Dobrze się z Tobą jechało... i gadało ;-) .I jak wam się potem dojechało? Bo ja od Przypek to sobie niezłe tempo narzuciłem do domu.... ;-)
A powrót pod wiatr. Cały czas promocja :mrgreen: .
Napisano 23 czerwiec 2011 - 15:57
Napisano 23 czerwiec 2011 - 17:41
Napisano 23 czerwiec 2011 - 18:21
Szybkiej regeneracji życzę. Mnie jeszcze tyle okolice pobolewają, a już trochę czasu minęło. Więc jak po kolanie będziesz w stanie stawić się w sobotę, to powiedz czym się kurowałeś.Zaliczyłem glebę jak ostatnia pierdoła :oops:
Napisano 23 czerwiec 2011 - 18:57
Napisano 23 czerwiec 2011 - 19:27
Napisano 23 czerwiec 2011 - 19:45
Napisano 23 czerwiec 2011 - 21:08
To miałeś pecha :-( ja dzisiaj miałem za to szczęście i dojechałem na kreskę jako 2 z ucieczki 5 osobowej.Krzychu zawróciłem, bo mimo opatrunku pafcia dość mocno krwawiło to kolano i zacząłem czuć ból przy pedałowaniu. W domu zapodałem lód, maść którą polecił mi pafcio i teraz prawie nie ma śladu. W sobotę będę już w pełni sprawny :-)
A Tobie jak poszło dziś na babce?
Napisano 24 czerwiec 2011 - 07:16
Fakt , jak ostatnia pierdola :mrgreen: ilu ludzi przewidujecie na sobote ?Panowie,
Dzięki za dzisiejszą wspólną jazdę..................przez 5 km :mrgreen: Tak na poważnie to ze mną ok. Zawróciłem bo kolano jednak zaczęło mnie boleć i sączyła się krew,więc nie chciałem ryzykować. Z rowerem też OK. Klasycznie ucierpiała klamka, owijka i pedał.
Zaliczyłem glebę jak ostatnia pierdoła :oops:
Pafcio dzięki za opiekę i opatrunek. Jak zwylke jesteś niezastąpiony.
Co z sobotą? CZy wszyscy są zgodni co do wyruszenia o 8:30? Muszę powiadomić przecież Killera :-P.
Napisano 24 czerwiec 2011 - 08:13
wczoraj byl zaj...ty wiatr a ja cala droge musialem ich ciagnacNie tam nie po takiej wywrotce, chociaż dzisiaj czuję drugą nogę i bark w prawej ręce bo się nią asekurowałem. Po tej maści od pafcia to prawie nie widać szlifu.
Mam tylko nadzieję, że wiatru zbyt silnego nie będzie