Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bieganie/rower - Jak "przenieść" Kondycję.


32 odpowiedzi w tym temacie

#21 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 01 lipiec 2017 - 20:12

A mnie ciekawi jaki jest przelicznik z tempa biegowego na FTP, że Kolega wie, że forma rowerowa jest słabsza niż biegowa :)


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#22 superfrog

superfrog
  • Użytkownik
  • 128 postów

Napisano 01 lipiec 2017 - 20:21

Prędkość na rowerze nie przekłada się 1:1 na moc, tak samo tempo biegowe. Istnieją już mierniki mocy do biegania. Są to tylko przybliżenia z różnych parametrów, jednak podobno powtarzalność jest niezła.

#23 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 01 lipiec 2017 - 20:38

Ok, tylko dwie sprawy:

- w którym miejscu z mojej wypowiedzi wynika, że prędkość na rowerze przekłada się 1:1 na moc?

- ile % osób trenuje bieganie na tych miernikach "mocy" do biegania?


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#24 Tompoz

Tompoz
  • Użytkownik
  • 598 postów
  • SkądZgierz koło Łodzi

Napisano 01 lipiec 2017 - 20:41

A merytorycznie i ortograficznie coś?

i tu jest twój problem że nie wiesz gdzie masz problem 



#25 mucher

mucher
  • Użytkownik
  • 259 postów

Napisano 01 lipiec 2017 - 20:57

Powrócił - sami wiecie Kto.  :D

A - czyli on tak zawsze?

 

A mnie ciekawi jaki jest przelicznik z tempa biegowego na FTP, że Kolega wie, że forma rowerowa jest słabsza niż biegowa

 

A czy ja gdzieś wspomniałem o przeliczeniach? Jeszcze raz - o ile dla mnie w bieganiu przy maksymalnym wysiłku ograniczeniem są już serce/płuca, w przypadku roweru są to nogi. 

 

A co do mocy w bieganiu - mimo wszystko tempo chwilowe dość mocno skorelowane jest z mocą (po płaskim i bez wiatru - który nb. ma znacznie mniejszą niż w bieganiu rolę) - zresztą te mierniki właśnie tak działają; tak naprawdę to połączenie akcelerometru + barometru; imponujące  jest że gościom udało się zrobić coś, co dokładnością pomiaru prędkości bije chyba wszystkie GPS-y obecne na rynku.



#26 Tompoz

Tompoz
  • Użytkownik
  • 598 postów
  • SkądZgierz koło Łodzi

Napisano 01 lipiec 2017 - 21:06

A - czyli on tak zawsze?

 

 

A czy ja gdzieś wspomniałem o przeliczeniach? Jeszcze raz - o ile dla mnie w bieganiu przy maksymalnym wysiłku ograniczeniem są już serce/płuca, w przypadku roweru są to nogi. 

 

A co do mocy w bieganiu - mimo wszystko tempo chwilowe dość mocno skorelowane jest z mocą (po płaskim i bez wiatru - który nb. ma znacznie mniejszą niż w bieganiu rolę) - zresztą te mierniki właśnie tak działają; tak naprawdę to połączenie akcelerometru + barometru; imponujące  jest że gościom udało się zrobić coś, co dokładnością pomiaru prędkości bije chyba wszystkie GPS-y obecne na rynku.

i znowósz chowasz się w madre słowa mądre gadanie i nic nie kumasz gdzie masz problem



#27 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 02 lipiec 2017 - 07:14

 

 

A czy ja gdzieś wspomniałem o przeliczeniach? Jeszcze raz - o ile dla mnie w bieganiu przy maksymalnym wysiłku ograniczeniem są już serce/płuca, w przypadku roweru są to nogi. 

Problem w tym, że to o niczym nie świadczy :) Jak sam napisałeś "przy maksymalnym wysiłku" - to co Cię ogranicza nie ma znaczenia, po prostu forma jako całość jest taka, a taka i nie ma wymówek, że tak naprawdę jestem super wydolny, tylko nogi mnie bolą :P

Tompoz może i pisze nieskładnie, ale jak się wczytać w treść to jak najbardziej nie jest to pozbawione sensu.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#28 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2315 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 02 lipiec 2017 - 07:28

to o czym jest ten temat w koncu?

 

w sobotę jeździłem interwały 5 minut na ~120% FTP - na szczycie górki każdorazowo ja w trybie "shut up legs", natomiast tętno miało jeszcze całkiem sporo miejsca - w zasadzie dopiero wchodziłem w beztlen na końcu podjazdu, a nogi miały już mocno dość.

 

to jest normalna sprawa, że biegacze nie mają siły zagiąć się na rowerze(bo niby skąd mają mieć tą siłę?) tak samo jak ludzie trenujący rower bardzo szybko łapią kontuzje zaczynając biegać bo silnik mają dobry, tylko nogi (ścięgna, stawy) niezaadoptowane do biegu.

 

i tak, na rowerze max tetno będzie mniejsze niż w biegu, w biegu będzie mniejsze niż na nartach biegowych, a podczas pływania będzie mniejsze niż podczas jazdy na rowerze.


  • Greek lubi to

STRAVA

 


#29 sthEn

sthEn
  • Użytkownik
  • 144 postów
  • SkądGdynia

Napisano 31 październik 2018 - 08:37

Złota łopata dla mnie, odkopię :)

 

Po pełnym (moim pierwszym) sezonie na szosie wczoraj wybrałem się pobiegać, pierwszy raz od około 1.5 roku.

 

Spokojnie, 5km. Ubrałem pulsometr, włączyłem stravę, ruszyłem w tempie, które wydawało mi się komfortowe (specjalnie nie sprawdzałem pulsu podczas biegu, chciałem potraktować to jako test samego siebie).

 

Wynik:

- życiówka na 5km (~5:23/km)

- średni puls 169 (na rowerze po takim średnim pulsie bym padł...)

- W OGÓLE nie czułem tego pulsu

- pierwszy raz w życiu biegłem 5km bez chęci popełnienia samobójstwa w połowie

 

Wniosek:

Nie biegałem ponad 1,5 roku, a było to najłatwiejsze 5km w moim życiu. Nie wyobrażam sobie, jaki miałem puls wcześniej, bo pamiętam jak przeklinałem życie po około 2km. Muszę jednak zwolnić, ponieważ mimo odczucia braku jakiegoś zmęczenia, puls stanowczo za wysoki.

 

Jak dla mnie - ROWER DAŁ BARDZO DUŻO, zacznę regularnie dorzucać bieganko do roweru, aż będę w stanie spokojnie zrobić 10km poniżej 6:00min/km.


Ribble R872 - Bryton Rider 530


#30 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3516 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 31 październik 2018 - 11:47

Rower daje dużo w kwestii przygotowania układu serce-płuca do biegania, ale w bieganiu występują zupełnie inne obciążenia dla stawów, ścięgien i mięśni niż na rowerze i to zawsze powoduje katastrofalne skutki, gdy kolarz za ostro bierze się za bieganie (choć z drugiej strony 5:23/km to bardziej trucht niż bieg).

Dzisiaj możesz się czuć jeszcze dobrze, ale za dwa, trzy dni poczujesz. 

W każdym razie lepiej zaczynać powoli i dać sobie czas na regenerację i adaptację organizmu, niż nabawić się kontuzji.


  • Pirx lubi to

#31 sthEn

sthEn
  • Użytkownik
  • 144 postów
  • SkądGdynia

Napisano 31 październik 2018 - 11:53

Dlatego napisałem, że muszę zwolnić. Po pierwsze puls stanowczo za wysoki, po drugie właśnie stawy. O kontuzję wiem, że łatwo, a zwłaszcza o przemęczenie dodając 42km dziennie na rowerze do pracy i z powrotem. 

 

Co mnie cieszy - co roku moja próba biegania kończyła się odrętwianiem piszczeli (Shin Splints czy jakoś tak "w środowisku") przez pierwsze kilka prób biegowych. Tym razem zero uczucia dyskomfortu - o tyle lepszy start będę miał tym razem.

 

Spróbuje usystematyzować 5km w wolniejszym tempie 6:00min/km na razie z sensownym pulsem, zanim pójdę dalej. Przy czym dalej rozumiem przez stopniowe zwiększanie dystansów, raczej nie tempa.


Ribble R872 - Bryton Rider 530


#32 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3516 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 31 październik 2018 - 12:07

Dlatego napisałem, że muszę zwolnić. Po pierwsze puls stanowczo za wysoki, po drugie właśnie stawy.

Ja bym tą kolejność odwrócił. Pulsem się nie przejmuj.



#33 LuckyLuk

LuckyLuk
  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 31 październik 2018 - 14:55

Ja biegam przez zimę, lato pratkycznie tylko rower 7-8k km. Kiedyś biegałem więcej, później przestałem. W tym roku dziś byłem 14 raz (z czego 10 było jeszcze przed wiosną) - w efekcie poprawiłem wszystkie swoje rekordy (biegam zawsze tą samą trasę). 5km zrobiłem w 22 min 39 sek. czyli 4,30 min/km... W zeszłym tygodniu poszedłem pobiegać pod górkę - mam takie podejście 1,8 km, średnio 9%. Kiedyś tam miałem ciemno przed oczami, teraz tam wbiegałem 5,40min/km Podsumowując - tak, rower dużo pomaga :) 





Dodaj odpowiedź