Dlaczego nikt nie pyta o dwoch najstarczych uczestnikow , ktorzy odpadli juz w TARCZYNIE :-( Serca nie macie !!!!!Ciekawy jestem jak sobie poradziły osoby które odpadły ! Grześ który odpadł w Przybyszewie po postoju napisał smsa: "Pojechałem prosto nad krakowską i dobiłem do drwalewa, a potem standard" Jak triohl ? Czekaliśmy jakiś czas ale chyba odbiłeś na wschodnią stronę siódemki ?
Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#2061
Posted 11 June 2011 - 19:59
#2065
Posted 12 June 2011 - 13:43
No co Ty - było super!!! Odpoczynek zdecydowanie Ci służy :-) .Chłopaki przepraszam za dzisiaj. Faktycznie chyba było za mocno. Ale nawet nie byłem świadomy, że po tygodniowej przerwie od roweru bedzie tak noga podawać. Nikt zbytnio nie protestował to myślałem, że jest ok.
Ciekawe czy ten nowy kolega już dotarł do bazy
Też jestem ciekaw jak Bartek dał radę. Mam nadzieję, że się nie zniechęci.
.
#2066
Posted 12 June 2011 - 13:56
#2067
Posted 12 June 2011 - 14:08
a mnie niemoc nigdy nie opuszcza ale dzisiaj nie pekalem chociaz 20 km samotnej jazdy przy tym wietrze tez dalo mi popalicFaktycznie chyba ten odpoczynek mi posłużył ale spokojnie zobaczymy w sobotę :mrgreen: 200 km to jednak wymagający dystans nawet przy spokojnym tempie. Kurcze sam się dzisiaj sobie dziwiłem, że tak długo mogę jechać na czubie. Nie czułem żadnego zmęczenia i nogi też spoko kręciły. Jednak nie ma się co podniecać bo to zapewne chwilowa sprawa. Przyjedzie Killer i Misza i sprowadzą na ziemię :mrgreen: Zobaczymy. Dopiero od Nadarzyna zaczynała po trochu przychodzić niemoc.
Dzieki bylo super
#2068
Posted 12 June 2011 - 14:11
Trasa ( http://www.bikemap.net/route/1032979 ) zapowiada się fajnie, jaką średnią planujecie?
#2074
Posted 12 June 2011 - 19:01
najpierw pod wiatr jechaliśmy ok 38-40 a później z wiatrem długo ok 50km/hŚrednia 43 km/h??? :shock: krzy1976 nie poprzestawiałeś cyferek? To ile momentami jechaliście 65-70 km/h? Ciekawe ile osób było zdolnych tyle jechać.
Było dwóch takich którzy ustawili cały trening...
#2076
Posted 12 June 2011 - 19:49
Panowie.....Spoko....ja nie pękam, najwyżej wykituję ale nie pękam :-P Zresztą chyba nie jestem do końca normalny, skoro zawsze kiedy już dostaję w du.....w czasie treningu, wtedy obiecuję sobie, że to już ostatni taki raz......póżniej po kilku dniach wychodzi na to ze to był ostatni raz ale w zeszłym tygodniu... :-> I tak w koło :roll:condor nie pekaj będzie dobrze a jak nie to Panowie pojadą swoje 200 a resza swoje.....200 :mrgreen:
#2080
Posted 12 June 2011 - 22:35
.... :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)Jest problem bo nie wiem czy przyjedziemy z Michałem (MiSzA) bo w najbliższą sobotę są MP mastersów i chyba się tam wybierzemy... Piotrek Killer też nie może, to sieknijcie sobie spokojnie to 200...
:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-DDamy radę :-P . Za 2 tygodnie też się szykujemy na 200, więc nie liczcie, że się Wam upiecze :mrgreen: .


