Skocz do zawartości


Zdjęcie

Srebrnogórski RoadMaraton o tytuł Mistrza Srebrnej Góry 2013


114 odpowiedzi w tym temacie

#41 spi630

spi630
  • Użytkownik
  • 187 postów
  • SkądWrocław

Napisano 16 czerwiec 2013 - 21:00

Ponieważ wczoraj na trasie maratonu wydażył się poważny wypadek naszego klubowego kolegi Marka Łukasika pragniemy poinformować o konsekwencjach tego zdarzenia.


Bardzo mi przykro z powodu wypadku, mam nadzieję że Marek szybko powróci do zdrowia. To budujące, że jesteśmy w stanie sobie pomagać nawzajem, pamiętajmy o tym bo wypadek na drodze może się przytrafić każdemu z nas i każdy z nas może potrzebować niezwłocznie pomocy.

#42 sulex

sulex
  • Użytkownik
  • 65 postów
  • SkądWrocław

Napisano 17 czerwiec 2013 - 09:32

Trzymam kciuki za Marka i za szybkie dojście do zdrowia

#43 Katarzyna R.

Katarzyna R.
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • SkądOstrów Wielkopolski

Napisano 17 czerwiec 2013 - 10:50

Witam. Jestem córką Marka Łukasika, który w sobotę miał tragiczny wypadek na zawodach.
Po pierwsze chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy ratowali mu życie bo dzięki wam wciąż z nami jest. Chciałam poinformować, że jest niestety bardzo źle. Tatuś wciąż walczy o życie, wczoraj zowu był reanimowany bo serce przestało pracować. Uszkodzenia kręgów są bardzo poważne i lekarze mówią wprost, że zagrożenie życia może trwać nawet 3 tygodnie. Jeśli przeżyje to prawdopodobnie będzie kaleką bo jest pełny paraliż. Trzymajcie proszę kciuki za niego bo kolarstwo było całym jego światem.
Zrozpaczona córka.

#44 Wiesiek Legierski

Wiesiek Legierski
  • Użytkownik
  • 613 postów
  • SkądIstebna

Napisano 17 czerwiec 2013 - 13:17

Osobiście jestem bardzo poruszony wypadkiem pana Marka. Wierzę jednak że wyjdzie z tego cały. Życzę tego Jemu i Jego rodzinie oraz wszystkim znajomym z klubu. Jako uczestnicy tego maratonu solidarnie jesteśmy z Wami, modlimy się i z wiarą patrzymy w przyszłość.

Jeśli jest/będzie potrzebna pomoc - jesteśmy do Waszej dyspozycji, chętnie pomożemy w jakiejkolwiek pożądanej formie.

#45 maratonczyk

maratonczyk
  • Użytkownik
  • 23 postów
  • Skądkatowice

Napisano 17 czerwiec 2013 - 13:35

Trzeba mieć nadzieję bo my kolarze startujący w maratonach wyścigach musimy mieć w głowie rozsądek i ponosimy ryzyko a chyba najważniejsze od zwycięstwa jest szczęśliwy powrót do mety bardzo szkoda że organizacyjnie wyścig na tak wysokim poziomie organizacyjnym gdzie rzadko się zdarza medycy i oprócz bufetowych widziałem ich też na bufetach organizator kontrolujący trasę został w cieniu tragedii
Mam nadzieję że chłopaki się wyliżą a organizator się nie podda i za rok spotkamy się w Srebrnej Górze

#46 kryniu

kryniu
  • Użytkownik
  • 415 postów
  • SkądKórnik

Napisano 17 czerwiec 2013 - 13:37

Trzymajcie proszę kciuki za niego bo kolarstwo było całym jego światem.


Trzymamy bardzo mocno , możesz być pewna... Ogromnie poruszająca wiadomość...z całego serca życzę Twojemu Tacie powrotu do zdrowia -jeżeli będzie taka możliwość przekaż wyrazy wsparcia i podtrzymania na duchu - z cała pewnością wszyscy zaglądający tutaj myślą podobnie i wierzą w szczęśliwe zakończenie. W jednej sekundzie puchary ,medale,miejsca i wyniki stają się niczym w obliczu tego co się stało.

#47 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 17 czerwiec 2013 - 15:36

Takie wieści zawsze dość mocno poruszają kolarskie grono, są wpisane w ryzyko tej pasji, możemy jedynie się starać te ryzyko zminimalizować. Trzymam kciuki za pana Marka, nie dane mi było go poznać go osobiście chociaż kilku kolarzy z Interkolu znam. Miejmy nadzieję w szczęśliwy powrót do zdrowia.
Dość poważnemu wypadkowi uległ także Michał Kolenda, także leży w szpitalu, czy ktoś orientuje się w jakim jest stanie??


#48 siedemosiem

siedemosiem
  • Użytkownik
  • 47 postów
  • SkądWrocław

Napisano 17 czerwiec 2013 - 16:15

Na jego FB czytam, ze ma:
"zlamana noge, kolano do operacji, zetereany (zerwany?) czworoglowy i szwy na lokciu i piszczelu..."

Trzymam kciuki za Pana Marka i Michała.

#49 Wito

Wito
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • SkądGórySowie

Napisano 17 czerwiec 2013 - 18:39

Dwa takie tragiczne wypadki na 150 startujących... Będą chętni za rok na taką rzeźnię?
Dalej będziemy pletli bajeczki o wzorowej organizacji?
Ktoś widział chociaż jeden wykrzyknik na asfalcie?
Marek (weteran Masters, doświadczony kolarz), rozwalił się na 20% zjeździe poprzecinanym co parę metrów korytami odwadniającymi. Zero ostrzeżeń. Michał rozwalił się w miejscu, gdzie wlatuje się nagle do ruchliwej turystycznej miejscowości (Jugów). Zero ostrzeżeń. Nie jestem zwolennikiem Klasyka K. ale też robią wyścigi w trudnym terenie a oznakowania trasy można się od nich uczyć.
Modlę się, trzymam kciuki za zdrowie chłopaków. Nie wyobrażam sobie, żeby nie mieli wrócić do normalnego życia.

#50 Barol

Barol
  • Użytkownik
  • 118 postów
  • SkądBochnia/Małopolska

Napisano 17 czerwiec 2013 - 22:08

Jak się okazało, jedną z ostatnich osób z którymi dane mi było rozmawiać przed startem był Pan Marek. Wyłowiłem go stojącego obok, gdy opowiadał kolegom o trudach maratonu w Nowym Wiśniczu. Ja z ciekawością, jako organizator przysłuchiwałem się jego opiniom, wymieniliśmy kilka uwag. Koledzy życzyli sobie dobrej jazdy, a Pan Marek zapowiadał że się nie spina, po prostu spokojna jazda. Dopiero dziś poukładało mi się że Osobą której przytrafił się wypadek był On.
Bardzo paskudnie to wszystko wyszło. Współczuję Rodzinie i mocno wierzę w to że wszystko pójdzie w jak najlepszym kierunku .
Oczywiście życzę szybkiego powrotu do zdrowia drugiemu Koledze- Michałowi.
Trzymajcie się Chłopaki!!!

Potwierdzam jak Wito, że zdecydowanie brakowało znaków ostrzegawczych przed niebezpiecznymi miejscami, czy to ze względu na zjazdy, złą nawierzchnię lub niebezpieczne skrzyżowanie. Te wykrzykniki naprawdę działają na wyobraźnię., pozwalają się człowiekowi przygotować. Na Galicji zwracaliśmy na to baczna uwagę.
. Pomimo zrozumiałej trudnej sytuacji Organizatora w związku z wypadkami jedna rzecz mnie dziwi -jego wstrzemięźliwość w ustosunkowaniu się do tego smutnego wydarzenia lub choćby jakaś reakcja, bo nie wierze ze nie czyta teraz forum.

#51 Katarzyna R.

Katarzyna R.
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • SkądOstrów Wielkopolski

Napisano 17 czerwiec 2013 - 22:41

Dziękuję wam wszystkim za wyrazy wsparcia w imieniu swoim i całej rodziny. Bardzo jest dla nas ważne każde dobre słowo(nawet nie wiedziałam jak bardzo). Tatuś ma jutro operację o 10 rano i bardzo wiele od niej zależy, także czekamy z niepokojem. Tata jest świadomy i wie w jakim jest stanie, no i dziś miał pierwsze załamanie.Widok jego łez i tego, że nie może się ruszyć ani nic powiedzieć rozdziera serce, bo to jest najsilniejszy człowiek jakiego znam. Jednak mimo wszystko i wbrew wszystkikm koszmarnym faktom mamy nadzieję i jej się trzymamy. Dziękuję raz jeszcze i będę informować o rozwoju sytuacji.

#52 gooli

gooli
  • Użytkownik
  • 67 postów
  • SkądPolska

Napisano 18 czerwiec 2013 - 12:03

Również, wraz ze znajomymi jesteśmy cały czas myślami z Wami i trzymamy kciuki.

#53 Andrzej M

Andrzej M
  • Użytkownik
  • 73 postów
  • SkądJastrzębie Zdrój

Napisano 18 czerwiec 2013 - 13:25

Cała drużyna JAS-KÓŁEK trzyma kciuki za kolegów. Marka miałem okazję poznać w Brodnicy i od tej pory na każdym maratonie rozmawialiśmy o wszystkim i niech tak zostanie. Wracajcie do zdrowia. Nawet trudno pisać.

#54 Katarzyna R.

Katarzyna R.
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • SkądOstrów Wielkopolski

Napisano 18 czerwiec 2013 - 20:30

Jest bardzo źle. módlcie się żeby pan bóg zabrał go do siebie

#55 kris91

kris91
  • Użytkownik
  • 1283 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 18 czerwiec 2013 - 20:52

Katarzyna R., hola hola! Komu jak komu, ale Wam się załamywać nie można ! Marek potrzebuje wsparcia i motywacji do walki ! Trzeba wierzyć w to, że będzie dobrze ! Kto jak kto, ale Marek na pewno się nie podda!

#56 Katarzyna R.

Katarzyna R.
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • SkądOstrów Wielkopolski

Napisano 18 czerwiec 2013 - 21:26

Lekarze mówią że nie ma nadziei. operacja pokazała najgorsze. Tatuś był w trakcie operacji reanimowany 2 razy, po też. nawet jeśli jakimś cudem przeżyje to nie będzie nawet sam oddychał. Nikt nie chce takiego życia a jeśli ktos go lepiej poznał to wie że on w szególności Serce nam pęka z bólu.

#57 Koroliow

Koroliow
  • Użytkownik
  • 384 postów
  • SkądKaszuby

Napisano 19 czerwiec 2013 - 06:49

No i wszystkich zamurowało, bo w takiej sytuacji rzeczywiście nie wiadomo co powiedzieć. Można tylko wyrazić wyrazy współczucia i zapewnić o naszym wsparciu emocjonalnym dla Waszej rodziny.
Pisałaś Katarzyno, że twój ojciec był świadom i płakał. Nie znałem go osobiście, ale zapewne nie użalał się nad sobą, ale było mu przykro, że przez własną pasję postawił was w tak trudnej sytuacji.

Startowałem w zeszłym roku w kilku górskich maratonach cyklu Road Maraton i przyznam, że przerażała mnie skłonność do ryzyka na zjazdach wielu kolarzy oraz wytyczanie przez organizatorów tras na zjazdach, na których w mokrych warunkach mimo skrajnie ostrożnej jazdy trudno było opanować rower. Dla mnie podniecanie się tymi ponad 20 % podjazdami i zjazdami (gdzie często dochodzą jakieś skośne kanaliki odwadniające) jest chore i w takich maratonach już nie startuje.
Ilość poważnych kraks w czasie zeszłorocznego Pucharu Równicy też o czymś świadczyła i można to było traktować jako ostrzeżenie.
Nie chce nikogo pouczać, bo przecież start w tych imprezach jest dobrowolny, ale warto się zastanowić czy warto dla własnej zabawy tak dużo ryzykować. Organizatorzy chyba też powinni rozważyć czy nie da się zorganizować tych maratonów bezpieczniej. To chyba nawet dla zawodowych kolarzy nie wytycza się tak niebezpiecznych tras.
Ryzyko w tym sporcie zawsze istnieje (sam byłem świadkiem poważnego wypadku na płaskim maratonie), ale trzeba je minimalizować do jakiś rozsądnych granic.

#58 Barol

Barol
  • Użytkownik
  • 118 postów
  • SkądBochnia/Małopolska

Napisano 20 czerwiec 2013 - 08:44

Odzywając się w sprawie sobotnich wydarzeń , w moim powyższym poście, zbyt mocno zakcentowałem swoje zdanie z punktu widzenia organizatora maratonu z tego samego cyklu, wywołując wrażenie niezdrowej rywalizacji, podkopywania działań innego organizatora.Nie uwzględniłem racji drugiej strony, mogłem wczuć sie bardziej w równie trudną w tym momencie sytuację Państwa Kurków-organizatorów. Za to ich przepraszam. Nastepnym razem będę sie wypowiadał jedynie jako uczestnik.

#59 .bast'ia:n

.bast'ia:n
  • Użytkownik
  • 99 postów
  • SkądKamieniec Ząbkowicki

Napisano 20 czerwiec 2013 - 10:16

Niestety teraz próbuje się szukać winnych i wytykać błędy. No cóż, wg mnie każdy coś od siebie w tej sytuacji dodał, i drogi nie takie jak trzeba i oznakowania słabe (albo ich brak) i jakaś brawura (wynikająca może nie tyle z braku wiedzy o kolarstwie ale z chęci rywalizowania). Nie znam szczegółów wypadków, nie wiem dokładnie jak to się stało, może to nie była wina kolarzy, jednak pamiętam wielu co na dziurawych zjazdach pędzili jak szaleni i przyspieszali kręcąc w momencie kiedy ja właśnie zwalniałem i omijałem dziury i patrzyłem czy coś z zakrętu nie wyjedzie. Dobry wynik a ukończenie wyścigu często nie idzie w parze... choć na pewno można. Nie mam rozwiązania, radziłbym innym na przyszłość pamiętać, że czasem warto zwolnić niż potem mieć duże problemy.
Ciągle liczę na to, że z Panem Markiem wszystkie wyjdzie dobrze a Michał szybko będzie wracał do pełni sprawności.

#60 thymon

thymon
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Skądkraków

Napisano 20 czerwiec 2013 - 10:54

Czytając wątek o wypadkach ciarki przechodzą po plecach. Jestem głęboko poruszony... Szczególnie, że 2 miesiące temu sam miałem wypadek na treningu "zdmuchnięty" na szosę przez TIRA. Złamany bark to bolesna konsekwencja, ale z perspektywy zdarzeń pana Marka i Michała to niewielka sprawa. Trudno sobie wyobrazić co czują oni sami i co czują ich bliscy... Szczególnie, że sam doświadczając lżejszego urazu byłem mocno rozbity psychicznie. Dlatego po pierwsze chcę przekazać jak najmocniejsze wyrazu wsparcia dla pana Marka i Michała, z którym na zgrupowaniu w Hiszpanii przygotowywałem się do sezonu. Po drugie chciałbym zaapelować do organizatorów o lepsze zabezpieczanie tras i prowadzenie ich przemyślanymi szlakami - nawet kosztem wyższych opłat startowych. Po trzecie pamiętajmy i podkreślajmy na każdym kroku (duża rola tutaj także trenerów), że zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. Ważniejsze od setnych sekundy, medali i pucharów... Panie Marku, Michale - wracajcie do zdrowia, do życia i pamiętajcie, że wielu kolarzy myśli o Was - nie jesteście sami!



Dodaj odpowiedź