Skocz do zawartości


Zdjęcie

Szosa/przełaj


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 katowiczanin

katowiczanin
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 19 listopad 2016 - 18:12

Witam szanownych forowiczów,

zwracam się do Was z prośbą, ponieważ poszukuję dla siebie pierwszego roweru szosy lub przełaja.

Do tej pory jeździłem i nadal jeżdżę na mtb, ale wiadomo po 17 latach..trzeba by coś zmienić, posmakować nowego, dla tego też zaczynam rozglądać się za szosą lub przełajem.

 

Może trochę o wymaganiach, czego oczekuję, rower ma służyć do dłuższych wycieczek, ma być możliwie jak najbardziej wygodny i odporny. Teren to głównie asfalty w okolicach śląska, ale też jura krakowsko - częstochowska czy beskidy.

Geometria, mniej sportowa, tak żeby plecy, szczególnie dolny i szyjny odcinek miał minimalny komfort :)

Co najważniejsze dla mnie to rama ALUMINIUM, i brak tarczówek (nie chcę tego ani w przełaju a tym bardziej w szosie).

Z tego względu że w temacie szosy/przełaj jestem totalnym laikiem, chciał bym żeby mi ktoś polecił w jakie modele celować. Budżet max 4000 zł, najlepiej zakup w Polsce.

 

Generalnie nie mam upatrzonego żadnego modelu/firmy, najważniejsze żeby rama (w szerokim tego znaczeniu, czyli konstrukcja, geometria itp.) były na jak najwyższym poziomie, wiadomo adekwatnie do kwoty..wiem że można wydać 15 tys. i więcej...

 

Moje parametry, podam wstępnie, to 173 cm wzrostu, przeciętna budowa ciała 65 kg.

 

Proszę o jakieś porady, propozycje.

 

Pozdrawiam



#2 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2099 postów
  • SkądKońskie

Napisano 19 listopad 2016 - 20:00

Z tego co piszesz, wychodzi, że jeśli wycieczki będą odbywały się tylko po drogach asfaltowych, to najlepszym wyborem byłaby szosówka typu endurance - mniej wyścigowa pozycja, szersze opony, elementy tłumiące drgania (w niektórych modelach) itp.

 

Jeśli natomiast podczas tych wycieczek chciałbyś zjechać z asfaltu, to dobrym pomysłem jest przełajówka. Tutaj właściwie odpowiedni dobór opon przesądza, do czego ten rower będzie się nadawał. Jak założysz opony szosowe, to oprócz niuansów geometrii i napędu, jego sposób użytkowania nie będzie się różnił od szosówki. Jeśli założysz opony szersze, z bieżnikiem, to i po asfalcie pojedziesz (z z większymi oporami toczenia) i na drogę szutrową możesz śmiało zjechać.

 

No i zostaje do przedstawienia nowy trend, który przyszedł do nas zza oceanu (oczywiście), to gravelbike - takie twentyninery z barankiem, czy może raczej szosówki na balonowych oponach.  :)

 

Nie podejmuję się przedstawiać konkretnych marek/modeli, bo jest ich cała masa. Poza tym sam składam swoje rowery i nie muszę się przejmować co (jaki osprzęt i części) wkłada producent do swoich rowerów.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#3 marlo

marlo
  • Użytkownik
  • 8 postów
  • SkądMysłowice

Napisano 19 listopad 2016 - 20:21

Dla mnie wybór byłby oczywisty - szosówka. Przełaj to jednak inna geometria, wydasz pieniądze i od razu zaczniesz myśleć jak to przerobić... Jest gdzie w naszym rejonie pojeździć po asfaltach + Beskidy i Jura. A nawet jak się trafi jakaś leśna szutrówka, to kolarzówka też da radę. Z Twoim wzrostem to bym celował w ramę "S" czy "S/M" czy też "52", choć to jeszcze zależy od długości nóg. Musisz podejść do salonu i się przymierzyć, choć statystycznie mogą być problemy z dostępnością w sklepach, zazwyczaj są M-ki i większe. Wiem, bo też poszukiwałem S-ki :)



#4 newjunior

newjunior
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 19 listopad 2016 - 20:35

za 4 tys już jest niezła szosa, na pewno na tiagrze, a znajda tez się na 105, popatrz na author aura 55 troszkę powyżej budżetu ale zawsze można negocjować :) Author aura 55 ma fajne kola mavic aksium, karbonową sztyce która wplywa dość na komfort, geometria nie jest dość agresywna bo główka sterowa nie jest aż tak krotka jak u prosów, górna rura tez nie jest bardzo długa, także nie będziesz mocno wyciągnięty na tym rowerze.

 



#5 rozatom

rozatom
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 20 listopad 2016 - 08:27

Witam 

 

Również poszukuje szosy w tym przedziale cenowym  i też patrzyłem na tego Author'a 55 na 105 - bardzo rozsądna propozycja moim zdaniem. 

Znalazłem jeszcze takiego ludzika co handluje na aledrogo ale co to za rowery i czy jest coś sensownego w jego ofercie to nie wiem 

http://allegro.pl/li...?us_id=36083053

średnio pasuje facetowi ale podoba mi się ten różowy. Może ktoś z forowiczów zna ten sklep z Polkowic, może się wypowiedzieć na jego temat.

 

pozdro



#6 katowiczanin

katowiczanin
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 20 listopad 2016 - 15:06

Cały czas się waham pomiędzy szosą a przełajem bez tarcz, gravel odpada w przedbiegach, szukam roweru żeby użytkować go w 90% na szosie. Generalnie górala mam, także w teren lżejszy/ cięższy mam czym wjechać.

 

Jeśli chodzi o składanie, każdego górala sam składałem, tylko że z góralem było łatwiej, zawsze się miało z nim kontakt, natomiast szosa/przełąj zero pojęcia o tym, nie wiem czy w kwocie ok 4 tyś zł szło by poskładać porządny rower, (rower który będzie klasowo lepszy od seryjnego) jedynie co się orientuję to w miarę przystępnie cenowo jest rama szosowa/przełajowa od accenta, (może ewentualnie cube, jeżeli jesteście w stanie pomóc/podpowiedzieć w kwesti samodzielnego poskładania, bardzo chętnie przyjmę rady) ale jak tu z jakością u niej, czy nie lepiej celować w jakiegoś scott'a gianta, cuba, authora meride itp. Na używanych szosach się nie znam, ale zdaję sobie sprawę że jak ktoś nie zaliczył gleby to szosa po wymianie paru podzespołów może wizualnie wyglądać ok, a będzie mieć ogromny przebieg..a to ma znaczący wpływ na sztywność całej konstrukcji i też na bezpieczeństwo.

Dla tego celuję w nowy rower, chyba że ktoś może polecić namiary na naprawdę sprawdzonego sprzedawcę.

Wracając do składania, wiadomo jest to super opcja bo można mieć to co się chce, ale też patrzę pod kontem opłacalności, nie zawsze samodzielne złożenie będzie równało się z lepszą jakością w tej samej cenie lub ta sama jakość za cenę niższą.

 

Zawsze chciałem mieć włoską szosę (taki mały fetysz... :)) ale tutaj ciężko uzyskać dobry stosunek jakość/cena, i chyba będę celować w tańsze firmy, Author aura 55 wydaje się ciekawy, myślę też nad jakim Cube'm, Kellys'em, Dema, Giant, Radon, Fuji, Rose, Canyon (chociaż rose i canyon na ostatku) itp. Tylko czy Ci producenci robią dobrej jakości ramy z alu ?

Nie powiem gdybym miał do wyżej wymienionej kwoty kupić colnago, pinarello, hm willier'a, treka lub cannondale'a był bym zadowolony, nawet bardzo, ale tutaj wiadomo płaci się w dużej mierze za napis...



#7 rozatom

rozatom
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 20 listopad 2016 - 15:56

ja jeżdżę na trekingu, ale szosa za mną chodzi od dawna nawet jak byłem szczylem i miałem naście lat :), ale wtedy było to niemodne bo wchodziły "górale". Niedawno mój znajomy zakupił sobie i dał mi się karnąć - jak na tym pięknie się łyka kilometry ! zamiast stać w korkach w tej wspaniałej łodzi to sobie będę pomykał taką szosą do pracy a w drodze powrotnej wycieczki okrężną drogą znając życie i tak będzie szybciej niż autem.

Radony są na bike-discount.de z przesyłką do pl jakieś 5K ale duże rozmiary

http://www.bike-disc...65306/wg_id-657

jest tam też Felt nad którym się zastanawiam 

http://www.bike-disc...8543/wg_id-6668

 

co do Author'a to uważaj bo na jakimś sklepie internetowym widziałem za niecałe 4K ale już nie na 105 tylko chyba Sora była wrzucona



#8 roweras88

roweras88
  • Użytkownik
  • 591 postów

Napisano 20 listopad 2016 - 17:29

Zobacz Romet Huragan na rok 2017: na Tiagrze - 2800 zł, na 105 - 3300 zł. http://www.romet.pl/...14574,2017.html

IMO złożenie, a w zasadzie dobór części do szosówki jest prostszy od złożenia roweru MTB:w góralach sprawa się komplikuje przez przedni widelec - jest z chyba z milion rodzajów i kombinacji ;) Właśnie jestem na etapie szukania widelca pod ramę 29-er i powiem,że łeb może pęknąć jak ktoś nie siedzi w tych amortyzatorach...

Nie wiem jak w MTB (pewnie podobnie) ale w składaniu szosówki trzeba mieć czas i szczęście do wyprzedaży/aukcji żeby wyjść taniej niż gotowiec ze sklepu, choć czasem się udaje.

Jeśli przełaj to tylko na tarczach, wystarczy wjechać w małe błotko i zrozumiesz dlaczego. W szosówce można się obejść bez tarcz. Mówię to z doświadczenia, jako uzytkownik szosy na tarczach i przełaja na cantileverach (a w zasadzie na mini V) :)



#9 Chomic

Chomic
  • Użytkownik
  • 42 postów
  • SkądChrzanów

Napisano 28 grudzień 2016 - 09:22

Kolego,

 

Mogę Ci polecić Guerciotii Antaress Cross. Temat w poniższym linku: http://szosa.org/top...zł/#entry341312

 

 

Jak coś zapraszam na prive

 

pozdrawiam





Dodaj odpowiedź