a ja jako najstarszy z peletonu mowie:Panowie basta !!!!!!
jezdzimy dla przyjemnosci i tyle w tej kwestii !!!
Popieram!!!! Jeździjmy, ruszajmy razem, dzielmy się na grupy, podciągajmy,finiszujmy, jeździjmy w grupetto. Do koloru do wyboru. Róbmy swoje i bawmy się. Ilu nas jest to każdy będzie miał odmienne zdanie. Najważniejsze żebyśmy tworzyli grupę i spotykali się jak do tej pory, bo naprawdę fajnie jest tak w kilkunastu sobie popedałować.
Piotrek zgadzam się w tej kwestii z tobą w 100%. Każdy z nas jest trochę inny i każdy ma inne możliwości, jedni mają więcej czasu żeby trenować inni mniej itp. Zdaję sobie sprawę że nie każdemu musi sprawiać przyjemność jazda w trupa ale nikt nikogo do tego nie zmusza. Mino wszystko milo by było spotkać się pod fontanną lub pod kościołem ze starymi znajomymi i pojechać razem chociażby do Nadarzyna.


