Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jazda Na Rowerze


19 odpowiedzi w tym temacie

#1 kkk.kk

kkk.kk
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 23 październik 2019 - 17:57

Witam
Mam 16 lat gram w piłkę nożną od 6 roku życia w piłce układa mi się dosyć dobrze jednak od roku zacząłem jeździć na rowerze w dni wolne kiedy nie miałem żadnego meczu ani treningu bardzo mnie to wciągnęło. Czy gdybym spróbował przejść do klubu kolarskiego miałbym szanse coś osiągnąć ?

 

Ostrzeżenie: pierwszy post, ani przywitania, ani zapoznania się z regulaminem. Pisanie w dziale absolutnie nie związanym z pytaniem (Sponsorzy serwisu -> Rosebikes.pl: nawet jeśli chcesz załapać sponsora to nie tu!) jest wykroczeniem nie tylko na tym forum. Przenoszę, zresztą już tego typu pytania były to zapoznaj się z właściwymi wątkami.

Prozor



#2 sirkozi

sirkozi
  • Użytkownik
  • 1492 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 23 październik 2019 - 20:20

Nie



#3 Paput

Paput
  • Użytkownik
  • 198 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 23 październik 2019 - 21:16

Dlaczego nie? Myślę, że wszystko zależy od talentu i samodyscypliny. Popatrz na Roglica. Prawie zabił się na skoczni, w ramach rehabilitacji zaczął jeździć na rowerze w 2012 roku i gdzie dzisiaj jest?

Wygrał Vueltę.


  • Omen lubi to

#4 Omen

Omen
  • Użytkownik
  • 662 postów

Napisano 23 październik 2019 - 21:30

Dokładnie.

Uważam, że powinieneś spróbować zgłosić się do jakiegoś doświadczonego trenera, który po kilku-kilkunastu treningach powie Ci, czy jego zdaniem posiadasz cechy, które dają nadzieję na przyszłość...



#5 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 2261 postów
  • SkądSheffield

Napisano 24 październik 2019 - 04:24

Roglic w wieku koło 17-18 lat został mistrzem świata juniorów w skokach narciarskich. W tym wieku był najlepszy na świecie, pierwszy na Ziemi, co oznacza, że od wczesnego dzieciństwa musiał trenować na absolutnie najwyższym poziomie, przy okazji mając predyspozycje do sportu i dobre geny. 

Jeśli jesteś jednym spośród milionów ( i nie twierdzę, że nie jesteś), możesz jeszcze "coś" osiągnąć w kolarstwie zawodowym (mam na myśli ważniejsze tytuły). Jeśli nie, wciąż spróbuj. Sama jazda w zawodowym teamie nawet jako gregario to już ogromne osiągnięcie. 


  • Arni i Omen lubią to

 Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman


#6 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2721 postów
  • SkądWLKP

Napisano 27 październik 2019 - 10:54

A tam gregario w pro, już samo bycie w top 3 amatorów to ogromne osiągnięcie.

#7 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 2261 postów
  • SkądSheffield

Napisano 27 październik 2019 - 11:13

Przy poziomie kokszenia w amatorskiej czołówce może nawet większe ;)
  • Arni lubi to

 Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman


#8 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2721 postów
  • SkądWLKP

Napisano 27 październik 2019 - 12:25

:D to tylko witaminy i bezpodstawne pomówienia, na pewno tak nie jest :D



#9 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 2261 postów
  • SkądSheffield

Napisano 27 październik 2019 - 14:54

Witamina T :D

 Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman


#10 Biegacz_z_polnocy

Biegacz_z_polnocy
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 30 październik 2019 - 04:57

Dlaczego nie? Myślę, że wszystko zależy od talentu i samodyscypliny. Popatrz na Roglica. Prawie zabił się na skoczni, w ramach rehabilitacji zaczął jeździć na rowerze w 2012 roku i gdzie dzisiaj jest?
Wygrał Vueltę.


I myślisz, że Roglic w czasie kariery skoczka też pisał na forum czy jakby rzucił skoki to zostałby gwiazdą kolarstwa, a jak mu koledzy rowerzyści napisali, że tak to dopiero zmienił sport? Bez jaj. Moim zdaniem trzeba robić to co się lubi, a może przy okazji będzie z tego wynik. Skakanie z kwiatka na kwiatek szukając jak najłatwiejszego sukcesu? Niekoniecznie.
11888517_813254115460628_168523353887830

#11 dywyn

dywyn
  • Użytkownik
  • 486 postów

Napisano 30 październik 2019 - 08:15

:D to tylko witaminy i bezpodstawne pomówienia, na pewno tak nie jest :D

Na Tatrze badali i co? Zero wpadek. Ogółem na szosie w tym sezonie było kilka imprez gdzie była kontrola i nadal zero wpadek. Jak dla mnie wychodzi na to, że więcej w tym szumu krzykaczy niż rzeczywistego koxu u amatorów. Wielokrotnie spotykałem się z bezpodstawnymi stwierdzeniami "cała czołówka jedzie na dopingu", które padały z ust tych co zwyczajnie niewiele trenują i niewiele poświęcają. Nie wystarczy wyznaczać dokładnie swojego FTP na podstawie testów CP. Trzeba jeszcze ciężko trenować, trzymać dietę i dbać o regeneracje.


  • mess i Adaś :) lubią to

#12 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2721 postów
  • SkądWLKP

Napisano 30 październik 2019 - 08:21

Oczywista oczywistość. Mimo to, nie sądzisz chyba, że ciężko trenuje tylko 5, a reszta uprawia weekendową turystykę?
  • Adaś :) lubi to

#13 grzesiek32

grzesiek32
  • Użytkownik
  • 1527 postów
  • Skądśląskie

Napisano 30 październik 2019 - 09:08

Trzeba jeszcze ciężko trenować, trzymać dietę i dbać o regeneracje.

no i nie zapominajmy o tym co najważniejsze w tym sporcie. O grubym portfelu :)
  • johnny_pl i Adaś :) lubią to

#14 heavy_puchatek

heavy_puchatek
  • Użytkownik
  • 290 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 30 październik 2019 - 09:10

Może tam, gdzie kończy się możliwość "cięzkiego treningu" u większości tam oni dopiero zaczynają się rozkręcać? Mają możliwości, czas i talent? Motywację, żeby naprawdę sobie dołożyć i zimną głowę, żeby nie przegiąć? Pieniądze, żeby nie przejmować się pierdołami i robić wszystko tak jak chcą a nie jak ich stać, bez kompromisów? Ja też ciągle słyszę o tym jak wszyscy koksują, żadnych konkretów. Przecież to tylko amatorskie zawody, tu nawet najlepszy nadal jest tylko amatorem, to nie Tour de France...


  • Adaś :) lubi to

#15 grzesiek32

grzesiek32
  • Użytkownik
  • 1527 postów
  • Skądśląskie

Napisano 30 październik 2019 - 09:23

Dokładnie. do bilansu zysków i strat poniżej zera, wcale nie trzeba koksów. Chyba że na pocieszenie
  • Adaś :) lubi to

#16 Omen

Omen
  • Użytkownik
  • 662 postów

Napisano 30 październik 2019 - 11:00

I myślisz, że Roglic w czasie kariery skoczka też pisał na forum czy jakby rzucił skoki to zostałby gwiazdą kolarstwa, a jak mu koledzy rowerzyści napisali, że tak to dopiero zmienił sport? Bez jaj. Moim zdaniem trzeba robić to co się lubi, a może przy okazji będzie z tego wynik. Skakanie z kwiatka na kwiatek szukając jak najłatwiejszego sukcesu?

 

Ale przecież osoba zakładająca ten temat, nie wspomniała o jakiejś wielkiej karierze, a pytanie dotyczyło bardziej szansy zaistnienia w tym sporcie. Skoro w piłce nożnej nie jest najgorszy, to można przepuszczać, że ma predyspozycje do uprawiania sportu, ale niekoniecznie aż taki kawał talentu, aby zostać zawodowym piłkarzem. Chłopak ma prawo mieć dylemat, czy warto kończyć z dotychczasową dyscypliną, choć może mógłby pograć jeszcze kilka lat. I zaczynać coś zupełnie nowego, co może nie dać mu szansy nawet na kilka lat ścigania. Przypomnę, że np. Ania Plichta, zaczęła kolarstwo w wieku 21 lat, a jaką jest zawodniczką i w jakiej drużynie się ściga, to chyba nie muszę nadmieniać...

 

Ponadto nie widzę najmniejszego zainteresowania tym tematem, ze strony kolegi, który go założył...



#17 dywyn

dywyn
  • Użytkownik
  • 486 postów

Napisano 30 październik 2019 - 11:41

Oczywista oczywistość. Mimo to, nie sądzisz chyba, że ciężko trenuje tylko 5, a reszta uprawia weekendową turystykę?

 

Kolarzy, którzy sumienie realizują sensowny i długoterminowy plan znam niewielu.

Większości brakuje:

- systematyczności

- wiedzy lub dobrego trenera, który zaplanuje sezon (a najlepiej kilka)

- chęci do ciągłego wychodzenia ze strefy komfortu

- dużej ilości wolnego czasu i odpowiedniej pracy (minimalna ilość stresu)

- wyrozumiałej a najlepiej wspierającej rodziny

- odpowiedniej diety i nawyków żywieniowych

- środków na realizacje pasji (nie chodzi tu bardzo duże pieniądze. Na TRR Hell 2 miejsce open z tego roku zdobył zawodnik na najprostszym Giancie TCR z aluminiową rurą sterową i z kołami alu)

- charakteru zwycięscy

- silnego organizmu, który nie łapie infekcji i dobrze znosi ekstremalne obciążenia

- pewnie jeszcze kilka ważnych punktów, które akurat mi nie przychodzą do głowy.

Wystarczy, że jeden czy dwa punkty z tej listy nie zagrają jak trzeba i z wygrywaniem może być kiepsko. Oczywiście możesz być super talentem i pić cztery Harnasie na dzień przed wyścigiem a i tak wygrywać. Ale do tego nie trzeba koxu bo amatorzy leżą u podstaw i bez niego mają wiele do poprawy.


  • mess lubi to

#18 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2721 postów
  • SkądWLKP

Napisano 30 październik 2019 - 11:53

Przecież ja nie twierdzę że nie masz racji, tylko ja nie mówię o 2 miejscu, ja mówię o pierwszym i to wygranym po samotnej ucieczce od 5 km po starcie, utrzymaniu średniej mocy na poziomie +380w przez godzinę (75kg) i zrobieniu przewagi prawie 4km nad peletonem, w którym po zmianach naparzała cała czołówka wojewódzka w celu doścignięcia uciekiniera. Widzisz różnicę? Wygrana o 5s, a wygrana o 5 minut.

Kontrola anty u amatorów? Na co, na teścia tylko? Nie żartujemy. Było już o tym, bardzo podstawowe badania, które w dzisiejszych czasach łatwo obejść. Nikt amatorów nie kontroluje w domu, nie ta liga, nie ten pieniądz.

#19 Senninho

Senninho
  • Użytkownik
  • 921 postów
  • SkądSzczecinek

Napisano 30 październik 2019 - 16:30

Jak leci koks to nie na wyścigi tylko w okresach rozbudowy i szczytu. Starty się leci na czysto tzn. środkami, które nie są na liście substancji zakazanych. Wystarczy popatrzeć na listy startowe zawodów w których były kontrole. Kilku zawodników z różnych przyczyn losowych nie startowało w tych wyścigach pomimo wcześniejszych zapowiedzi. Zawodników którzy zajmują wysokie pozycje. Przypadek, pewnie tak. Ale czy u wszystkich? Testów nie robiłem więc nie wiem. Wszyscy biorą? Nie. Ale czołówka samą suplementacją bije na głowę konkurencję. A to kosztuje nawet jak ma się za sponsora producenta chemii.

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka

#20 Biegacz_z_polnocy

Biegacz_z_polnocy
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 30 październik 2019 - 21:36

Ale przecież osoba zakładająca ten temat, nie wspomniała o jakiejś wielkiej karierze, a
pytanie dotyczyło bardziej szansy zaistnienia w tym sporcie. Skoro w piłce nożnej nie jest najgorszy,
to można przepuszczać, że ma predyspozycje do uprawiania sportu, ale niekoniecznie aż taki kawał talentu,
aby zostać zawodowym piłkarzem. Chłopak ma prawo mieć dylemat, czy warto kończyć z dotychczasową dyscypliną,
choć może mógłby pograć jeszcze kilka lat. I zaczynać coś zupełnie nowego, co może nie dać mu szansy nawet na
kilka lat ścigania. Przypomnę, że np. Ania Plichta, zaczęła kolarstwo w wieku 21 lat, a jaką jest zawodniczką
i w jakiej drużynie się ściga, to chyba nie muszę nadmieniać...
 
Ponadto nie widzę najmniejszego zainteresowania tym tematem, ze strony kolegi, który go założył...


Tutaj nawet nie chodzi o autora posta (kto wie może ktoś inny zanim napisze tego typu post to pomyśli). W ostatnich latach to jest wręcz nagminne - chęć zaistnienia i to jak najmniejszym nakładem sił. Nie zdziwiłbym się jakby takie same posty były zakładane na forum kolarskim, siatkarskim, brydżowym i kulturystycznym. Powiedz mi czym jest sport na poziomie amatorskim jak nie przyjemnością i hobby? A chyba nikt zakładając taki temat nie liczy na odpowiedź odnośnie tego co sprawia mu przyjemność.
11888517_813254115460628_168523353887830



Dodaj odpowiedź