Skocz do zawartości


Zdjęcie

...


28 odpowiedzi w tym temacie

#21 DrMike

DrMike
  • Użytkownik
  • 62 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 13 maj 2014 - 10:31

A może są właśnie porządnie=poprawnie skręcone?

 

Może i tak, ale przynajmniej u mnie obracały się z oporem i można było "wyczuć kulki" jak się obracają



#22 Lobster

Lobster
  • Użytkownik
  • 351 postów
  • SkądTcity

Napisano 13 maj 2014 - 10:36

A może są właśnie porządnie=poprawnie skręcone?

Zdecydowanie nie ! Omal nie zniszczyłem kiedyś nowej piasty Sh DA whr 7850, wiedząc że Shimano przesadza ze skręceniem nowych piast nie sprawdziłem luzu ( no bo DA to DA + brak czasu !)  i po sezonie okazało się że kulki w tylnym kole są do wymiany, po zaledwie 4000km! Na szczęście boronowe bieżnie przeżyły. W kołach niższej klasy bieżnie pękają, miałem taką historię z whr 601 bodajże.



#23 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 13 maj 2014 - 12:05

Jeśli chodzi o mocne fabryczne skręcenia piast Shimano to spotkałem się z teorią, że robią tak celowo, aby podczas budowy i centrowania nowego koła nie było luzu na piaście w centrownicy, który mógłby wpłynąć na efekt finalny. Po zbudowaniu koła obowiązkowo piasta powinna być wyregulowana pod kątem pracy w rowerze, czyli lekko poluzowana.

 

Odnosząc się do słów Konika dotyczących wstępnego naprężenia łożysk skośnych to coś w tym jest. Po zapięciu zacisku luz powinien zniknąć i dodatkowo właśnie takie nieznaczne napięcie wstępne powinno się pojawić. To wszystko kwestia wyczucia. Jeśli takie naprężenie wstępne będzie zbyt małe, to zwłaszcza w przednim kole da się zauważyć podczas jazdy jakby lekkie pływanie roweru, mniejszą sztywność przodu podczas manewrów. Przynajmniej ja miałem czasem takie wrażenie.

 

Zwrócę jeszcze Waszą uwagę na zjawisko pływu naprężonych szprych na luz łożysk piasty. Piasta, która przed zapleceniem koła obracała się ciężko, w gotowym kole obraca się nieco lżej, bo szprychy z jednej strony rozciągają kołnierze piasty (więc bieżnie tam zamocowane również są mniej ściskane), a z drugiej powodują lekką kompresję korpusu piasty po osi, a więc zbliżają bieżnie do siebie.   

 

 



#24 Konik

Konik
  • Użytkownik
  • 540 postów
  • SkądKraków

Napisano 13 maj 2014 - 18:03

Może i tak, ale przynajmniej u mnie obracały się z oporem i można było "wyczuć kulki" jak się obracają

No, jeśli tak, to racja. Ja się z tym nie spotkałem u Sh., ale nie jestem mechanikiem, przeszło mnie przez ręce kilkanaście może nowych piast Sh. tylko. BTW: w lepsiejszych wykonaniach piast Sh. nawet po zbyt mocnym skręceniu nie czułem nigdy chrobotania kulek, zwykle piasta pracowała masełkowato, tyle że ciężej.



#25 Konik

Konik
  • Użytkownik
  • 540 postów
  • SkądKraków

Napisano 13 maj 2014 - 18:09

Omal nie zniszczyłem kiedyś nowej piasty Sh DA whr 7850, wiedząc że Shimano przesadza ze skręceniem nowych piast nie sprawdziłem luzu ( no bo DA to DA + brak czasu !)  i po sezonie okazało się że kulki w tylnym kole są do wymiany, po zaledwie 4000km! Na szczęście boronowe bieżnie przeżyły. W kołach niższej klasy bieżnie pękają, miałem taką historię z whr 601 bodajże.

Hmmm... Miałem tylko jedną DA w życiu (fh-7700), bo to nie mój pułap cenowy. Ale wszystko było z napięciem w porządalu. Ciekawe spostrzeżenie z miskami, kulkami... Bo teoretycznie to pierwsze powinny iść się paść konusy.



#26 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2254 postów
  • Skądkrakow

Napisano 13 maj 2014 - 19:33

Bieżnie wytrzymują dużo, bo mają największą średnicę a w związku z tym największą powierzchnię pracy.  pozdr



#27 Konik

Konik
  • Użytkownik
  • 540 postów
  • SkądKraków

Napisano 13 maj 2014 - 19:58

Jeśli chodzi o mocne fabryczne skręcenia piast Shimano to spotkałem się z teorią, że robią tak celowo, aby podczas budowy i centrowania nowego koła nie było luzu na piaście w centrownicy, który mógłby wpłynąć na efekt finalny. Po zbudowaniu koła obowiązkowo piasta powinna być wyregulowana pod kątem pracy w rowerze, czyli lekko poluzowana.

 

Odnosząc się do słów Konika dotyczących wstępnego naprężenia łożysk skośnych to coś w tym jest. Po zapięciu zacisku luz powinien zniknąć i dodatkowo właśnie takie nieznaczne napięcie wstępne powinno się pojawić. To wszystko kwestia wyczucia. Jeśli takie naprężenie wstępne będzie zbyt małe, to zwłaszcza w przednim kole da się zauważyć podczas jazdy jakby lekkie pływanie roweru, mniejszą sztywność przodu podczas manewrów. Przynajmniej ja miałem czasem takie wrażenie.

 

Zwrócę jeszcze Waszą uwagę na zjawisko pływu naprężonych szprych na luz łożysk piasty. Piasta, która przed zapleceniem koła obracała się ciężko, w gotowym kole obraca się nieco lżej, bo szprychy z jednej strony rozciągają kołnierze piasty (więc bieżnie tam zamocowane również są mniej ściskane), a z drugiej powodują lekką kompresję korpusu piasty po osi, a więc zbliżają bieżnie do siebie.   

Z tą celowością przepięcia w Sh., to ciekawa sprawa. Miałeś/masz jakieś porównanie z innymi kulkowcami (Campą choćby - nigdy nowej nie miałem)? Z moich obserwacji wynika, że w pierwszych kilometrach przebiegu koło ciut się luzuje/dociera - napięcie zmniejsza się (nigdy zwiększa) i szafa gra.

Koło szprychowe - to jest dopiero kawał mechaniki do ogarnięcia. Choć wystarczy doświadczenie i praktyka miast teorii by robić je dobrze.

O wpływie napięcia piast na zachowanie roweru wspominałem. BTW jeszcze większe znaczenie ma napięcie łożysk sterowych.



#28 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 13 maj 2014 - 20:21

Piast Campagnolo nigdy w rękach nie miałem, więc z nimi porównania nie mam. Natomiast zauważyłem, że te droższe Shimano obracają się zdecydowanie bardziej gładko jako nowe, nawet fabrycznie skręcone.

Generalnie, to ten zabieg Shimano, czyli dosyć mocne skręcenie piasty w fabryce, działa nieco na niekorzyść producenta, bo może trochę zniechęcać klienta do kupna tańszych piast (a może właśnie o to chodzi). W tych tańszych zawsze da się zauważyć pewne chropowatości podczas obracania osi palcami. Teoretycznie producent mógłby "podrasować" taką piastę, wypuszczając ją z fabryki z minimalnym luzem, dającym wrażenie dużo lżejszej pracy. 

Z pewnością im dokładniejsza obróbka elementów w fabryce (droższa piasta), tym docieranie w pierwszym okresie użytkowania występuje w mniejszym zakresie. 

 

 



#29 Lobster

Lobster
  • Użytkownik
  • 351 postów
  • SkądTcity

Napisano 13 maj 2014 - 20:36

 Ciekawe spostrzeżenie z miskami, kulkami... Bo teoretycznie to pierwsze powinny iść się paść konusy.

Tak, w niższych grupach konusy padają pierwsze, pojawiają się wżery i jest pozamiatane, na konusach DA co najwyżej pojawia się ciemniejsza ściżka na drodze styku kulek, same kulki zużywają sie szybciej, tracą połysk i ciemnieją, chyba "gubią" metal łatwiej niz boronowe bieżnie i konusy.





Dodaj odpowiedź