Ehh, Co To Sie Robi Na Tym Świecie...
#581
Napisano 16 czerwiec 2019 - 11:42
Nie da się zapytać o nic postaci fikcyjnej, która istnieje tylko w filmie.
Lub książce.
Lub naszej głowie.
Dlatego też rozwiązania naszych problemów musimy szukać na własną rękę.
Jakie rozwiązanie zagadnienia coraz to mocniejszego wpływu islamu na kulturę europejską jest twoim zdaniem najbardziej odpowiednie..?
I pisząc "twoim zdaniem" nie mam na myśli zdania KOGOKOLWIEK innego, tj. postaci z youtube, filmów, książek, czy postaci wyobrażonych.
Uściślę pytanie:
Zwracam się do osoby piszącej na forum szosa.org pod pseudonimem marvelo: Jak według ciebie, i tylko ciebie, należy rozwiązać sytuację w której islam ma negatywny i postępujący wpływ na kulturę europejską..? Mowa jest o czasach teraźniejszych i w praktyce. Nie interesują mnie metody teoretyczne.
Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman
#582
Gosc_tobo_*
Napisano 16 czerwiec 2019 - 12:51
Tobo, Ty wciąż nie rozumiesz sedna problemu. Żadna liczba sympatycznych Niemców nie przekreśli tego, czym były hitlerowskie Niemcy, nazizm i dokonane przez tamten system zbrodnie. Możesz sobie ich znać miliony. Narodowość i ideologia to dwie różne sprawy.
Islam nie jest rasą, a totalitarną ideologią z elementami religii. Żaden sympatyczny kelner w pakistańskiej restauracji czy wąsaty Turek w budce z kebabem nie przekreśli tego, czym jest islam i jego zbrodnie i jakie potencjalne niebezpieczeństwo tkwi w zawartych w nim naukach.
Tobo, wyjdź poza własne podwórko, a Twój wyidealizowany świat zmieni barwy.
https://www.youtube....h?v=8T9JJi6kqrc
https://www.youtube....h?v=WbgGdp2DmoQ
To ty nic nie rozumiesz.
Liznąłeś Islam przez szkło smartfona albo laptopa.
Zgodnie z zasadą "lizać loda przez szybę". Widzisz jak wygląda i to ci wystarczyżeby być pewnym jak smakuje.
Nie spotkałeś ani jednego przedstawiciela tej "ideologii", nie zamieniłeś z żadnym ani słowa. Ale oczywiście wszyscy są tacy sami.
Gdybym na chrześcijańskich wyznawców patrzył przez pryzmat tego co piszesz to musiałbym uznać że wszyscy są fanatycznymi paranoikami. Jednak posiadanie zdania na temat czegoś wg mnie wynika z poznania więcej niż opinii z ekranu. Wiem że wśród wyznawców twojej wiary jest masa normalnych ludzi, którzy są otwarci i nieuprzedzeni.
Wyszedłem poza własne podwórko, mieszkałem w trzech różnych krajach, stykałem się z ludźmi z różnych kultur i religii. Nie mam uprzedzeń. Być może twoje lizanie Islamu przez szybę wystarczy żeby mieć jakiś pogląd ale partnerem do rozmowy na ten temat jesteś żadnym.
Na płaszczyźnie teorii mogę zapewne pogadać o paru innych rzeczach, np o życiu w Chinach czy Japonii- gdybam, pewien nie jestem, że masz o tym praktyczne pojęcie równe mojemu. Możemy poteoretyzowac jaka jest tamtejsza rzeczywistość i jacy są tam ludzie - to możemy zrobić, jak równy z równym, teoretycznie.
#583
Napisano 16 czerwiec 2019 - 13:08
Marvelo nie starsz radykalnym islamem bo to nie wypali.
Porównujesz radykalny islam do nazistów. Organizacja nazistowska powstała i doszła do władzy tylko dlatego że zaistniała katastrofa Wielkiej wojny i kryzysu gospodarczego po niej, bez tych czynników naziści nie mieli by szans na dostanie się do władzy. Tamto społeczeństwo miało zupełnie inny poziom wykształcenia, nadal powszechny był analfabetyzm i wykształcenie na poziomie kilku klas było normą.
W porównaniu do nazistów, islamisci naprawdę się ślimaczą. Od zamachów na Wtc niewiele w tej przestrzeni czasowej się zmieniło, w porównaniu do takiego Hitlera który po 12 latach władzy zakończył swój żywot w Berlinie, a po zaledwie kilku latach świat już był pewny że z tym wariatem trzeba się rozprawić.
Stany Zjednoczone zmiażdżyły Nazistowskie Niemcy, faszystowskie Włochy, militarną Japonie dlczego? Bo mieli pieniądze, mieli silna gospodarkę bo mieli liberalny rząd oparty na dużej swobodzie obywatelskiej i wolnorynkową gospodarkę.
Tatalitarny ustrój z radykalnym rządem religijnym nigdy nie będzie atrakcyjny dla ludzi, bo ludzie lubią swobodny konsumpcjonizm i wygodne życie. Tylko tacy podatnicy są najbardziej wypłacalni, a więc mają środki aby wspierać rząd który ich reprezentuje.
Tam gdzie są pieniądze, tam jest siłna armia i mnóstwo narzedzi aby zaszkodzić radykałom. Radykałowie zawsze bedą w mniejszości.
Religia to nie jest monolit, ona zawsze się zmienia. Prędzej uwierzę w powstanie liberalnego islamu.
Np Obecni parafianie Kościoła katolickiego to nie jest to samo co jeszcze 40 lat temu. Kto obchodzi teraz post?
#584
Gosc_marvelo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 11:53
Radzisz mi, żebym pytał Winstona Wolfa z filmu "Pulp Fiction", lub Franza Maurera z serii filmów "Psy".
Nie da się zapytać o nic postaci fikcyjnej, która istnieje tylko w filmie.
Lub książce.
Lub naszej głowie.
Dlatego też rozwiązania naszych problemów musimy szukać na własną rękę.
Jakie rozwiązanie zagadnienia coraz to mocniejszego wpływu islamu na kulturę europejską jest twoim zdaniem najbardziej odpowiednie..?
I pisząc "twoim zdaniem" nie mam na myśli zdania KOGOKOLWIEK innego, tj. postaci z youtube, filmów, książek, czy postaci wyobrażonych.
Uściślę pytanie:
Zwracam się do osoby piszącej na forum szosa.org pod pseudonimem marvelo: Jak według ciebie, i tylko ciebie, należy rozwiązać sytuację w której islam ma negatywny i postępujący wpływ na kulturę europejską..? Mowa jest o czasach teraźniejszych i w praktyce. Nie interesują mnie metody teoretyczne.
Siara_iwj, myślałem, że masz większe poczucie humoru.
Ja mam Tobie opisywać szczegółowe rozwiązanie problemu, którego Ty nawet nie widzisz?
Poza tym, nie jestem politykiem, a Ty moim wyborcą, nie składałem żadnych obietnic i nie czuję się w obowiązku, by się przed kimś tłumaczyć.
#586
Napisano 17 czerwiec 2019 - 15:10
Stajesz się tym samym częścią własnego problemu, problemu który tak bardzo cię niepokoi, że bijesz o nim na alarm w każdym poście - nie robisz nic, żeby go rozwiązać, nawet w sferze teoretycznej. Tylko "bam bam bam" ciągle na tą samą nutę.
Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman
#587
Gosc_tobo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 15:39
Zabawne jest to że marvelo nic nie będzie mógł zrobić jeśli jego islamscy prześladowcy się pojawią- bo w przeciwieństwie do chrześcijańskich wojowników, którzy prowadzą otwarte wojny (twoi bracia w wierze, marvelo) ci islamscy prowadzą wojnę podjazdową - legalnie rozmnażają się na terytorium wroga i nie da się ich ruszyć.
Nie rozumiem też tej strasznej wizji zagłady- wszyscy ludzie zostali stworzeni przez jednego boga. Jest on wszechmogący i wszechwiedzący- ci islamscy wojownicy muszą być częścią jego planu i zapewne nie bez powodu są na świecie.
A ponieważ ich bóg i twój to ta sama istota, to jest szansa że ich byt i postrzeganie boga są lepsze od marvelovego i że oni też realizują wielki Plan, w trochę innej formie.
Skoro wszyscy jesteśmy od jednego boga, którego motywów nie rozumiesz, to może okaż pokorę dla jego zamysłów?
#589
Gosc_tobo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 15:52
A odrzucone dzieci chcą teraz rekompensaty za cierpienie i atakują boski produkt finalny.
Biblia jest ucieleśnieniem wyobrażenia o miłości wobec człowieka oraz o tych wszystkich przydmiotach posiadanych przez niektórych ludzi których jednak ich stwórca nie posiada.
Ciekawa książka, warta czytania, im głębiej się wnika tym większa świadomość że 99 procent religijnych ludzi nigdy jej nie czytało
#590
Gosc_Bullet_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 17:00
Biblia jest ucieleśnieniem wyobrażenia o miłości wobec człowieka oraz o tych wszystkich przydmiotach posiadanych przez niektórych ludzi których jednak ich stwórca nie posiada.
Ciekawa książka, warta czytania, im głębiej się wnika tym większa świadomość że 99 procent religijnych ludzi nigdy jej nie czytało
Mam dwa pytania: co to są owe ,,przydmioty'' i drugie - czy Ty czytałeś Pismo Święte Chrześcijan? Możesz podać zatem gdzie w Biblii znajduje się potwierdzenie tezy: ,,Biblia jest ucieleśnieniem wyobrażenia o miłości wobec człowieka oraz o tych wszystkich przydmiotach posiadanych przez niektórych ludzi których jednak ich stwórca nie posiada''. Może jednak coś Ci się pomyliło i czytałeś jakiś komiks a nie Biblię?
#591
Gosc_tobo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 18:54
Jeśli chcesz wiedzieć jaki jest Twój bóg wystarczy że pomyślisz o sobie- stworzył Cię na swoje podobieństwo. Zazdrość, egoizm są dwoma z niesamowicie długiej listy ludzkich przymiotów które dzielisz ze swoim twórcą. "Na podobieństwo" - w tym przypadku skala natężenia u niego i u Ciebie jest zupełnie inna, bo on jest większy i potężniejszy niż Ty.
Opisów sytuacji w biblii, gdzie bóg przykłada swoje boskie rączki do śmierci milionów, jest mnóstwo. Sposobów rozliczania z niewierności zna wiele a przy jego wszechmocny usmiercanie jest najlepszym z nich. Jeśli mogę wszystko to cel X mogę osiągnąć tak czy inaczej, niekoniecznie zabijając tego, kto nie rozumie czym jest mój cel. Tym bardziej jeśli jestem wszechmocny a Ci, których dotykam śmiercią z mojej ręki, nieświadomi moich celów. Człowiek zabija z powodu np agresji lub w samoobronie, bóg z żadnego powodu nie musi sięgać po takie rozwiązania- bo może wszystko.
W kategoriach ludzkich istota zdolna do takich czynów określana jest oprawcą, rzeźnikiem - lista nazw jest długa. Nie jest to jednak nic zadziwiającego- wielu oprawców ludzkości też było uznawanych za bogów.
Nie będę Cię skłaniał do szukania tych historii w twojej książce, ku mojemu zadowoleniu dziś mogę krytycznie wyrazićsię na temat Twojego boga, bez ryzyka utraty życia.
Jeśli taka istota i jej mentalność jest dla Ciebie punktem odniesienia w życiu - współczuję.
#592
Gosc_Bullet_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 19:54
Po pierwsze, jeżeli już zwracasz się do kogoś, kto jest wierzący ( ściśle rzecz biorąc, średnio jestem ). to zasady kultury wskazują, że powinieneś pisać ,,Bóg'' z dużej litery. O nazywaniu Go oprawcą, rzeźnikiem nawet nie wspominam. Powtarzam: ośmieszasz się pisząc o rzeczach, o których nie masz pojęcia. To tak, jak byś się starał dowieść o wyższości shimanowskiej sory z 1995 r. nad chorusem campagnolo z 2017 r. Starasz się tu grać ,,oświeconego Europejczyka'' ale nim nie jesteś: podstawą kultury europejskiej i polskiej ( w której niestety nie zostałeś wychowany i niestety się z nią nie zetknąłeś ) jest TOLERANCJA i SZACUNEK DLA WSZELKICH WYZNAŃ. Okazuje się, że wypisując te swoje brednie i banialuki masz więcej tolerancji dla muzułmańskich cudzoziemców niż dla Polaków katolików. Współczuję Ci, naprawdę i szczerze.
Przypisujesz mi zazdrość i egoizm, i do tego stwierdzasz, że dzielę te przymioty z moim twórcą. Widzę, że świetnie mnie znasz i mimo, że jesteś niewierzący, wiele wiesz o Bogu chrześcijan. To też wyczytałeś w swoich komiksach? Piszę celowo, ośmieszająco o komiksach, bo nawet jeżeli rzeczywiście sięgnąłeś do Biblii, w co po sposobie twoich wypowiedzi, wątpię niewiele z niej zrozumiałeś.
Piszesz, że ,,Bóg przykłada swoje boskie rączki do śmierci milionów'' ( chyba ludzi, nie zwierząt ? ) czyli przykładów na to jest mnóstwo. Piszesz, że On jest oprawcą i rzeźnikiem. To podaj łaskawie te przykłady, których jest rzekomo mnóstwo. Ja znam z Biblii tylko jeden taki przypadek okazania boskiej surowości, względem dużej grupy ludzi: był to w świetle Starego Testamentu biblijny Potop, wywołany zezwierzęceniem się ludzi do tego stopnia, że według tego przekazu Bóg postanowił ich zgładzić. nie wiem, czy w tych czasach było ich miliony. Wiem jednak, że nie był to ,,kaprys'' Stwórcy lecz podkreślenie porządku rzeczy: robisz źle, nie stosujesz się do prawa, należy się kara. A kara ta dotyczyła wzajemnego zabijania się ludzi między sobą. Nawet jeżeli ten przekaz biblijny nie jest prawdą, nawet jeżeli Bóg nie istnieje, to przekaz ten ma znaczenie dla powstania prawa: jeżeli czynisz coś wbrew prawu, należy ci się kara.
Były jeszcze plagi egipskie, trudni jednak powiedzieć, czy chodzi tam o dosłownie brane wydarzenia, czy ich przenośnię. Pamiętać też trzeba w jakich czasach powstawała Biblia.
Owszem, choć jestem słabo wierzący, to jednak wyznaję zasadę, że przykazania chrześcijańskie zawarte w Biblii należy stosować, choćby Bóg nie istniał. To powiedział jeden z bardziej znanych pisarzy i filozofów ateistycznych. Zapewne wiesz kto, bo przecież jesteś,,oświeconym Europejczykiem''.( dla ułatwienia pochodził z Francji i żył w XX wieku ).
Na koniec, dowodem na to, że nigdy nie czytałeś Biblii jest to, że odnosisz się wyłącznie do rzekomych okropności, które wyrządził człowiekowi Bóg,a nie wspominasz o żadnych dobrodziejstwach, które Bóg uczynił dla człowieka, a te są wyraźnie i wielokrotnie wymienione w Piśmie Świętym. Zachęcam: w twoim wieku pora rzucić w kąt komiksy i wziąć się za porządną lekturę, chociaż Biblia może być dla Ciebie jednak za trudna.
#593
Napisano 17 czerwiec 2019 - 21:00
Czy ktoś zadzwonił po posiłki..? Marvelo przyznaj się, to twój człowiek ![]()
Przypomnę tylko, że zarówno Biblia jak i Koran to fantasy. Cały przekaz tych książek dałoby się zapisać na listku papieru toaletowego i brzmiał by on "Nie bądź mendą dla innych". To, że tysiące lat interpretowane były jak akurat komuś pasowało do uciskania słabszych od siebie to inna sprawa.
Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman
#595
Gosc_Bullet_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 22:26
Przypomnę tylko, że zarówno Biblia jak i Koran to fantasy. Cały przekaz tych książek dałoby się zapisać na listku papieru toaletowego
![]()
Jeden czytelnik komiksów, drugi fantasy i fan cheavy metalu z satanizmem dla pryszczatych nastolatków. Obaj znawcy i interpretatorzy Biblii, a jeden z nich to nawet moderator. Ja prld... ![]()
#596
Gosc_tobo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 22:46
Proponuję Ci: zasugeruj dziś zagładę zezwierzęconych. Na świecie jest ich masa. Zagłada większej ilości ludzi jest dziś postrzegana jako ludobójstwo. Wtedy była sposobem na czyszczenie świata ze zła. Wiem że religia czy jej podstawy- wiara- potrafią usprawiedliwić wszystko.
Natomiast jeśli ktoś jest wszechmocny, czyli może wszystko, posuwa się do tego - jest rzeźnikiem. Rzeźnicy, poza tym jednym , nie są postrzegani jako stworzenia choć odrobinę godne określaniem ich w jakikolwiek pozytywny sposób. W ten rzeźnik nie dość że jest bogiem to jeszcze mówią o nim Pan.
Jeśli Twój bóg posprzątał ówczesne zezwierzęcenie to powinien zrobić to w 20 wieku przynajmniej 2 razy. Bóg nie pojawił się tak jak wtedy, nawet nie dotknął swoim boskim palcem dwóch głównych sprawców.
Jeden zmarł po 70tce na wylew drugi sam sobie pomógł. Obaj uniknęli śmierci w zamachach w sumie kilkadziesiąt razy. Zawsze na pytanie "dlaczego?" pada odpowiedź o niezgłębialnosci boskiego planu. Albo ludzkiej ułomności w rozumieniu boskiego działania.
Religia zawsze ma ciekawe odpowiedzi na proste pytania, nawet jeśli te odpowiedzi są idiotyczne.
Twoja wiara nie jest dla mnie istotna. Nie widzę powodu by pisać Bóg, ponieważ nie widzę w nim nikogo i niczego co na jakąkolwiek formę szacunku zasługuje. Jeśli uznajesz że Twoje wyobrażenie wymaga pisania o nim z wielkiej litery to Twój wybór, mój nie.
Cechy jak zazdrość czy egoizm są częścią natury ludzkiej. Jest ich cała masa, i są częścią Ciebie, stworzonego na jego podobieństwo.
Każdy biblijny absurd ma wytłumaczenie w niedosłownym tłumaczeniu treści tej książki.
W życiu absurdy są nazywane absurdami i nie próbuje się im przypisać bycia niedostępnymi dla ludzkiego pojmowania. To wyłączność biblijna.
Komiks ma tą przewagę na twoją książką że przynajmniej nie usiłuje być niczym innym niż fikcją. Przynajmniej układ jest czysty, czytam fikcję i nie doszukuję się w niej wyższej prawdy, zakopanej pod toną usilnie przywoływanych przenośni.
Nie mogę wspominać o dobrodziejstwach które robił bóg skoro nie uważam że zrobił jakiekolwiek. Nie uznaję jego obecności więc dlaczego mam mu cokolwiek przypisywać. Nie odnoszę się do rzekomych okropności tylko do opisanych tam okropności, bez dodatku rzekome.
Jeśli widzisz uzasadnienie boskiej ingerencji w tamtej sytuacji i wctako sposób to warto byłoby żebyś zobaczył takie uzasadnienie we wszystkich innych wydarzeniach które przyczyniły się do śmierci milionów. Chyba że te dziesiątki milionów też były zezwierzęcone.
Przynajmniej dwie osoby w mojej rodzinie też były ofiarami wojny, obie zginęły w męczarniach, obie prowadziły skromne, bogobojne, pełne miłości życie. Jeśli bóg wtedy "sprzątał" to przynajmniej ich (gdybam że parę milionów też) zawiódł niechcący pod jeden dywan.
Zawsze słyszę że to niezbadane wyroki.
Uważam że wszechmoc pozwala stosować inne rozwiązania trudnych sytuacji niż zabijanie. Ono jest bardzo prymitywnym rozwiązaniem, na żałosnym poziomie. Dzieci uczą się od swoich rodziców, boże dzieci od swojego ojca.
Masz fajnego ojca.
#597
Gosc_tobo_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 22:48
Pierdolenie to grzech. Zezwierzęcenie. Gdy zawita do Ciebie bóg by Cię rozliczyć- daj znać.
![]()
![]()
![]()
![]()
Jeden czytelnik komiksów, drugi fantasy i fan cheavy metalu z satanizmem dla pryszczatych nastolatków. Obaj znawcy i interpretatorzy Biblii, a jeden z nich to nawet moderator. Ja prld...
Rozumiem że czytanie tej książeczki wymaga specjalnych uprawnień i umiejętności a niezrozumienie zawartych tam bezsensów to wynik słabości intelektualnej czytelnika?
A może słabość tej opowiastki jest tak duża że nie ma czego się w niej doszukiwać? Płycizna nie stanie się głębią tylko dlatego że Ty ze głębię ją uważasz. Jest co najwyżej sporą depresją.
#598
Gosc_Bullet_*
Napisano 17 czerwiec 2019 - 23:18
Każdy mniejszy lub większy fanatyk broni tej książki. To urok fanatyzmu. Na szczęście dzis taki fanatyzm nie ma wpływu na życie ludzi którzy nie chcą mu ulegać.
Proponuję Ci: zasugeruj dziś zagładę zezwierzęconych. Na świecie jest ich masa. Zagłada większej ilości ludzi jest dziś postrzegana jako ludobójstwo. Wtedy była sposobem na czyszczenie świata ze zła. Wiem że religia czy jej podstawy- wiara- potrafią usprawiedliwić wszystko.
Natomiast jeśli ktoś jest wszechmocny, czyli może wszystko, posuwa się do tego - jest rzeźnikiem. Rzeźnicy, poza tym jednym , nie są postrzegani jako stworzenia choć odrobinę godne określaniem ich w jakikolwiek pozytywny sposób. W ten rzeźnik nie dość że jest bogiem to jeszcze mówią o nim Pan.
Jeśli Twój bóg posprzątał ówczesne zezwierzęcenie to powinien zrobić to w 20 wieku przynajmniej 2 razy. Bóg nie pojawił się tak jak wtedy, nawet nie dotknął swoim boskim palcem dwóch głównych sprawców.
Jeden zmarł po 70tce na wylew drugi sam sobie pomógł. Obaj uniknęli śmierci w zamachach w sumie kilkadziesiąt razy. Zawsze na pytanie "dlaczego?" pada odpowiedź o niezgłębialnosci boskiego planu. Albo ludzkiej ułomności w rozumieniu boskiego działania.
Religia zawsze ma ciekawe odpowiedzi na proste pytania, nawet jeśli te odpowiedzi są idiotyczne.
Twoja wiara nie jest dla mnie istotna. Nie widzę powodu by pisać Bóg, ponieważ nie widzę w nim nikogo i niczego co na jakąkolwiek formę szacunku zasługuje. Jeśli uznajesz że Twoje wyobrażenie wymaga pisania o nim z wielkiej litery to Twój wybór, mój nie.
Cechy jak zazdrość czy egoizm są częścią natury ludzkiej. Jest ich cała masa, i są częścią Ciebie, stworzonego na jego podobieństwo.
Każdy biblijny absurd ma wytłumaczenie w niedosłownym tłumaczeniu treści tej książki.
W życiu absurdy są nazywane absurdami i nie próbuje się im przypisać bycia niedostępnymi dla ludzkiego pojmowania. To wyłączność biblijna.
Komiks ma tą przewagę na twoją książką że przynajmniej nie usiłuje być niczym innym niż fikcją. Przynajmniej układ jest czysty, czytam fikcję i nie doszukuję się w niej wyższej prawdy, zakopanej pod toną usilnie przywoływanych przenośni.
Nie mogę wspominać o dobrodziejstwach które robił bóg skoro nie uważam że zrobił jakiekolwiek. Nie uznaję jego obecności więc dlaczego mam mu cokolwiek przypisywać. Nie odnoszę się do rzekomych okropności tylko do opisanych tam okropności, bez dodatku rzekome.
Jeśli widzisz uzasadnienie boskiej ingerencji w tamtej sytuacji i wctako sposób to warto byłoby żebyś zobaczył takie uzasadnienie we wszystkich innych wydarzeniach które przyczyniły się do śmierci milionów. Chyba że te dziesiątki milionów też były zezwierzęcone.
Przynajmniej dwie osoby w mojej rodzinie też były ofiarami wojny, obie zginęły w męczarniach, obie prowadziły skromne, bogobojne, pełne miłości życie. Jeśli bóg wtedy "sprzątał" to przynajmniej ich (gdybam że parę milionów też) zawiódł niechcący pod jeden dywan.
Zawsze słyszę że to niezbadane wyroki.
Uważam że wszechmoc pozwala stosować inne rozwiązania trudnych sytuacji niż zabijanie. Ono jest bardzo prymitywnym rozwiązaniem, na żałosnym poziomie. Dzieci uczą się od swoich rodziców, boże dzieci od swojego ojca.
Masz fajnego ojca.
Ja rozumiem że można gadać o religii po wódce, ale wódka + dragi to już wyższy level, ja odpadam.
#599
Napisano 18 czerwiec 2019 - 00:17
Toleruję wszystko - katolicki ekstremizm, obrażanie użytkowników i insynuowanie im alkoholizmu i narkomanii, ba nawet niemożność odróżnienia black od heavy (albo raczej "cheavy") metalu.
Taki ze mnie cheavymetalowy pacyfista.
Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman
#600
Gosc_tobo_*
Napisano 18 czerwiec 2019 - 07:59
Ja rozumiem że można gadać o religii po wódce, ale wódka + dragi to już wyższy level, ja odpadam.
Do Twojej religijności nie da się podejść inaczej.
Bełkot wierzącego: niezbadane są wyroki boskie, do jego planu i działania nie da się podejść inaczej niż ułomnością ludzkiego umysłu który jest za słaby na to (fakt, na boski egoizm i sadyzm jestem za słaby), wyrażanie pewnych opinii na ten temat to alkohol i narkotyki.
Pozostał Ci jeszcze Szatan.
Jeśli używasz wódy do przetrawiania religijnych prawd- dobrze robisz, na trzeźwo podejść się nie da, zacznie się wątpić.
Dobrze że żyjemy w 21 wieku- kilkaset lat temu umarlbym za moje patrzenie na religię i wiarę. Śmierć byłaby powolna i pełna cierpienia.
Stwierdziłeś że Twój bóg w przypowieści biblijnej rozliczyl ludzi za zezwierzęcenie. Tym jest też zabijanie za światopogląd a w historii chrześcijańskiej jest tych sytuacji mnóstwo. W tym przypadku bóg nie interweniował.
W powieści fantasy jaką jest biblia bóg rozliczyl ludzi i musisz uwierzyć na słowo honoru że byli podli (zapewne wszyscy tam mieszkający byli). W ostatnim tysiącleciu jest wiele udokumentowanych wyroków śmierci wykonanych na ludziach który na temat Twojej wiary mieli inne zdanie. Umarli za to z chrześcijańskiej ręki. Zezwierzęcenie za które oprawcy nie zostali rozliczeni. Nawet uznanie budzili.
Bóg ingerował wybiorczo.
Kiedyś sprowadził potop a w 1945 roku nie miał dość mocy, by chociaż zalać bunkier w którym chował się Hitler u schyłku wojny.
Albo nie miał dość mocy, albo nie było tam wody, może nie wszyscy w bunkrze byli zepsuci i chciał ich oszczędzić.
Stalinowi też odejść nie pomógł mimo że zgładził dziesiątki milionów ludzi- Prawosławie to też chrześcijański nurt, więc boskie dzieci.



