Jump to content


Photo

Rower Spinningowy Zimą - Warto?


40 replies to this topic

#1 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 17 August 2016 - 21:12

Hej wszystkim.

 

Trochę pojeździłem w sezonie 2012, potem biegałem, teraz znów jeżdżę. To nie są wielkie dystanse, ale te 4-5 tys. km rocznie będzie. Typowy amator jeżdżący, aby trzymać wagę :)

 

Idzie powoli zima. Przez ostatnie lata zimą (od grudnia do marca) tylko biegałem. Robiłem plany treningowe, wiosną startowałem sobie w półmaratonach, dopiero od kwietnia wsiadałem na rower. Teraz chcę inaczej.

 

Zamierzam od grudnia do marca połączyć rower (2,3 razy w tygodniu, pokręcić dla zbudowania bazy, na interwały/tempówki przyjdzie czas wiosną) z ćwiczeniami siłowymi (1-2 x w tygodniu), ew. raz w tygodniu wyjść pobiegać. Rower pewnie w 95% w domu. Po mrozie jeździć nie zamierzam (to nie dla mnie, ja uwielbiam upał, im cieplej, tym lepiej), siłowni z fajnymi rowerkami nie ma w promieniu 50 km od domu, więc wchodzą w grę:

 

- trenażer

- rower spinningowy.

 

Trenażer miałem w 2012 roku. Tani z decathlona. Szczerze? Dramat. Jest głośno, śmierdzi gumą, cały pokój potem od tej gumy brudny, docisk koła działał tak, że mi się śmiać chciało. To znaczy nie działał prawie w ogóle. Dlatego jestem bardzo negatywnie nastawiony.

 

A co myślicie o zakupie roweru spinningowego. Takiego w okolicach 1000 PLN, czyli z najniższej półki. Trochę potestowałem w deca i na pewno jest bardziej cichy, syfu nie ma, docisk (choć ręczny) działa o wiele lepiej. Nawet siodełko i kierę dałoby się w miarę szosowo ustawić. Są też oferty używek na olx czy alledrogo (pytanie, co tam się może zepsuć).

 

Co sądzicie? Ktoś ma doświadczenie? Z każdą uwagę będę wdzięczny. Za każdy minus i plus roweru spinningowego.

 

A może jeszcze jest jakieś inne rozwiązanie, na które nie wpadłem? :P



#2 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8,638 posts
  • SkądSulęcin

Posted 17 August 2016 - 22:38

Obawiam się, że jakość takiego roweru spinningowego będzie zbliżona do jakości tego równie taniego trenażera z deca. Czyli w niskiej cenie otrzymasz niską jakość i znowu będziesz tak samo zadowolony jak z najtańszego trenażera.

 

Za te pieniądze można kupić w miarę przyzwoity trenażer (zwłaszcza z drugiej ręki) lub dodać nieco kasy i kupić np. Elite Turbo Mouin najtaniej za nowy na allegro 1,7 tys zł - nieco drożej niż najtańsza spinningówka, ale o niebo praktyczniejszy, wygodniejszy itd.

 

Patrząc na to o czym piszesz czyli: http://www.decathlon...id_8293537.html utwierdzam się w przekonaniu, że powinieneś tego unikać, albo po prostu daj mi tego tysiaka, dla Ciebie efekt będzie podobny, a właściwie nawet lepiej, bo nie będziesz musiał się martwić gdzie ten złom zutylizować, a ja kupię sobie coś ładnego ;p

 

Nawet ten droższy nieco, bo  za  1,8 tysia to też nic ciekawego: http://www.decathlon...id_8309439.html nie jestem przekonany do hamulca ciernego zaciskanego cały czas na kole zamachowym. Okładzina ścierać się musi, nie?

 

Z tego typu rowerów jedyny sensowny to: http://www.decathlon...id_8317948.html choć za te pieniądze to wolałbym już kupić nawet Tacx Neo (i jeszcze by zostało...).

 

Serio: dobry trenażer, jeśli nie zależy Ci na trenażerach interaktywnych (jeszcze...) to w/w Elite jest chyba najlepszym rozwiązaniem, bo jest cichy, nic się nie zużywa (no, prawie - przynajmniej jeśli chodzi o części rowerowe typu opony itp.), doskonała charakterystyka obciążenia, żadnych dodatkowych kół/opon treningowych, no i bardzo ważne - używasz swojego roweru. 

 

Spinning sprawdza się ale na sali treningowej, na sesji z innymi ćwiczącymi jako odskocznia od indywidualnych treningów. Ale po pierwsze tam rowery spinningowe nie są z dolnej półki bo po prostu długo by nie wytrzymały, i kosztują kilkukrotnie więcej niż to co zamierzasz przeznaczyć. Po drugie nawet drogi rower spinningowy z hamulcem elektromagnetycznym (minimum 2 - 3 tys. zł) to... ciągle rower spinningowy, a nie rower szosowy. To również ma znaczenie.


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#3 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 2,297 posts
  • SkądGdańsk

Posted 18 August 2016 - 09:19

 Po drugie nawet drogi rower spinningowy z hamulcem elektromagnetycznym (minimum 2 - 3 tys. zł) to... ciągle rower spinningowy, a nie rower szosowy. To również ma znaczenie.

 

Rozwiniesz? W tych rowerach można ustawić sobie dowolną pozycję, w tym taką jak masz w szosie.



#4 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8,638 posts
  • SkądSulęcin

Posted 18 August 2016 - 09:21

Ustaw w tym identyczną pozycję jaką masz w szosie:

big_a4c262496d404090baefe0bfaa418a42.jpg

(to jest to z deca nad czym się autor wątku zastanawia...)


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#5 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 18 August 2016 - 09:31

Nie wiem, czy dokładnie taką, ale ustawię. Siodełko góra/dół, przód/tył, a nawet kąt pochylenia. Kiera - góra/dół. Da radę.

 

Ja oczywiście nie bronię tego sprzętu, bo masz dużo racji w tym, co mi napisałeś, ale ustawić się da. Jedyne, to szkoda, że nie ma "baranka" :)



#6 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 1,538 posts
  • SkądSK

Posted 18 August 2016 - 12:07

MIałem kilka lat temu rower spinningowy, chyba nawet ten sam który Prozor wstawił i chyba już bym więcej nie kupił spinningu. Głośne to, po jakiś miesiącu zepsuło się podtrzymywanie koła i jeszcze głośniej wszystko chodziło. Do tego cholerstwo ciężkie i z kurierem był problem wtachać to na czwarte piętro :)

 

Trenażery też testowałem. Najpierw BBB QR, dość cichy za to denerwowała mnie manetka zmiany obciążenia montowana na kierownicy. Później był Elite Crono Fluid, ale na nim się zawiodłem. Obciążenia nie dawał prawie wcale, mogłem kręcić koło 40 km/h bez wysiłku.

Pod koniec 2015 kupiłem CycleOps Fluid 2. Jak do tej pory najlepszy trenażer na jakim jeździłem i mogę z czystym sumieniem polecić, nie jest za głośny, docisk ustawia się sprzęgłem i spokojnie można sobie cwiczyć interwały, tempówki itp.

 

MarekB podobnie jak tym miedzy 2012/2013 przez okres zimowy biegałem sobie. Postanowiłem nie siedzieć w domu na trenażerze. Zamiast nudy wybrałem bieganie na dworze i zaczynająć treningi na szosie od końca marca powiem że bieganie dużo mi dało.


  • Prozor and MarekB like this

#7 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 2,297 posts
  • SkądGdańsk

Posted 18 August 2016 - 12:16

Ustaw w tym identyczną pozycję jaką masz w szosie:

big_a4c262496d404090baefe0bfaa418a42.jpg

(to jest to z deca nad czym się autor wątku zastanawia...)

 

Długości mostka nie ustawisz, ale resztę już tak. Przy tak długiej kierownicy i tak znajdziesz swój optymalny chwyt.

 

Generalnie miałem na myśli porządny sprzęt jaki mają na siłowniach, a nie takie cudaki. W takie wynalazki bym się nie pchał i już lepiej kupić trenażer.

 



#8 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 1,538 posts
  • SkądSK

Posted 18 August 2016 - 12:26

Nie na każdej siłowni mają porządny sprzęt. Znajoma prowadząca zajęcia ze spinningu mówiła że rowerki mają za góra 800 zł.



#9 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 18 August 2016 - 12:34

MarekB podobnie jak tym miedzy 2012/2013 przez okres zimowy biegałem sobie. Postanowiłem nie siedzieć w domu na trenażerze. Zamiast nudy wybrałem bieganie na dworze i zaczynająć treningi na szosie od końca marca powiem że bieganie dużo mi dało.

 

Oczywiście, że bieganie mi zbuduje bazę pod cały sezon. I tutaj nie ma dwóch zdań wątpliwości. Bardziej chodzi mi o to, że nie chciałbym całkowicie zaprzestać kręcenia na te 3-4 miesiące.



#10 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8,638 posts
  • SkądSulęcin

Posted 18 August 2016 - 13:01

Bo bieganie nie zastąpi jazdy, tak jak jazda nie zastąpi biegania. Ani kolarstwo nie zbuduje bazy pod bieganie, ani bieganie nie zbuduje bazy pod kolarstwo. Nie ma takiej opcji. Startuje się z ciut większego poziomu minimalnego, ale jednak odstawienie na kilka miesięcy jazdy na rowerze (szosa, teren, trenażer...) powoduje, że pomimo biegania i tak trzeba na wiosnę zaczynać od początku...  Właściwie (teraz) jestem zdania, że jedno drugie uzupełnia, ale zastąpić nie może.

 

Dlatego czerp z doświadczenia innych (co potwierdził pangumas ;)) i zaopatrz się w dobry trenażer na sezon jesienno zimowy. Niekoniecznie ten co proponuję, aczkolwiek jeśli chcesz uniknąć poprzednich problemów to:

  • kup dobry trenażer o szerokiej rolce (np. średnicy 5cm) po której toczy się opona, a nie średnicy grubszego gwoździa, o dużej mocy hamowania (czym niższa prędkość obr koła przy dużej inercji, tym niższy hałas);
  • nie dożynaj opon, tylko stosuj oponę do trenażera (najlepiej z kołem - szybka zmiana) - z dożynanych opon łatwo (zwłaszcza na wąskiej rolce trenażera) zdzierać miękką, zewnętrzną warstwę opony w pył
  • powyższych problemów nie ma w trenażerach Direct Drive, bo nie ma tam przeniesienia ciernego koło - rolka, tylko bezpośredni napęd mechanizmu trenażera

Ewentualnie spróbuj kiedyś sesji spinningowej w klubie i sam ocenisz czy to dla Ciebie. Niektórzy bardzo sobie cenią takie sesje, ale... jako odskocznia od normalnych, domowych treningów. Czyli coś nowego, wprowadzającego pewną odmianę. 


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#11 celar

celar
  • Użytkownik
  • 211 posts
  • Skądkraków

Posted 18 August 2016 - 13:41

Ja już dwa lata jeżdżę na trenażerze elite force 5 kupionym za jakoś 500 zł+  i jestem zadowolony. Wiadomo małe koło zamachowe, więc trzeba się przyzwyczaić na początku, ale całą zimę robię na nim treningi nawet do 10 godzin tygodniowo i formę da się na nim zrobić.

Nie zgodzę się, że nie zrobi się bazy pod bieganie na rowerze. Przez rok nie biegałem w ogóle a jak przyszło co do czego to w górach obiegłem znajomych startujących w zawodach biegowych. Tylko miałem zakwasy przez tydzień:) następne wypady biegowe już zniosłem spoko:)



#12 Jastrzi

Jastrzi
  • Użytkownik
  • 76 posts

Posted 18 August 2016 - 13:56

Celar, masz racje. Tez kiedyś chciałem zacząć przygode z bieganiem, na dlugo przed rowerem, ale brakowało mi kondycji. Rower sprawił ze tchu juz mi nie brakowało.

#13 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 18 August 2016 - 13:58

Celar, masz racje. Tez kiedyś chciałem zacząć przygode z bieganiem, na dlugo przed rowerem, ale brakowało mi kondycji. Rower sprawił ze tchu juz mi nie brakowało.

 

I odwrotnie. Albo tym, albo tym zbudujesz ogólną bazę kondycyjną pod sezon. Tutaj nie ma problemu żadnego. Też bieganiem do tej pory budowałem (choćby zimą 2015/16) formę na rower.



#14 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 1,538 posts
  • SkądSK

Posted 18 August 2016 - 14:18

MarekB szkoda że nie lubisz mrozu :) chyba nikt nie lubi, to byś mógł sobie zimą na przełału/mtb w terenie trenować.

Na rzecz biegania odstawiłem rower na te 3 miesiące. Powiem, że było ciężko i chciało się wyskoczyć na szosę. Zima wtedy była dość długa, śnieg dopiero chyba stopniał gdzieś na początku kwietnia.

Ze swojego doświadczenia z tamtego okresu po 3 miesiącach biegania nie zauważyłem żebym musiał zaczynać wszystko na nowo. Dłuższe wybieganie = dłuższa jazda na rowerze ;) tylko najpierw 4 litery musiały się przez 2 tygodnie do siodełka przyzwyczajać.

 

celar mam znajomego, który potrafi dziennie biegać po 60 kilometrów z nudów ale koleś ma czas bo nie pracuje. Razem z drugim znajomym, który trenuje mniej, można powiedzieć sporadycznie pojechali na bieg rzeźnika. Ten pierwszy robiący dziennie ultra maratony, rzeźnika skończył ale miał problemy (raczej w głowie) za to drugi przebiegł bez problemu i dokręcił jeszcze 20 kilometrów robiąc Hardcore.



#15 trace_error

trace_error
  • Użytkownik
  • 340 posts

Posted 18 August 2016 - 15:19

Ja polecę zamiast szukania rowerka spinningowego do domu, kupić karnet na siłownie gdzie mają przyzwoite sesje spinningowe.

Wyjdzie taniej (lub dużo taniej jak mamy jakieś karty ok-system/multisport czy inne cuda) a w zimie dodatkowa motywacja do zrobienia treningu. Bywają takie, gdzie dostajesz wyniki sesji na maila, a sale obsługują HR po ANT+ i masz podgląd na wielkim TV wyniki wszystkich na bieżąco. Fajna sprawa.

 

Grupowe zajęcia to całkiem co innego niż trening samemu. Na plus oczywiście jeśli prowadzący nie robi tego za karę.

Faktycznie ciężko idealnie ustawić pozycję na takim rowerze spinningowym - w moim przypadku głównie przez niewystarczającą regulację dł. mostka.

 


  • Prozor and SebastianzPoznania like this

#16 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 2,297 posts
  • SkądGdańsk

Posted 19 August 2016 - 09:00

Jeździć ponad 50km na siłkę to by była pomyłka.



#17 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 19 August 2016 - 14:24

Jeździć ponad 50km na siłkę to by była pomyłka.

 

No właśnie, niestety tak mam. Może nie dokładnie 50 km, ale mieszkam tak w połowie drogi między Katowicami i Krakowem. A tylko w tych miastach znalazłem siłownie ze dostępem do profesjonalnych rowerów spinningowych.

 

 

MarekB szkoda że nie lubisz mrozu :) chyba nikt nie lubi, to byś mógł sobie zimą na przełału/mtb w terenie trenować.

 

Człowiek czasami jest tak zapatrzony, że nie widzi najprostszych rozwiązań :) Mam MTB, na którym miałem trochę jeździć w tym roku, ale jakoś mnie jednak nie ciągnie. Nawet myślałem o sprzedaży. Może faktycznie go zostawię i zimą raz, dwa razy w tygodniu pohasam. Kurtkę mam, jakąś czapkę, bandamę by się kupiło. Kuszące...

 

Pomieszać bieganie z MTB i może byłoby ciutkę lepiej w kwietniu.

 

Trenażer. Wiem, pewnie to bez sensu, ale mam jakąś awersję :)



#18 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 1,538 posts
  • SkądSK

Posted 19 August 2016 - 14:45

MarekB zastanów się nad dobrym trenażerem np: CycleOps Fluid 2. W rower spinningowy sie nie pchaj, chyba że sobie kupisz spinning do łowienia ryb ;)



#19 MarekB

MarekB
  • Użytkownik
  • 608 posts
  • SkądLuszowice

Posted 19 August 2016 - 18:57

MarekB zastanów się nad dobrym trenażerem np: CycleOps Fluid 2. W rower spinningowy sie nie pchaj, chyba że sobie kupisz spinning do łowienia ryb ;)

 

Zastanawiam się :)



#20 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Posted 19 August 2016 - 20:09

Człowiek czasami jest tak zapatrzony, że nie widzi najprostszych rozwiązań :) Mam MTB, na którym miałem trochę jeździć w tym roku, ale jakoś mnie jednak nie ciągnie. Nawet myślałem o sprzedaży. Może faktycznie go zostawię i zimą raz, dwa razy w tygodniu pohasam. Kurtkę mam, jakąś czapkę, bandamę by się kupiło. Kuszące...

 

Góral w zimie to naprawdę frajda. Tylko warto wyposażyć go w opony z kolcami. Najtańsze fabryczne to spory koszt (około 100 zł/szt) ale można też zrobić samoróbki, nawet na bazie lekko zużytych, starych opon (jeśli gdzieś zalegają). Poradników jak je zrobić znajdziesz w sieci mnóstwo.

Ja osobiście już nie ryzykuję jazdy zimą (oczywiście gdy jest śnieg i lód) na zwykłych oponach. Niby na śniegu radzą sobie nieźle, ale czasem wystarczy odrobina lodu i już leżymy. Zresztą kolce, wbrew pozorom, pomagają nie tylko na lodzie, zwłaszcza takie dłuższe w oponach DIY. Kto jeździł na kolcach ten wie o co chodzi i zna to uczucie i ten odgłos, jak przebijając się przez ubity czy wyślizgany śnieg docierają do twardszego podłoża i wgryzają się w nie, albo w częściowym uślizgu na lodzie, gdy wciąż zapewniają sporą siłę napędową, zostawiając na nawierzchni charakterystyczne bruzdy.





Reply to this topic