A jak to robisz, żeby nie pochlapać wszystkiego benzyną, masz jakieś specjalny szejker?tylko trzeba go "szejkować"
Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#2702
Posted 09 August 2011 - 17:08
Plastikowa butla z szerokim szczelnym zamknięciem (nie pamiętam po czym). I nie benzyną, tylko ropą.A jak to robisz, żeby nie pochlapać wszystkiego benzyną, masz jakieś specjalny szejker?
No własnie po "szejku" nie chrupie....po płukaniu powyginajcie lekko łańcuch tak aby zwiększyć jego przekoszenie i usłyszycie co jest w środku.
Pogoda się zwaliła :cry: - właśnie wracam do Warszawy.
#2704
Posted 09 August 2011 - 19:40
i byłeś na Babce 4!!!, Krzychu jesteś jak polski lotnik który poleci nawet na drzwiach od stodoły. Ty to byś pojechał nawet na wigry 3 i byłbyś w pierwszej dziesiątce. Oczywiście bez obrazy dla Pafcia rower jest fajny ale zupełnie do Ciebie niedopasowany.Na rowerze Pafcia
#2705
Posted 09 August 2011 - 21:07
Hmmm... coś im niedawno to latanie na drzwiach słabo wyszło... ;-)...polski lotnik który poleci nawet na drzwiach od stodoły.
Oczywiście, że niedopasowany do Krzyśka, bo był kupowany dla mnie a ja jestem mniejszy (nieco). :mrgreen:Oczywiście bez obrazy dla Pafcia rower jest fajny ale zupełnie do Ciebie niedopasowany.
...i oczywiście, że bez obrazy... ;-)
#2706
Posted 09 August 2011 - 21:22
Oczywiście, że 5 minut, tylko trzeba go "szejkować" a nie leżakować. Robota sama się nie zrobi :mrgreen: .
Jasne, że tak, ale lepiej gdy łańcuch trochę w tej benzynie się pomoczy. Żaden problem zostawić go na noc i założyć następnego dnia.
Greq, nie płuczę po każdym deszczu, tylko po konkretnej ulewie, albo po jeździe w błocie, a wczoraj kilka odcinków, którymi jechałem nadawało by się na wyścigi przełajowe, choć w zamierzeniu miały to być drogi asfaltowe ;-) Budują tam teraz autoban i wszędzie pełno ziemi z wywrotek, a do tego koleiny i dziury.
#2707
Posted 09 August 2011 - 21:47
Zapewniam Cię, że moczenie w benzynie przez noc absolutnie nic nie zmienia. I nie benzyna, tylko raczej ropa, czyli olej napędowy - czyści z siłą wodospadu ;-) . Czyli: łańcuch do butli, wyszejkować, wyjąć i osuszyć, nasmarować. Teoretycznie można jeszcze potem umyć gorącą woda i mydłem lub proszkiem, ale to nic nie wnosi - wszak to nie jest łańcuch na szyję :mrgreen:. Czynnik użyty (benzynę lub ropę) odstawić i po kilku dniach zlać znad osadu do ponownego użycia.Jasne, że tak, ale lepiej gdy łańcuch trochę w tej benzynie się pomoczy. Żaden problem zostawić go na noc i założyć następnego dnia.
#2708
Posted 10 August 2011 - 07:23
#2710
Posted 10 August 2011 - 07:58
Kwestia szczęścia, odjechała ucieczka w której się zabrałem i nikt nas nie gonił :-) Ale zmęczyłem się bardzo, imagis jednak wpłynął bardzo negatywnie na formę mimo że jechałem głównie na kole :-)i byłeś na Babce 4!!!, Krzychu jesteś jak polski lotnik który poleci nawet na drzwiach od stodoły. Ty to byś pojechał nawet na wigry 3 i byłbyś w pierwszej dziesiątce. Oczywiście bez obrazy dla Pafcia rower jest fajny ale zupełnie do Ciebie niedopasowany.Na rowerze Pafcia
A i jeszcze inna sprawa że podwyższyłem sobie siodełko w porównaniu z treningiem Ośki i wstawiłem swój mostek więc jechało mi się na rondzie dużo lepiej niż na treningu Ośki we wtorek !


