Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#1202
Posted 23 April 2011 - 17:35
Michałowi (synkowi) wyszła 33,7 a jechał z Wami cały czas. Moje jest zaniżone z powodu skrótu. Piotrkowi (Kilerowi) też jak pamiętam wyszło podobnie do synka.MiSzA u nas zawsze start jest o 10:00. Jak chcesz to podjedź w poniedziałek pod Koościół w Komorowie. Ja muszę sprawdzić tą moją średnią bo porónując do reszty to coś mi duża wyszła a przecież jechaliśmy razem
Dopuścił bym jednak 1-2 wyjątki miesięcznie na dłuższą trasę typu 180-200 km. Wtedy faktycznie lepiej wyjechać o 9:00, żeby nie wracać zbyt późno. No, ale to proponuje pozostawić do późniejszych ustaleń.
#1203
Posted 23 April 2011 - 17:44
#1204
Posted 23 April 2011 - 19:31
Trasa super, i jak mówicie, że trochę górek było, to idealnie. Poza tym strasznie chciałem poznać Piotrka Kilera, czy teraz będzie się pojawiał w Pruszkowie regularnie?No, ale zapomniałem napisać, że i trasa zajebista - zarówno nawierzchnia jak i asfalt w zdecydowanej większości nowiutki i gładziutki :-D
http://www.bikemap.net/route/924064
Za tydzień też taka pętla?
Możemy pojechać razem, ja ruszam z Mysiadła.Jak będziecie w przyszłą sobotę jechać tą trasę to chętnie bym się zabrał - podjadę do Pruszkowa samochodem albo co... Chyba że startujecie o 10tej - to wtedy rowerem
#1206
Posted 23 April 2011 - 20:29
Tego nie wie nikt ;-) . Kiler jest jak kot - chadza własnymi drogami. Na razie obiecał, że wpadnie w Poniedziałek, ale Wy chyba lecicie po punkty na Rondo. Ja już zaczynam magazynować glikogen :-D.Poza tym strasznie chciałem poznać Piotrka Kilera, czy teraz będzie się pojawiał w Pruszkowie regularnie?
Z drobnymi modyfikacjami - raczej tak. Wyjdzie możne nieco dłuższa, ale postaramy się, w miarę możliwości, ominąć słabsze jakościowo fragmenty nie tracąc przy tym podjazdów.Trasa super, i jak mówicie, że trochę górek było, to idealnie. (...)
Za tydzień też taka pętla?
Dwusetkę jeszcze muszę dopracować, ale są widoki, bo przyszły tydzień zapowiada się rewelacyjnie, to sobie wreszcie pojeżdżę w tlenie.my z Tadkiem też w przyszły weekend w sobotę przyjedziemy :-) No i nie mogę się doczekać tej 2-setki w przyszłości ;-)
#1207
Posted 23 April 2011 - 20:56
Jutro może być różnie, zobaczymy ile osób przyjedzie, może być mało wtedy łatwo będzie przejechać całą trasę.
Tego nie wie nikt ;-) . Kiler jest jak kot - chadza własnymi drogami. Na razie obiecał, że wpadnie w Poniedziałek, ale Wy chyba lecicie po punkty na Rondo. Ja już zaczynam magazynować glikogen :-D.Poza tym strasznie chciałem poznać Piotrka Kilera, czy teraz będzie się pojawiał w Pruszkowie regularnie?
#1208
Posted 23 April 2011 - 21:13
pafcio było dzisiaj super tylko jedno mnie drażni. Wpadają ludzie, którzy właściwie są w jakimś stopniu wyczynowcami i cały czas wożą się kole. Ja rozumiem takie postępowanie jak ktoś jest słabszy lub ma gorszy dzień, ale pod górki pod Mszczonowem wyrywa, że aż kurz idzie a później jak wiater w morde to wiezie dupę na kole.
To ja zaciągałem z górkach i potem wisiałem na kole.
To był mój pierwszy trening na nowym rowerze, noga swędziała to zaciągałem, efektem zaciągania- zakwaszenie, dlatego nie dawałem zmian, nie było z czego, poza tym do 2-3 godzin daje radę a potem to tak jak było widać, walka o przetrwanie.
Dzięki wszystkim za świetny trening i fajną atmosferę
Wesołych Świąt!
.. i mam nadzieję do poniedziałku
#1220
Posted 24 April 2011 - 17:50
Uwierz mi, że na Babce sztuką jest wieźć się na kole :mrgreen:krzy1976 jak się jedzie 70 km z tyłu na kole to nie sztuka potem odjechać ;-) U na ma być treninng towarzyski. To nie RB.
powiem Ci, że najgorsze uczucie jak dajesz z siebie wszystko, tętno 185 od kilku minut, bolą cię końcówki palców u stóp, a pociąg odjeżdża i nic na to nie możesz poradzić.
Sztuką jest wieźć się nawet 100km na kole, a potem odjechać


