Jump to content


Photo

Trening finiszy i sprintów.


16 replies to this topic

#1 kamil1556

kamil1556
  • Użytkownik
  • 69 posts
  • SkądJędrzejów

Posted 04 October 2012 - 20:56

Witam nie znalazłem takiego tematu na forum a bardzo mnie interesuję.Chciałbym się dowiedzieć jak trenować finisze i sprint na rowerze.

#2 Gosc_Dziegiel_*

Gosc_Dziegiel_*
  • Gość

Posted 04 October 2012 - 21:33

Najlepiej w grupie ze znajomymi, na ustawkach, a najlepiej na wyścigach, samemu nie ma takiej motywacji.
W sumie to nic trudnego, zaciskasz zęby i ciśniesz ile fabryka dała, pamiętając o kontrze ręką przy każdym depnięciu. :-P

#3 kamil1556

kamil1556
  • Użytkownik
  • 69 posts
  • SkądJędrzejów

Posted 05 October 2012 - 20:38

Ja jeżdżę z grupą tylko na finiszu wejdę w korby na chwile i nogi mi zdychają.Bazę kilometrową mam 3000km.

#4 gibon12

gibon12
  • Użytkownik
  • 65 posts
  • Skądmars

Posted 05 October 2012 - 20:45

Na jakie odleglosci powinno sie cwiczyc takie depniecia? 500m może 1km czy może trochę więcej? Bardziej focus żeby jak najdłużej wytrzymać na maxie czy pracować na coraz większej prędkości???Jeszcze pytanko mam dotyczące jazdy na stojaka.Jakie wtedy mięśnie są najbardziej zaangażowane i jak się je ćwiczy poza jazdą na rowerze?Na wyścigach widziałem jak podjeżdzali pod górkę to pro kolarze sobie staną i się tak gibają w nieskończoność po 10-20 min ale umią jechać bardzo powoli.Jak ja staje to po 2 min mam hr max i strasznie mnie wtedy bolą kolana...

#5 kudlaty_00

kudlaty_00
  • Użytkownik
  • 329 posts

Posted 05 October 2012 - 21:09

wysokie przełożenie i 3x300m ile fabryka dała.

#6 Bury

Bury
  • Moderator
  • 799 posts
  • SkądZłocieniec

Posted 05 October 2012 - 21:11

Chłopie... Na samą logikę pomyśl, że przy sprincie biorą praktycznie wszystkie partie mięśni... Oczywiście wszystkie mięśnie nogi (kręcenie o okręgu) oraz mięśnie kręgosłupa i rąk. Tzw. "motyle" również. Czy Ty widziałeś kogoś, kto jechał na 100% swoich możliwości przez kilometr? Jeśli już tak bardzo zapatrujesz się w zawodowców, to zwróć uwagę na ilu oni metrach "wychodzą" z kół rozprowadzających albo przeciwników... 100m max 250m.

A co do treningów, to postaraj się pokręcić na kadencji około 110 i osiągając maksymalną prędkość. Możesz to zrobić nawet z lekkiej górki.
Rób to z już wysoką prędkością i najlepiej z jakimś kompanem, którego masz przed sobą jakieś 15-20m. Staraj się do niego dojechać albo wyprzedzić. Nie krępuj się krzyczeć albo "nadymać" ;)

Jeszcze tak porównując kolarzy to przypatrz się jak finiszują sprinterzy na torze i ci z szosy. Torowcy mają wręcz idealną technikę, gdzie rower "trzyma" się w pionie. Machanie rowerem na boki to efekt uboczny mocnego sprintu.

#7 gibon12

gibon12
  • Użytkownik
  • 65 posts
  • Skądmars

Posted 05 October 2012 - 21:46

Bardziej chodziło mi o najbardziej zaangażowane partie podczas jazdy na stojaka niż w sprincie.Wydaje mi się, że mocno angażują się wtedy dolne kręgosłupa bo je ewidentnie mam najsłabsze z całego ciała.W sprincie to niektórzy kolarze przy finiszach tak jak mówisz jakoś bardzo mocno się bujają na boki i ja odnoszę wrażenie jakby jechali "samymi nogami" i pokonywali o połowę dłuższą trasę robiąc slalom :D.Jeżeli chodzi o jazdę na stojaka to taka umiejętność jest obowiązkowa?Można jeżdzić skutecznie i szybko pod dłuższe górki bez wstawania? Jeżdżę na bardzo nisko opuszczonym siodełku tak jakby zwinięty w kulkę.Jak kręcę to nie prostuje nóg do końca i "wstając" również nie mogę wyprostować nóg i jadę na pół ugiętych przez co rower mi bardzo przyśpiesza a ja wybijam się z rytmu.Często też mi się zdarza zamiast naciskać na pedały to "ciągnąć do góry".Czy to są bardzo złe przyzwyczajenia wymagające zmian czy można osiągać dobre wyniki bedąc takim dziwakiem ?

#8 pawelek_G

pawelek_G
  • Użytkownik
  • 177 posts
  • SkądCzęstochowa

Posted 05 October 2012 - 22:09

Zmień ustawienie siodełka na prawidłowe (było na forum milion razy wałkowane) potem zadawaj pytania, bo nie można szlifować osiągów jadąc w pozycji uniemożliwiającej wykorzystanie maksymalnych możliwości nóg. Poczytaj jak się ustawia siodełko, myślę, że warto taką wiedzę posiadać choćby dla zdrowia stawów i kręgosłupa.

#9 jano_3

jano_3
  • Użytkownik
  • 1,982 posts
  • SkądWwa

Posted 05 October 2012 - 22:46

Jak kręcę to nie prostuje nóg do końca


i prawidłowo noga nie może być prosta w kolanie w dolnym martwym punkcie!

Często też mi się zdarza zamiast naciskać na pedały to "ciągnąć do góry".


Ja zwłaszcza jak staje na pedały to zaczynam "ciągnąć", też dobrze, bo trzeba wykorzystywać pełen ruch korbą.

Chcesz mieć dobry finisz ćwicz siłę (wytrzymałość siłową). Ja np. jeżdżę na góralu, krótkie podjazdy, ale wymagające ogromnej siły w Puszczy Kampinoskiej.

#10 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1,199 posts
  • SkądWadowice

Posted 07 October 2012 - 15:46

Podrzucę swoje 3 grosze
Zima- obowiązkowe ćwiczenia mięśni grzbietu,biceps,triceps,podciąganie ciężarów do klatki pod kątem podobnym do ułożenia podczas finiszu na stojąco, ćwiczenia mięśni ud,przysiady, wypychanie na czworogłowy,oraz uginanie na dwugłowy,konieczne jako podkład,inne mięsnie rowniez oczywiscie

Wiosna- tempówki,zaczynam od krotkich odcinkow po 100m,powtórzenia po 5 szt i 3-4 serie,z czasem zwiekszam dystans odcinkow do max 400m
Osobny trening to jaxda za skuterem,predkość w granicach 50-55/h,co jakiś czas wyjście do finiszu z boku na 100-200m.

Poza tym finisz to nie jest prosta sprawa jak ktos wyżej napisal, jesli to finisz z grupy,to zacząć go trzeba juz na kilka km przed kreską,taka jest prawda,a kto się zna na rzeczy,wie o czym mowa, poza tym przydatne bywaja łokcie,lub uderzenie z byka w bok(zdarza się),przy finiszu z małej grupy jest nieco prościej,wtedy jednak trzeba miec sokoli wzrok i dobry czas reakcji,lub jaja i pewność swojego kopa

Oczywiście najlepszy trening na wyścigu.Bardzo przydatna wypracowana od zimy poprostu brutalna siła :mrgreen:

#11 radon

radon
  • Użytkownik
  • 75 posts
  • SkądPolska

Posted 29 October 2012 - 18:05

Tak bardziej z technicznego punktu widzenia:
Sprint czy finisz to wysiłek krótki, zazwyczaj kilku - kilkunasto sekundowy z maksymalną intensywnością. Kluczową rolę w sprintach odgrywa moc. A moc zależy od siły i szybkości.
Tak więc najważniejszymi treningami aby poprawić sprinty trzeba zająć się już zimą. Trening surowej siły kolarze robią podczas przysiadów ze sztangą - i jest to raczej najlepsze ćwiczenie. Trening szybkości na trenażerze - nic nie nadaje się do tego lepiej. 30 sekundowe powtórzenie na najlżejszym przełożeniu, próbujemy pedałować z jak największą kadencją ale tak aby nie podskakiwać na siodełku. Przez pierwsze 5 sekund zwiększamy kadencję, pozostałe 25s utrzymujemy. Nie ważna jest moc i tętno. przerwy między powtórzeniami ok 5 min bardzo lekkiego pedałowania.
I na wiosnę, kiedy mamy już siłę i szybkość łączymy te cechy w jedno - trening mocy. 8-12 sekundowe sprint z maksymalną mocą, ile fabryka dała. Najlepiej z takim przełożeniem aby zacząć trochę za twardo a kończyć z dużą kadencją. Przerwa między powt co najmniej 90s, ja myślę że lepsze są dłuższe.
I najważniejsze - wszystkie te treningi wykonujemy gdy jesteśmy wypoczęci, czyli po dniu wolnym lub z lekkim treningiem. Gdy zrobimy na zmęczeniu to efektów nie będzie.

#12 radon

radon
  • Użytkownik
  • 75 posts
  • SkądPolska

Posted 29 October 2012 - 23:03

Myślę że chodziło o wytrzymałość siłową jako trening na poprawę sprintów i finiszy. Oczywiście nie prawda. Wytrzymałość siłowa to zdolność do znoszenia dużego obciążenia o długim czasie trwania. Jest składową siły i wytrzymałości. Z wytrzymałością siłową mamy do czynienia na długich podjazdach, dlatego jest to podstawa treningu maratończyków.

#13 Gosc_szymas_*

Gosc_szymas_*
  • Gość

Posted 30 October 2012 - 06:17

Myślę że chodziło o wytrzymałość siłową jako trening na poprawę sprintów i finiszy. Oczywiście nie prawda. Wytrzymałość siłowa to zdolność do znoszenia dużego obciążenia o długim czasie trwania. Jest składową siły i wytrzymałości. Z wytrzymałością siłową mamy do czynienia na długich podjazdach, dlatego jest to podstawa treningu maratończyków.

tak chodziło o trenoanie sprintów na góralu w lesie na podjazdach.
A co do wytrzymałości siłowej to wiadomo możemy miec do czynienia zwytryzmałością siłową np. 3 minutową czy 30 minutową.

Tompoz

#14 Virenque

Virenque
  • Moderator
  • 1,536 posts
  • SkądPoznań

Posted 30 October 2012 - 11:21

Dobra Panowie, koniec OT, jak macie do siebie jakieś sprawy to jest PW.

pozdrawiam


A ja przeczyściłem i wręczyłem punkty, Bury

#15 KubaG

KubaG
  • Użytkownik
  • 278 posts
  • SkądKrk

Posted 31 October 2012 - 18:23

Dorzuce swoje 3 grosze, bo może komuś się to przyda. Pisaliście o ćwiczeniach, ale nikt nie napisał o wiosłowaniu w opadzie. Dla mnie to jedno z kluczowych ćwiczeń jeżeli chodzi o sprinty, bo poza pracą nóg warto mocniej przyciągać kierownice do siebie, żeby zrobić większą dźwignie kiedy korba jest na godzinie 1. Takie są moje obserwacje. Co do "latania na boki" to nie jest to slalom, jedzie się po linii prostej.

#16 Gosc_Spalacz_*

Gosc_Spalacz_*
  • Gość

Posted 31 October 2012 - 18:57

1. Siłownia:
- ściąganie do klatki na siedząco
- wiosłowanie na siedząco i stojąco
-
- 2-3 ćwiczenia na prostowanie stawu biodrowego
2. W sprincie potrzebna jest nam wybuchowa moc a nie wytrzymałość siłowa - tak jak szaman pisał, konieczna jest praca nad siłą i nad elementami szybkościowymi w zimie, po czym już bliżej szczytu interwały mocy ~15s (najlepiej na lekkim podjeździe ile fabryka dała, z kadencją 110-130).
3. Niezbędne jest opanowanie odpowiedniej techniki - wymagana silna obręcz barkowa, kierownicę należy trzymać możliwie jak najbardziej prosto tj. kontrować rękami rękami ruchy nóg.

#17 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1,199 posts
  • SkądWadowice

Posted 01 November 2012 - 14:10

Dorzuce swoje 3 grosze, bo może komuś się to przyda. Pisaliście o ćwiczeniach, ale nikt nie napisał o wiosłowaniu w opadzie. Dla mnie to jedno z kluczowych ćwiczeń jeżeli chodzi o sprinty, bo poza pracą nóg warto mocniej przyciągać kierownice do siebie, żeby zrobić większą dźwignie kiedy korba jest na godzinie 1. Takie są moje obserwacje. Co do "latania na boki" to nie jest to slalom, jedzie się po linii prostej.

a pisałem wcześniej ;-) ,ja osobiście baaaaardzo tego pilnuję,bo przy mocnym,ciężkim finiszu ręce pracują równie ciężko co nogi. Zima to podstawa na sezon,oklepane,ale prawdziwe



Reply to this topic