Koła WH-R500 mają standardową dla współczesnych szosówek szerokość tylnej piasty 130 mm. W twojej ramie jest pewnie 126 mm (jeśli bardzo stara to może i 120 mm). W tym pierwszym przypadku nie powinno być problemu z włożeniem piasty 130 mm, stalowe ramy mają wystarczającą do tego elastyczność tylnych widełek. Przy 120 mm może być już gorzej.
Najlepiej wyjmij koło i zmierz wewnętrzny rozstaw haków koła.
Trudno powiedzieć, co poprzedni właściciel miał na myśli mówiąc, że "koło jest do tego ustawione". Mógł tylko dać węższą podkładkę z lewej strony, aby zmniejszyć szerokość piasty, a powinien także przeciągnąć obręcz w prawo (poprzez naciągnięcie szprych z prawej strony i/lub poluzowanie z lewej), aby płaszczyzna obręczy znalazła się w osi symetrii tej skróconej piasty.
Może podjedź do jakiegoś serwisu, aby sprawdzili przeciągnięcie koła (czyli jego symetryczność) na centrownicy lub odpowiednim przyrządem. Koło może być perfekcyjnie okrągłe i nie mieć żadnego bicia na boki, a jednocześnie nie być symetryczne.
Na stronie Sheldona Browna znajdziesz informacje o rozstawach haków koła, rozginaniu starych ram na nowy wymiar, a także (wiedziałem, że gdzieś już to widziałem) sprawdzaniu sznurkiem, czy rama jest prosta.
Haki w ramie masz tzw. poziome (chociaż tak naprawdę są lekko pochylone). Daje to możliwość niewielkiej regulacji geometrii ramy (długość tylnego widelca, rozstaw kół, a nawet realny kąt podsiodłowy i główki ramy - bo przysuwając koło do przodu, podnosisz jednocześnie cały tył roweru), ale niestety utrudnia nieco równe włożenie koła w ramę (trzeba robić to na oko, choć czasem są z tyłu haka takie śrubki, którymi można sobie pomóc i później już jest prosto).
http://sheldonbrown....me-spacing.html