Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trainerroad ,jaki Postęp ?


45 odpowiedzi w tym temacie

#1 fafik

fafik
  • Użytkownik
  • 78 postów
  • SkądDarłowo

Napisano 27 sierpień 2017 - 08:44

Do tej pory kręciłem w zimie na zwykłym trenażerze i nie mam z tym żadnego problemu dlatego pomyślałem,że warto popracować zimą w jakiś ustrukturyzowany sposób, a nie kręcić tylko dla podtrzymania formy.Niestety nie posiadam wiedzy aby samemu ułożyć sobie plan dlatego wybór padł na TrainerRoad.Mam zamiar zakupić trenażer z możliwością sterowania z aplikacji(temat w innym dziale).Ogólnie informacje na temat takiej formy zimowego treningu dla amatora są tylko pozytywne ale ja chciałbym zapytać czy są tu osoby, które tak jak ja zaczęły trenować w zimie z trainerroad ,jaki postęp zanotowaliście w stosunku do ubiegłych lat, jakie są Wasze odczucia .Zimą mam sporo czasu dlatego planuję wybrać objętość medium choć nie wiem ,czy dam radę fizycznie, ktoś ma jakieś doświadczenia i może się nimi podzielić.Wiem,że w kwietniu pewnie sam się tego wszystkiego dowiem ale warto co nieco wiedzieć czego oczekiwać itd.....Pozdrawiam Piotr Kaczor



#2 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 3420 postów
  • SkądSurrey

Napisano 27 sierpień 2017 - 12:42

Bedziesz widzial postepy juz po pierwszej czesci "bazy". W tamtym roku robilem high intensity sweet spot I i II. Na ten rok pozmieniali te plany. Teraz high intensity ma wieksza objetosc. W tym roku bede zaczynal od mid intensity, potem sie zobaczy.
Wazne jest prawidlowe wyznaczenie ftp. Tak abys podczas sesji jezdzil w odpowiednich strefach, bez opieprzania sie ale i tez bez zajezdzania sie w trupa.


#3 fafik

fafik
  • Użytkownik
  • 78 postów
  • SkądDarłowo

Napisano 27 sierpień 2017 - 12:59

Dzięki Chris.Do tej pory jeździłem na podstawie tętna i w związku z tym parę razy robiłem test 20 min z 30 minutowej czasówki więc jakieś tam drobne doświadczenie w tej kwesti mam, a jak wyjdzie? Zobaczymy :-).



#4 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 05 październik 2017 - 09:32

Mi chyba wyszło zbyt słabe ftp, bo po 1 tygodniu treningu czułem niedosyt z treningów. Dołożyłem ręcznie +5% ftp i teraz czuje, że treningi są ok.

#5 skraburski

skraburski
  • Użytkownik
  • 37 postów
  • SkądWrocław

Napisano 05 październik 2017 - 09:36

U mnie podobnie, też czułem, że treningi są mało wymagające. Chyba w dniu testu miałem gorszy dzień i wynik wyszedł zaniżony. Teraz podniosłem FTP ręcznie o jakieś 7% i jest ok.



#6 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 09 listopad 2017 - 23:25

Drugi test po 6 tygodniach ciężkiej pracy. Fakt faktem poprzedni był moim pierwszym testem ftp i mimo, że dawałem z siebie wszystko mogło nie wyjść za dobrze. Tak czy siak przyrost mocny +48 wat ogromnie mnie zadowala i doszedłem w ostatniej minucie do mojego rekordowego tętna więc było super.
https://www.trainerr...g/rides/6810207

#7 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 1226 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 10 listopad 2017 - 18:05

Ile ważysz? FTP pod 400W to świetny wynik. Gratuluję postępów.



#8 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 10 listopad 2017 - 18:09

No dużo ważę bo 100 kg także te ftp nie jest jakieś super, ale postęp już bardzo ładny.

Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka



#9 heavy_puchatek

heavy_puchatek
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 09 styczeń 2018 - 19:57

To ja też się wpiszę.

 

Pierwszy test (chociaż nie pierwsza próba takiej czasówki) 6 tygodni temu pojechałem wg mnie bardzo dobrze i tak jak umiałem - FTP 225W czyli 4,02W/kg.

Drugi test czyli dzisiaj pojechałem nie tak równo jak pierwszy ale też nieźle, przy czym odczułem go nieco boleśniej :) Nowe FTP 239W czyli 4,27W/kg.

 

Masa pewnie spadła by o ten kilogram gdyby nie święta, nowy rok i takie tam bzdety.

 

Pomiędzy testami sweet spot base, high volume. Pierwsze 4,5 tygodnia jak królik doświadczalny nie opuszczając niczego i bez żadnych zmian. Ostatnie dni 5 tygodnia naparzanie na zewnątrz, szósty "lekki" tydzień to na przemian trenażer i naparzanie na zewnątrz :) Musiałem (chciałem) sprawdzić jak kręcenie bez przerwy na chomiku wpływa na osiągi na zewnątrz bo nigdy czegoś takiego nie robiłem wcześniej. Jest ok, tzn waty w domu i poza nim się zgadzają tak jak zgadzały się wcześniej. W domu tylko bardziej bolą :)

 

Liczyłem na odrobinę więcej niż te 14W ze względu na to, że to dopiero początek zabawy a na początku startuje się zwyczajnie z niskiego poziomu, ale może dalej nie będzie szczególnie gorzej. Za kolejne 6 tygodni chcę wycisnąć >250, nie może być inaczej!

 



#10 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 1226 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 09 styczeń 2018 - 20:35

Po pierwsze coś mi to "heavy" w nicku nie pasuje. :P

Po drugie, wynik 4,27 to na pewno nie jest początek, według tabeli łapie się to już pod cat2-cat1 amatorów. Stąd też wątpię, żeby udało ci się dalej w szybkim tempie mocno poprawiać. W każdym razie powodzenia.



#11 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 1855 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 10 styczeń 2018 - 10:51

jaki ten świat nieuczciwy, 230W to u mnie druga strefa, a W/K raptem  2.52 :|

zazdraszczam :(

 

@Krzysztof303 ile masz wzrostu?



#12 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 10 styczeń 2018 - 12:23

Nie przejmuj sie, bo czasami czytając te wpisy z wynikami FTP, to zastanawiam sie czy ludzie dobrze przeliczaja to potem na 1kg. Często można spotykać z wyliczaniem W/kg od maksymalnych watow wykreconych w teście, a potem porównujesz swoje wyniki i sie dolujesz. W kazdym razie 4-4,5W/kg to już czołówka amatorów, a takimi wynikami często chwalą sie rekreacyjni rowerzyści (bez urazy dla nietrenujacych wyczynowo), wiec lepiej traktować to z przymrużeniem oka 😉
Using Tapatalk

#13 heavy_puchatek

heavy_puchatek
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 24 luty 2018 - 14:44

Po pierwsze coś mi to "heavy" w nicku nie pasuje. :P

Po drugie, wynik 4,27 to na pewno nie jest początek, według tabeli łapie się to już pod cat2-cat1 amatorów. Stąd też wątpię, żeby udało ci się dalej w szybkim tempie mocno poprawiać. W każdym razie powodzenia.

 

6 tygodni minęło i niestety tak jak przewidywałeś łatwo już było :) Wszystkie niedziele zamieniłem na dłuższe tlenówki bo ile można, sweet spot do porzygu, dzień po dniu w czterech ścianach a na zewnątrz niezmiennie to samo -> ciemno, zimno i śmierdzi. Poza tym w pierwszych dwóch tygodniach ten ostatni niedzielny trening musiałbym chyba kończyć siłą woli a to przecież klepanie bazy :D

 

Może i jest lepiej. 6 tygodni wcześniej nie byłbym w stanie pocisnąć tylu tempówek z taką mocą. Może i udało się pobić jakieś PR podczas tych kilku dni, kiedy dało się w ogóle wyjąć rower z domu i pojechać na szosę, czyli waty sobie powoli rosną.

 

Ale nie mogę sie zmusić do pojechania całego testu w trupa jak wcześniej. Pierwsze podejście planowo we wtorek. Standard, trzy razy po minutce, 5 minut na maxa i w połowie 20 minutówki puściłem. Kilka dni lekkiej jazdy / krótkich jazd i dzisiaj drugie podejście - nie umiem się zmusić do tego i koniec. Powinno być coś pomiędzy 5-8W więcej niż poprzednio jak szacuję po tym co przejechałem, ale psycha wymięka i nie umiem tego udokumentować porównawczym testem - nie zmuszę się teraz i już, głowa mówi "w dupie z tym" i czeka na wiosnę. 

 

Przynajmniej kilogram schudłem (albo i bliżej dwóch, trudno to mierzyć), zawsze to jakaś nagroda pocieszenia. Tak czy inaczej poobijam się jeszcze do poniedziałku i od wtorku built phase wg harmonogramu bo harmonogramy są fajne. Siedzę w delegacji więc po pracy i tak nie mam przecież nic lepszego do roboty!



#14 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 1855 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 luty 2018 - 15:52


Standard, trzy razy po minutce, 5 minut na maxa i w połowie 20 minutówki puściłem.
 
co to znaczy 5min na maxa?


#15 heavy_puchatek

heavy_puchatek
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 24 luty 2018 - 17:30

To znaczy prawie na maxa :) Tzn myślę że minutę albo dwie jeszcze byłbym w stanie tak pojechać już naprawdę do wyjechania, albo kilka W więcej nie mając w tyle głowy, że zaraz jeszcze dwudziestominutówka. Albo inaczej - średnia dla 5 minut 280W (sześć tygodni wcześniej 274). Dla porównania do momentu odpuszczenia po połowie testu było średnio 260W, ten sześć tygodni temu 252W. Pięć minut lekkiej jazdy po tych pięciu minutach oznacza rozpoczęcie 20 minutowej próby czując jeszcze w nogach małe co nieco - ale zdaje się, że o to chodzi.

 

Proszę o doprecyzowanie pytania w razie potrzeby udzielenia pełniejszych wyjaśnień :)



#16 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 1855 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 luty 2018 - 17:40

ile miałeś poprzedni wynik z 20min?



#17 tadzikpl

tadzikpl
  • Użytkownik
  • 443 postów

Napisano 24 luty 2018 - 17:42

Taka rada, test FTP lepiej robić bez patrzenia na bieżącą moc, bo wtedy łatwiej o przesadę lub zniechęcenie. Wystarczy stoper.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka



#18 heavy_puchatek

heavy_puchatek
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 24 luty 2018 - 20:05

ile miałeś poprzedni wynik z 20min?

 

Poprzedni 252.

 

Bez patrzenia pewnie można, chociaż przy takich niewielkich różnicach można pojechać za słabo. Właściwie po tylu treningach (podobnych) mając sporo danych do porównania (no chyba, że ktoś jeździ w trybie ERG to gorzej) test powinien tylko potwierdzić odczucia i tym bardziej ciężko się do tego zagiąć, skoro w trakcie wszystko wygląda w sumie tak jak powinno. Więc może jednak lepiej bez patrzenia.



#19 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 1855 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 luty 2018 - 20:42

no to faktycznie 5min powinno byc w okolicy 280 :/ przyznam, ze im lepsza forma tym ten test wiecej trudnosci sprawia, ale to wszystko w glowie siedzi... ja teraz jak robilem to chcialem przerwac w polowie, ale w myslach sobie mowilem, ze przygotowywalem sie ciezko i jestem w stanie to zrobic. Po 10min mysle sobie kurde, juz polowa, za chwile bedzie 75%, a ostatnie 25% to już formalność i qfa nie odpuszcze, nie zmarnuje tych 15min... :)

Wysłane z mojego MHA-L29 przy użyciu Tapatalka



#20 tadzikpl

tadzikpl
  • Użytkownik
  • 443 postów

Napisano 25 luty 2018 - 07:43

Pierwsze 10min trwa 10min, kolejne 5 min jest jak 10min, a ostatnia minuta trwa 20min. Ja to tak czuję. Ale używam w trakcie tylko stopera, by się nie ograniczać ani nie przesadzić, widząc wskazanie bieżącej mocy. Imho przed testem potrzebny jest tydzień na zmniejszonej aktywności, a wysiłek z testu czuje się jeszcze dwa tygodnie po nim, dlatego nie częściej, niż co dwa miesiące warto go robić, bo w międzyczasie da się jakiś konkretny trening zrobić. No i nie da się też tak trenować, by zawsze FTP rosło, latek przybywa i zużycie rośnie. Osiągnięty sukces spożytkować trzeba :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Yar_Tur lubi to



Dodaj odpowiedź