Zmiana kół w "trekkingu" z 26 na 700c
Started By
Pisza
, 10 kwi 2012 10:40
1 odpowiedź w tym temacie
#1
Napisano 10 kwiecień 2012 - 10:40
Witam, mam taki dylemat. Mam taką "hybrydę" jest to Meridka TFS 500. Z tradycyjnego osprzętu zmienione narazie: kaseta, łańcuch i blaty przód na bardziej szosowe, widelec sztywny carbonowy i założone Detonatorki. Wiem, że geo. ramy jest jaka jest i hybryda z tego nie będzie, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma
. Chciałbym do tego rowrerku założyć koła 700c, gdyż w zakręcie praktycznie nie mogę pedałować, bo mufa jest tak nisko położona, że przy obrocie korby haczę pedałem o podłoże. Przy zmianie również muszę zmienić hample na tarczowe, żeby włożyć większe koła. Nie ma to być rower strikte szosowy czy wyścigowy, chodzi mi o taki trekking. Czy ta inwestycja się w ogóle opłaci? Czy geo. ramy w ogóle nie nadaje się pod taki "projekt"? Z góry dzięki za odpowiedzi
.
#2
Gosc_marvelo_*
Napisano 10 kwiecień 2012 - 15:56
Zakładając większe koła do tej samej ramy kąty ramy nie ulegną zmianie (o ile opony z przodu i z tyłu będą tej samej wysokości), natomiast zmianie ulegnie tzw. ciąg (ang. "trail") widelca, czyli odległość rzutu osi koła na płaszczyznę poziomą od punktu przecięcia osi rury sterowej widelca z nawierzchnią. Wartość ta ulegnie zwiększeniu w stosunku do małych kół, co będzie miało podobny skutek, jak założenie widelca o mniejszym offsecie (wyprzedzeniu), a przekładając to na właściwości jezdne, rower zyska na stabilności, ale straci trochę na zwrotności. Czyli do takiego użytkowania, jak opisujesz, całkiem pożądana zmiana, no i przestaniesz w końcu zahaczać pedałami o asfalt w zakrętach - czyli plus dla bezpieczeństwa.
Wiadomo, że szosówka to nie będzie, dużo większy rozstaw kół itd., ale do zwykłego jeżdżenia po szosie jak najbardziej będzie się nadawać, moim zdaniem dużo lepiej niż na małych kołach.
Tej samej szerokości opona na dużym kole będzie bardziej odporna na dobicie, bardziej komfortowa i pewnie nieco szybsza, wydłuży także realne przełożenia. Jednak zbyt szerokiej opony na to duże koło już nie założysz, może przełajowa jeszcze się zmieści.
Czy to się opłaca i czy warto? O tym musisz już sam zdecydować. Trochę to będzie kosztować, ale montując hamulce tarczowe i składając drugi komplet kół będziesz miał "prawie" dwa rowery. Jeśli dobrze pamiętam, to chyba niektóre modele górali Lapierre były sprzedawane z już dodatkowym kompletem kół szosowych.
Sam użytkuję taki przerobiony rower (tani Arkus ze sztywnym widelcem, pisałem o tym kiedyś na Forum), tam zastosowałem stare hamulce szosowe zamontowane w otworach na błotniki + klamki od cantileverów, aktualnie mam przełajowe opony około 33 mm i jest jeszcze trochę luzu. Jestem z niego zadowolony, a nawet startowałem nim w maratonach Skandii (w Nałęczowie). Powiem tylko, że mi te dziwne spojrzenia innych uczestników sprawiają radochę, zwłaszcza gdy na asfaltowych odcinkach z łatwością im odjeżdżałem (to nic, że niektórzy później doganiali mnie na zjazdach w terenie).
Zatem, podsumowując, charakter roweru się zmieni, ale jeśli chodzi o prowadzenie, nie będzie to większa zmiana niż ta, której już doświadczyłeś zakładając sztywny widelec i Detonatory na koła 26 cali, tyle że w drugą stronę.
Wiadomo, że szosówka to nie będzie, dużo większy rozstaw kół itd., ale do zwykłego jeżdżenia po szosie jak najbardziej będzie się nadawać, moim zdaniem dużo lepiej niż na małych kołach.
Tej samej szerokości opona na dużym kole będzie bardziej odporna na dobicie, bardziej komfortowa i pewnie nieco szybsza, wydłuży także realne przełożenia. Jednak zbyt szerokiej opony na to duże koło już nie założysz, może przełajowa jeszcze się zmieści.
Czy to się opłaca i czy warto? O tym musisz już sam zdecydować. Trochę to będzie kosztować, ale montując hamulce tarczowe i składając drugi komplet kół będziesz miał "prawie" dwa rowery. Jeśli dobrze pamiętam, to chyba niektóre modele górali Lapierre były sprzedawane z już dodatkowym kompletem kół szosowych.
Sam użytkuję taki przerobiony rower (tani Arkus ze sztywnym widelcem, pisałem o tym kiedyś na Forum), tam zastosowałem stare hamulce szosowe zamontowane w otworach na błotniki + klamki od cantileverów, aktualnie mam przełajowe opony około 33 mm i jest jeszcze trochę luzu. Jestem z niego zadowolony, a nawet startowałem nim w maratonach Skandii (w Nałęczowie). Powiem tylko, że mi te dziwne spojrzenia innych uczestników sprawiają radochę, zwłaszcza gdy na asfaltowych odcinkach z łatwością im odjeżdżałem (to nic, że niektórzy później doganiali mnie na zjazdach w terenie).
Zatem, podsumowując, charakter roweru się zmieni, ale jeśli chodzi o prowadzenie, nie będzie to większa zmiana niż ta, której już doświadczyłeś zakładając sztywny widelec i Detonatory na koła 26 cali, tyle że w drugą stronę.


