Skocz do zawartości


Zdjęcie

Porażenie nerwu twarzowego z powodu przewiania.


11 odpowiedzi w tym temacie

#1 morning bell

morning bell
  • Użytkownik
  • 101 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 30 styczeń 2012 - 14:43

Witam.

Dotknął mnie tydzień temu dość nieprzyjemny problem. Zachorowałem na neurologiczną chorobę pt. lewostronne porażenie nerwu twarzowego.
Lekarze twierdzą, że z powodu przewiania na rowerze w okresie jesienno - zimowym. Zaznaczam, że jestem zmarzluchem i zawsze dużą wagę przywiązuję do ubioru na szosie. Ubieram buffy, kominiarki, czapki itp.

Czy ktoś z Was miał może do czynienia z tego typu schorzeniem?

Jest to ponoć dość niebezpieczne. Czasami zdarzają się nawroty np. może dojść do nawrotu nawet latem w sytuacji kiedy jest się spoconym i zrobi się szybki zjazd....

Pozdrawiam.

#2 Gosc_KeNaJ_*

Gosc_KeNaJ_*
  • Gość

Napisano 30 styczeń 2012 - 15:55

morning bell, na temat schorzenia się nie wypowiem - za to słowo na temat buffa i kominiarek - buff zaciągnięty powyżej ust przy temperaturze ujemnej według mnie bardziej szkodzi niż pomaga - wydychana para zamarza na bufie - bardzo łatwo o odmrożenia. Podobnie kominiarki które mają kiepski "system oddychania" czyli za mały otwór/ za małe dziurki/za mało dziurek - powietrze nie ucieka swobodnie na zewnątrz i również para zamarza w okolicach ust.

#3 Miguel

Miguel
  • Użytkownik
  • 840 postów
  • SkądGOP - Będzin

Napisano 30 styczeń 2012 - 18:07

Chyba Cię nie pocieszę, jeśli napiszę, że mojemu kumplowi przydarzyło się dokładnie to samo, tyle, że we wręcz upalny czerwcowy dzień. Wiadomo, konsultacja lekarska, leczenie i przeszło, ale przez jakiś czas nie było do śmiechu.

#4 Riddick

Riddick
  • Użytkownik
  • 402 postów
  • Skądmałopolska

Napisano 30 styczeń 2012 - 18:20

moja matka miała to bardzo dawno temu, twarz jej wykrzywiło jednak po leczeniu wszystko wróciło do normy i nigdy więcej się nie powtórzyło więc spokojnie, myśl pozytywnie, pozdrawiam

#5 PsYhOl

PsYhOl
  • Użytkownik
  • 1064 postów
  • SkądBrzesko

Napisano 30 styczeń 2012 - 19:57

Mój kuzyn nie tak dawno miał właśnie takie porażenie.. Mało przyjemna sprawa. Odpuść sobie rower do zakończenie leczenia, a nawet trochę dłużej - trwa to ok. 3 miesięcy(w jednym przypadku, który znam.. kuzyn trochę to olewał i do 7 się przeciągnęło). Najważniejszy jest początek i dbanie o siebie, zwłaszcza w tym zimnym okresie. Dla własnego zdrowia zapewne będziesz sobie odpuszczał rower w chłodniejsze dni.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i później sportu.

#6 Wanios

Wanios
  • Użytkownik
  • 20 postów
  • SkądDąbrowa Górnicza

Napisano 29 luty 2012 - 09:42

Witam.

Dotknął mnie tydzień temu dość nieprzyjemny problem. Zachorowałem na neurologiczną chorobę pt. lewostronne porażenie nerwu twarzowego...


Jeżeli czytasz jeszcze forum - napisz co i jak, jak długo się leczyłeś.
Też mnie chwyciło kilka dni temu, a tu takie plany treningowe, ehh :(

Pozdrawiam
Wanios

#7 bicicleta

bicicleta
  • Użytkownik
  • 364 postów
  • SkądRadom

Napisano 29 luty 2012 - 14:25

Jeżeli czytasz jeszcze forum - napisz co i jak, jak długo się leczyłeś.
Też mnie chwyciło kilka dni temu, a tu takie plany treningowe, ehh :(


Nie jestem pewien jak wygląda przebieg i leczenie tej choroby u osoby dorosłej, zakładam, że taką jesteś. Mogę natomiast powiedzieć jak to wyglądało u 11-letniego chłopca. Ok. 4 tygodni temu mój syn nabawił się właśnie tej dolegliwości. Był hospitalizowany przez prawie 2 tygodnie, dostawał antybiotyki i miał fizykoterapię twarzy. Po wyjściu ze szpitala miał zalecenie aby przez tydzień nie wychodził z domu. Był już ostatnio na konsultacji, po chorobie nie ma śladu. Pozdrawiam.

#8 Wanios

Wanios
  • Użytkownik
  • 20 postów
  • SkądDąbrowa Górnicza

Napisano 01 marzec 2012 - 16:12

bicicleta, dzięki za info! Jestem niemal 30 lat starszy, więc pewnie leczenie dłużej potrwa, ale gowa do góry. szkoda tylko okresu treningowego, i końcówki narciarskiego, ehh :)

#9 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 01 marzec 2012 - 17:32

morning bell, na temat schorzenia się nie wypowiem - za to słowo na temat buffa i kominiarek - buff zaciągnięty powyżej ust przy temperaturze ujemnej według mnie bardziej szkodzi niż pomaga - wydychana para zamarza na bufie - bardzo łatwo o odmrożenia. Podobnie kominiarki które mają kiepski "system oddychania" czyli za mały otwór/ za małe dziurki/za mało dziurek - powietrze nie ucieka swobodnie na zewnątrz i również para zamarza w okolicach ust.

Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Przy -19 prawie nie czułem dolnej części twarzy, następnym razem miałem na twarzy naciągnięty komin i było bez porównania lepiej. Komin ma taką zaletę nad kominiarką że można go na jakiś czas naciągnąć na twarz a jak robi się za ciepło i wilgotno można go na moment ściągnąć na szyję.

#10 Gosc_KeNaJ_*

Gosc_KeNaJ_*
  • Gość

Napisano 01 marzec 2012 - 20:32

krzy1976, tylko właśnie trzeba pilnować tej wilgotności żeby buff nie zamarzał.

#11 morning bell

morning bell
  • Użytkownik
  • 101 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 marzec 2012 - 22:17

Uprzejmie donoszę, że jestem już w zasadzie wyleczony. Zewnętrznych objawów nie widać. Nerw może regenerować się nawet pół roku, więc muszę na siebie uważać. Trwało to ok 6 tygodni. Niemniej jednak jazdy zaczynam z ostrożności dopiero w kwietniu. Póki co trenażer. Ale ile można buczeć w miejscu....

Kolarzom z okolic Bielska-Białej mogę polecić nowy ośrodek rehabilitacyjny w Pisarzowicach na ul. Pańskiej. Głównie dzięki sprawnie przeprowadzonej rehabilitacji wszedłem z tego dosyć szybko.
  • Kamil1306 lubi to

#12 Wanios

Wanios
  • Użytkownik
  • 20 postów
  • SkądDąbrowa Górnicza

Napisano 09 marzec 2012 - 07:26

morning bell, dzięki za info, zdrówka życzę :)
U mnie (równo 2 tygodnie od pierwszych objawów z nerwem) już większość minęło, obecnie pracuję nad symetrią i ostatnimi 'grymasami'. Rehabilitanci mówią, że wygrzewanie jest bardzo wskazane, więc dużo wygrzewam na trenażerze :) (oczywiście bez wiatraka).
Daj znaka jak zaczniesz kręcić na zewnątrz :)

Pozdrawiam
Wanios



Dodaj odpowiedź