Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#3141
Posted 18 September 2011 - 18:21
#3142
Posted 18 September 2011 - 18:30
Vortac twoja wypowiedź jest conajmniej nie na miejscu. Przeważnie wozisz się na kole , więc nie pisz krytycznie o kimś kto faktycznie daj zmiany albo prowadzi grupę przez cały dystans, bo może sobie ponarzekać następnego dnia. To jest wysiłek. Co do Killera to jak schodzi ze zmiany to nagle tempo z 35 robi się 30 i niżej, więc siłą rzeczy dalej zaczyna ciągnąć. Właściwie w większości jazd z Killerem to on prowadzi, bo najczęściej żaden z nas nie jest w stanie tak jechać. Chociaż dzisiejsza jazda jednak pokazuje inaczej. Jak się wszyscy wezmą do pracy to jakoś idzie i to nawet szybko i sprawnie.
Zwróc uwagę, że to jak kto jedzie jest uzależnione od jego formy/celów. Killer jest mocny to wali na zmianie cały czas, żeby ten trening przyniósł jakiś efekt. Ktoś inny jest słabszy i co ? ma dać zmianę 40 km/h przez 2 km mimo, że zara zdechnie ? Ja np jak już wyjdę na czoło (co zdarza się rzadko, uczciwie przyznam ) staram się jechać prędkością poprzednika tylko, że krócej tyle ile dam radę, żeby się nie wypompować. Choćby 300 m.
#3144
Posted 18 September 2011 - 18:48
Nie krytykuje nikogo że jest w stanie ciągnąć grupę przez x km. Chwała mu za to.
Nie mówmy tylko że "musiałem jechać z przodu, bo nikt nie chciał dać zmiany", bo wydaje mi się po prostu, że to ten z przodu jak się zmęczy albo stwierdzi "cholera niech inni się teraz pomęczą z wiatrem" to schodzi na koniec i niech ktoś inny ciągnie. Tak jak napisał marcines, nawet jakby to miało być paręset metrów z tą samą prędkością. Każdy daje ile może.
Bo jak nie to pozostaje tylko wożenie się na kole z czym i tak jest czasem problem. :-)
Peace.
#3145
Posted 18 September 2011 - 18:54
Spoko dyskusja to chyba nic złego.
#3146
Posted 18 September 2011 - 19:08
A jak ktoś będzie miał założenie treningowe "jadę dzisiaj tylko z przodu" to niech powie od razu. :mrgreen: I wszystko będzie jasne, zwłaszcza jak wpadnie ktoś nowy.
Chociaż teraz to już zima idzie i pewnie czas pomyśleć nad "fontannowymi" strojami i odkurzeniem sprzętu do lasy, a temat zmianowania pewnie wróci na wiosnę.
#3148
Posted 18 September 2011 - 19:53
Jest zaje-biście (znów z myślnikową modyfikacją przez debilny automat zmieniający na "zajefajnie") i już. Grupa jest super zgrana i nie wyobrażam sobie innej sytuacji.
Czekam.... :mrgreen: A tak poważnie dodam:Spoko nauczymy Was jeździć po zmianach :-P
Mnie też nie oglądacie na zmianach... i się nie szykujcie, że mnie zobaczycie :mrgreen: .
Mam za to parę (abo nawet dwie pary) innych zalet ;-) ...
A czytać umie? Wyraźnie wszak jest napisane jak w tzw. piśmie śniętym: KAŻDA SOBOTA PRUSZKÓW A NIEDZIELA KOMORÓW. A ja dodam: owijka, rękawiczki, kask i wyobraźnia - obowiązkowo! No, ale skoro Tobie się nie chciało to chyba do siebie powinieneś mieć pretensję - nieprawdaż?No to fajnie Panowie że ktoś wczoraj mi odpowiedział że dziś jeździcie... Jakoś nie chciało mi się jechać przez całą wa-we w ciemno...
#3149
Posted 18 September 2011 - 20:34
Bardzo fajnie mi się z Wami jeździ, towarzycho super i trasy rewelacyjne ale jeżeli chcecie robić jakieś ustawianie treningów w stylu jedziemy w tempie 35km/h i każdy ma dać zmianę parę kilometrów to ja do tego się teraz nie nadaję. Mi wystarczy 120-150km w tempie 30km/h i nie widzę powodu żebym miał jeździć na zmianach szybciej... Na kole owszem mogę jechać i 40km/h jak ktoś lubi tak szybko jeździć, ale treningi nie polegają na tym żeby się zarzynać bo od tego są wyścigi gdzie jedzie się na maksa ! Poza tym zawsze powinno się równać do przeciętnego członka grupy a nie do najlepszego...Spoko nauczymy Was jeździć po zmianach :-P
Pafcio wrzucisz dzisiejszą trasę, bo słyszałem że jechaliście po trasie Ośki ?
#3151
Posted 18 September 2011 - 20:39
no, trudno sobie wyobrazić sytuację że Piotrek daje zmianę 40km/h przez 5km a później Pafcio jedzie tyle samo żeby Piotrek się nie obraził, po czym Pafcia odwożą na sygnale do szpitala...
...albo nawet do najsłabszego, czyli do mnie :mrgreen: ...Zawsze powinno się równać do przeciętnego członka grupy a nie do najlepszego...
#3152
Posted 18 September 2011 - 21:12
Nie odwożą, tylko zakopują zwłoki na miejscu :mrgreen: (chociaż, jako racjonalista, wolał bym, żeby spalili).
no, trudno sobie wyobrazić sytuację że Piotrek daje zmianę 40km/h przez 5km a później Pafcio jedzie tyle samo żeby Piotrek się nie obraził, po czym Pafcia odwożą na sygnale do szpitala...
...albo nawet do najsłabszego, czyli do mnie :mrgreen: ...Zawsze powinno się równać do przeciętnego członka grupy a nie do najlepszego...
#3153
Posted 18 September 2011 - 22:27
#3154
Posted 19 September 2011 - 00:24
Wszyscy jesteście Niemożliwi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Nie odwożą, tylko zakopują zwłoki na miejscu :mrgreen: (chociaż, jako racjonalista, wolał bym, żeby spalili).
no, trudno sobie wyobrazić sytuację że Piotrek daje zmianę 40km/h przez 5km a później Pafcio jedzie tyle samo żeby Piotrek się nie obraził, po czym Pafcia odwożą na sygnale do szpitala...
...albo nawet do najsłabszego, czyli do mnie :mrgreen: ...Zawsze powinno się równać do przeciętnego członka grupy a nie do najlepszego...
#3155
Posted 19 September 2011 - 01:23
pafcio, nie bardzo wiem o co ci chodzi z tą pretensją? Wiem że treningi są w każdą sobotę i niedzielę z założenia, ale skoro nikt przez pół dnia nie odpisywał, a zawsze ten temat był aktywny, to uznałem że może daliście sobie spokój. Oczywiście do nikogo pretensji nie mam, bo może akurat nikt nie zaglądał do tematu, tym bardziej do siebie, tak tylko pisze. A co do samego tematu owijki, rękawiczek i kasku to pozwól że sam będę decydował na jakim sprzęcie jeżdżę. Może z wyjątkiem kasku, choć w sumie to nie wyścig tylko spokojny trening, więc uważam że każdy powinien sam zdecydować w czym i na czym jeździ ;-) I nie piszę tego aby się wykłócać, bo owijkę już zamontowałem dawno - to był okres przejściowy bo dobierałem ustawienie klamek - ale też nie życzę sobie aby ktoś mi mówił czy mam jeździć z owijką czy bez, tym bardziej jeśli idzie o rękawiczki. Bo chyba nawet na babce nie ma nakazu jeżdżenia z owijką. To tyle i bez urazy, ale chyba zgodzisz się ze mną ;-)
Takie tam grosze 3:
str. 22
http://books.google....epage&q&f=false
#3156
Posted 19 September 2011 - 07:51
#3157
Posted 19 September 2011 - 08:13
Każdy ma po trochu ma oczywiście racje, każdy daję zmiany takie na jakie go stać, zawsze tak było i nie było skarg., . A tak jak powiedział pafcio najlepiej pogadać o tym przy piwku w najbliższą sobotę.
#3159
Gosc_piotrek777_*
Posted 19 September 2011 - 08:39
Hmmm.... konkretnie.....
...ja to bym to nazwał "katownia czerwonych Khmerów"....
:mrgreen:
Ale się ujechałem wczoraj...Dzięki Panowie że poczekaliście jak się zagotowałem.Aż sobie jęzor przygryzłem żeby koła nie puscić jak poszedł ogień :mrgreen:
A wracając jeszcze do sprawy maratonu to faktycznie organizatorzy zawalili sprawę ze znakowaniem trasy ale mimo wszystko wyszedł fajny trening po ciekawej trasie.Machnęlismy z Condoorem prawie 170 km i generalnie maraton wyszedł na plus :mrgreen:


