Czy sprowadzenie roweru uzywanego z zagranicy sie oplaca pytam bo mam zamiar przywiesc swoj rower pojezdzic i sprzedac w Polsce a jak by sie to oplacalo to moze zabral bym jeszcze z dwa bo bagaznik mam na 3 sztuki.
Napisano 23 wrzesień 2014 - 13:14
Źle sformułowane pytanie.
W oryginalnym brzmieniu bez wątpienia czytający ma na myśli: czy bardziej opłacalne jest dla autochtona ;-) sprowadzenie roweru z zagranicy, czy też kupno na lokalnym rynku.
W Twoim przypadku wygląda to na pytanie: "Czy opłaca mi się sprzedać (mój) używany rower w Polsce" - prawda, że sens jest zupełnie inny?
W tym przypadku, patrz na to co napisał patolog, a konkretniej to sobie popatrz na oferty np. allegro z odpowiednikami, porównaj cenę zakupu (zwłaszcza tych dodatkowych dwóch) i przelicz czy się to Tobie opłaca.
Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750
Napisano 06 październik 2014 - 21:33
Frame: NEW Raleigh Revenio custom butted Atomic 13SL alloy frame with internal brake cable routing and taper headtube. NEW RE2P sportive geometry
Brakeset: RSP R340 pad
Wheelset: Cole Rollen Lite, Schwalbe Lugano 700 x 23c tyres
Gearset: Shimano 105 black 10 speed shifting levers, front and rear derailleur,
FSA Omega 50/34t chainset,
crank lengths 165mm size0, 1, 170mm size 2,3,4 172.5 size 5,6, 175mm size7,8,9, SRAM 1030 11-32t, KMC X10 chain
Controls: FSA Omega handlebar & stem, Velo VLT-49 shock-proof, anti-slip bar tape
Forks: Raleigh C2 carbon blade, 1.1/8” alloy steerer, FSA Orbit headset
Finishing kit: Raleigh R1 Saddle, RSP 27.2 seatpost
co myslicie ile to moze kosztowac?
1.jpg 216,46 KB
9 Ilość pobrań
https://plus.google....190730624473137
Napisano 06 październik 2014 - 22:19
Kwota uzyskana ze sprzedaży roweru - (minus) koszty, tzn. cena zakupu + inwestycje w wymienione części, transport itp. = wynik handlowy.
Może być dodatni, lub ujemny.
Proste.
Co to za rower w ostatnim poście pokazujesz ? - tego chcesz kupić ?
Opłacać to się może ściągać rowery z wystawek, albo kupione za półdarmo, bo się moda zmieniła i sprzedawanie na allegro, albo na giełdach.
Ale tobie chodzi o pozbycie się swojego starego roweru i kupno innego, tak ?
"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen
Napisano 06 październik 2014 - 22:47
Napisano 07 październik 2014 - 17:13
Ostatnio rozmawiałem z takim człowiekiem handlującym używanymi, ściąganymi z zagranicy rowerami.
Robi to niejako "przy okazji", ponieważ ma warsztat oponiarski - jak wiezie ładunek używanych opon :shock: , to przywozi też po kilka rowerów.
Z rozmowy wynikało, że najciężej jest sprzedać właśnie szosówki. Klientami na takie rowery nie są ludzie przypadkowi (bo i rowery szosowe są najdroższe), a więc i bardzo wymagający, wiedzący czego chcą. Mówił, że nawet, jak taki klient dowie się o rowerze (gość wystawia towar przy giełdzie samochodowej na Miedzianej Górze pod Kielcami, ale nie wozi wszystkich rowerów), ze zdjęć rower mu się podoba, to potrafi przyjechać z miarką i jak geometria ramy nie przypasuje, to rezygnuje z zakupu. To go najbardziej irytowało w amatorach szosówek. Mówi, że najlepiej trzeba po prostu mieć klienta ugadanego, rozmiar sprawdzony, zdjęcia porobione i dopiero wtedy rower przywozić. W przeciwnym razie trudno taki sprzęt sprzedać.
Dlatego królują u niego "zwyczajne" rowery: trekingowe, miejskie, ale dobrych marek , np. Batavus, a w tym nawet elektryczne. Na taki sprzęt skusi się nawet przysłowiowa gospodyni domowa, która trafi do jego warsztatu na wymianę opon.
Tak, byłem u niego w celu zakupi szosówki.
Kupiliśmy (tzn. kupił kolega, który chce za małe pieniądze rozpocząć przygodę z szosą, ale wolał się przymierzyć, a nie na odległość przez Allegro) TREK-a z początku wieku za 900,- zł.
"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen