Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ból achillesów.


19 odpowiedzi w tym temacie

#1 travisb

travisb
  • Użytkownik
  • 1761 postów
  • Skąd54.351 �N 18.645 �E

Napisano 01 wrzesień 2010 - 11:06

Ni stad ni zowąd (bo wcześniej tego nie doświadczyłem podczas jazdy na rowerze) pojawił się u mnie ból ścięgien Achillesa. Co prawda był do tego (kontuzji) powód - przejechanie 1008km w tamach BBT - ale nie spodziewałem się tego typu kontuzji. W końcu achillesy bardziej męczą się podczas biegania niż podczas pedałowania. Tak czy inaczej - zaczęło się od bólu prawej kostki, później doszedł lewy achilles ... i tak sobie pobolewają do dzisiaj, a mija od BBT już 2 tydzień.
Zastanawiam się, gdzie leży przyczyna. Czy w moim sposobie pedałowania (układzie stopy na pedale), czy w ustawieniu bloków może tkwić problem ...
Nigdy nie miałem powodów sądzić, że pozycja na rowerze i ustawienia bloków/stopy są nie tak, bo zawsze było wszystko OK.
Póki co wykombinowałem sobie, że ścięgna Achillesa mogą się przeciążać (wykonują największą pracę) wtedy, kiedy są najbardziej rozciągane, a więc w momencie, kiedy stopa jest jak najbardziej płasko na pedale, a nawet z tendencją do pięty schodzącej pod płaszczynę pedału. Z kolei takie ustawienie stopy (z resztą wg. wszelkich prawideł najoptymalniejsze) może być spowodowane np. przesunięciem ciała na siodełku ku przodowi. Z kolei tą pozycję mam dograną dobrze (niepełny wyprost nogi przy pedale w najniższym położeniu i pion puszczony z czubka kolana przecinajacy oś pedału w położeniu poziomym korb). Stąd moje zdziwienie i poszukiwanie przyczyn ...

W związku z tym pytanie: czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego i jak rozwiązał ten problem (dojście do przyczyny i skorygowanie niewałasiwej pozycji na rowerze, sposobu pedałowania etc.)

#2 tcp

tcp
  • Użytkownik
  • 501 postów
  • SkądZ nienacka

Napisano 01 wrzesień 2010 - 11:34

Na achillesy źle wpływa wszelkie przekrzywianie stopy. Powinna pracować równolegle do roweru w płaszczyźnie palce pięta i ustawiona poziomo do osi pedału. Zwróć też uwagę czy zapiętki w butach nie uciskają okolic przyczepu ścięgna.

#3 kaziklcd

kaziklcd
  • Użytkownik
  • 583 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 03 wrzesień 2010 - 19:37

Po pierwsze rozgrzewka.
Po drugie musisz uelastycznić całą tylną część uda. To bardzo ważne to to wszystko się ze sobą zazębia dlatego tak ważne jest rozciąganie z prawdziwego zdarzenia po każdym treningu.
Jeżeli masz tak jak piszesz ustawione siodło, pedały i bloki to tu bym nie upatrywał problemu.
Taki dystans jak przejechałeś jest oczywiście morderczy i raczej normalne, że po nim bolą cię mięśnie i ścięgna.
Poczytaj również o metodyce pedałowania, zwłaszcza i tzw "pływaniu stopy" dzięki czemu obciążenia są równo rozkładane...

Nie lekceważ bólu zwłaszcza Achillesa, ja tak cwaniakowałem i skoczyło się na gipsie :)

Teraz już normalnie zasuwam ale zdarza się po ciężkich treningach minimalny ból uszkodzonego Achillesa...

#4 spros

spros
  • Użytkownik
  • 663 postów
  • Skądpolska

Napisano 03 wrzesień 2010 - 20:24

bol sciegien achillesa u poczatkujacych maratonczykow to dosc powszechna rzecz.
musisz Adamie pamietac ze na BBT dosc mocno wialo. miedzy innymi z tego samego powodu zrezygnowal jeden z pretendentow do zwyciestwa - sciegna achillesa.
mialem takie samo zjawisko kiedys po pierwszym moim imagisie, i wydaje mi sie ze w moim przypadku na te sciegna zlorzyly sie 2 przyczyny:
podstawowa i najwazniejsza to wiatr - pod wiatr czy z bocznym wiatrem mozna jakis czas jechac normalnie, ale po kilkunastu godzinach takiej jazdy, przy takich obciazeniach achilesy bardzo cierpia.
druga przyczyna powiazana z pierwsza to wychlodzenie i w rezultacie stan zapalny sciegna. od wiatru i w moim przypadku od chlodu i wilgoci w nocy.
zatem moja rada: staraj sie nie jezdzic na rowerze, nie biegac i chodzic tak zeby go nie obciazac, przynajmniej ze 2 miesiace. moze nawet zwiaz sie bandazem elastycznym. smaruj raz albo 2 razy dziennie jakas mascia z ketoprofenem: ketonal, fastum, etc. nawet jak juz przestanie bolec.
nie rozpoczynaj treningow zanim nie zregeneruje sie do konca, tak zeby po okresie leczenia, ze 3 tygodnie moc swobodnie sie poruszac, bez czucia bolu itp, bez smarowania mascia (bo zawiera srodki przeciwbolowe).
poza tym rozciaganie jw napisal kazik, choc to moze nie pomoc, bo przeciez boli achilles a nie z tylu pod kolanem ;-)
jesli rozpoczniesz jakies treningi obserwuj czy czasem nie masz uczucia ze cos w sciegnie sie przesuwa, przeskakuje czy co gorsza skrzypi. jesli jakikolwiek niepokojacy objaw nastapi natychmiast przerwij treningi na conajmniej tydzien. dobrze potem jak juz nie bedzie dokuczac chodzic na basen i delikatnie plywac na plecach lub kraulem, sauna i jakuzzi tez jest ok.
poza tym sprawdz bloki i zaloz typ z maksymalnym luzem.

#5 travisb

travisb
  • Użytkownik
  • 1761 postów
  • Skąd54.351 �N 18.645 �E

Napisano 03 wrzesień 2010 - 21:24

Na achillesy źle wpływa wszelkie przekrzywianie stopy. Powinna pracować równolegle do roweru w płaszczyźnie palce pięta i ustawiona poziomo do osi pedału.

Tak też mam ustawioną stopę podczas pedalowania ... o czym napisałem wyżej ;]

Zwróć też uwagę czy zapiętki w butach nie uciskają okolic przyczepu ścięgna.

Nie uciskają. Ale dzięki za radę.

Po pierwsze rozgrzewka.

Zawsze się rozgrzewam przed jazdą.

Po drugie musisz uelastycznić całą tylną część uda. To bardzo ważne to to wszystko się ze sobą zazębia dlatego tak ważne jest rozciąganie z prawdziwego zdarzenia po każdym treningu.

Zawsze się rozciągam po treningu.
Ale do rzeczy: przyczyna wydaje się już jasna dla mnie. Nie wspomniałem, że dużą częśc czasu spędziłem na lemondce. Miałem pozycję bardziej 'skupioną', a co za tym idzie, nogi pracowały inaczej niż zwykle (w codziennych jazdach nie używam lemondki). Pochylenie tułowia i przesunięcie tyłka ku przodowi na siodełku, poskutkowało, że tak to określę, ostrzejszym kątem między stopą a piszczelem, czyli achillesy były narażone na większe rozciąganie. Długa jazda w takiej pozycji wpłynęła na ich przeciążenie i stąd ból. Teraz kiedy jeżdżę i stopę mam 'po staremu', nie odczuwam już bólu w okolicach achillesów.
Martwi mnie tylko co innego - ciągle nie mogę się pozbyć bólu prawej kostki. Ale z tym ciągle walczę ;)

zatem moja rada: staraj sie nie jezdzic na rowerze, nie biegac i chodzic tak zeby go nie obciazac, przynajmniej ze 2 miesiace. moze nawet zwiaz sie bandazem elastycznym. smaruj raz albo 2 razy dziennie jakas mascia z ketoprofenem: ketonal, fastum, etc. nawet jak juz przestanie bolec.

I tu zaskoczenie - biegałem w tym tygodniu już 2 razy - za każdym razem, po bieganiu, ból znikał :) Obecnie bolą mnie (a dokłądniej lewy achilles i prawa kostka od strony wewnętrznej) tylko rano, kiedy po śnie, nogi są nierozchodzone.
Smaruję Ketonalem, ale nie czuję z tego powodu jakiejś sczególnej ulgi. Bardziej pomaga mi chyba okład z lodu.

poza tym sprawdz bloki i zaloz typ z maksymalnym luzem.

Mam bloki z luzem. Ale chyba pokombinuję z ich ustawienie, a na pewno z prawym blokiem. Czuję od jakiegoś czasu, że milimetr w tą lub drugą stronę powinienem go skorygować. Może to stąd ból kostki.
Dzięki za porady chopaky ;)

#6 tcp

tcp
  • Użytkownik
  • 501 postów
  • SkądZ nienacka

Napisano 04 wrzesień 2010 - 06:35

I tu zaskoczenie - biegałem w tym tygodniu już 2 razy - za każdym razem, po bieganiu, ból znikał :) Obecnie bolą mnie (a dokłądniej lewy achilles i prawa kostka od strony wewnętrznej) tylko rano, kiedy po śnie, nogi są nierozchodzone.
Smaruję Ketonalem, ale nie czuję z tego powodu jakiejś sczególnej ulgi. Bardziej pomaga mi chyba okład z lodu.

To normalne przy stanie zapalnym, że rano jest problem a jak trochę rozchodzisz to się poprawia ale jak nie odpuścisz i dalej będziesz obciążał ścięgno to się pogorszy.Do butów, w których chodzisz włoż podpiętki.To odciąży trochę achillesy.Maści są różne :dikloziaja, mobilat (w maści i w żelu) itd.Można spróbować nałożyć takiej maści grubo na na watę, zawinąć bandażem i tak pójś spać.Tylko najpierw trzeba sprawdzić czy specyfik nie powoduje uczulenia na skórze. Ja wolę stosować tzw maść końską chłodzącą. Trzymam ją w lodówce. Jak Ci pomaga lód to tego też możesz spróbować. Kosztuje zwykle paręnaście pln. Znam kilku takich, którzy się nie przejmowali i bieganie mają już z tego powodu z głowy.

#7 Pirx

Pirx
  • Użytkownik
  • 269 postów
  • SkądKlucze

Napisano 04 wrzesień 2010 - 13:41

Na achillesy źle wpływa wszelkie przekrzywianie stopy. Powinna pracować równolegle do roweru w płaszczyźnie palce pięta i ustawiona poziomo do osi pedału. Zwróć też uwagę czy zapiętki w butach nie uciskają okolic przyczepu ścięgna.


Tu bym się nie zgodził. Na wszelki bóle nóg, stawów itp. ma m.in. duży wpływ nienaturalne ustawienie stopy, czyli wymuszone ustawienie równoległe, bądź dowolne inne, ale różne od fizjologicznego. Większość ludzi ma stopy ustawione palcami na zewnątrz, mała część populacji odwrotnie, jeszcze mniejsza zupełnie równolegle. Należy znaleźć swoją własną poprawną pozycję stóp na pedałach, przekręcając odpowiednio (lub nie) bloki w butach. Ważne jest również ustawienie bloków przód-tył, np. zbytnie ich przesunięcie do przodu powoduje, że stopa "wisi" na palcach obciążając ścięgno achillesa tym bardziej, im silniejsze mamy uda (jakoś tą siłę trzeba przekazać na pedały). Również zbyt wysoko ustawione siodło, powodujące długotrwałą jazdę na mocno wyciągniętej łydce na pewno bardzo obciąża achillesa.
Jeśli jednak do tej pory wszystko było OK, to może jest tak jak pisze Spros: przeziębienie/zapalenie ścięgien.

#8 zêbatka

zêbatka
  • Użytkownik
  • 30 postów
  • SkądPolska

Napisano 22 kwiecień 2012 - 18:35

pojawił się u mnie problem ze ścięgnem achillesa, więc podpinam się pod temat.
Sytuacja wygląda tak:
przez 4 dni jeździłam szosówką po górach i w tym czasie zrobiłam 7612m przewyższenia. Jeździłam na rowerze szosowym (wszystkie ustawienia jak zwykle - jedno co zmieniłam to siodło). Cały czas miałam wrażenie, że jak na góry mam zbyt mały zakres przełożeń. Moja optymalna kadencja to 75-85 obrotów, pod górę mieliłam 42-47 i na więcej niestety nie było mnie stać. Trzeciego dnia pod koniec jazdy zaczęło mnie boleć. Następnego dnia było jakby lepiej i pojechałam na trasę. Potem był 1 dzień przerwy i bólu w zasadzie nie czułam. Wczoraj przejechałam 160 km (teren / szosa) i ... ledwo dałam radę wrócić do mety. Ból ścięgna achillesa, ostry, silny, lekko zaczerwieniona okolica, ciepłe w dotyku, opuchlizna. Czasami gdy zmieniałam ułożenie nogi na pedale ból malał. Potem, w bazie był problem z chodzeniem. Do teraz jest. Na boso i w płaskich kapciach kuleję i mocno boli. Optymalnie jest wyłącznie na lekkim obcasie. Wtedy idę w miarę normalnie. Miał ktoś z Was podobny problem? Zastanawiam się, czy to przeciążenie, czy też może zrobiłam sobie jakąś większą krzywdę....
Generalnie jestem w rozpaczy, zaraz Trzebnica, chciałam jak zwykle pobawić się na giga, a tu ledwo chodzę! :-( :-(

#9 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 3264 postów
  • SkądPoznań

Napisano 22 kwiecień 2012 - 18:50

http://www.sportowys...id=490&Itemid=7
Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.logo_phpBB.gif<p>

#10 Kuba82

Kuba82
  • Użytkownik
  • 50 postów
  • SkądPiaseczno

Napisano 22 kwiecień 2012 - 19:25

Oprócz informacji zawartych powyżej dodam od siebie (z własnego doświadczenia), że powinnaś pójść niezwłocznie do ortopedy i zrobić USG ścięgna.Ponadto odstawić rower lub inne czynności nadwyrężające ścięgno np. bieganie i czekać, aż zupełnie przestanie boleć.
Niestety ja zlekceważyłem takie objawy jak Twoje i chociaż ścięgno już nie boli, to nadal czuję jak "pracuje";/
Więc jak możesz to: okładaj Cold-Packiem, smaruj żelem przeciwzapalnym i umów się do lekarza jak najszybciej.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

#11 zêbatka

zêbatka
  • Użytkownik
  • 30 postów
  • SkądPolska

Napisano 25 kwiecień 2012 - 19:26

Dzięki :-)
Ból był na tyle mocny, że ostatecznie wybrałam się do lekarza. okazało się, że jest to ostre zapalenie ścięgna achillesa. Mam zgromadzony płyn w ościęgnej i w kaletce - to wyszło na USG. Byłam też u rehabilitanta sportowego. Rozprowadził mi płyn i obecnie kostka prawie już nie jest opuchnięta, mam też założone specjalne plastry. Nadal jednak trochę boli, a proces gojenia potrwa jeszcze z 10 dni. Nadal muszę też (nawet po domu) chodzić w butach na lekkim obcasie. Co do maratonu - decyzja jest po mojej stronie. Start może boleć i może wydłużyć proces gojenia i zaostrzyć objawy zapalne. Dobra wiadomość jest jednak taka, że jazda nie grozi zerwaniem ścięgna.

#12 Gosc_beti82_*

Gosc_beti82_*
  • Gość

Napisano 21 czerwiec 2013 - 11:52

Witam was. Ja mialam zerwane ścięgno Achillesa i na ponad 2 miesiace musiałam calkiem zrezygnowac z jazdy na rowerze. Teraz planuje zacząć jeździć z powrotem. Mój lekarz twierdzi ze przy rozsądnych treningach wszystko będzie ok. Mialam operacje zszycia ścięgna, a drugie, tez chore, leczyłam Krakowie terapią Orthokine - wszystko u dr Paradowskiego. Teraz moje oba ścięgna są jak nowe, ale mimo to chciałam wiedziec czy ktos z was w podobny sposób leczyl Achillesa? Czy rzeczywiście powrót do treningow nie spowoduje ponownych problemow?

#13 jass1978

jass1978
  • Użytkownik
  • 37 postów
  • SkądGrodzisk Wlkp.

Napisano 22 czerwiec 2013 - 17:53

Miałem zapalenie ścięgna achillesa w zimie. Od biegania. Za mocno i za szybko biegałem jak na tą porę roku...
W każdym razie objawy podobne do opisywanych przez zębatkę - usg pokazało płyn przy czym samo ścięgno było nieuszkodzone. Wyleczyłem to w ten sposób, że totalnie spauzowałem z treningami - tylko chodziłem na basen żeby utrzymać mimo wszystko jakąś kondycję. Poza tym terapia manualna i najważniejsze - ćwiczenia ekscentryczno-koncentryczne, które robię cały czas - tu jest bardzo ciekawy artykuł na ten temat - http://www.intellige...tendinitis.html i zaraz po tych ćwiczeniach rozciąganie z tym, że nie zwyczajny streczing tylko poizometryczna relaksacja - do pięciu pogłębień 10 sekund każde (tak mi rehabilitant kazał). Tutaj jest ciekawie to opisane: http://bieganie.pl/?...1&cat=25&id=480
Lekarz kazał mi wkładać wkładki do butów ale ja to olałem i zresztą rehabilitant powiedział mi później, że dobrze zrobiłem ponieważ coś takiego skraca ścięgno i potem przy powrocie do treningów (trenuję głównie bieganie na rowerze jeżdżę dla czystej frajdy) byłby problem zwłaszcza przy bieganiu w kolcach, gdzie jest zerowy spadek pięta-palce a achillesy i rozcięgno podeszwowe są bardzo obciążone.
beti82 - leczył Cię przecież dobry lekarz i na pewno ma rację, że już wszystko ok ale ja na Twoim miejscu też bym jeszcze spróbował ćwiczeń ekscentryczno-koncentrycznych i rozciągania.

#14 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 26 wrzesień 2015 - 09:40

Witam

Odkopuję temat, gdyż mam podobny problem. Prawie 2 tygodnie temu w niedzielę z rana trochę mocno śmignąłem, po czym achillesy jak zawsze pobolewały. Myślałem, że to jakieś zakwasy i jeszcze po południu szarpnąłem się na siatkówkę. Następnego dnia przy poruszaniu stopą poczułem takie ocieranie, jakby mocno naciągnięta skarpeta uwierała w lewą piętę i mocno bolało, prawa sporo mniej bolała. Do tego doszła na lewym ścięgnie opuchlizna. Przez jakieś 5 dni odciążałem lewą nogę mocno kulejąc, ale starając się funkcjonować normalnie w pracy, w domu dużo odpoczywałem. Wtedy i prawa zaczęła doskwierać. Potem się ustabilizowało i już w miarę normalnie chodziłem, myślałem, że przechodzi cały problem i na początku tego tygodnia trochę jeszcze żwawiej zacząłem chodzić oraz jeździć te krótkie dystanse na dworzec i z autobusu do pracy. No i trochę mocniej parę razy depnąłem (dosłownie, parę mocniejszych ruchów nogą) - ocieranie wróciło... Od tej pory dyskomfort się powiększył względem tego w miarę stabilnego stanu, w zasadzie to nie boli, a jak już to lekko. Teraz wiem, że to "ocieranie" to płyn, który się tam zgromadził i że mam stan zapalny niezbyt poważny. Przez te 2 tygodnie nie miałem zamiaru iść do lekarza, obecnie chcę iść do ortopedy w poniedziałek, pewnie prywatnie.

Pytanie brzmi jak mogę jeszcze wspomóc ten proces gojenia? Czy basen jest wskazany, czy może nic nie poprawi, a wręcz zaszkodzi? Chciałbym też w miarę możliwości jak wrócę do roweru zmniejszyć rozczarowanie spowodowane spadkiem formy, która de facto była niezła, a zapewne dopiero w listopadzie lub grudniu będę mógł spokojnie jeździć... Pocieszam się tym faktem, że forma nie zając nie ucieknie, a jak się już ją wyrabiało to jakby to ująć, drzemie w nas i potem i tak o wiele łatwiej ją przywrócić. Czytałem też, że okłady z lodu są dobre i zacząłem od dziś je stosować. Ile trzeba po okładach czekać, by normalnie chodzić? Jak mniemam podkurczone od zimna ścięgna nie mogą być od razu obciążane tym bardziej, że są od zapalenia osłabione.

Z góry dzięki. ;)



#15 RAFA.S

RAFA.S
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądGolub - Dobrzyń

Napisano 26 wrzesień 2015 - 14:33

Jak najbardziej słusznie postępujesz chłodząc nogę lodem. Pływanie nie powinno zaszkodzić na tę kontuzję ale też nie pomoże. Ja z lewym achillesem też trochę walczyłem, ale to wynik 25 lat regularnego grania w kosza po 2 razy tygodniowo na pełnym gazie. Od jazdy na rowerze achillesy  mnie nigdy nie bolały. W każdym bądź razie moja dolegliwość polegała na tym, że szczególnie na drugi dzień rano po treningu wstając z łóżka miałem tak sztywne i bolesne lewe ścięgno, że ledwo chodziłem przez pierwsze parę minut. Przeszło mi odkąd rygorystycznie stosuję: solidna rozgrzewka przed aktywnością sportową (każda dziedzina sportu), dokładne rozciąganie po i chłodzenie lodem z 20-25 minut achillesów po koszu. Ponadto po okładzie z lodem smaruję achillesy maścią nurofen. Mi takie postępowanie pomogło. Po okładach z lodu i nasmarowaniu nogi normalnie chodzę i myślę, że wbrew pozorom to lepsze rozwiązanie niż brak aktywności, która powoduje "zastanie" ścięgien. Zwykłe chodzenie po domu na pewno Ci nie zaszkodzi, no chyba że to alibi, żeby się z obowiązków domowych wykpić, to leż i ani drgnij ;-) 



#16 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 26 wrzesień 2015 - 20:05

Czyli w zasadzie to jak najbardziej w porządku, że okładam lodem i smaruję później czymś, co rozgrzewa? Tutaj w domu słyszę, że niby lód teraz bez sensu... Sam nie wiem. W każdym bądź razie Volaren zakupiony i zacznę go stosować, skoro też potwierdzasz, iż maść pomaga. ;) Co do obowiązków domowych to prawdę mówiąc rzeczywiście ostatnio z powodu tych ścięgien odpuściłem sobie większość albo siebie bardzo oszczędzam.
A byłeś u jakiegoś lekarza w tej sprawie, czy też wolisz raczej ich unikać?
Dzięki za odpowiedź. ;)

#17 RAFA.S

RAFA.S
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądGolub - Dobrzyń

Napisano 27 wrzesień 2015 - 07:05

Maść nurofen jest przede wszystkim przeciwzapalna i delikatnie chłodzi. Nie wiem jak voltaren, nie używałem. U lekarza ortopedy z tą dolegliwością nie byłem, choć mam z nim częsty kontakt niestety -2 lata temu artroskopia prawego kolana, obecnie walczę z naderwanym ścięgnem nadgrzebieniowym w barku - można z tym żyć i pomaga rehabilitacja. Sport to zdrowie :) Najważniejsze, że mogę jeździć na szosówce,choć na mtb już lekarz zabronił bo za duże drgania, szarpnięcia i tym samym obciążenia stożka rotatorów. Bynajmniej jak mu wspomniałem o tej już zaleczonej przeze mnie dolegliwości Achillesa, to stwierdził, że skoro już nie dokucza,to nie ma co tam szukać na siłę.

#18 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 27 wrzesień 2015 - 21:22

Voltaren niby rozgrzewa... Tak czy inaczej jest duża poprawa po nim i już ścięgna przy normalnym chodzeniu mniej dokuczają, a to dopiero dzień od kiedy go stosuję. :)
Trochę widzę tych kontuzji się nabawiałeś i jak piszesz, że sport to zdrowie - już tym bardziej wiem, że prędko wrócę do roweru. Szkoda, że przełajowy sezon się zaczyna i mnie pewnie w lesie nieźle wytrzęsie. Tym bardziej, że jedyna amortyzacja to stalowy widelec.
A artroskopia z jakiego powodu? Chondromalacja? Ja na nią swego czasu cierpiałem, ale widocznie się cofa, bo kolana tylko mnie bolą jak się mocno stresuję, wtedy jakiś mięsień się spina pewnie i głównie lewe co jakiś czas strzela i pobolewa.

#19 RAFA.S

RAFA.S
  • Użytkownik
  • 182 postów
  • SkądGolub - Dobrzyń

Napisano 28 wrzesień 2015 - 11:31

Odnośnie kolana, to artroskopię robioną miałem w celu usunięcia przerośniętej błony maziowej - przez to dziadostwo bardzo szybko spadła mi masa mięśniowa (noga zrobiła się chuda jak deska w krótkim czasie) i nie mogłem normalnie grać.W trakcie zabiegu wyszło, że mam punktowo chondromalację III/IV stopień (sic!). Po artroskopii i mocnej rehabilitacji do sportu wróciłem po 2 miesiącach, przy czym raz na 6 miesięcy biorę zastrzyk w kolano z kwasu hialuronowego (suplasyn one shot). Koszykówka oczywiście nie wskazana, ale lekarz, który składał m.in. żużlowców kategorycznie nie zabronił, tylko zalecił zmniejszenie ilości treningów i intensywności. Oczywiście teraz w koszykówce mam przerwę przez bark (ścięgno naderwane od szarpania się z napakowanymi dryblasami na koszu), ale za to mam więcej czasu na kolarstwo, które z kolei działa na moje kolana korzystnie i nie mam po jeździe żadnych dolegliwości. Niestety wyleczenie barku mimo sumiennej rehabilitacji okazuje się dużo bardziej skomplikowane i czasochłonne niż zaleczenie kolana (według lekarzy chondromalacja na chwilę obecną jest nieuleczalna). Odnośnie twojej przypadłości, to mimo, że przechodzi, to dla spokojnej głowy poszedłbym prywatnie do jakiegoś ortopedy, najlepiej sportowego i na 2 -3 wizyty do rehabilitanta (obecnie ich poziom jest teraz naprawdę wysoki), bo nie dość, że doraźnie pomoże, to nauczy odpowiednich ćwiczeń jak sobie radzić z achillesami.



#20 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 02 październik 2015 - 15:58

No to widzę dość skomplikowana sytuacja... Zdrowia życzę.
U mnie na razie dolegliwości ustały, jedynie czuję płyn w lewym ścięgnie i prawe boli jak dotykam przy samej pięcie. Krótka mocniejsza jazda nie daje prawie żadnych objawów. Tak czy siak czekam nadal na poprawę i też odwiedzę lekarza, ale tak bardziej kontrolnie.



Dodaj odpowiedź