Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trening Z Tętnem , Strefy , Zmęczenie- Spadające Tętno Po Kilku Dniach

tętno strefy zmęczenie

17 odpowiedzi w tym temacie

#1 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 11 czerwiec 2018 - 09:54

Witam 

szukałem i nie znalazłem podobnego tematu , wszędzie jest o spadku tętna w czasie X o x uderzeń, o podniesieniu tętna spoczynkowego jako wskaźnik zmęczenia, testy ortostatyczne itp , 

trenuje w 95% na szosie  4-5 razy w tygodniu od 5-h do "nawet" 10h+

 

 zaobserwowałem u siebie inny problem ( a może nie problem ) po 3-4 dniach treningów 2-4 godzinnych: pierwszy dzień interwały na progu LT 8x4 min plus 2h jazdy w 2 strefie , 2dzien 2h endurance , 3dzien w strefie endurance + trochę tempówek - 2h i 4 dzień lekkie endurance 3h   ( dla mnie endurance to HR w przedziale  136-146, tempo 146-156 - tak  "ustaliłem" subiektywnie  obniżając strefy w stosunku do LTHR które na wyścigach mam wyższe ale na co-dzień nie jestem w stanie go osiągać ) , i po takim tygodniu jak dla mnie - cięższym - obserwacje : 

 

Tętno spoczynkowe SPADA z 46 do +-42....

 

Tętno w czasie wysiłku - nie jestem w stanie osiągnąć progu ani wyjść ponad  LTHR czyli ok 163-165 ( gdzie na wyścigach w tym sezonie miewałem średnie po 168-170 )  subiektywne zmęczenia w strefie tempo są porównywalne jak po kilku dniach całkowicie bez treningów przy jeździe na progu LT, 

tzn nie jestem w stanie wejść na najwyższe strefy tętna  ( coś jakby odwrotny dryf :) 

 

i teraz wszędzie piszą ze tętno przy przetrenowaniu jest wyższe, spoczynkowe wyższe itp , (a u mnie jest niższe ale czuje wyraźne zmęczenie .... ??  ) 

 

 czy  jeśli przy tej samej prędkości X i porównywalnym odczuwalnym  zmęczeniu po 4 dość ciężkich dniach pierwszego dnia mamy HR 150 przy prędkości X ale 4 dnia już ledwie 140 przy tej samej prędkości X na tym samym odcinku... a a serce ma problem żeby się rozbujać nawet do 150-155 to czy to też nie są objawy jakiegoś większego przemęczenia ?

 

jak z nimi sobie radzić , jak unikać żeby nie przedobrzyć kiedy jade na 4 dni pojeździć i szkoda każdego dnia  :)  

 

po tygodniu ciężkich treningów i następnym tygodniu właściwie regeneracyjnym na niedzielnym wyścigu miałem średnie tętno na poziomie 161 , podczas gdy 2 tygodnie wcześniej przed owym  ciężkim tygodniem średnie wyszło blisko 170, ( aaale mimo to przy niższym HR wynik miałem lepszy... )  jeżdżę dystans mini wiec jest cały czas na maxa ,  wyścig trwa 60-75min wiec od początku do końca jest w okolicy progu LT 

 

 czy może jednak nie pojechałem na maxa ?, czy to sygnał ze jestem cały czas przemęczony i moje HR nie jest w stanie osiągnąć wartości sprzed kilku tygodni... czy moze zestarzałem sie w 3 tygodnie o 8 lat :)

 

Jak trenować ze strefami kiedy na całkiem świeżo w wyścigu mam LTHR 168-170 (średnia z 60min wyscigu) , a po kilku dniach treningów problem zeby osiągnąć nawet 160.....  praktycznie nie daje rady dobijać na treningu do  160+

wychodzi na to ze po 3-4  dniach jazdy dzień w dzień  moje LTHR opada o ok 8-10 uderzeń ?  i jadąc na HR 155-160 defacto jade już powyżej progu ?

jak do tego podchodzić zeby sie nie przetrenowywać.

*moje HR max w tym sezonie na podjeździe w finiszu jednego z wyscigów to 177 i wiecej ani w tym ani zeszłym sezonie  nie udało sie osiągnąć. 

 

 

Pozdrawiam 

 

 

 

 

 



#2 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1440 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 11 czerwiec 2018 - 10:22

Chyba nie podałeś bardzo ważnych informacji: ile masz lat, jaka waga w stosunku do wzrostu, ile lat treningów?


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#3 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 11 czerwiec 2018 - 11:24

Chyba nie podałeś bardzo ważnych informacji: ile masz lat, jaka waga w stosunku do wzrostu, ile lat treningów

4 sezon treningów raczej regularnych ( wczesniej przez jakis czas bieganie jeszce wczesniej sporty siłowe ) , blisko 40 , waga 78-82, wzrost chyba wiele nie ma do rzeczy , 180cm.



#4 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1440 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 11 czerwiec 2018 - 11:55

przy jakim wzroście ta waga?


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#5 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 11 czerwiec 2018 - 12:26

przy jakim wzroście ta waga?

180 ( juz edytowałem)



#6 vpablov

vpablov
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 11 czerwiec 2018 - 19:24

ja rozpatruję to w ten sposób:

naszą wydolność dzielę na, układ sercowo- naczyniowy i mięśniowy.

W różnych przypadkach możemy mieć lepiej wytrenowany (zmęczony) jeden z nich.

Często po kilku dniach jazd, przez zmęczenie mięśni, możesz nie  mieć siły mocniej cisnąć ,

więc dla układu krwionośnego obciążenie jest mniejsze.

 

 

 



#7 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2138 postów
  • SkądWLKP

Napisano 11 czerwiec 2018 - 20:07

Dość słuszne i logiczne, obstawiam podobnie. 

 

Maciek, trenujesz w systemie 3/1 (3 tygodnie coraz ciężej/tydzień rege)? Zadał bym jeszcze pytanie, ile miesięcy już lecisz tym systemem interwały/rege/tempo/rege/wolne i od nowa? 

 

Moja diagnoza to przemęczenie, 2h rege to dość sporo wg mnie,a tym bardziej 3h czwartego dnia. Ja jak mam taki wolny rozjazd pomiędzy cięższymi treningami (2,5/3h), to jadę na ok. 75/90 minut tylko i jest to dosłownie klepanie z nogi na nogę i totalnie nie przeszkadza mi wtedy zwiedzanie okolicy z robieniem zdjęć ptakom.

 

Przejdź może na inny system, np. interwały/rege 1,5h/tempo lub siła/wolne/rege/długoooo/wolne i od nowa lub coś w ten deseń.

Chodzi mi o to, by po drugim ciężkim treningu w cyklu 3 dniowym zrobić już sobie dzień wolny, a ty jedziesz wtedy dokładkę i to solidną, bo 3h. Znając życie nie jest to też klepanka, tylko starasz się dość fajnie trzymać prędkość, a więc dobijasz mięsień tylko.

 

Oszacowanie LT na podstawie średniego tętna z 60 minutowego wyścigu jest raczej błędne. Mi nigdy nie wyszło takie jak na próbie czasowej wg Friela, zawsze jest o kilka uderzeń niższe (ok. 4/5), nawet z tak krótkiego wyścigu.

 

 



#8 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 11:20

Dość słuszne i logiczne, obstawiam podobnie. 

 

Maciek, trenujesz w systemie 3/1 (3 tygodnie coraz ciężej/tydzień rege)? Zadał bym jeszcze pytanie, ile miesięcy już lecisz tym systemem interwały/rege/tempo/rege/wolne i od nowa? 

 

Moja diagnoza to przemęczenie, 2h rege to dość sporo wg mnie,a tym bardziej 3h czwartego dnia. Ja jak mam taki wolny rozjazd pomiędzy cięższymi treningami (2,5/3h), to jadę na ok. 75/90 minut tylko i jest to dosłownie klepanie z nogi na nogę i totalnie nie przeszkadza mi wtedy zwiedzanie okolicy z robieniem zdjęć ptakom.

 

Przejdź może na inny system, np. interwały/rege 1,5h/tempo lub siła/wolne/rege/długoooo/wolne i od nowa lub coś w ten deseń.

Chodzi mi o to, by po drugim ciężkim treningu w cyklu 3 dniowym zrobić już sobie dzień wolny, a ty jedziesz wtedy dokładkę i to solidną, bo 3h. Znając życie nie jest to też klepanka, tylko starasz się dość fajnie trzymać prędkość, a więc dobijasz mięsień tylko.

 

Oszacowanie LT na podstawie średniego tętna z 60 minutowego wyścigu jest raczej błędne. Mi nigdy nie wyszło takie jak na próbie czasowej wg Friela, zawsze jest o kilka uderzeń niższe (ok. 4/5), nawet z tak krótkiego wyścigu.

ok dzieki , akurat taka 4 dniówka dzień w dzień pod rząd była pierwszy raz w tym sezonie i ogólnie staram sie robic 2-3 tyg ciezej a potem zwykle tak czy siak wypada jakiś urlop, szkolenie, itp i siłą rzeczy lekki tydzień , ale wcześniej nie raz widziałem ze pod koniec tygodnia z dobiciem tętna do 160-165 mam ewidentny problem choc cisnę wydaje się interwał na max i sądzę że moc jest zbliżona do tego jaką mam całkiem świeżo przy tetnie o 5-8 uderzeń wyższym. ( tylko sądze -- subiektywne odczucie bo pomiaru jeszcze sie nie dorobilem ) 

wiec jak tu te strefy poustalać mądrze i poprawnie bo różnica spora, zrobie test po 3-4 dniach luzu wyjdzie mi 165-168 , zrobie test na lekkim zmeczeniu wyjdzie mi 160 -162 , a 168 vs 160 to  spory rozjazd się robi istotny dla organizmu, 

jeżdze z polarem mam tam taki wskaźnik jak "stan regeneracji" i wartości tętna z wyścigu stają sie nieosiągalne kiedy faktycznie mam "zmęczenie / duże zmęczenie" , a spokojnie daje rade je osiągać kiedy mam równowage lub niedotrenowanie sęk w tym że po 2-3 treningach cięższych lub dłuższych niż 2h wpadam w zmęczenie i już założone interwały w tętnie +-164 zamieniają sie w interwały na poziomie 156-158 bo wyżej nie daje rady. 

 

niby test trza robić na świeżo tylko jak tak - to jak potem osiągać założone strefy po 3 treningach kiedy organizm już nie ma siły sie wkręcić ( choć sądze / czuje i po prędkościach obserwując że waty jednak +- sie wkręcają na poziom progu LT  ).... no i bądź tu mądry czy odpuścić czy wrecz przeciwnie  :) 

 



#9 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2138 postów
  • SkądWLKP

Napisano 12 czerwiec 2018 - 11:37

Ja obserwuję dokładnie tak samo i czytam to jako oznakę zmęczenia właśnie. Kolejny dzień treningowy mija się wtedy z celem, wolne, potem luźno z nogi na nogę i dopiero można zrobić kolejny mocny. 

Przyjrzyj się jak trenują zawodowcy. Oni praktycznie z nogi na nogę pomiędzy zawodami (prędkości rzędu 27 widywałem nie raz), na których cisną 260km ze średnia 41. Tyle odpoczynku potrzebuje organizm. Dwa ciężkie treningi oddzielone jednym 2h w strefie 2 spowodują bardzo duże zmęczenie (bynajmniej u mnie). Nie dziwota, że na drugim ciężkim nie możesz się już wbić w wysokie tętna. Często też robię tak, że jadę na rozgrzewkę powiedzmy 45 minut tupając i jakieś ze 3 podkręcenia. Potem część zasadnicza np. 45/60 minut i po niej powrót ze zwiedzaniem okolicy dosłownie. Urąbany w trupa, treningowo super, a kręcenia na luzaku sporo w tym wychodzi.

I generalnie tu też wychodzi brak miernika mocy, bo tak jak piszesz, czujesz, że wkładasz dużą moc, ale na tętnie tego nie widać. Dla tego warto mieć te dwa czujniki niestety.



#10 dywyn

dywyn
  • Użytkownik
  • 326 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 11:39

Jesteś zmęczony = tętno nie wzrasta tak szybko i nie osiąga takich wartości jak powinno. Jesteś wypoczęty tętno reaguje szybko i jest wysokie. To normalne. Dlatego jedynym obiektywnym parametrem treningowym jest moc. Tętno jest kapryśne.



#11 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 12:10

Ja obserwuję dokładnie tak samo i czytam to jako oznakę zmęczenia właśnie. Kolejny dzień treningowy mija się wtedy z celem, wolne, potem luźno z nogi na nogę i dopiero można zrobić kolejny mocny. 

Przyjrzyj się jak trenują zawodowcy. Oni praktycznie z nogi na nogę pomiędzy zawodami (prędkości rzędu 27 widywałem nie raz), na których cisną 260km ze średnia 41. Tyle odpoczynku potrzebuje organizm. Dwa ciężkie treningi oddzielone jednym 2h w strefie 2 spowodują bardzo duże zmęczenie (bynajmniej u mnie). Nie dziwota, że na drugim ciężkim nie możesz się już wbić w wysokie tętna. Często też robię tak, że jadę na rozgrzewkę powiedzmy 45 minut tupając i jakieś ze 3 podkręcenia. Potem część zasadnicza np. 45/60 minut i po niej powrót ze zwiedzaniem okolicy dosłownie. Urąbany w trupa, treningowo super, a kręcenia na luzaku sporo w tym wychodzi.

I generalnie tu też wychodzi brak miernika mocy, bo tak jak piszesz, czujesz, że wkładasz dużą moc, ale na tętnie tego nie widać. Dla tego warto mieć te dwa czujniki niestety.

 

własnie wtedy to obserwuje - dzien 1 = interwały ok 60 min ( praca w 4-5 strefie ok 30 min )  , dzien 2 - wytrzymałosc 90-120 min ( 2 strefa ) dzien 3 interwały - już jest cieżko osiągać tętno - potem nawet po 1 dniu przerwy i już z tętnem wejście w strefe 160+  jest prawie niemożliwe 

 

czyli wniosek też nasuwa sie taki że trzeba rozsądniej sie regenerować i jazdy w tętnie 130-140 nie moge traktować jako rege, bo moze to są oznaki przemęczenia i chroniczna jazda w takim stanie z czasem pewnie doprowadzi do mocniejszego przetrenowania , dodatkowo  pesel zaczyna swoje robić choc człowiek ciagle sie czuje na 20pare heheh :) 



#12 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 12:29

Jesteś zmęczony = tętno nie wzrasta tak szybko i nie osiąga takich wartości jak powinno. Jesteś wypoczęty tętno reaguje szybko i jest wysokie. To normalne. Dlatego jedynym obiektywnym parametrem treningowym jest moc. Tętno jest kapryśne.

i tak i nie , bo fizjologicznie tętno świadczy o wysiłku dla organizmu a moc jest niezależna 300w to 300w czy umierasz czy dopiero jesz kanapke, 

jadąc interwał na mocy dajmy na to 300w raz miałbym tętno 168 a raz 158 (albo odwrotnie tetno const moc<>mocy)

 i w pierwszym wypadku bodziec dla organizmu jest jednak nieco inny niż w drugim choć moc pozostaje ta sama ( tak gdzieś przynajmniej czytałem w jakimś artykule i wydaje sie mieć to sens) 

trzeba sie jakiegoś parametru jednakowoż trzymać jednocześnie zwracając uwagę na pozostałe i słuchać organizmu.

wygląda na to ze u mnie interwały -> wytrzymałość -> interwały w ciagu 3 kolejnych dni to już sie robi za dużo .... 

w niedziele miałem zawody wczoraj byłem lekko podeptać , tętno średnie wyszło 112  / 60 min/ 30km , a prędkości jak na świeżaku przy 130 ,  zobaczymy jak dziś to wyjdzie,  są w planie interwały 8x4min  ale jak dalej będzie problem to o dzień je przesunę , niby wskaźnik polara wczoraj pokazywał jeszcze zmeczenie ale dzis juz rownowage... 

 

może  najlepiej w końcu zainwestować w trenera który ułoży jakiś plan biorąc pod uwagę możliwości organizmu i ma większą wiedzę, zamiast samemu experymentowac w nieskończoność na czuja moze dzis  tak moze siak  :) 

Pozdr.



#13 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2138 postów
  • SkądWLKP

Napisano 12 czerwiec 2018 - 12:51

No widzisz, zgadłem :)

Ten środkowy rozjazd za szybki, totalnie nie patrz na nim na żadne strefy, najlepiej wyłącz te wskazania i prędkości średnie. Ja często wtedy pykam sobie na tętnie 107/115? Takie pytu pytu, z nogi na nogę, avs 27/28 i wystarczy. Fajnie jest pojeździć wtedy z kolegą i pogadać sobie o dupie maryni. To po prostu rozjazd ma być. A gdzie tu teraz robiłeś jeszcze czwarty trening 3h, ujechany. 

 

I jest tak jak kolega wyżej pisze z tą mocą. Idealnie mieć dwa wskazania i z nich wyciągać wspólne wnioski słuchając dodatkowo organizmu (intuicyjny trening się to chyba nazywa). Zresztą ta intuicja już zadziałała skoro pojawiły się wątpliwości, odczucia itd. O to chodzi właśnie, czuć zmęczenie, widać, że coś jest nie tak, to walimy pytu pytu lub wolne. 

 

Trener pewnie że fajna sprawa, ale czy niezbędna na takim poziomie? Hmmm, zależy kto ma ile kasy. Skąd ma trener wiedzieć, że właśnie miałem zmianę w grafiku i walnąłem trzecią nockę z rzędu, że wali żabami z nieba i nie da się zrobić intensywnego treningu, że na dworze +35st w cieniu, a zaaplikowane mamy 5h jazdy i to w południe, bo na 17 do roboty trzeba iść. Jakie to dziś modne ci wszyscy trenerzy personalni, ech :)

 

Wcześniej pytałem o to czy jeździsz w systemie 3/1, tu ok, ale jak długo, ile miesięcy już tak intensywnie trenujesz? Nie da się całego sezony napier... równo czy coraz mocniej. W końcu trzeba odpocząć, a tu tydzień to za mało. Może jesteś już na etapie przemęczenia całym sezonem? Ja np. już jestem, bo od połowy kwietnia mam starty i od ok. miesiąca znacznie zmniejszyłem ilość godzin w zw. z tym. Lecę teraz od zawodów do zawodów, a pomiędzy pytu pytu lub pojedynczy trening mocny, ale już nie tak mocny jak w marcu czy w kwietniu, raczej taki podtrzymujący. Jeszcze 2 tygodnie i kończę ten okres sezonu, miesiąc wolny :) Potem druga część sierpniowo wrześniowa i koniec sezonu. Pomyśl jeszcze w ten sposób, może za długo to już trwa? 



#14 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 13:50

No widzisz, zgadłem :)

Ten środkowy rozjazd za szybki, totalnie nie patrz na nim na żadne strefy, najlepiej wyłącz te wskazania i prędkości średnie. Ja często wtedy pykam sobie na tętnie 107/115? Takie pytu pytu, z nogi na nogę, avs 27/28 i wystarczy. Fajnie jest pojeździć wtedy z kolegą i pogadać sobie o dupie maryni. To po prostu rozjazd ma być. A gdzie tu teraz robiłeś jeszcze czwarty trening 3h, ujechany. 

 

I jest tak jak kolega wyżej pisze z tą mocą. Idealnie mieć dwa wskazania i z nich wyciągać wspólne wnioski słuchając dodatkowo organizmu (intuicyjny trening się to chyba nazywa). Zresztą ta intuicja już zadziałała skoro pojawiły się wątpliwości, odczucia itd. O to chodzi właśnie, czuć zmęczenie, widać, że coś jest nie tak, to walimy pytu pytu lub wolne. 

 

Trener pewnie że fajna sprawa, ale czy niezbędna na takim poziomie? Hmmm, zależy kto ma ile kasy. Skąd ma trener wiedzieć, że właśnie miałem zmianę w grafiku i walnąłem trzecią nockę z rzędu, że wali żabami z nieba i nie da się zrobić intensywnego treningu, że na dworze +35st w cieniu, a zaaplikowane mamy 5h jazdy i to w południe, bo na 17 do roboty trzeba iść. Jakie to dziś modne ci wszyscy trenerzy personalni, ech :)

 

Wcześniej pytałem o to czy jeździsz w systemie 3/1, tu ok, ale jak długo, ile miesięcy już tak intensywnie trenujesz? Nie da się całego sezony napier... równo czy coraz mocniej. W końcu trzeba odpocząć, a tu tydzień to za mało. Może jesteś już na etapie przemęczenia całym sezonem? Ja np. już jestem, bo od połowy kwietnia mam starty i od ok. miesiąca znacznie zmniejszyłem ilość godzin w zw. z tym. Lecę teraz od zawodów do zawodów, a pomiędzy pytu pytu lub pojedynczy trening mocny, ale już nie tak mocny jak w marcu czy w kwietniu, raczej taki podtrzymujący. Jeszcze 2 tygodnie i kończę ten okres sezonu, miesiąc wolny :) Potem druga część sierpniowo wrześniowa i koniec sezonu. Pomyśl jeszcze w ten sposób, może za długo to już trwa? 

 no tak i jako że to była pierwsza w tym sezonie 4-dniowka w ktorej szkoda było sie turlac na dodatek sporo pagórków w przeciwienstwie do codziennej rowniny  :) - nastąpiła kumulacja,

ogolnie zima - na siłowni 4x + 1x w tygodniu trenażer 75-120 min spokojnie ( 1/2 strefa ok 135 tetno ) , rower zaczynam razem  z pogodą w tym roku to był dopiero poczatek marca , raptem 4 wyscigi (mini) w tym sezonie wiec szału wcale nie ma, nie czuje sie wypalony i najchetniej jezdziłbym co-dzień :) 

w tygodniu ciezkim mam 6,5-8h treningow i po takich widze ze tetno siada , w lzejszych ok 4.5-6h, czasem jak w robocie cos wypada to nawet 3h, średnio pewnie można przyjąć 6-7h/tyg ,  wtedy w 4 dni z rzędu wyszło ponad 10h a w strefie rege niewiele z tego :) 

 

za 2 tygodnie urlop wiec bedzie przerwa ( są jeszcze inne sporty ale zupełnie niepokrewne to ,  potem start dopiero w połowie sierpnia / poczatek wrzesnia kolejne ( ze 4 )  do wakacji juz pojade po staremu i potem po urlopie  cos zmienie i usystematyzuje przynajmniej.



#15 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2138 postów
  • SkądWLKP

Napisano 12 czerwiec 2018 - 14:07

Od marca to nie tak długo jeszcze, ja już w styczniu zacząłem, a w lutym 14/16h dłubania już wychodziło. Mroziło, ale fajnie było  :D

8h to nie dużo, po prostu równo to rozplanuj na mocno/lekko czy krótko/długo i będzie ok raczej. Tak po prostu się dzieje, słuchać organizmu i powinno iść dobrze. 



#16 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 12 czerwiec 2018 - 15:04

Od marca to nie tak długo jeszcze, ja już w styczniu zacząłem, a w lutym 14/16h dłubania już wychodziło. Mroziło, ale fajnie było  :D

8h to nie dużo, po prostu równo to rozplanuj na mocno/lekko czy krótko/długo i będzie ok raczej. Tak po prostu się dzieje, słuchać organizmu i powinno iść dobrze. 

no własnie tez uważam ze to nie jest jakoś dużo a jednak idzie sie przemęczyć, i jak tu zrealizować cel sezonu żeby wbić się w pierwszą dyche swojej kategorii , mało brakuje ale jednak to "mało" i "tylko" kilkadziesiąt sekund  jest w ogóle nie liniowe :) zwłaszcza kiedy nie mozna cisnąć ile sie chce bo tamy jakieś organizm stawia .... chyba trzeba poczekać na...

zmiane kategorii - o  :)



#17 MaciekTu

MaciekTu
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 14 czerwiec 2018 - 08:14

a jeszce zapytam jak u was wyglada jazda w strefie 5 - dla uproszczenia samodzielnie po płaskim bez wiatru -

 

jesteście w stanie w stanie w nią wejść i sie utrzymać kilka minut ? u mnie przykładowo 5tka zaczyna sie przy +-162-164 ale jechać samodzielnie powyżej 162-164 w zależności od dnia po płaskim nie daje rady pod góre owszem,

czyżby średnie tętno z zawodów na poziomie 168 było aż tak mocno wyższe niż rzeczywisty próg LT i to 162-164 jakie sobie założyłem jest jednak i tak za wysokie ??

szczerze to nigdy nie robiłem osobnego testu 30min zawsze posiłkowałem sie tętnem z zawodów zwykle płaskich bo co to za góry na mazowszu , trwają godzinke z minutami i wyciągam średnią z najlepszych 60 min gdzie i tak ponad godzine non stop jest 5 strefa a tętno blizej 170 niz 160. 

 

Pozdr



#18 celar

celar
  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Skądkraków

Napisano 14 czerwiec 2018 - 13:07

Powiem tak, trenowanie na tętnie jest trudne. Mi również spada tętno w tym spoczynkowe przy zmęczeniu, skrajnie do 33 ud/min. Nazywa się to zmęczenie układu przywspółczulnego. Źródła często podają, że poprzedza je zmęcznie układu współczulnego związane ze wzrostem tętna jednak nie zawsze jest to zauważalne.

Zmęcznie nie jest spowodowane tylko treningiem, efekt nasila się gdy się nie wyśpię lub mam ciężki dzień w pracy. Jeżdżę na mocy, więc widzę, że nie jest kwestia jechania za słabo. Waty się zgadzają a tętno "siedzi". Wczoraj robiłem powtórzenia w piątej strefie, moc 120% FTP, tętno w strefie 3/4 (czyli z 15 ud/min za nisko), dzień wcześniej byłem w pracy 8 godzin potem prace budowlane przez kolejne 6, snu niecałe 6. Co pan zrobisz, nic nie zrobisz... ;)


  • Arni lubi to



Dodaj odpowiedź



  

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: tętno, strefy, zmęczenie