Skocz do zawartości


Zdjęcie

[Koła] Skąd Takie Różnice W Cenie


37 odpowiedzi w tym temacie

#1 herbatniczek

herbatniczek
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 20:21

Oglądam koła, które różnią się wagowo niewiele 1880g, 1550g, 1445g. Cenowo kilkukrotne różnice w porównaniu do Aksium

 

https://www.bike24.c...u=1000,4,123,30

 

https://www.bike24.c...ge=32;orderby=2

 

https://www.bike24.c...ge=28;orderby=2

 

Dla amatora między tymi kołami, nawet na wyścigu na dystansie 70km jest jakaś różnica?



#2 dywyn

dywyn
  • Użytkownik
  • 222 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 20:41

Odchudzanie sprzętu kosztuje. Różnica 435 gramów to dużo. Pomyśl tak: 400 gramów na ramie, 400 na kołach, 400 na lżejszej grupie i masz już 1,2 kg, które na kilku kilometrowym podjeździe może oznaczać parę cennych sekund. Ta drobna różnica może oznaczać, że nie złapiesz odpowiedniego koła i zamiast 10 sekund utracisz szanse na zadowalający rezultat. Wiadomo sprzęt sam nie pojedzie i lepiej mieć więcej mocy w nodze niż odchudzone koła.



#3 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5559 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 20 grudzień 2016 - 20:42

1445 a 1880 g to niewielka różnica? Przecież to przepaść...

 

Aksium? Spoko, o ile masz sentyment do technologii w stylu retro ;) Po stokroć wolałbym koła składane na zamówienie.


rowerplus-logo-2.png

#4 herbatniczek

herbatniczek
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 21:52

Ale skoro rower sam nie pojedzie, dla konkretnej osoby to jest na 70km kwestia tylko 10 sekund, czy 20 minut? Skoro to przepaść, to należałoby wnioskować, że 20minut minimum?

 

 



#5 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • SkądKraków

Napisano 20 grudzień 2016 - 22:29

Ale skoro rower sam nie pojedzie, dla konkretnej osoby to jest na 70km kwestia tylko 10 sekund, czy 20 minut? Skoro to przepaść, to należałoby wnioskować, że 20minut minimum?

 

 

Nie. Po prostu na pewnym poziomie wagowym każdy gram mniej zaczyna kosztować krocie. Można zbudować zadowalający rower 9kg, nie wykosztowując się potwornie, ale schodzenie na poszczególnych komponentach to już zabawa droga i również wymagająca kombinacji.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#6 roweras88

roweras88
  • Użytkownik
  • 610 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 22:32

Na takim dystansie przewaga będzie liczona w minutach, no chyba że trasa prowadzi w dół.

#7 herbatniczek

herbatniczek
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 22:38

Tak myślałem, czyli te kilka minut które można by zyskać nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla amatora, nawet jeśli jeździ w wyścigach. Znalazłem ciekawy artykuł, że różnicy właściwie nie ma i że bardziej ma wpływ aerodynamika koła, chociaż także i wtedy różnice są tak małe, że różnice w cenie nie mają sensu.. : http://www.biketechr...eel-performance



#8 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 2401 postów
  • SkądPoznań

Napisano 20 grudzień 2016 - 23:15

Cieszymy się że w to wierzysz :)


7602ede9d85aa0ebmed.png

 

Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.

"Oni [w Sky] nazywają  to marginal gains, wszystko co jest dozwolone w granicach zasad, jest możliwe. TUE mieszczą się w tych zasadach. Jeśli w dalszym ciągu z jednej strony będzie się mówić o etyce w kolarstwie, a z drugiej strony tak postępować, to jest to działanie obłudne." Pat McQuaid


#9 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • SkądKraków

Napisano 20 grudzień 2016 - 23:17

To nie jest kwestia wiary tylko teorii ekonomii.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#10 maccacus

maccacus
  • Użytkownik
  • 424 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 20 grudzień 2016 - 23:44

Herbatniczek zluzuj na to dozbrajanie się, to nie sprawi, że będziesz wyraźnie szybszy, znam z autopsji. Moim zdaniem za wynik najbardziej odpowiedzialna jest forma, potem taktyka i taki kolarski spryt a na samym końcu jakieś tam ułamki można urwać sprzętem.



#11 roweras88

roweras88
  • Użytkownik
  • 610 postów

Napisano 21 grudzień 2016 - 00:29

W wyścigach liczą się sekundy a nie tylko minuty...

#12 2xB

2xB
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 21 grudzień 2016 - 06:34

polecam... how. much speed can you buy :)


#13 Cyklo Ziutek

Cyklo Ziutek
  • Użytkownik
  • 593 postów
  • SkądPuławy

Napisano 21 grudzień 2016 - 07:18

Odchudzenie kół o 440g kosztowało mnie około 1 300. Fulcrum R3 (1600zł) i seryjne Bontragery (pewnie jakieś 300zł). Masa kół to jedno, a to jak koło niesie to druga sprawa. Nie mówię już o uszczelnieniu i jakości piast. Producenci rowerów tną koszty do przesady. Kolega kupił w tym roku Speca za prawie 10 000zł i ma koła za 800zł (Fulcrum R5). Ludzie zmieniają koszyczki na bidon dopłacają 130zł za sztuką i ile na tym można zaoszczędzić (dwa łyki wody) :).


  • big75 lubi to

#14 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 810 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 21 grudzień 2016 - 09:52

Jeśli to jazda po płaskim, to taka różnica w masie ma niewielkie znaczenie, albo nawet wcale. Bo przecież często ktoś jedzie na wysokim stożku, a takie koła są często cięższe od takich z niskim profilem na góry. I co? Niby liczy się aero i te cięższe wypadną lepiej w takim terenie ;)



#15 herbatniczek

herbatniczek
  • Użytkownik
  • 174 postów

Napisano 21 grudzień 2016 - 20:21

Do osób odnoszących się do wiary i ekonomii - to jest chyba wasz problem, bo nie podajecie żadnych artykułów potwierdzających wasze zdanie. W powyższym filmie jest rower za 11tyś funtów i 400funtów i za to kupujemy 3min przewagi na 25min. Licząc dystans 70km to już b by była pokaźna różnica, ponad 10min. Co jeśli w tym rowerze za 400funtów zmienić koła na jakieś za 600-1000euro o wadze ok 1300g tego na razie nie wiadomo. Prawdopodobnie nie będzie to różnica 10minut?

 

Ja dodam jeszcze jeden test:

 



#16 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • SkądKraków

Napisano 21 grudzień 2016 - 23:04

Do osób odnoszących się do wiary i ekonomii

Ty chyba nie rozumiesz co się pisze. Na tym polega właśnie subiektywna wartość przedmiotu, że dla jednego coś się opłaca, a dla drugiego nie. Ty, kupując dane dobro musisz je wyceniać wyżej lub co najmniej tak samo jak kwotę, którą na nie wydajesz. Tak samo sprzedając, sprzedajesz tylko za cenę, która przeważa nad wartością sprzedawanego dobra. Kto uważa, że za taką część, za taki zysk wagowy jest w stanie zapłacić tyle a tyle - to tę kwotę zapłaci. Kto nie - ten zrezygnuje z zakupu. Nikt Ci nie powie co Ci się opłaca, bo to Ty jesteś konsumentem i Ty o tym decydujesz. Więc nie bez sensu jest wrzucanie tutaj sponsorowanych bądź nie sponsorowanych "testów" i "analiz", bo one do niczego nie prowadzą. Co najwyżej do ewentualnej kłótni - bo jeden uzna że dane rozwiązanie jest warte konkretnej sumy pieniędzy, a drugi stwierdzi przeciwnie.

BTW, filmik wyżej z B'twinem i Canyonem jest zwyczajnie idiotyczny, bo jaki jest sens porównywać rower szosowy z kozą? ;)


  • smolar16 lubi to

"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#17 Cyklo Ziutek

Cyklo Ziutek
  • Użytkownik
  • 593 postów
  • SkądPuławy

Napisano 22 grudzień 2016 - 10:18

Znajomy przejechał prawie całą Europę na stalowym Wagancie (1987-1989), ale dzisiaj woli jeździć na karbonowym Treku :). Sprawa jest prosta wszystko co się toczy (kręci) musi być super (na tyle, na ile nas stać).



#18 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 1485 postów
  • SkądWLKP

Napisano 22 grudzień 2016 - 14:24

Herbatniczek, 400g to i dużo i mało/wcale. Wszystko zależy do czego te koła no i na czym zmniejszono wagę.

Mała masa rotująca czyli lekka obręcz i opona to przede wszystkim zysk dla przyspieszenia. Wielokrotne przyspieszenia na wyścigu po którymś razie przyniosą zysk nie 1s, a 10 czy 30.

Dalej, niska waga obręczy na podjazdach ma się tak samo jak niska waga bidonu, naszej koszulki, siodełka czy nas samych. Niezależnie co odchudzisz, to zysk czasowy będzie identyczny.

Lecimy dalej, tereny płaskie - tu już waga ma marginalne znaczenie, przewagę ma aerodynamika (w górach zresztą także pomaga). Sprinterzy nie mają wagi piórkowej, a wygrywają. Oczywiście, podczas wielokrotnych zrywów/przyspieszeń waga będzie miała znaczenie.

Sumując wszystko okazuje się, że najrozsądniej jest mieć koła aero o bardzo niskiej wadze, a tę zapewni nam niestety tylko karbon. Jak nas nie stać to alu, ale te też wybrać lżejsze, bo lżejsze w niczym nie przeszkodzi, a ewentualnie pomoże.
  • Radio323ci lubi to

#19 mareksabik

mareksabik
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 20 styczeń 2017 - 09:28

Waga istotna przy pojazdach i przyspieszeniach, na płaskim ważniejsze aero. Ile co da? Zależy od warunków. Czy warto? Zależy od tego na co Cię stać i co chcesz osiągnąć. Jeśli masz duży budżet to na pewno warto, bo różnice w sprzęcie za 2000 a za 15000 są i to niemałe

#20 Robert74

Robert74
  • Użytkownik
  • 277 postów
  • SkądSANOK

Napisano 20 styczeń 2017 - 17:49

Dwa lata temu "odchudziłem " koła łącznie z oponami o prawie kilogram.Następnego dnia pojechałem w Bieszczady .Moją ulubiona trasę (144 km) przejechałem o 40 minut szybciej, niż poprzednio a wcale nie jechałem na "wynik".Tak że lżejsze koła -przynajmniej w górach, zrobią różnicę .


Live fast , die last.

 




Dodaj odpowiedź