Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
Started By
Nastyk993
, 23 Sep 2009 21:47
4326 replies to this topic
#1783
Posted 25 May 2011 - 20:13
Panowie.....akurat takie wybuchowe pomysły z tą 200-ką wtedy kiedy pierwszy raz próbuję się do Was Szanownych wybrać :oops: 120-130 mam nadzieję na pierwszy raz udźwignąć ale nie 200kilo......Błagam nie w tę sobotę........ :shock: Jacek. ale w następną, czemu nie, można spróbować :-P
ja podobnie, pojedźmy na 200km w sobotę ale w następny weekend. W ten najbliższy czeka na mnie wycieczka nie 200 ale 700 :-)ja też jestem za, ponieważ mnie nie będzie w sobotę, a chciałbym jechać 200
#1784
Posted 25 May 2011 - 21:10
Myślałem, że za całokształt ;-) . No coż - dobre i to :-P .I za to cie lubie ! :mrgreen:Hmmm.... to może jednak 135 - takie jak 2 tygodnie temu? Piękna trasa, dobry asfalt i możliwość skrótu.
condoor - spoko. Już odpuściliśmy ;-) . A czy 135 czy 120 to ustalimy już na starcie w Pruszkowie. A czy Ty w ubiegłym roku z nami nie jeździłeś?
#1785
Posted 25 May 2011 - 21:56
Pafcio......Niestety w zeszłym roku z Wami nie jeździłem. Ponieważ mieszkam w Wawrze to bliżej mi było do Powsina i na RB. W tym roku trochę chorowałem i teraz już jest ok......no chyba ok. więc chętnie podjechałbym do Was :-) Mam zamiar przyjechać samochodem z Wawra do Pruszkowa to już trochę robi się daleko na jazdę wierzchem :-) Ale zastanawiam się i mam pytanie, czy jest tam gdzie bezpiecznie zaparkować auto i je zostawić na czas treningu :roll:
#1795
Posted 26 May 2011 - 08:53
z plecakiem mam jechac ?najlepiej jajka na twardo i sol w papierku :mrgreen:Nie ma sprawy - 135 km to akurat na sobotni ranek.
Sławciu - weź więcej żarcia ;-) .
Sławek to były czasy...... Ja jeszcze dziś widuję takich podróżników co na parkingach wcinają jaja na twarto i popijają herbatę z termosu
#1796
Posted 26 May 2011 - 09:18
Juz to widze , na 40 km robimy piknik, siadamy na trawce, kanapeczki,ogorek malosolny,herbatka w termisie , to jest zycie :-Dz plecakiem mam jechac ?najlepiej jajka na twardo i sol w papierku :mrgreen:Nie ma sprawy - 135 km to akurat na sobotni ranek.
Sławciu - weź więcej żarcia ;-) .
Sławek to były czasy...... Ja jeszcze dziś widuję takich podróżników co na parkingach wcinają jaja na twarto i popijają herbatę z termosu


