Skocz do zawartości


Zdjęcie

Maksymalna odleglosc ...


308 odpowiedzi w tym temacie

#1 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 22 styczeń 2007 - 21:57

A taki temat ? Pochwalcie sie jaki najdluzszy odcinek trasy przejechaliscie jednego dnia ?
Ja powiem, ze nie moge na to pytanie odpowiedziec prawdziwie. Wtedy kiedy sie scigalem, nie mialem licznika wiec nie wiem. Odpowiem zatem tak: odkad jezdze z licznikami, ale niestety juz tylko amatorsko i o ile dobrze pamietam to jednego dnia przejechalem (samotnie w upale) ale w asyscie samochodu trase z Katowic do Tokarni no i powrot troche okrezna droga - okolo 280 km.

Pzdr
Stas

#2 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 22 styczeń 2007 - 22:03

Na szosie (mam ją od września ), 164km, ale 1.VII.2006 na trekkingu z sakwami zrobiłem jednego dnia 240km z Vśr=23km/h. W sumie w ciągu 7 dniowej wyprawy przejechałem na rowerze 1478km.

pozdro horny

#3 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 22 styczeń 2007 - 22:11

Dobry wynik ta siedmiodniowka. Ja jezdze czesto. Wole krotkie etapy ale mocne: do 100 km z mozliwie zroznicowanym obciazeniem: bardzo szybko, wolno, bardzo szybko, wolno ... z pulsometrem rzecz jasna :-)

Pzdr
Stas

#4 karrol

karrol
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • SkądStargard

Napisano 22 styczeń 2007 - 22:42

ja nie mam zbytnio sie czym chwalic. Najwiecej to zrobilem na trekingu z sakwami tj. okolo 160km
Nic nadzwyczajnego. Prawdopodobnie jezdzil bym wiecej (dłużej) jakbym miał z kim jeździć bo długich tras nie lubie jezdzis samemu, jakoś za nudno jest i wydaje się ciężej.

#5 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 23 styczeń 2007 - 08:45

..... jezdzil bym wiecej (dłużej) jakbym miał z kim jeździć bo długich tras nie lubie jezdzis samemu, jakoś za nudno jest i wydaje się ciężej.


To fakt. Ale kolarstwo to takze walka z samotnoscia. Nie tylko w czasie etapow czasowych ale w czasie ucieczki lub gdy zostajesz w tyle i gonisz grupe.
Probowaliscie jazdy za motocyklem ? Robimy takie wypady z kolega. Srednie predkosci sa wtedy barzdo, bardzo ciekawe ... i duze zainteresowanie innych uzytkownikow drogi.

Pzdr
Stas

#6 Tik_Tak

Tik_Tak
  • Użytkownik
  • 88 postów
  • Skądwschodnie rubieże

Napisano 23 styczeń 2007 - 08:56

Hehe, niezły pomysł z tym motocyklem, nigdy mi do głowy nie przyszło coś takiego a tylu moich kumpli na skuterach śmiga, trzeba będzie kiedyś spróbować :-D
A co do odległości jednorazowego przejazdu to ja nigdy tego licznikiem nie mierzyłem ale góra 130-140 km. Przyznam się jednak szczeże że osobiście nie przepadam za takimi dłuższymi trasami bo to i siły trzeba dobrze rozłożyć no i tak szybko też już nie pojedziemy jak na trasie 60-70km. A co do samotności na rowerze to ja w trasie nie rozstaję się ze swoim odtwarzaczem Mp3 więc niedośc ze czuję wiatr we włosach to jeszcze niezłą nutę w uszach ;-) :-)

pozdro

#7 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 23 styczeń 2007 - 10:41

... ja w trasie nie rozstaję się ze swoim odtwarzaczem Mp3 więc niedośc ze czuję wiatr we włosach to jeszcze niezłą nutę w uszach

Ze słuchawkami na uszach podczas jazdy na rowerze radzę uważać :!:
Sama jazda na rowerze na drogach otwartych dla ruchu kołowego, nie jest zajęciem bezpiecznym. Dodatkowe rozproszenie uwagi może skończyć się źle.
Co innego jazda w terenie, gdzie narząd słuchu odpowiedzialny jest jedynie za to, żeby kask nie wpadł na oczy :mrgreen:

pozdro horny
  • Maciej z NT lubi to

#8 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 23 styczeń 2007 - 10:50

W sprawie sluchawek. Rok temy uzywalem (niestety uszkodzil sie "nienaprawialnie") malego minitelefonu. Wspaniala sprawa. Jedziesz z kolega, sluchawka w uchu, mikrofon na kablu, i gadamy ze soba do woli. Ja rozmawialem w ten sposob z kolega na motocyklu. Dwa lata temu, kiedy to kupowalem w Niemczech bylo dosc drogie teraz widzialem mozna kupic za ... 100-200 zlotych. Lepsze, lzejsze i wygodniejsze. Wspaniala zabawa gwarantowana.

Pzdr
Stas

#9 Malik

Malik
  • Administrator
  • 2515 postów
  • SkądZielona Góra

Napisano 23 styczeń 2007 - 11:37

ja jak narazie max zrobilem 234km na trasie Liberec - Zielona Gora.
i co ciekawe nie jechalem szosowka ;-)
w ostatnich latach jakos nie przepadam za dlugimi dystansami. bardziej sie dla mnie liczy jakosc tych km.

#10 tozik

tozik
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • SkądPietrzykowice

Napisano 23 styczeń 2007 - 13:01

A ja właśnie bardzo lubię samotną walkę z dystansem. Mój dotychczasowy rekord to 260km - w czasie tej imprezy Mam nadzieję przekroczyć w tym sezonie barierę 300km - może nie jeden raz. Dlatego tak lubię maratony szosowe bo tam jest odpowiednie zaplecze do osiągania takich wyników - głównie mam na myśli punkty żywieniowe i oznakowaną trasę.
Szczyt mażeń na ten sezon to objazd Tatr startując z Żywca czyli ok 350km po górach.

#11 tereza

tereza
  • Użytkownik
  • 6 postów
  • SkądPolska

Napisano 23 styczeń 2007 - 19:49

Odnosnie moich maxów to wygląda to tak:
250km -9h10min
382km-12h40min
220km-6h48min
209km-6h17min
301km-9h24min
220km-7h05min
255km-8h01min
510km-16h10min
i poza konkurencja 765km w czasie 30h47min w tym 3 powazne defekty :lol:

#12 Azariel

Azariel
  • Użytkownik
  • 98 postów
  • SkądTarnowskie Góry

Napisano 23 styczeń 2007 - 19:56

30h w siodle bez przerwy? toc to samobojstwo :|

#13 sp0097jg

sp0097jg
  • Użytkownik
  • 124 postów
  • SkądKamienna Góra

Napisano 23 styczeń 2007 - 20:29

174 km, ale na Mtb, oponach 2,3' i bez blokady amorka :)
  • Piotreq77 lubi to

#14 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 23 styczeń 2007 - 20:46

tereza, nawet pomijając fakt, że ukrywasz się pod spudnicą, wyniki bardzo dobre i do pozazdroszczenia :mrgreen:

pozdro horny

#15 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 24 styczeń 2007 - 08:32

Odnosnie moich maxów to wygląda to tak:
... i poza konkurencja 765km w czasie 30h47min w tym 3 powazne defekty :lol:


Te 30 godzin to chyba jakies odplatne testy dla National Medical Co. :-) :-)

Pzdr
Stas

#16 pantani

pantani
  • Użytkownik
  • 63 postów
  • Skądz wioski

Napisano 24 styczeń 2007 - 17:13

Te 765km to 3dniowy supermaraton w świnoujściu.

#17 Darek80

Darek80
  • Użytkownik
  • 338 postów
  • Skądokolice Łowicza

Napisano 24 styczeń 2007 - 18:38

Im więcej wpisów tutaj tym bardziej popadam w depresje. Jacyś tutaj terminatorzy i terminatorki piszą...
Nie jeździłem na max ilość kilometrów a mója średnia to 105 km w 3 h :-/ (jeszcze na crossie). Jeżdze tylko samemu.
O jeździe za motocyklem czyłałem w autobiografii Jana Ullricha "Wszystko albo nic".
Stas jak udało Ci się namówić kolegę motocyklistę do tego typu jazd ?

#18 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 24 styczeń 2007 - 19:28

Im więcej wpisów tutaj tym bardziej popadam w depresje...a mója średnia to 105 km w 3 h :-/ (jeszcze na crossie). Jeżdze tylko samemu.

Dadi co Ty tu wypisujesz? :evil: Ja morduję drugą zimę stacjonarny i siłownia naprzemian, żeby wreszcie osiągać średnią 35km/h na szosówce ( nie wiem czy się uda), a Ty taką prędkość osiągasz z marszu na crossie i z tego powodu popadasz w depresję? :shock: :lol:
Mamusiu, ja też tak chce... ( trzeba było chcieć 20 lat temu) :mrgreen:

pozdro horny

#19 Stas

Stas
  • Użytkownik
  • 655 postów
  • SkądSlask

Napisano 24 styczeń 2007 - 19:47

... Stas jak udało Ci się namówić kolegę motocyklistę do tego typu jazd ?

Nie musialem namawiac ... sam to wymyslil :-)

Pzdr
Stas

#20 Darek80

Darek80
  • Użytkownik
  • 338 postów
  • Skądokolice Łowicza

Napisano 24 styczeń 2007 - 19:59

Ten cross miał szosowe opony 23. Poza tym po tym wyczynie byłem padnięty. Wybierając się w trasę zawsze przyjmuję taktykę w której rozpoczynam pod wiatr (wiecej siły) a kończe z wiatrem.
Czytając o tych setkach km czuje się słaby.
A co do średniej to zauważyłem , że podniesienie o 1 km/h ponad swój rekor to już wyzwanie.
W planach mam zrobienie trasy 300 km - średnia schodzi na dalszy plan. Musze "tylko" zrzucić te kilka kg które mi przybyło i pojeździć na rolkach.



Dodaj odpowiedź