Skocz do zawartości


Zdjęcie

Maksymalna odleglosc ...


308 odpowiedzi w tym temacie

#41 arcik

arcik
  • Użytkownik
  • 133 postów
  • SkądWielkopolska/Bralin

Napisano 24 kwiecień 2007 - 08:03

Ja najwięcej zrobiłem do 100 km, ze względu na brak czasu długich dystansów nie robię, ale za to codziennie po 60km przed pracą ,a w sobotę i niedzielę tak po 80 km :-D

#42 Basler

Basler
  • Użytkownik
  • 52 postów
  • SkądGrójec

Napisano 03 maj 2007 - 20:47

Witam. Dopiero zaczynam moją przygode z kolarstwem szosowym ale juz czuje że nie prędko odejde od tego sportu mam dopiero 15 lat a moj rekord to 162km a woze sie Duell-em za 200 zł :PP

#43 Jelitek

Jelitek
  • Użytkownik
  • 989 postów
  • SkądKraków Bronowice

Napisano 03 maj 2007 - 21:23

Też mi coś...sprzęt za 20 tyś wcale nie świadczy o kolarzu...dla mnie to co wart jest kolarz to jego wnętrze jaki jest. Znam kilku kolarzy co mają rowery za 20 tys zł i jedyne co mi w nich imponuje to jak można być takim zadufanym człowiekiem.

#44 Urban

Urban
  • Użytkownik
  • 78 postów
  • SkądŁęczna

Napisano 04 maj 2007 - 14:29

Basler ja też zaczynałem podobnie. Miałem 16 lat i kupiłem sobie jakiegoś grata na giełdzie, za 150 zł. Zmieniłem owijkę, później korbę (Cyclone- jeżdzę na niej do dziś).Jednak po pewnym czasie zaczęły się problemy i po wielkich kłopotach ( i wyrzeczeniach) kupiłem nowy sprzęt.

Wczoraj byłem na wyścigu w Lublinie i przekonałem się, że mająć nawet rowery za 20 tyś. nie wygra się wyścigu nie mając w nogach.
U mojego kumpla w klubie startuje koleś na starej ramie Colnago (albo sam napis tej firmy- nie wiem, fakt, że jest leciwa już) na klamkach RSX i stalowym widelcu. Dojechał w czubie peletoniku.
Oczywiście byli też ludzie na Colnago C50 i Dura Ace. Jednak taki sprzęt ma swoje zalety oczywiście o których chyba nie trzeba pisać ;-)

A propos tras to zrobiłem wczoraj 110 km i myślałem, że będę miał problemy z dzisiejszą maturą ale było ok. Masaż koleżanki pomógł :-)

#45 Arek

Arek
  • Użytkownik
  • 302 postów
  • SkądPolska

Napisano 04 maj 2007 - 21:51

Hehe Urban, tez pisalem dzisiaj maturke. Wczoraj pojechalem trening niecale 3h 100km, ale dzisiaj jakos poszlo, pisalem rozszerzony :D. Sorki za offtop

#46 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 15 maj 2007 - 19:15

Moja maksymalna odległość przejechana prawie jednym ciągiem ( 0,5 godz. postój ) to 172 km w czasie 6,5 godz. Był to lipiec ale temp. nie przekraczała 16 stopni. W dodatku od 85 km do 150 km padał deszcz i wyglądałem jak ścierka. Trasa : Kruszwica-Inowrocław-Bydgoszcz- Koronowo-Tuchola-Czersk-Borsk ( J. Wdzydze ).
Potem robiłem trasy ok 120-130 km. Marzy mi sie 200 km ale nie wiem jak sie do tego zabrać . :roll:

#47 Darek80

Darek80
  • Użytkownik
  • 338 postów
  • Skądokolice Łowicza

Napisano 15 maj 2007 - 19:54

Marzy mi sie 200 km ale nie wiem jak sie do tego zabrać . :roll:

Nade wszystko nie szaleć z tempem. Nie jestem może odpowiednią osoba żeby udzielać rady ale jak przejade trening 120 km ze średnią 30 km/h a jak to samo zrobie ze średnią 25 km to w ogóle nie czuje zmęczenia.

#48 noerror

noerror
  • Użytkownik
  • 106 postów
  • Skąddcdsdsfdsf

Napisano 03 czerwiec 2007 - 13:54

Napoczątku witam wszystkich, Jest to mój pierwszy post na tym forum
Typową szosówkę mam dopiero od tygodnia. Najwięcej na niej przejechałem 80km. Wiem to mało ale nie mogę się przyzwyczaić do tych pedałów zatrzaskowych.
Mój rekord to 196km w zeszłym roku jadąc z Bolesławca do Międzyrzecza przez Żagań i Krosno na zwykłym góralu (jakimś tam Romecie) Było wtedy około 34 stopnie C. Tą trasę robię od 3 lat dwuktonie w roku, ale w tym pojadę szosówką więc już będe miał łatwiej.

[ Dodano: 2007-08-28, 17:33 ]
Przepraszam że piszę posta pod postem ale od tego ostatniego mineło już trochę czasu.
Jednak nie pobiłem swojego rekordu. W tym roku Bolesławiec - Zielona G. - Świebodzin - Międzyrzecz to było 163km ze średnią 26,7km/h i powrót Międzyrzecz - Świebodzin - Krosno O. - Żagań - Bolesławiec = 194,5km ze średnią dużo gorszą (szkoda pisać)

#49 sireus

sireus
  • Użytkownik
  • 69 postów
  • SkądOpole

Napisano 29 styczeń 2008 - 19:13

Ja lubię róznorodność w trasie. Robie króciutkie 1godzinne interwały, dużo odcinków 100-150 kilometrowych, ale największa frajde mi sprawiają dalekie wypady najlepiej po górach z fajnymi ludźmi. Lubię pojeźdźić , coś fajnego zobaczyć, popstrykać trochę fotek, coś przeżyć. Kiedyś jeździłem tak że tylko głowa w asfalt i byle szybciej, ale taka jazda mnie już tak nie bawi (choć czasami budzi się we mnie duch rywalizacji). Mój jednodniowy rekord odległości to samotne 260 km Opole-Świeradów Zdrój.

#50 spros

spros
  • Użytkownik
  • 663 postów
  • Skądpolska

Napisano 29 styczeń 2008 - 21:02

610, bo bylo zakontraktowane 600. szkoda ze nie 700, ale przeciez jeszcze zyje.

#51 Jelitek

Jelitek
  • Użytkownik
  • 989 postów
  • SkądKraków Bronowice

Napisano 29 styczeń 2008 - 21:16

Mam nadzieję że na 700 pojedziesz?

#52 janczol

janczol
  • Użytkownik
  • 61 postów
  • SkądPoznań, Turek

Napisano 29 styczeń 2008 - 21:22

mój skromny rekord: 205km dookoła Tatr (z kolegą). Średnia 26,1km/h. 7h51min w siodle. jak dla mnie masakra.

#53 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 29 styczeń 2008 - 21:29

mój dzienny rekord wynosi 276km z poznania do kołobrzegu jechałem z kolegą jechaliśmy niecałe 12h, do tego ok 2h przerwy, było to latem 2005, nie miałem jakiejś super formy, przejechane ok 1200km w tamtym sezonie, jak dla mnie takie trasy to w 50% psychika i siła autosugestii


#54 spros

spros
  • Użytkownik
  • 663 postów
  • Skądpolska

Napisano 29 styczeń 2008 - 22:12

Mam nadzieję że na 700 pojedziesz?

ja też

#55 Bucz

Bucz
  • Użytkownik
  • 219 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 02 luty 2008 - 23:20

Moja maksymalna odległość dzienna to 265,18 km. Pokonałem ten dystans samotnie 8 września 2004 roku na trudnej górskiej trasie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Była to trasa Krosno – Rymanów – Sieniawa – Szczawne – Komańcza – Cisna – Ustrzyki Górne – Czarna – Ustrzyki Dolne – Lesko – Sanok – Krosno. Pokonałem ją w zasadzie bez zsiadania z siodełka w czasie 8:48:15, przy średniej 30,19 km/h.

Była też i „mała” Pętla Bieszczadzka, którą zrobiłem kilka dni wcześniej w owym bardzo dobrym dla mnie 2004 roku. Trasa Krosno – Sanok – Lesko – Uherce – Solina – Bukowiec – Czarna – Ustrzyki Dolne – Zagórz – Krosno. Średnia była w tym wypadku lepsza i wyniosła 31,01 km/h. Trasa także pokonana w samotności.

Ktoś pisał, że takie trasy, to w 50% psychika. W tym stwierdzeniu jest dużo prawdy.

#56 kuman7

kuman7
  • Użytkownik
  • 216 postów
  • Skądwałcz

Napisano 07 luty 2008 - 01:00

Widac wszyscy sie chwala to ja tez :) Otoż co ciekawe najdłuzszy samotny dystans moj to ok 150 km na szosie góralem, a jestem szosowcem co tym bardziej dziwne. Natomiast najdłuzsze dystanse moje to dystanse z maratonów:
355 km (AVS 26,25) <- najdłuzszy
301 km (AVS 35,41) <- najbardziej dumny ;-)

#57 ERDE

ERDE
  • Użytkownik
  • 1010 postów
  • SkądLublin

Napisano 07 luty 2008 - 07:22

...ale największa frajde mi sprawiają dalekie wypady najlepiej po górach z fajnymi ludźmi. Lubię pojeźdźić , coś fajnego zobaczyć, popstrykać trochę fotek, coś przeżyć...


i to jest to co lubię najbardziej!

#58 Mioku

Mioku
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 22 luty 2008 - 07:55

Mój najdłuższy samotny "etap" to 379 km ze średnią 27.5 na trekingu, trasa z Bielska Białej przez Częstochowe, Strzelce Opolskie, Kędzierzyn i powrót przez Wodzisław, w tym roku chce spróbować jazdy 24-h ale nie w tak ekstremalnej formie jak uczestnicy maratonu 700km
Pozdrawiam

#59 ³ukasz

³ukasz
  • Użytkownik
  • 412 postów
  • Skądwłocławek

Napisano 09 marzec 2008 - 17:59

witam moja naxymalna odleglosc to 260km na maratonie w kołobrzegu :-D A tutaj klika fotek z dzisiejszego wypadu do ciechocinaka 106km http://www.zedwora.f...ocinek,581.html

#60 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Napisano 09 marzec 2008 - 18:46

witam moja naxymalna odleglosc to 260km na maratonie w kołobrzegu :-D A tutaj klika fotek z dzisiejszego wypadu do ciechocinaka 106km http://www.zedwora.f...ocinek,581.html

Świetne fotki. Jeździłem niegdyś z podobną grupą z Inowrocławia...Hmmm będzie trzeba odnowić stare znajomości. 8-)



Dodaj odpowiedź