Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#1701
Posted 22 May 2011 - 22:01
#1702
Posted 22 May 2011 - 22:25
dziękuję za uznanie ale chodziło Ci pewnie o Michała czyli o MiSzĘ który jeździ dużo szybciej ode mnie.Mój brat nie lamentował, tylko skomentował wpis Piotrka. Jestem pewien, że nikt z Was, poza Krzysztofem Dziedzicem, nie byłby Go w stanie urwać, więc to nie chodzi o jakieś nie dawanie rady. Brat wyraził jedynie swoje umiłowanie do weekendowego treningu kolarskiego, którego rzekomo nudną formułę raczył skrytykować Piotrek. Nic dodać, nic ująć.
#1704
Posted 22 May 2011 - 22:44
#1705
Posted 22 May 2011 - 23:24
Czarno widzę - na tym Mazowszu strasznie płasko :cry: . Na razie wg mojej wiedzy trasa 120 km jest najbardziej pofałdowana. Można tam spróbować coś zapętlić, ale zły stan dróg znacznie ogranicza wybór. W okolicach np. Wilczogóry było by nieźle, ale trzeba poczekać, aż EU dofinansuje drogi ;-) . Będę jednak kombinował.Pafcio, mam dla Ciebie zadanie specjalne :-) Poszukaj pętli w rejonie Mszczonowa/Grójca, może trochę dalej, z paroma fajnymi podjazdami, tak żeby ta pętla imitowała góry ;-)
Na razie najbliższy i całkiem porządny podjazd do treningu siłowego jest w centrum Warszawy - Agrykola, albo bierz górala i wpadnij na górkę Szczęśliwicką. Synek np. napada górkę na przełajówce.
#1708
Posted 23 May 2011 - 00:49
Nie zamierzam tracić czasu na jałowe dyskusje bo mam ciekawsze rzeczy do zrobienia. Chciałbym żebyś nie wycierał już sobie gęby moim nazwiskiem tutaj na forum...A w czym rzecz Krzysztofie, bo oderwałem się na chwilę od akt i oczy ze zdumienia przecieram? Troszkę jaśniej poproszę. Dlaczego w Tobie tyle pogardy dla uczniów 3 klasy podstawówki?
#1709
Posted 23 May 2011 - 06:33
Światku dla mnie kolarstwo jest ukochaną dyscypliną sportu i dodatkiem do życia, ale podkreślam tylko dodatkiem, dlatego w przeciwieństwie do Was nie mam czasu na treningi w tygodniu ("tleniki", "patrole", "dokręcanie 60-tek, żeby ładny weekendzik wyszedł w poniedziałek rano", regeneracje, dobre żywienie i dyscyplinę godną wyczynowca), bo wtedy poświęcam się pracy naukowej, siedzę w laboratorium chemicznym do późnego wieczoru i zajmuję się projektowaniem oraz syntezą nowych leków przeciwnowotworowych. Nieżadko łapię sie na myśli, że zapominam się odlać przez kilka godzin, nie mówiąc już o pilnowaniu jakiś węglowodaników. Jakbyś pożył w środku tygodnia tak jak ja czyli w środowisku oparów rozpuszczalników organicznych i innych związków chemicznych o dużej toksyczności, to byś zrozumiał o czym mówię. Także w czasie kiedy Wy o godzinie 16.00 zastanawiacie się gdzie dokręcić tlenik w tygodniu, żeby później móć pourywać kumpli na treningu (podkreślam treningu, NIE WYŚCIGU !!!) ja rozmóżdżam do 19.00 (a w tym tygodniu nawet do 21.00) w labie!!! Mnie osobiście cieszy każdy trening w gronie sympatycznych przyjaciół i nie chce się tu usprawiedliwiać, ale tak poprostu jest. A wyścigów w całej Polsce (w tym również na Mazowszu) nie brakuje i jak kogoś swędzi noga to droga wolna...tam może się wyszaleć :mrgreen:
Borix sorry ale Ty naprawdę nie kumasz o czym ja piszę. Dla każdego z nas jest rower jest dodatkiem do reszty i właśnie dlatego to ma być dobra zabawa. Super, że się skupiasz naukowo na tak ważnych sprawach. Chwała Ci za to, ale zwróć uwagę na ortografię bo to nie przystoi tak wykształoconemu czlowiekowi :mrgreen:
#1713
Posted 23 May 2011 - 07:42
Borix sorry ale Ty naprawdę nie kumasz o czym ja piszę. Dla każdego z nas jest rower jest dodatkiem do reszty i właśnie dlatego to ma być dobra zabawa. Super, że się skupiasz naukowo na tak ważnych sprawach. Chwała Ci za to, ale zwróć uwagę na ortografię bo to nie przystoi tak wykształoconemu czlowiekowi :mrgreen:
Był dzisiaj bardzo fajny trening z kilkoma akcentami wyścigowymi. No i najwarzniejsze, że nie dałem się zajechać młodzieży :mrgreen: Ja też dziękuję za dzisiaj i liczę na więcej jutro lub za tydzień
Jak to szło z tym rzucaniem kamieniem? ;-)
Ciekawi mnie czy po tej wczorajszej reklamie w Eurosporcie pojawią się jakieś nowe twarze. :-)
#1714
Posted 23 May 2011 - 07:52
#1716
Posted 23 May 2011 - 08:42
po twoich wypowiedziach sfrustrowanego człowieka trudno oczekiwać dobrych intencji...Krzy1976, Twoje zachowanie jest dziwne, gdyż w moim wpisach zawsze Cię chwaliłem, z pełną powagą doceniając Twoje niezłe wyniki z RB, które dla mnie (wiem, że nie dla Ciebie) jest legendą mazowieckiego kolarstwa. Widzę, że trochę niepotrzebnie, gdyż Twoja reakcja zblizona jest do zachowania Twojego idola z obrazka (vide: czarny śmieszny bokser). W mojej ocenie nie powinieneś wstydzić się imienia i nazwiska i swoich dobrych osiągnięć z RB.
#1720
Posted 23 May 2011 - 09:01
a ja jako najstarszy z peletonu mowie:Panowie basta !!!!!!
jezdzimy dla przyjemnosci i tyle w tej kwestii !!!
Popieram!!!! Jeździjmy, ruszajmy razem, dzielmy się na grupy, podciągajmy,finiszujmy, jeździjmy w grupetto. Do koloru do wyboru. Róbmy swoje i bawmy się. Ilu nas jest to każdy będzie miał odmienne zdanie. Najważniejsze żebyśmy tworzyli grupę i spotykali się jak do tej pory, bo naprawdę fajnie jest tak w kilkunastu sobie popedałować.


