Trening finiszy i sprintów.
#4
Posted 05 October 2012 - 20:45
#6
Posted 05 October 2012 - 21:11
A co do treningów, to postaraj się pokręcić na kadencji około 110 i osiągając maksymalną prędkość. Możesz to zrobić nawet z lekkiej górki.
Rób to z już wysoką prędkością i najlepiej z jakimś kompanem, którego masz przed sobą jakieś 15-20m. Staraj się do niego dojechać albo wyprzedzić. Nie krępuj się krzyczeć albo "nadymać"
Jeszcze tak porównując kolarzy to przypatrz się jak finiszują sprinterzy na torze i ci z szosy. Torowcy mają wręcz idealną technikę, gdzie rower "trzyma" się w pionie. Machanie rowerem na boki to efekt uboczny mocnego sprintu.
#7
Posted 05 October 2012 - 21:46
#8
Posted 05 October 2012 - 22:09
#9
Posted 05 October 2012 - 22:46
Jak kręcę to nie prostuje nóg do końca
i prawidłowo noga nie może być prosta w kolanie w dolnym martwym punkcie!
Często też mi się zdarza zamiast naciskać na pedały to "ciągnąć do góry".
Ja zwłaszcza jak staje na pedały to zaczynam "ciągnąć", też dobrze, bo trzeba wykorzystywać pełen ruch korbą.
Chcesz mieć dobry finisz ćwicz siłę (wytrzymałość siłową). Ja np. jeżdżę na góralu, krótkie podjazdy, ale wymagające ogromnej siły w Puszczy Kampinoskiej.
#10
Posted 07 October 2012 - 15:46
Zima- obowiązkowe ćwiczenia mięśni grzbietu,biceps,triceps,podciąganie ciężarów do klatki pod kątem podobnym do ułożenia podczas finiszu na stojąco, ćwiczenia mięśni ud,przysiady, wypychanie na czworogłowy,oraz uginanie na dwugłowy,konieczne jako podkład,inne mięsnie rowniez oczywiscie
Wiosna- tempówki,zaczynam od krotkich odcinkow po 100m,powtórzenia po 5 szt i 3-4 serie,z czasem zwiekszam dystans odcinkow do max 400m
Osobny trening to jaxda za skuterem,predkość w granicach 50-55/h,co jakiś czas wyjście do finiszu z boku na 100-200m.
Poza tym finisz to nie jest prosta sprawa jak ktos wyżej napisal, jesli to finisz z grupy,to zacząć go trzeba juz na kilka km przed kreską,taka jest prawda,a kto się zna na rzeczy,wie o czym mowa, poza tym przydatne bywaja łokcie,lub uderzenie z byka w bok(zdarza się),przy finiszu z małej grupy jest nieco prościej,wtedy jednak trzeba miec sokoli wzrok i dobry czas reakcji,lub jaja i pewność swojego kopa
Oczywiście najlepszy trening na wyścigu.Bardzo przydatna wypracowana od zimy poprostu brutalna siła :mrgreen:
#11
Posted 29 October 2012 - 18:05
Sprint czy finisz to wysiłek krótki, zazwyczaj kilku - kilkunasto sekundowy z maksymalną intensywnością. Kluczową rolę w sprintach odgrywa moc. A moc zależy od siły i szybkości.
Tak więc najważniejszymi treningami aby poprawić sprinty trzeba zająć się już zimą. Trening surowej siły kolarze robią podczas przysiadów ze sztangą - i jest to raczej najlepsze ćwiczenie. Trening szybkości na trenażerze - nic nie nadaje się do tego lepiej. 30 sekundowe powtórzenie na najlżejszym przełożeniu, próbujemy pedałować z jak największą kadencją ale tak aby nie podskakiwać na siodełku. Przez pierwsze 5 sekund zwiększamy kadencję, pozostałe 25s utrzymujemy. Nie ważna jest moc i tętno. przerwy między powtórzeniami ok 5 min bardzo lekkiego pedałowania.
I na wiosnę, kiedy mamy już siłę i szybkość łączymy te cechy w jedno - trening mocy. 8-12 sekundowe sprint z maksymalną mocą, ile fabryka dała. Najlepiej z takim przełożeniem aby zacząć trochę za twardo a kończyć z dużą kadencją. Przerwa między powt co najmniej 90s, ja myślę że lepsze są dłuższe.
I najważniejsze - wszystkie te treningi wykonujemy gdy jesteśmy wypoczęci, czyli po dniu wolnym lub z lekkim treningiem. Gdy zrobimy na zmęczeniu to efektów nie będzie.
#12
Posted 29 October 2012 - 23:03
#13
Gosc_szymas_*
Posted 30 October 2012 - 06:17
tak chodziło o trenoanie sprintów na góralu w lesie na podjazdach.Myślę że chodziło o wytrzymałość siłową jako trening na poprawę sprintów i finiszy. Oczywiście nie prawda. Wytrzymałość siłowa to zdolność do znoszenia dużego obciążenia o długim czasie trwania. Jest składową siły i wytrzymałości. Z wytrzymałością siłową mamy do czynienia na długich podjazdach, dlatego jest to podstawa treningu maratończyków.
A co do wytrzymałości siłowej to wiadomo możemy miec do czynienia zwytryzmałością siłową np. 3 minutową czy 30 minutową.
Tompoz
#14
Posted 30 October 2012 - 11:21
pozdrawiam
A ja przeczyściłem i wręczyłem punkty, Bury
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
#15
Posted 31 October 2012 - 18:23
#16
Gosc_Spalacz_*
Posted 31 October 2012 - 18:57
- ściąganie do klatki na siedząco
- wiosłowanie na siedząco i stojąco
-
- 2-3 ćwiczenia na prostowanie stawu biodrowego
2. W sprincie potrzebna jest nam wybuchowa moc a nie wytrzymałość siłowa - tak jak szaman pisał, konieczna jest praca nad siłą i nad elementami szybkościowymi w zimie, po czym już bliżej szczytu interwały mocy ~15s (najlepiej na lekkim podjeździe ile fabryka dała, z kadencją 110-130).
3. Niezbędne jest opanowanie odpowiedniej techniki - wymagana silna obręcz barkowa, kierownicę należy trzymać możliwie jak najbardziej prosto tj. kontrować rękami rękami ruchy nóg.
#17
Posted 01 November 2012 - 14:10
a pisałem wcześniej ;-) ,ja osobiście baaaaardzo tego pilnuję,bo przy mocnym,ciężkim finiszu ręce pracują równie ciężko co nogi. Zima to podstawa na sezon,oklepane,ale prawdziweDorzuce swoje 3 grosze, bo może komuś się to przyda. Pisaliście o ćwiczeniach, ale nikt nie napisał o wiosłowaniu w opadzie. Dla mnie to jedno z kluczowych ćwiczeń jeżeli chodzi o sprinty, bo poza pracą nóg warto mocniej przyciągać kierownice do siebie, żeby zrobić większą dźwignie kiedy korba jest na godzinie 1. Takie są moje obserwacje. Co do "latania na boki" to nie jest to slalom, jedzie się po linii prostej.


