Ponieważ po raz pierwszy stałem sie posiadaczem kół Mavic Ksyrium krótkie pytanie. Czy konserwując bębenek tych kół smaruję oprócz zapadek również łożysko ślizgowe, czy tylko je czyszczę (pamiętam z dawnych czasów, że ślizgów teflonowych najczęściej się nie smarowało)? Czy wystarczy to zrobić co 4-5 tys. km, jeżdżę raczej już rekreacyjnie.
Konserwacja Bębenka Mavic
#2
Posted 08 September 2014 - 20:23
Cześć,
ja do swoich Ksyriumów daję trochę oleju mineralnego na korpus piasty (albo odwrotnie - na ślizgi w bębenku) po której ślizga się bębenek oraz trochę na brzeg zapadki - żeby na sucho nie chodziło - dosłownie 2 krople rozsmarowuję na ślizgach. Wszystko ładnie się kręci i nie ma problemów. Operacja trwa 10 minut. Po każdej deszczowej jeździe też zaglądam do środka - zazwyczaj wtedy wszystko jest szare od brudu i trzeba czyścić. Generalnie co 2 tygodnie smaruję.
Sprawdzaj stan ślizgów co kilkaset km, a długo na tym sprzęcie pojeździsz.
#3
Gosc_tobo_*
Posted 08 September 2014 - 20:31
Z mojej styczności z kołami Mavica wynika (moje doświadczenia są dosyć sprzeczne z forumowymi informacjami
) że ślizg w bębenku jak też wszystkie łożyska (przód i tył) są w kołach M bardzo trwałe.
U mnie Mavice są popularnymi kołami, najniższe aksiumy nawet bardzo, także jako koła zimowe i rowery trafiające na serwis nigdy nie wymagały serwisu "naprawczego" piasty. Wiele z nich jeździ bez otwierania piast przez cały okres życia kół/obręczy, czyli przebiegi kilka/kilkanaście tysięcy km. Wielokrotnie "kręciłem" takimi Mavicami które szły do śmietnika i piasty kręciły się jak nowe, bębenek bez luzu.
Jeśli jeździsz rekreacyjnie to proponuję otworzyć bębenek po 1000 km i sprawdzić stan wnętrzności. Jeśli będzie czysto (a powinno - ewetualnie z wyjątkiem uszczelki między korpusem a bębenkiem) to jeździć i nie otwierać.


