Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#1884
Posted 01 June 2011 - 23:10
Nie wiem czy celujesz bardziej w koszty czy wagę, ale ja mam w przełajówce TAKĄ i nie ma z nią problemów a jest lżejsza od większości kartonowych. Nie ma tylko "setback-u" .Muszę szybko kupić jakąś chyba aluminiową tym razem na trening w sobotę w Pru :-)
Lepiej tym razem przyjedź na szosowym :mrgreen:...czy tzn ze na mtb się nie da już z taką ekipa polecieć ?
#1893
Posted 02 June 2011 - 13:43
Jak będzie MiSzY tak szło jak wczoraj to nawet nie bierz pod uwagę tego że nie odpadniesz ;-) Weź mapkę okolicy i jakoś trafisz z powrotem.Witam
Mam pytanie, jak pojade z Wami w sobotę pierwszy raz, to nie zostawicie mnie gdzieś w lesie? Bo 130 km to napewno nie dam rady przejechać.
Ale podejmę wyzwanie.
#1896
Posted 02 June 2011 - 13:55
Wczoraj miało być szybko, to każdy jechał szybko (polecam: środa, start Powsin, trasa 110-143k). Dawałem zmiany jak każdy, no, może pary razy dłużej pojechałem na przedzie i nie zawsze schodziłem na koniec.
Na sobotę na pewno nie będę skakać ani szaleć tylko jadę jak inni - jak ktoś zacznie uciekać to będę gonić; jak trzeba będzie dociągnąć do uciekających - dociągnę. Element treningu.
Tylko prośba żeby nie szaleć na dziurach - bo to bez sensu. Jak ktoś będzie chciał dać rurę - jest parę hopek - niech sobie wyjedzie, strzeli z łydy i poczeka na górze; rozciągać peletonik to można na ładnym, gładkim asfalcie - nikt nie urwie, nikt nie będzie się bać jechać na kole - jednym słowem - luzik i przyjemność w jednym
A czarnym charakterem (w pozytywnym sensie) grupy Pruszkowskiej (jak to brzmi...) jest Killer (adekwatnie)
#1898
Posted 02 June 2011 - 15:31
W lesie na pewno nie - już prędzej w polu między plantacją jabłek i truskawek :mrgreen:Mam pytanie, jak pojade z Wami w sobotę pierwszy raz, to nie zostawicie mnie gdzieś w lesie?
A tak poważnie - jak napisał GreQ - zawsze ktoś odpada. Zwykle z 14-16 startujących do fontanny dojeżdża 4-6. Ważne jest aby ci, którzy odpadają robili to w grupkach 2-3 osobowych bo wtedy jest przyjemniej wracać.
Trasa jest ta samo co 14 maja (i w ubiegłym tygodniu też)- już można ją wrzucać do GPS-ów i ew drukować mapki. Do jutra (przed 18:00) przeanalizuję jeszcze drugi wariant, który mi przyszedł do głowy po wczorajszym patrolu i wrzucę sznurka jeśli będzie spełniał kryteria dot. dystansu (bo jakościowo i krajobrazowo jest super).
Do tej pory był, ale w sobotę może się okazać, że został zdetronizowany :mrgreen:A czarnym charakterem (w pozytywnym sensie) grupy Pruszkowskiej (jak to brzmi...) jest Killer (adekwatnie)
)
#1900
Posted 02 June 2011 - 17:22
Ojjjjjj........coś mi mówi Panowie, że w sobotę mogą być dożynki :oops: Ale co tam.....najwyżej....... :-PMiSzA napisał/a:
A czarnym charakterem (w pozytywnym sensie) grupy Pruszkowskiej (jak to brzmi...) jest Killer (adekwatnie))
Do tej pory był, ale w sobotę może się okazać, że został zdetronizowany :mrgreen:


