Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak jeździć rowerem szosowym w Polsce.. ?


1644 odpowiedzi w tym temacie

#1501 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 2702 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 04 październik 2016 - 21:07

Jazda ze słuchawkami w uszach to nie tylko izolowanie się od cennych informacji płynących z zewnątrz (co w mojej ocenie ma jednoznacznie negatywny wpływ na nasze reakcje), ale także poddawanie się działaniu muzyki. Nasze reakcje będą nieuchronnie uzależnione od rodzaju słuchanej muzyki (czy audycji słownej) oraz od poziomu głośności. Ale to już szerszy temat. W każdym razie mózg zawsze w jakiś sposób reaguje na słuchaną muzykę i przekłada się to na działanie całego organizmu, zdolności poznawcze i  podejmowanie decyzji.

https://www.fastcomp...s-to-our-brains

 

file:///D:/Documents%20and%20Settings/Administrator/Moje%20dokumenty/Downloads/1733-6512-1-PB.pdf

   


  • big75 lubi to

#1502 Monowiec

Monowiec
  • Użytkownik
  • 793 postów
  • SkądKraków

Napisano 04 październik 2016 - 21:23

Taak, ale ja bym wziął poprawkę, że jest wiele utworów z gatunku np Rap, które mają takie brzmienie, że śmiało można je zaklasyfikować do innego gatunku. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że jak zna się już dany utwór to powinno się inaczej reagować - znaczy to że, utwór mniej wpływa na Ciebie bo wiesz co zaraz będzie, jakie przejście, tekst itp. Reakcja faktycznie może się zmienić ale moim zdaniem przy utworze, którego nie znamy.

Poziom głośności, ja zawsze mam w okolicach połowy, ewentualnie +1/2 ponad połowę. Jak mi się jakiś kawałek nie podoba to go zmieniam guziczkiem od mikrofonu(pracując jako kurier rowerowy zestaw słuchawkowy jest baaaaardzo przydatny, a gdy ktoś do mnie dzwoni to muzyka się zatrzymuje, klikam guzik i rozmawiam)

Gdzieś widziałem artykuł, że mając słuchawki ustawione chyba właśnie na średnią głośność to poziom dźwięków docierających do ucha jest taki sam jak wewnątrz samochodu. A właśnie, co jak ktoś w aucie sobie puszcza muze na full i w ogóle nie słyszy co się dzieje poza pojazdem? To rozumiem już nie rozprasza? :)

Złe słuchawki, bardzo złe.

A, i nie tłumaczcie tego, że w aucie jest bezpiecznie i to co innego, a rowerzysta jest jak na dłoni.



#1503 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1993 postów
  • SkądKraków

Napisano 04 październik 2016 - 22:07

 

A, i nie tłumaczcie tego, że w aucie jest bezpiecznie i to co innego, a rowerzysta jest jak na dłoni.

Dlaczego? Dlatego, że to prawda?

Pewnie, że w samochodzie muzyka rozprasza, ale tylko rozprasza! A na rowerze negatywny efekt wynika nie tyle z rozpraszania, co z tego że tym środkiem lokomocji jeździ się w olbrzymiej mierze na słuch. A samochodem nawet w minimalnym stopniu tak się nie jeździ. I nie robi Ci różnicy czy usłyszysz kogoś kto Cię wyprzedza, bo jedziesz swoim pasem i co Cię to obchodzi. A na rowerze taka informacja jest przydatna.


  • big75 lubi to

"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#1504 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 2702 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 04 październik 2016 - 23:07

 Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że jak zna się już dany utwór to powinno się inaczej reagować - znaczy to że, utwór mniej wpływa na Ciebie bo wiesz co zaraz będzie, jakie przejście, tekst itp. Reakcja faktycznie może się zmienić ale moim zdaniem przy utworze, którego nie znamy.

 

W linkowanym przeze mnie artykule przytaczane są badania, które pokazują rzecz odwrotną, to znaczy że bardziej rozprasza (angażuje) nas muzyka, którą już znamy. http://www.spring.or...or-distract.php

W jednym z wywiadów (), znany malarz Zdzisław Beksiński, który zwykle malował przy muzyce w tle, przyznał, że gdy zbliżał się wielki finał (kochał finały) w jakimś utworze to musiał odłożyć pędzel i już tylko słuchał. Osobiście też mam podobnie, niektóre utwory zbyt mocno mnie angażują, bym mógł efektywnie wykonywać przy tym jakąś czynność.

 

Greek, ja tam samochodem też jeżdżę na słuch. Chodzi nie tylko o oczywiste odgłosy silnika (nie mam obrotomierza), ale także odgłos toczenia się kół (co może dawać informację o rodzaju nawierzchni, np. oblodzenie w zimie, szorstkość i przyczepność asfaltu), pracy zawieszenia, inne pojazdy (zwłaszcza motocykle) itp. Nie mam radia i nie odczuwam jego braku w samochodzie, nawet w okazjonalnej trasie (jeżdżę mało). 



#1505 Monowiec

Monowiec
  • Użytkownik
  • 793 postów
  • SkądKraków

Napisano 04 październik 2016 - 23:21

Tak, ale na rowerze co jak co ale masz większe pole widzenia(dodatkowo mniejsza prędkość), a sam rower na pasie zajmuje tyle co 1/4 samochodu(chyba ze masz kierownice 800mm). Skoro autem nikt Cie nie wyprzedza zeby w Ciebie wjechać to czemu jeżdżąc na rowerze masz mieć taką świadomość? Jak jedziesz na rowerze to wielu(niestety nie wszyscy) kierowców zwiększa czujność. Jestem ciekaw statystyk, czy więcej w roku jest wypadków samochód - samochód czy samochód - rower i oczywiście po której stronie była wina.
Osobiście muzyka mnie nie angażuje, nie wyczekuje na wielki finał, dla mnie jest tylko urozmaiceniem, a Beksinski jako przykład to żaden przykład.
Czy ma się słuchawki czy nie to i tak przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo/prawo należy upewnić się WZROKOWO czy nic nie jedzie lub czy nie wymusisz pierwszeństwa. W sumie, przy wykonywaniu każdego manewru należy spojrzeć.
Jak przechodzisz przez ulice to idziesz bez zatrzymania bo nie słyszysz żeby auto jechało? Nagle bach - rowerzysta :)
Pieszo, rowerem, motorem, samochodem czy helikopterem, słuch gra tutaj drugie skrzypce.


Wysłane z mojego SM-G800F przy użyciu Tapatalka



#1506 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 1748 postów
  • SkądSheffield

Napisano 04 październik 2016 - 23:23

Powiem wam tak. Są rowerzyści, a nawet kolarze(!), którzy mimo braku słuchawek, zwyczajnie nie potrafią się zachować na jezdni,

 

 

 

Powiem więcej - prosi bez słuchawek to w ogóle nie wiedzą jak się zachować na jezdni :D :D


Dołączona grafikaLekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman Dołączona grafika

#1507 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5576 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 05 październik 2016 - 04:25

Jestem ciekaw statystyk, czy więcej w roku jest wypadków samochód - samochód czy samochód - rower i oczywiście po której stronie była wina.

 

Pierwszej liczby dokładnie nie znam (można to odkopać w SEWiK), ale co do drugiej - ok. 60% przypadków to wina kierowcy.

 

Statystyk dotyczących powagi tych zdarzeń nie znam, ale odkopałem swego czasu ciekawostkę, że wśród zdarzeń spowodowanych przez nietrzeźwych rowerzystów tylko w 2%(!!!) przypadków stała się jakakolwiek krzywda komukolwiek poza samym rowerzystą.

 

Przy liczeniu wypadków trzeba jednak pamiętać, że odsetek wypadków wśród ogółu zdarzeń będzie znacznie większy w przypadku obrażeń ponoszonych przez rowerzystów, bo siłą rzeczy każde zdarzenie z udziałem rowerzysty ma dla niego dużo większe konsekwencje (brak blachy dookoła ciała). Wydaje mi się, że jeżeli mamy oceniać (nie)uwagę kierowców i rowerzystów, lepiej byłoby liczyć kolizje.


rowerplus-logo-2.png

#1508 scar

scar
  • Użytkownik
  • 105 postów
  • SkądWU

Napisano 05 październik 2016 - 09:29

Tak, ale na rowerze co jak co ale masz większe pole widzenia

taaa, zwłaszcza do tyłu...

Spotykam w podmiejskich lasach barany w słuchawkach, co na przecinaniu sporych gruntowych dróg nawet nie patrzą na boki

- bo mają pole widzenia?



#1509 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5576 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 05 październik 2016 - 09:36

Oczywiście, że do tyłu jest szczególnie dobrze w porównaniu do samochodu - nie masz ani zagłówka, ani całej karoserii. Nie masz też martwego pola, które stwarza złudne wrażenie, że przestrzeń za pojazdem jest pusta.


rowerplus-logo-2.png

#1510 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1993 postów
  • SkądKraków

Napisano 05 październik 2016 - 10:20

 

Greek, ja tam samochodem też jeżdżę na słuch. Chodzi nie tylko o oczywiste odgłosy silnika (nie mam obrotomierza), ale także odgłos toczenia się kół (co może dawać informację o rodzaju nawierzchni, np. oblodzenie w zimie, szorstkość i przyczepność asfaltu), pracy zawieszenia, inne pojazdy (zwłaszcza motocykle) itp. Nie mam radia i nie odczuwam jego braku w samochodzie, nawet w okazjonalnej trasie (jeżdżę mało). 

marvelo, jeśli chodzi o jeżdżenie na słuch to oczywiście nie miałem na myśli odgłosów, które wymieniłeś, tylko te związane z innymi uczestnikami ruchu. Co do motocykli to tu masz całkowitą rację - tylko znowu: ta informacja nie jest mi koniecznie potrzebna, bo tak czy siak jadąc samochodem nie wykonam manewru nie upewniając się wcześniej wzrokowo (np. lusterka) czy jest bezpieczny. Rowerem z kolei pewne manewry wykonam na słuch - ominięcie dziury, zmiana pozycji na pasie ruchu, zmiana pasa ruchu, itp.

 

 

Tak, ale na rowerze co jak co ale masz większe pole widzenia(dodatkowo mniejsza prędkość), a sam rower na pasie zajmuje tyle co 1/4 samochodu(chyba ze masz kierownice 800mm). Skoro autem nikt Cie nie wyprzedza zeby w Ciebie wjechać to czemu jeżdżąc na rowerze masz mieć taką świadomość?

Może dlatego, że gdy jadę samochodem to nikt jednocześnie ze mną nie jedzie (równolegle) na moim pasie ruchu :D

 

 

 Jestem ciekaw statystyk, czy więcej w roku jest wypadków samochód - samochód czy samochód - rower

Oczywiście, że pierwszych. Zastanów się dlaczego.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#1511 m.arek

m.arek
  • Użytkownik
  • 150 postów

Napisano 05 październik 2016 - 10:56

Przejechałem ostatnio Tarnów. Za wyjątkiem jednej DDR w okolicy zjazdu z autostrady to jakaś porażka jest. Co kawałek zakaz ruchu dla rowerów i chodniki pamietajace Gierka.

#1512 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 589 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 05 październik 2016 - 13:32

Oczywiście, że do tyłu jest szczególnie dobrze w porównaniu do samochodu - nie masz ani zagłówka, ani całej karoserii. Nie masz też martwego pola, które stwarza złudne wrażenie, że przestrzeń za pojazdem jest pusta.

 

Teoretycznie tak, praktycznie nie.

W samochodzie twoimi oczami z tyłu są lusterka, w które zerka się bardzo często (ta, tak , wiem, nie wszyscy, doświadczam tego jak mi ktoś wjeżdża nagle przed maskę), więc ogląd sytuacji za sobą masz praktycznie na bieżąco.

W rowerze, twoimi lusterkami są twoje … uszy. Dzięki nim masz wstępny ogląd (odsłuch) sytuacji za sobą. Żeby sprawdzić zaś dokładnie co się dzieje za tobą, musisz odwrócić łepetynę ale z pewnością nie robisz tego tak często jak zerkanie w samochodzie w lusterka. W praktyce zerkasz do tyłu, jak chcesz zrobić jakiś manewr lub usłyszysz coś, co spowoduje że lepiej żebyś się obejrzał lub po prostu kontrolnie i z ciekawości jak już dawno się nie oglądałeś. 

Wniosek: oglądanie się do tyłu na rowerze jest o wiele rzadsze niż spoglądanie w lusterka w samochodzie, więc do kontroli tego co za rowerzystą pomocne są uszy, które lepiej żeby słyszały to co za ich właścicielem się dzieje. 

Oczywiście ktoś może mieć inne doświadczenia i nawyki, np. jak Michał Kwiatkowski, który jedzie przed peletonem zazwyczaj z głową odwróconą do tyłu :)



#1513 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 5576 postów
  • SkądSzczecin/Poznań

Napisano 05 październik 2016 - 13:36

Monowiec nie napisał, że na rowerze masz lepszy ogląd sytuacji. Napisał, że masz szersze pole widzenia, co jest w 100% prawdą.

 

Dlatego podtrzymuję swoje słowa i jednocześnie nie widzę sprzeczności między Twoimi i moimi słowami :)


rowerplus-logo-2.png

#1514 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 2702 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 05 październik 2016 - 14:18

Wydaje mi się, że słuch odgrywa dużo większą rolę w orientacji przestrzennej niż sądzimy. My, widzący, traktujemy go głównie jako dopełnienie bodźców wzrokowych, ale w sytuacji, gdy wzrok ma ograniczone możliwości, słuch może być głównym dostarczycielem informacji. Udowadniają to niektórzy niewidomi, potrafiący za pomocą echolokacji poruszać się nawet rowerem.

Często jeżdżę rowerem nocą po lesie (zwłaszcza w okresie jesień - zima, oświetlenie mam w miarę wystarczające, ale zawsze trochę brakuje) i gdy mam na głowie grubą czapkę i dodatkowo opaskę na uszy mam wrażenie takiego wyobcowana z przestrzeni. Zaryzykuję stwierdzenie, że zwłaszcza w nocy, nasz mózg również wykorzystuje wspomagająco echolokację. Toczące się po ściółce leśnej koła wydają masę odgłosów, które odbijają się od drzew, krzewów, muld w ścieżce itp. Im lepiej te odgłosy słyszymy, tym więcej informacji dociera do mózgu. Niewidomi mają to dużo lepiej wytrenowane, ale u widzących to zjawisko również ma jakiś udział. Oczywiście w zimie z czapki nie zrezygnuję, ale świadomie nigdy nie będę zatykał uszu słuchawkami, bo to po prostu nierozsądne. 

   

 



#1515 arnoldRR

arnoldRR
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 06 październik 2016 - 12:54

Bardzo dużo osób zakłada słuchawki do uszu i wsiada na rower w ogóle nie zdając sobie sprawy z tego ze zagrażają bezpieczeństwu. Totalny brak odpowiedzialności moim zdaniem. To ze jeździ się ścieżką rowerową nie oznacza, że nie trzeba zwracać uwagi na innych użytkowników. 


Arnold- maniak jazdy. Na co dzień zajmuję się wyszukiwarka biur. Po pracy ustawiam sie często z kolegami na przejażdżki. 


#1516 Monowiec

Monowiec
  • Użytkownik
  • 793 postów
  • SkądKraków

Napisano 06 październik 2016 - 13:18

Nie róbmy z jazdy na rowerze nie wiadomo jak wymagającej czynności. Jak widać na załączonym przez marvelo filmiku nawet osoby niewidome mogą korzystać z tego środka transportu.
I już zostało tu zaznaczone, że są osoby, które jeżdżą bez sluchawek i mimo tego nie potrafią się zachować w ruchu miejskim.

Wysłane z mojego SM-G800F przy użyciu Tapatalka



#1517 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2171 postów
  • SkądKońskie

Napisano 06 październik 2016 - 15:58

Wypaczasz sens wypowiedzi marvelo - ten filmik pokazuje jak WIELKĄ rolę może odgrywać słuch - ten niewidomy na nic nie wpada jadąc na rowerze, a ma do dyspozycji TYLKO słuch. Ty natomiast, jeżdżąc ze słuchawkami i słuchając muzyki, pozbawiasz się części tej informacji, którą mógłbyś odebrać słysząc wszystko wokół.

 

Czytając Twoja wypowiedź 3 strony wcześniej pomyślałem sobie, że jeżdżąc ze słuchawkami, robisz coś podobnego, jak dziecko, które nakrywa głowę poduszką, żeby nie widzieć "strasznych" cieni w pokoju po zgaszeniu światła. Efekt psychologiczny osiągnięty - jesteś spokojniejszy, bo nie słyszysz wszystkich samochodów wokół, ale czy myślisz, że te samochody, których twój słuch (i mózg) nie zarejestrował, zniknęły ?


  • Greek lubi to

"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#1518 stomek

stomek
  • Użytkownik
  • 373 postów

Napisano 06 październik 2016 - 16:15

Jeżdze ze słuchawkami czasami po lasach i górkach na MTB i tylko w sezonie poźnojesiennym i zimowym bo lubie odgłosy natury;-) Nie zauważyłem, żeby słuchawki bardzo izolowały mnie od świata zewnętrznego, może dlatego, że mam nakładane na uszy a nie wtykane wewnątrz a może dlatego, że nie słucham głośno ;-) Po szosie jeżdże bez słuchawek bo nie lubie jak mi się kabelki plączą;-)



#1519 Gorthin

Gorthin
  • Użytkownik
  • 210 postów
  • Skąd~

Napisano 20 luty 2017 - 16:06

Wracam trochę do tematu słuchania muzyki i jazdy na rowerze, bo być może jaśnie nam panujący rozwiążą za nas ten problem :P Generalnie wydaje mi się, że łatwiej i szybciej było by wprowadzić ustawę zakazującą wypadków, i przy okazji zakazującej biedy. Jak iść na całość to iść na całość!

 

http://www.antyradio...a-rowerze-13331



#1520 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 1993 postów
  • SkądKraków

Napisano 20 luty 2017 - 17:36

Akurat dobrze. Wreszcie coś na co nie trzeba naszych pieniędzy.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 




Dodaj odpowiedź