Skocz do zawartości


Zdjęcie

Accent Cx One


13 odpowiedzi w tym temacie

#1 dzofdzoff00

dzofdzoff00
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 08 październik 2016 - 09:34

Witam, bardzo proszę o pomoc, zamierzam zakupić rowerem z aukcji allegro jednak zastanawiam się czy nie będzie troszeczkę za duży:

http://allegro.pl/ro...6543408757.html

Dostępny rozmiar to M ja mam 172 cm wzrostu i 78 cm długości nóg, na tej stronce pod zdjęciem jest geometria roweru http://velo.pl/rower...ent/cx-one-2016. proszę o komentarz w mojej sprawie.......


  • Jesinsakly lubi to

#2 Mac

Mac
  • Użytkownik
  • 388 postów
  • SkądPuławy

Napisano 08 październik 2016 - 11:29

M będzie za duża dla Ciebie. S to max co możesz brac.



#3 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2209 postów
  • SkądKońskie

Napisano 09 październik 2016 - 12:39

Też miałem ten dylemat i kupiłem M-kę, choć mam 170 cm wzrostu. Kierowałem się wymiarem TT-h. Mam szosówki takiej długości, więc myślałem, że będzie Ok. Nie było !!! - pierwsza przymiarka do złożonego roweru pokazała, że wymiarem ograniczającym w przypadku przełajówek jest ... przekrok. Na rowerze o takiej długości bym jeździł, ale każde zejście z roweru okrakiem nad ramę byłoby niebezpieczne dla .... wiadomo.

 

Szybko wiec kupiłem S-kę, a dla M-ki znalazłem nowego właściciela.

 

 Co mi się w rowerze z aukcji podoba:

- że jest cały (rama wsporniki, kierownica i siodło, ba, nawet hamulce ) złożony z części Accenta - nie rozważam ich jakości, tylko pomysł - jest jednorodny. Mogli jeszcze dołożyć stery i wkład suportu od Accenta - moim zdaniem są lepsze niż te Neco i Shimano.

- przerzutka przednia FD-CX70 - chyba jedyna na rynku z górnym ciągiem - ja się na nią nie zdecydowałem, bo była za droga, a mój rower miał być niskobudżetowy. Kupiłem zwykłą SORĘ i musiałem zastosować bloczek do linki.

- opony bardzo uniwersalne

 

Co mi się nie podoba ?

- trochę dziwi mnie zwykły kompakt szosowy, z tarczami 50/34, zamiast bardziej przełajowy 46/36 lub 46/34, ale to nie jest zły wybór jeśli ktoś będzie takiego roweru używał w większości na szosie i szybkich drogach gruntowych. Może o zastosowaniu takiej konfiguracji świadczyć także zastosowanie mini-V-ek.

- widelec aluminiowy, choć nie wiem, czy różnica jest odczuwalna, ale sam mam z karbonowymi goleniami.

 

A tak na marginesie, to sam dużo części i nie jeden raz kupowałem u tego sprzedawcy, ale ... poza Allegro, wtedy mogą zaproponować niższe ceny. Pogadaj z mini - zapytaj może, żeby złożyli ci taki rower, ale na ramie w rozmiarze S.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#4 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5646 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 09 październik 2016 - 12:55

Suporty Accenta są produkowane przez Neco ;) O różnicy jakościowej nie może być mowy. Ze sterami nie jestem pewny - albo Neco, albo VP. Zresztą porównywanie całych marek też jest wg mnie lekko chybione - każda z firm ma po co najmniej kilka modeli w ofercie.

 

Kompakt szosowy to nie takie głupie rozwiązanie, biorąc pod uwagę, że ludzie kupują przeważnie ten rower jako maszynę do wszystkiego. Z drugiej strony patrząc, stosowanie tarczy 34T, kiedy zawodowcy jeżdżą na 36T, też jest trochę śmieszne. Gdyby to miał być rower ściśle przełajowy, nie wiem, czy nie zdecydowałbym się na korbę MTB np. z tarczami 42x28T - amator i tak nie wyciśnie więcej niż 42x11 w terenie, a młynek 28T bardzo ułatwia życie na podjazdach.


rowerplus-logo-2.png

#5 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2209 postów
  • SkądKońskie

Napisano 09 październik 2016 - 13:05

Ale TEN konkretny model sterów NECO, to zintegrowane łożyska kulkowe, natomiast sam założyłbym stery ACCANT-a na łożyskach maszynowych, np. HSI-Airplane lub SAIR.

 

Natomiast wkład Shimano - nie przekonują mnie ich niestandardowe łożyska.

 

No i mówię o wkładzie i sterach Accent-a, żeby było jeszcze bardziej homogenicznie.

 

Sam mam korbę juniorską 46/34 i to jest bardzo dobre rozwiązanie, biorąc pod uwagę opony o większych oporach (zakładam, że to będą opony podchodzące pod przełaj, a nie szosowe), wiec jazda na blacie 46z po asfalcie mi odpowiada. Oczywiście, przełożenia się dobiera zależnie od sposobu użytkowania roweru oraz od ukształtowania terenu.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#6 dzofdzoff00

dzofdzoff00
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 09 październik 2016 - 18:28

Szkoda że ta M-ka będzie zaduża, za taką cenę bym nie miał wątpliwości co do kupna. Sam od roku jeżdżę na szosie, ale od czasu do czasu nachodzi człowieka na wpakowanie się na jakieś nie asfatowe ścieżki, polne drużki itp. co maiłem czasami w zwyczaju robić jeżdżąc na starym Crossie którego juz dawno się pozbyłem ehhh...



#7 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2209 postów
  • SkądKońskie

Napisano 09 październik 2016 - 19:08

No to pogadaj z nimi - może ci przełożą te części do ramy w rozmiarze S.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#8 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 2740 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 09 październik 2016 - 19:23

Suporty Accenta są produkowane przez Neco ;)

Kupiłem niedawno suport Accenta na kwadrat i ten do złudzenia przypomina VP (chyba nawet na śrubach były oznaczenia VP). Plastikowe pedały Accent Range to też VP (897).

W szosówce mam stery Accent (http://allegro.pl/st...6324459168.html) i muszę je pochwalić. Nie wiem, kto je dla nich robi, ale są bardzo lekkie, precyzyjnie wykonane i chodzą gładziutko.  



#9 Prozor

Prozor
  • Użytkownik
  • 3886 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 24 październik 2016 - 07:31

W moim CX ONE Pro miałem problem z dedykowanymi sterami zintegrowanymi Accenta, o ile dół leżał ładnie, to góra miała ten feler, że pierścień mieszczący się pomiędzy rurą sterową, a łożyskiem nie był dociskany przez górną pokrywkę, co powodowało nadmierne luzy. Albo za głęboko wyfrezowali w ramię gniazdo do łożyska, albo coś nie tak ze sterami/pokrywką? Po dodaniu pierścienia dystansowego ok. 2mm (plus pierścień gumy uszczelniającej, bo się mała szczelina zrobiła - zresztą tak też mam fabrycznie w Giancie: pokrywka wyżej, pomiędzy nią a główką ramy guma) jest prawidłowy docisk sterów bez nadmiernego ściśnięcia/luzów.

 

 

Też miałem ten dylemat i kupiłem M-kę, choć mam 170 cm wzrostu. Kierowałem się wymiarem TT-h. Mam szosówki takiej długości, więc myślałem, że będzie Ok. Nie było !!! - pierwsza przymiarka do złożonego roweru pokazała, że wymiarem ograniczającym w przypadku przełajówek jest ... przekrok. Na rowerze o takiej długości bym jeździł, ale każde zejście z roweru okrakiem nad ramę byłoby niebezpieczne dla .... wiadomo.

 

 

No właśnie, to typowy błąd ludzi przyzwyczajonych do szosy, ramy przełajowe są w TT na ogół krótsze o jakieś 2 cm i jeśli dobiera się długością górnej rury tak aby odpowiadała długości w rowerze szosowym, to tak dobrana rama będzie za duża. Nie tylko dlatego, że będzie kłopot z przekrokiem, bo nie dość, że rura podsiodłowa jest wtedy dłuższa, to jeszcze suport może być położony wyżej, ale nawet jeśli pominiemy wygodę stawania z obijającym się kroczem o rurę, to jazda przełajówką w terenie wyciągniętym jak na szosówce na pewno do wygodnych należeć nie będzie. Tak więc dobór ramy przede wszystkim pod kryterium przekroku. Albo rozmiar niżej niż rama szosowa ;).

 

Z drugiej strony patrząc, stosowanie tarczy 34T, kiedy zawodowcy jeżdżą na 36T, też jest trochę śmieszne. Gdyby to miał być rower ściśle przełajowy, nie wiem, czy nie zdecydowałbym się na korbę MTB np. z tarczami 42x28T - amator i tak nie wyciśnie więcej niż 42x11 w terenie, a młynek 28T bardzo ułatwia życie na podjazdach.

 

To nie tak, na CX'ie nie podjeżdża się tak jak na MTB. Jeśli jest już za ciężko na podjazd to rower bierze się na ramię i podbiega. Przy typowym rowerze MTB (a przynajmniej przy moim) środek ciężkości jest przesunięty dalej na koło tylne, dzięki czemu można podjeżdżać i na młynku. W przypadku podjazdów na CX'ie, zwłaszcza po podniesieniu dupska z siodełka, moment obrotowy jest na tyle duży, że koło tylne traci przyczepność, a ślizgając się daleko się nie zajedzie. Wiem z doświadczenia ;).

Kompakt 50/34 na przełaju to faktycznie w celu używania tego roweru jako all-road. Albo odpowiednika SUW, choć tu od jakiegoś czasu zaczyna być lansowany typ gravel i chyba dobrze...

Połączenie 46/36 nie oznacza, że jest to tylko dla zawodowców, bo nie jest. Taki zestaw tarcz jest niesamowicie wygodny w doborze przełożeń w terenie (na odcinki szosowe też daje radę), jednak zestawienie 46/34 i oczywiście kaseta z 28 (albo i 32 o ile przerzutka tylna obsłuży) da wystarczającą ilość miękkich przełożeń prawie dla każdego do zastosowań przełajowych. 

Przełaj to przełaj, nie MTB - nie da rady jechać lub zbyt ciężko to się schodzi z roweru, rower na ramię i biegusiem pod górkę ;).


Focus Izalco ::::Powered by SRAM REDTM      24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png STRAVA 24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png    GarminConnect.png

                                                                                                                       Grupa Forum na Garmin Connect


#10 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5646 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 24 październik 2016 - 07:45

Tyle ideologia, a indywidualny styl jazdy każdy ma swój ;)

Im więcej jeżdżę, tym bardziej widzę dokładnie odwrotną zależność: wmawiamy sobie, że "tak się jeździ", i zsiadamy zamiast cisnąć pod górę, gdzie spokojnie jeszcze można by było jechać.

Oglądałeś kiedyś zawody CX elity? Zwróć uwagę, że na podjazdach (nie podbiegach, na których są np. schody) zawodnicy przeważnie właśnie próbują mimo wszystko jechać, bo ponowne wejście na rower to problem i opóźnienie. Wyjątkiem są bardzo trudne przeszkody (np. bardzo śliskie podjazdy albo odcinki piaszczyste), na których można po prostu spaść z roweru podczas podjazdu i stracić jeszcze więcej - tutaj już każdy decyduje za siebie i kalkuluje ryzyko vs korzyść w zależności od wielu czynników (poza szybkością - choćby pozycji w stawce czy stopnia zmęczenia).

 

Podobnie zresztą robią np. na bunny hops - coraz częściej zawodnicy przeskakują zamiast przebiegać (oczywiście mowa o tych, którzy są technicznie wystarczająco mocni), bo tak po prostu jest szybciej i wydajniej.

 

Inna rzecz, że bieg np. 36x25 (144%) to dla zawodowca porównywalne obciążenie jak dla nas np. 28x28T (100%), biorąc pod uwagę możliwości ich nóg.

 

A co do dystrybucji wagi - akurat dociążone przednie koło i bardzo lekki bieg z tyłu, sprzyjający równej dystrybucji momentu obrotowego na całym obrocie, jest przeważnie sporą zaletą na stromych podjazdach. Mamy możliwość bardzo lekkiego kręcenia, co mimo wszystko daje lepszą prędkość niż podbieganie, bez ryzyka oderwania przedniego koła i utraty przyczepności i kontroli nad rowerem. A że na śliskich podjazdach nie podnosi się tyłka i nie rwie tempa, to nawet młodzik powinien wiedzieć ;)


rowerplus-logo-2.png

#11 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 584 postów
  • SkądGdynia

Napisano 24 październik 2016 - 08:17

Kilka moich przemyśleń:

 

Zakładanie blatów 42/28 do przełaja ma mniej więcej tyle samo sensu, co zmienienie w nim widelca sztywnego na amortyzator. Można i będzie pewnie wygodniej, ale nie o to chodzi (że o wyglądzie nie wspomnę).

Jak oglądam zawody przełajowe to w zasadzie nie przypominam sobie sytuacji, w której na podjeździe kolarze młynkują. Podjazdy są krótkie, więc są jechane dynamicznie, z dość niską kadencją i jak to się mówi, "z brzucha".

 

46x11 to przełożenie, które na szutrze bez przeszkadzającego wiatru nie jest żadnym problemem, a wyjeżdżając na szosę to już w ogóle może brakować.
 

Przełaj to przełaj - nie ma sensu zmieniać go w rower mtb, skoro można sobie kupić taki. Wszak rower mtb praktycznie w każdych warunkach terenowych będzie szybszy i wygodniejszy. Powtórzę więc: nie o to chodzi w przełaju.



#12 Prozor

Prozor
  • Użytkownik
  • 3886 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 24 październik 2016 - 08:44

Chyba jednak teoretyzujesz, praktyka jest inna. Ja próbowałem stosować technikę z MTB, gdzie pod każde wzniesienie należałoby podjechać. Takie podejście jest psu na budę przydatne w CX'ie. Szybkie zejście przed trudnym odcinkiem, przebiegnięcie i szybkie wskoczenie na siodełko po pokonaniu przeszkody często jest wydajniejsze niż ślamazarne próby podjechania przez przeszkodę.

Nawet nie chodzi o śliskie podjazdy, ale o podjazd na sypkim szutrze, podniesienie z siodełka i mocniejsze wciśnięcie korby powoduje buksowanie tylnego koła i wiadomy efekt. 

Pełzanie pod górkę na młynku jest szybsze niż podbieg? W którym świecie? Naprawdę, spróbuj tego i się przekonaj. 

Technicznie i tak trzeba być sprawnym czy to przy przeskakiwaniu na rowerze (niektóre przeszkody na to pozwalają, niektóre nie) czy przy przebieganiu przez przeszkodę. I jedno i drugie trzeba wyćwiczyć, a wybór tego czy się przeskoczy nie zsiadając z roweru, czy przebiegnie zależy od doświadczenia.

Ostatnio oglądałem zawody UCI w Valkemburgu ale nie czepiając się pełnych transmisji warto rzucić okiem np. na Puchar świata kobiet CrossVegas:

(krótkie urywki, zaledwie 1:29)

pełna relacja:

Widać tu wyraźnie w jaki sposób zawodniczki pokonują przeszkody terenowe, pod zwykłe hopki nikt nie podbiega (bo to bez sensu) np. podjazdy z przeszkodami nieliczne podjeżdżają, większość (szybciej) podbiega, łachy piachu również łatwiej i szybciej pokonać na nogach. 

Trochę inaczej wygląda to w wykonaniu mężczyzn

https://www.youtube.com/watch?v=hZHdpNGEW4w

no dobra, tu pełna relacja

wiadomo silniejsi, ale nie ma aż takich dużych różnic, choć tu akurat częściej widać przeskakiwanie przez progi rowerem jak również większość preferuje podjazdy pod krótkie wzniesienia z przeszkodami zamiast wnoszenia rowerów. 

Jednak jeśli przyjmiemy, że możliwości prezentowane przez Elitę męskich zawodników CX są poza naszym zasięgiem, to raczej zwróciłbym uwagę na sposób pokonywania tych przeszkód przez słabsze fizycznie kobiety. Aczkolwiek głowę dam, że wielu z nas pokonałyby w przedbiegach, bez wyraźnego zmęczenia ;).

A jak komuś się chce to może popatrzeć na wczorajsze zawody Valkemburgu:

https://www.youtube.com/watch?v=bRd2Eidr3-g

kobiece - podjazdu (bez innych przeszkód niż nachylenie i to wcale nie aż takie wielkie) 8:37 żadna z zawodniczek nie próbowała podjechać, bo to bez sensu.

Elita mężczyzn Valkemburg:

https://www.youtube.com/watch?v=SbC6U8MKnAs

ten podjazd 8:56 pokonują identycznie co kobiety, żadnemu nie przychodzi do głowy powolne pełzanie pod górkę! Bo spore nachylenie? Może, ale jeśli pod takie nachylenie da się tak szybko wbiegać (na pewno zdecydowanie szybciej niż próba podjazdu), to po prostu trzeba właściwie oszacować co będzie szybsze: podbieg czy podjazd i co będzie wiązało się z mniejszą stratą energii.


  • puchaty lubi to

Focus Izalco ::::Powered by SRAM REDTM      24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png STRAVA 24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png    GarminConnect.png

                                                                                                                       Grupa Forum na Garmin Connect


#13 dzofdzoff00

dzofdzoff00
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 14 listopad 2016 - 15:20

Też miałem ten dylemat i kupiłem M-kę, choć mam 170 cm wzrostu. Kierowałem się wymiarem TT-h. Mam szosówki takiej długości, więc myślałem, że będzie Ok. Nie było !!! - pierwsza przymiarka do złożonego roweru pokazała, że wymiarem ograniczającym w przypadku przełajówek jest ... przekrok. Na rowerze o takiej długości bym jeździł, ale każde zejście z roweru okrakiem nad ramę byłoby niebezpieczne dla .... wiadomo.

 

  Jeśli mógł byś mi napisać ile wynosi przekrok w rozmiarze S to był bym wdzięczny, bo nie jest to podane nigdzie. Znalazłem ten rowerek w rozmiarze S za 2,6 tys zł. ale w sklepie internetowym, nie chciał bym popełnić błędu i kupić zły rozmiar.

  Jeszcze mam dylemat tego typu czy nie skusić się na giant anyroad 2- jak dla mnie bardzo interesujący rowerek .... ktoś miał styczność? Plusem tego Accenta jest niska cena... giant o tysiąc zł droższy ale z karbonowym widelcem...ktoś coś doradzi?



#14 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2209 postów
  • SkądKońskie

Napisano 14 listopad 2016 - 21:00

Zmierzyłem - wymiar od podłoża do górnej powierzchni górnej rury, w połowie jej długości, wynosi 785 mm - CX One rozmiar S.

 

Tak dla porównania, w jednej z moich szosówek ten wymiar to 760 mm (rama z lekkim slopingiem i dłuższa).

 

 

 

A tak na marginesie - przeglądałem stronę velo.pl i okazało się, że budując przełajówkę nie jestem na czasie , bo .... Accent wypuścił ramę gravelową !!!!! http://velo.pl/czesc.../accent/furious I co teraz ?  :)


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen




Dodaj odpowiedź