżeli nie pomoże, napisz na PW - podam kolejne ruchy :-) Damy radę ;-)



#4 Mr_KJ

Mr_KJ
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 03 październik 2016 - 20:24

Podejrzewam zbyt duże opory na wielobiegu. "Psiknij" dobrze oleju teflonowego(tylko broń Boże nie WD40) - powinno ustąpić. Jeżeli nie pomoże, napisz na PW - podam kolejne ruchy :-) Damy radę ;-)

 

Dzięki, tylko gdzie mam psikać?

Do środka mechanizmu wolnobiegu od jego czoła?

Przy renowacji zdejmowałem wolnobieg z koła, potem nakręciłem, poszedł po gwincie prawidłowo i do końca, zakładam że zamontowany jest prawidłowo i nic nie muszę poprawiać (np. dokręcić). Ponieważ dorobiłem sobie klucz do tego wolnobiegu to mogę go zdjąć w dowolnym momencie i popsikać też z drugiej strony. 

Nie rozbierałem wolnobiegu ale mogę spróbować żeby przesmarować, tylko jak się to robi?

Stasko

"Moim zdaniem przerzutka.

Piszesz o zestarzeniu się sprężyny napinającej łańcuch? Owszem, jak odegnę ręką przerzutkę do tyłu to zwis się zmniejsza ale gładko chodzi i tak na wyczucie to siły ma akurat. Ponadto wydaje mi się że wtedy przeskok powinien następować głównie przy przełożeniach gdzie łańcuch jest najluźniejszy, a u mnie skacze na dowolnej kombinacji. 
Oś obrotu całej przerzutki (ta przy haku) jest nasmarowana i chodzi lekko od ogranicznika do ogranicznika  (tam wg mnie nie ma żadnej sprężyny, nie widzę na nią miejsca, ale może odparowała przez 30 lat).

KJ


 


#5 Stasko

Stasko
  • Użytkownik
  • 424 postów

Napisano 03 październik 2016 - 20:39

Tak, chodzi mi o sprężyny napinająca wózek.
W moim Huraganie też miałem taką ale to było dawno....

#6 solid_crank

solid_crank
  • Użytkownik
  • 463 postów
  • SkądRP

Napisano 04 październik 2016 - 17:54

 

Dzięki, tylko gdzie mam psikać?

Do środka mechanizmu wolnobiegu od jego czoła?

Przy renowacji zdejmowałem wolnobieg z koła, potem nakręciłem, poszedł po gwincie prawidłowo i do końca, zakładam że zamontowany jest prawidłowo i nic nie muszę poprawiać (np. dokręcić). Ponieważ dorobiłem sobie klucz do tego wolnobiegu to mogę go zdjąć w dowolnym momencie i popsikać też z drugiej strony. 

Nie rozbierałem wolnobiegu ale mogę spróbować żeby przesmarować, tylko jak się to robi?

Stasko

"Moim zdaniem przerzutka.

Piszesz o zestarzeniu się sprężyny napinającej łańcuch? Owszem, jak odegnę ręką przerzutkę do tyłu to zwis się zmniejsza ale gładko chodzi i tak na wyczucie to siły ma akurat. Ponadto wydaje mi się że wtedy przeskok powinien następować głównie przy przełożeniach gdzie łańcuch jest najluźniejszy, a u mnie skacze na dowolnej kombinacji. 
Oś obrotu całej przerzutki (ta przy haku) jest nasmarowana i chodzi lekko od ogranicznika do ogranicznika  (tam wg mnie nie ma żadnej sprężyny, nie widzę na nią miejsca, ale może odparowała przez 30 lat).

KJ


 

 

 

OK., najpierw wyjmij koło z roweru i przekręć zębatkami(do tyłu, oczywiście:-)), Jeżeli potrwa chwilę zanim się zatrzyma, to moja teoria upada. Jeżeli ma chrobotania w czasie kręcenia - wracamy do sprawy. Jeżeli to jest wielotryb ZZR, to miały one wrodzoną chorobę marnej precyzji bieżni łożyskowych. Nakręcenie/dokręcenie na piaście nie ma tu znaczenia, wystarczy że że jest "do oporu".Pozdrawiam!
 



#7 Mr_KJ

Mr_KJ
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 04 październik 2016 - 21:45

OK., najpierw wyjmij koło z roweru i przekręć zębatkami(do tyłu, oczywiście:-)), Jeżeli potrwa chwilę zanim się zatrzyma, to moja teoria upada. Jeżeli ma chrobotania w czasie kręcenia - wracamy do sprawy. Jeżeli to jest wielotryb ZZR, to miały one wrodzoną chorobę marnej precyzji bieżni łożyskowych. Nakręcenie/dokręcenie na piaście nie ma tu znaczenia, wystarczy że że jest "do oporu".Pozdrawiam!
 

 

Winowajcą jest zapadka wolnobiegu, na połowie obwodu działa dobrze na połowie przepuszczała, o ząbek czy dwa w jednym miejscu w kolejnym prawie o pół obrotu. Po osprejowaniu siarczkiem molibdenu przestała przepuszczać, kręci się lekko ale głośno, klekoczą zapadki i trochę szumią kulki. Pozostaje to dobrze przesmarować zdalnie" czyli olejem teflonowym. Rozumiem że jak nie ucichnie to wypadałoby wymienić chyba że jest sens rozebrać i remontować.

Godzinę później:
Po odparowaniu "nośnika" ze smaru w sprayu wielobieg kręci się cicho. To chyba koniec problemu.

Bardzo dziękuję za pomoc.

KJ





Dodaj odpowiedź