Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?


4326 odpowiedzi w tym temacie

#1241 Gosc_kluseczka85_*

Gosc_kluseczka85_*
  • Gość

Napisano 25 kwiecień 2011 - 10:06

Mi treningi jak najbardziej odpowiadają. Jedynym moim problemem jak i ludzi....nowych jest brak znajomości trasy;) ale.....może z czasem człowiek będzie wiedział gdzie się znajduje..;)

#1242 Gosc_kluseczka85_*

Gosc_kluseczka85_*
  • Gość

Napisano 25 kwiecień 2011 - 10:07

Dokładnie Aranau, sezon temu byłem raz i dojechałem bez problemów, teraz nie dało rady, ale to tylko i wyłącznie moja wina. I tak dostałem dwie szanse, raz chłopaki poczekali, drugi raz jedna osoba chciała mnie podciągnąć pod grupę ale nie dałem rady. Tempo rzeczywiście mocne, ale to motywuje do cięższych treningów.



To chyba ja cię chciałem podciągnąć jak czekałem na ciebie i swojego kolegę z Warszawy:)
razem chyba na stacji się zatrzymaliśmy;)

#1243 PIOTR BOROWIECKI

PIOTR BOROWIECKI
  • Użytkownik
  • 43 postów
  • SkądKomorów

Napisano 25 kwiecień 2011 - 12:38

Panowie, jeśli ktoś z Was jedzie na majówkę na Mazury, to polecam bardzo fajny wyścig kolarski organizowany przez moich dobrych znajomych w Nawiadach, niedaleko Mrągowa (dla wszystkich kategorii łącznie z mastersami).
Oto zajawka:
"Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w Rodzinnym Pikniku Rowerowym w sobotę 30 kwietnia 2011 roku do Nawiad . Zapisy w Szkole Podstawowej od godz. 10.30. Start około godziny 12.00.
Będzie to otwarcie sezonu rowerowego w Gminie Piecki. Udział polegał będzie na przejechaniu wyznaczonej trasy rowerowej własnym pojazdem rowerowym.
Udział wziąć może każdy chętny bez ograniczeń wiekowych.
Poniżej 18 roku życia niezbędna jest zgoda rodziców i kask rowerowy.
Zapisy w sekretariacie szkoły.
Zawody zostaną rozegrane w następujących kategoriach wiekowych:
-dzieci w wieku przedszkolnym
-dzieci z klas I – III
-dzieci z klas IV – VI
-pozostali uczestnicy wiek bez ograniczeń.
Ponadto odbędzie się wyścig kolarski.
W tym wyścigu brać będą zawodnicy klubów kolarskich, którzy posiadają licencje kolarskie i ważne badanie lekarskie.
Dla wszystkich uczestników imprezy zapewniamy jak każdego roku kiełbaski z grilla,
Udział w imprezie jest bez żadnych opłat startowych.
Organizatorzy:
Wojewódzkie Zrzeszenie LZS
Szkoła Podstawowa w Nawiadach
Sekcja Kolarska LUKS „ORLIK”
Wójt Gminy Piecki"
Pozdrawiam.

#1244 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 13:35

Panowie - po prostu częściej nas odwiedzajcie. Wszak trening czyi mistrza. Dziś wpadliśmy chyba wreszcie na pomysł, który może się okazać złotym środkiem. Po około 50 km podzieliliśmy grupę na 2 i szybsi pojechali jedną pętlę więcej a na mecie i tak zjechaliśmy się prawie równo. Było milutko, cieplutko i sympatycznie (mimo kaca gigant). Później wrzucę trasę i fotki, bo teraz już czeka zasłużony obiad :-P .

#1245 GreQ

GreQ
  • Użytkownik
  • 524 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 14:16

Czytam i normalnie włosy mi dęba stają jesteśmy na najlepszej drodze do pierwszego wypadku!!
Jak powtórzy się jeszcze sytuacja z soboty (16.04) gdzie na najgorszej drodze idzie gaz że "glowa mala" i ma się to w głębokiej dupie że jedzie ktoś słabszy kondycyjnie czy technicznie to gratuluję. Kozaczcie na wyścigach, to ma być trening czy po prostu wycieczka, ale po co ma tak być, lepiej od startu zapierdzielic 40 km/h i mieć w...

Przecież ci słabsi muszą się w jakiś sposób czegoś dowiedzieć, jak mają to zrobić skoro jadą 20-30 km a potem zostają, a na forum nie pytają bo nie wiedzą o co pytać, tylko mówi im się że trening czyni mistrza, a jadąc w grupie nawet parami można zamienić kilka zdań podpowiedzieć coś, nabrać pewności i zaufania go koła przed sobą, zaobserwować zachowanie w pewnych sytuacjach i w końcu poprawić błędy.

Sytuacja z ubiegłego roku:
jakieś 5-6km po starcie jedziemy 42km/h jeden człowiek prowadzi cały czas podjeżdżam i łapię go za ramię i mówię:
- zmiana
on na to:
- za szybko
mówię :
- tak
on:
to powiedz ile mam jechać na godzinę to będę tyle jechał

Panowie nie o to chodzi, ma być współpraca, i mocny i słaby ma być na prowadzeniu.

#1246 Gosc_lukassss3_*

Gosc_lukassss3_*
  • Gość

Napisano 25 kwiecień 2011 - 14:21

Zgadzam się w 100% z pafciem dzisiejszy pomysł z podziałem peletonu na 2 grupy zdał egzamin i chyba wszyscy przyjechali zadowoleni do Komorowa. Jeśli ktoś czuje się mocniejszy może pojechać w mocniejszej grupie i nawet jeśli odpadnie będzie miał szansę zabrać się z drugą grupą oczywiście pod warunkiem znajomości trasy.

#1247 PIOTR BOROWIECKI

PIOTR BOROWIECKI
  • Użytkownik
  • 43 postów
  • SkądKomorów

Napisano 25 kwiecień 2011 - 15:04

GreQ, okazuje się, że masz całkowicie archaiczny tok myślenia. Zupełnie nie rozumiesz istoty prawdziwego treningu kolarskiego. Mylisz turystykę rowerową z treningiem. Szkoda :lol:
p.s. A jak prawdziwe ściganie na dzisiejszym RB (tym w W-wie)?

#1248 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 15:59

Ja też zgadzam się z pomysłem dzielenia w pewnym momencie peletonu na dwie grupy. Wszyscy są zadowoleni, że zrobili trening na miarę swoich możliwości i który w przyszłości podniesie ich wydolność. Każdy z nas ma jakis cel i trening musi być na tyle efektywny żeby go osiągnąć. Na przejażdżkę to można po parku na rowerze miejskim.

#1249 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 25 kwiecień 2011 - 16:03

Panowie, spokojnie. Przecież wszystko zależy co się chce osiągnąć. Jestem nowy więc praktycznie zaczynam od zera - szczególnie jazdę w grupie - ale parę rzeczy się nauczyłem. Nie sądzę by słabsi bądź słabi zyskali dużo na wywożeniu ich w czub żeby ciągnęli grupę - bo siłą rzeczy będą nerwowi, grupa utraci płynność i wtedy łatwiej o niebezpieczną sytuację - właśnie dlatego, że prowadzić będą mało doświadczeni / słabi zawodnicy. To nie są żadne łatki czy kategorie ocenne - przecież każdy z nas wie bądź jest w trakcie sprawdzania, na co go stać, prawda? Jeżeli jest grupa 12 osób, 4 mocne, reszta słabsza - a ma to być trening, to przecież najefektywniejszym treningiem będzie jazda na zamianach przez tych 4ech, trzymanie wysokiego tempa - ale bez szarpania; wtedy słabsi będą musieli się spiąć żeby utrzymać koło, mocni będą mieli solidny i mocny trening, a brak szarpnięć (co trzeba jasno zakomunikować na początku) oznacza, że 'tyły' nie będą narażone na utratę kontaktu przy depnięciach... Przynajmniej tyle z obserwacji własnych mogę powiedzieć. Później na płaskich odcinkach mocni idą na 15 minut na tył i jadą słabsi - i wszyscy są zadowoleni. Zawsze - z tego co widziałem - problemem są elementy techniczne (ostre zakręty, dohamowania, ponowny start spod świateł, hopki, ponowne rozkręcenie i łapanie szybkości) - czyli tam, gdzie mocni 'przepychają' na dużej prędkości, a słabsi wtedy właśnie tracą kontakt - ale to też można przecież dograć :) Co innego jak jest dużo hopek i górek - wtedy i tak wszystko się posypie :)

Tyle z punktu widzenia nowicjusza. No i to Wasza grupa, Wasz trening - więc nikt nie będzie Wam narzucać jak macie jeździć :)) A jak będziecie planować trasę jaką ostatnio wrzucił pafcio - to się chętnie z Wami przejadę - brakuje mi ostatnio ładnych asfaltów i mam uraz do dziur w jezdni :)

#1250 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 16:10

MiSzA dokładnie tak nic dodać nic ująć. Wpadaj chłopie za tydzień w sobotę pewnie też pojedziemy na pagóki pod Mszczonów.

#1251 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 25 kwiecień 2011 - 16:31

Na torze ładnie to wychodzi jak się doczepiają młodsi do silniejszych - i jadą sobie dwa "pociągi" - i w ramach każdego daje się zmiany - z tym, że ten drugi nie wychodzi na prowadzenie tylko siedzi na ogonie pierwszego. I wtedy każdy ma prawo i obowiązek się ujechać :) A jak ktoś chce sprint sobie poćwiczyć, czy odjazd, czy cokolwiek innego - to odrywa się od grupy, robi swoje, czeka później na resztę i git.

#1252 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 16:37

Dzisiejsze fotki:
http://img717.images...zdjcie0330.jpg/
http://img42.imagesh...djcie0332n.jpg/
http://img864.images...jcie0334vj.jpg/
http://img861.images...zdjcie0335.jpg/
http://img233.images...djcie0336a.jpg/
Pierwsze dwie ze startu a pozostałe z mety w oryginalnym rozmiarze.

A co do trasy to sobotnia była lepsza. Dziś źle skręciliśmy i wdaliśmy się w straszny wyryp, dlatego sobie daruje jej wrzucanie. Zamiast tego narysuję poprawną wersję w bikemapie i wrzucę.

Załączone pliki



#1253 deska

deska
  • Użytkownik
  • 40 postów
  • SkądNowa Wieś/Pruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 16:55

Dzis bylem 2 raz i powiem ze bylo spoko wszyscy mi pomagali jak mogli dociagali mimo kryzysow i wielkie dzieki za to :-D ,dalem rade dojechac kolo 83 km razem i jestem bardzo zadowolony napewno nie raz jeszcze sie wybiore

pozdrawiam

#1254 GreQ

GreQ
  • Użytkownik
  • 524 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 17:19

GreQ, okazuje się, że masz całkowicie archaiczny tok myślenia. Zupełnie nie rozumiesz istoty prawdziwego treningu kolarskiego. Mylisz turystykę rowerową z treningiem. Szkoda :lol:
(tym w W-wie)?


Nie wszyscy przyjeżdżają do nas na trening, są ludzie którzy pojawili się 2-3 razy i robi się z nich na siłę "scigantów" a "turystami" to jest większość z nas, tylko jedziemy trochę szybciej ;-)

A co do istoty treningu, to wybacz ale co tydzień trening zmienny czyli (obecna nazwa interwał) na dystansie ponad 100 km to małe nieporozumienie.

MiSzA zgoda, tylko jest jedno ale kiedy ci słabsi mają nauczyć się jeździć na zmianach, mogą to zrobić właśnie razem z mocnymi jadąc spokojniej.

Ale zobaczmy jak będzie w praniu

#1255 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:23

GreQ to prawda, że daleko nam do profesjonalistów ale my też chcemy się pobawić trochę w "kolarstwo". Kurcze czy nic w Tobie nie zostało z lat młodości? Zachowujemy przecież środki ostrożności więc mamy zdrowy rozsądek. Nie widzę nic złego w treningu interwałowym na dystansie 100 km i więcej. Ma się wtedy namiastkę wyścigu.
Dlatego, że nie wszyscy do nas przyjeżdzają na trening a na turystykę uważam dzisiejszy podział na dwie grupy strzałem w dziesiątkę. Każdy miał to czego potrzebował.

#1256 GreQ

GreQ
  • Użytkownik
  • 524 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:40

zostało i to chyba za dużo :-P
ale Piotr B chyba nie trafił z uwagą zważywszy na to iż mam bardzo dobry kontakt z profesjonalistami z Profi i od treningu i odnowy biologicznej.

chciałem tylko uniknąć dzielenia grupy, ale OK niech każdy robi swoje.

#1257 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:44

GreQ ale my ten podział ustaliliśmy wspólnie. To nie było tak, że odjazd cześć pa tylko wspólnie tak zaradziliśmy. Nie przejmuj siętak uwagami. Po to jest to forum żeby każdy mógł wypowiedzieć swoje zdanie. To jak zostało coś z młodości to za tydzień pojeździmy :-)

#1258 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:46

chciałem tylko uniknąć dzielenia grupy, ale OK niech każdy robi swoje.

Może nie zawsze będzie to potrzebne. Dziś się akurat sprawdziło, ale przy innym układzie uczestników może być inaczej.

#1259 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:49

chciałem tylko uniknąć dzielenia grupy, ale OK niech każdy robi swoje.

Może nie zawsze będzie to potrzebne. Dziś się akurat sprawdziło, ale przy innym układzie uczestników może być inaczej. W sobotę się nieźle ujechałem ale byłem super zadowolony. Dziś miałem kaca to zostałem z 2 grupą, ale dwóch kolegów wykorzystało obecność Killera i też byli na mecie super happy ;-) . Dla każdego coś miłego :mrgreen: .

#1260 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 25 kwiecień 2011 - 18:50

pafcio dlatego ustalamy wszystko wspólnie. Jak ktoś by zaoponował to byśmy się nie podzielili. Ja też jestem przeciwnikiem urywania i zostawiania zdanego na siebie delikwenta. Sam dobrze wiem, że jak ktoś się ujedzie to później nawet może mieć problem z powrotem do domu. Zdarzyło mi się już tak, że chciałem zadzwonić żeby ktoś po mnie przyjechał.
PS Killer to ten w żółtym stroju Lotto na zdjęciach ;-)



Dodaj odpowiedź