Skocz do zawartości


Zdjęcie

Długość korb a obciążanie kolan


105 odpowiedzi w tym temacie

#101 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3200 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 05 listopad 2014 - 17:55

 

 

Na korbie 170mm nie wykrecisz obrotu 53x11 !!! i wysokich  predkosci ..

Ja miałem kiedyś korby 165 i przełożenie 53/11 rozkręcałem do 79 km/h (i co z tego, że z góry i z wiatrem, przecież z góry też się czasem jedzie). Nawet przy niewielkim spadku terenu i silnym wietrze w plecy takie przełożenie dało się wykorzystać już gdzieś od 50 km/h.

 

Obecnie mam korby 170 i dużą tarczę 52. Większych różnic w osiągach nie zauważyłem, ale jednak w szosówce chyba wolałbym mieć korby krótsze, jakoś wygodniej mi się kręciło przy wysokiej kadencji. Co innego w góralu. Tam 170 przy moim wzroście (170 cm) wydają mi się optymalne.

 

Problemem długich korb jest to, że aby uzyskać podobną pozycję nogi w dolnym położeniu, musimy obniżyć siodełko, a wtedy noga w górnym położeniu musi być bardziej zgięta, co może bardziej obciążać kolana.

Długość nogi ma znaczenie, ale nie zapominajmy też o proporcjach udo/podudzie. Ja należę do tych, co przy stosunkowo krótkich nogach mają długie uda. Najwygodniej mi się pedałuje przy nisko umieszczonym i mocno cofniętym do tyłu siodle.   



#102 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 05 listopad 2014 - 23:01

Buduję sobie właśnie nową maszynę i zamawiając korby miałem dylemat - czy pozostać jak dotąd przy 170mm , czy może przejść na 172,5mm. Przyznam że niewiedzieć czemu jakoś korciło mnie do zmiany na dłuższą, chociaż kilka lat temu miałem taką a po zmianie na krótszą jeździło mi się odczuwalnie lepiej, ale że to było dawno temu, to chciałem spróbować zmiany. 

Jednak postanowiłem to skonsultować z uznanym sportowym fizjoterapeutą, z którym ustawiałem swój dotychczasowy rower w ramach bike fittingu.

Pozwolę sobie zacytować odpowiedź fizjoterapeuty Łukasza Szczęsnego, prowadzącego chyba jedno z lepszych studiów bike fittingu (VeloLAB) w Polsce. Odpowiedź na pytanie czy jest sens zmienić korbę na dłuższą i dokonana na podstawie analizy moich pomiarów zachowanych po poprzednim doborze ustawień. Dodam, że wg pomiarów i dostępnych kalkulatorów jestem na granicy 170 i 172,5 ze wskazaniem na niby dłuższą.

Cytat:

"… możesz zostawić długość 170. Nie ma naukowo udowodnionego stwierdzenia,

że dłuższa korba zwiększy moc - są natomiast badania że między korbami
150 i 190 u jednego kolarza nie było różnicy w produkcji mocy. Warto
trzymać się krótszej…. ; … różnica 2,5mm nie jest potężna, gdyby zakresy ruchu biodra były mocno ograniczone, wtedy warto wejść
specjalnie w  długość 170…".
 
Mam nadzieję, że rada osoby, która w tym temacie naprawdę ma dużą wiedzę (nie mam na myśli siebie of course) pomoże komuś w podjęciu decyzji.
 
Jeszcze 5 gr na temat kalkulatorów w sieci. Pewnie lepsze to niż nic, natomiast trzeba być świadomym, że one wskazują poprawne wyliczenia dla statystycznego osobnika. Problem w tym, że statystyczne proporcje ma jakieś 10% osobników, zatem w 9 przypadkach na 10 jesteśmy istotnie odchyleni na + lub - , zatem dostępne kalkulatory są dobre …. dla co dziesiątej osoby  :-D  Ja z pewnością nie jestem statystyczny i moje prawidłowe ustawienia , a ustawienia jakie wynikają z kalkulatorów (nie tylko długości korby ale całego roweru) to naprawdę dwie inne bajki.
 


#103 Red Bull

Red Bull
  • Użytkownik
  • 128 postów

Napisano 05 listopad 2014 - 23:59

 

Buduję sobie właśnie nową maszynę i zamawiając korby miałem dylemat - czy pozostać jak dotąd przy 170mm , czy może przejść na 172,5mm. Przyznam że niewiedzieć czemu jakoś korciło mnie do zmiany na dłuższą, chociaż kilka lat temu miałem taką a po zmianie na krótszą jeździło mi się odczuwalnie lepiej, ale że to było dawno temu, to chciałem spróbować zmiany. 

Jednak postanowiłem to skonsultować z uznanym sportowym fizjoterapeutą, z którym ustawiałem swój dotychczasowy rower w ramach bike fittingu.

Pozwolę sobie zacytować odpowiedź fizjoterapeuty Łukasza Szczęsnego, prowadzącego chyba jedno z lepszych studiów bike fittingu (VeloLAB) w Polsce. Odpowiedź na pytanie czy jest sens zmienić korbę na dłuższą i dokonana na podstawie analizy moich pomiarów zachowanych po poprzednim doborze ustawień. Dodam, że wg pomiarów i dostępnych kalkulatorów jestem na granicy 170 i 172,5 ze wskazaniem na niby dłuższą.

Cytat:

"… możesz zostawić długość 170. Nie ma naukowo udowodnionego stwierdzenia,

że dłuższa korba zwiększy moc - są natomiast badania że między korbami
150 i 190 u jednego kolarza nie było różnicy w produkcji mocy. Warto
trzymać się krótszej…. ; … różnica 2,5mm nie jest potężna, gdyby zakresy ruchu biodra były mocno ograniczone, wtedy warto wejść
specjalnie w  długość 170…".
 
Mam nadzieję, że rada osoby, która w tym temacie naprawdę ma dużą wiedzę (nie mam na myśli siebie of course) pomoże komuś w podjęciu decyzji.
 
Jeszcze 5 gr na temat kalkulatorów w sieci. Pewnie lepsze to niż nic, natomiast trzeba być świadomym, że one wskazują poprawne wyliczenia dla statystycznego osobnika. Problem w tym, że statystyczne proporcje ma jakieś 10% osobników, zatem w 9 przypadkach na 10 jesteśmy istotnie odchyleni na + lub - , zatem dostępne kalkulatory są dobre …. dla co dziesiątej osoby  :-D  Ja z pewnością nie jestem statystyczny i moje prawidłowe ustawienia , a ustawienia jakie wynikają z kalkulatorów (nie tylko długości korby ale całego roweru) to naprawdę dwie inne bajki.

 

 

To w jakim celu wybitni czasowcy zakladają do rowerow czasowych dluzsze korby , a nieżeli w typowych swoich szosówkach  na ktorych sie scigaja na codzień ? . Jak takie korby nie pomagaja ? ( czym wieksze przelozenie tym dluzsza dzwignia jest potrzebna )

 

Na krotszych korbach jest latwiej rozkręcic - dlatego maja zastosowanie np. : w sprintach . Ale żaden sprinter nie ma obrotu - przełozenia 52x11 !!!!

 

 



#104 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 listopad 2014 - 01:18

Rowery do jazdy na czas i te wyścigowe to dwie różne bajki. To samo co daje kilka sekund przewagi w jeździe na czas trwającej 0,5-1h w kilkugodzinnej jeździe w peletonie, która ma zupełnie inną charakterystykę (częste zmiany tempa chociażby) może być dewastujące i powodować znaczne straty i to nie tyczy się tylko długości korb, ale pozycji kolarza itp.

 

Dragsterami z wyścigów na 1/4 mili ani ferrari nikt w rajdach też nie startuje prawda? Po prostu na 100% by się uszkodziły, tak samo jak uszkodziłby się kolarz jeżdżący dzień w dzień po 4-6 godzin na rowerze czasowym. Co innego w krótkiej, jednostajnej próbie czasowej.

Porównanie dość ekstremalnej ale mam nadzieję oddające istotę sprawy. 



#105 elton29

elton29
  • Użytkownik
  • 150 postów
  • SkądM-Mz

Napisano 09 listopad 2014 - 23:13

Ile głów tyle myśli, ja na krótkiej śmigałem  42x15 a jak zmieniłem to czułem że mogę jechać i utrzymywać prędkość przy przełożeniu 42x13 czyli jakby siła jaką wkładałem w kręcenie pedałami była taka sama ale jechałem szybciej z racji wyższego przełożenia.

Ale pytałem jeszcze o ten ten ból kolan, czy to mi z czasem przejdzie, wytrenuje się czy powinienem zmienić jednak tą korbę?

I jeśli jak ktoś już wcześniej pisał najlepiej mi się jeździ z siodłem wysuniętym na maxa do tyłu z offsetem chyba 25 mm, wiecie o co chodzi, czy da się uzyskać taki sam efekt i zachować siodełko na środku w dopuszczalnej granicy przesunięcia powiedzmy zmieniając kąt rury pod siodłowej a dokładniej zmieniając ramę?



#106 szosowykolarz

szosowykolarz
  • Użytkownik
  • 121 postów

Napisano 10 listopad 2017 - 18:30

Odświeżę bo nie ustalone zostało wg. mnie najważniejsze :)

Pies z mocą i prędkością - dla amatora najważniejsze powinno być zdrowie.

 

Nasuwa się pytanie:-

Co naszym kolanom mniej zaszkodzi - Mniejszy nacisk (długa korba), czy mniejszy ruch/zgięcie (krótka korba)?





Dodaj odpowiedź