Witajcie,
Jakoś w tym tygodniu podczas robienia testu 5-minutowego, już pod sam jego koniec poczułem masakryczny ból głowy (z przodu, na środku ciemiączka). Ból uderzył nagle i był absolutnie nie do wytrzymania, przez kolejnych kilkanaście minut myślałem że mam wylew. Teraz głowa dalej lekko od czasu do czasu zaboli, ale to leciutki ból w porównaniu do tego co było przy jezdzie.
Zastanawiam się co mogło być powodem, test 5 minutowy to oczywiście nie jest lekki trening, ale nie robiłem go pierwszy ani drugi raz. Jechałem w zamkniętym pomieszczeniu, przy otwartym oknie.
Czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza medycyny sportu, który ma doświadczenie ze sportami wytrzymałościowymi? Najlepiej Warszawa, chyba że w grę wchodzi konsultacja przez telefon.
Pozdrawiam,



