Witam.
Czy ktoś z Was używa lub używał ten krem http://www.bobshop.d...ini-Relief.html
Kupiłem go ostatnio razem ze spodenkami ale nie bardzo wiem jak go używać. :oops: Chodzi mi o to czy suchą wkładkę smarujemy przed samym treningiem czy lepiej posmarować na tyle wcześniej aby zdążył się wchłonąć i wyschnąć
Krem Relief
Started By
nortsam
, 03 Nov 2012 18:21
6 replies to this topic
#2
Posted 04 November 2012 - 21:55
Stosuj bezpośrednio przed wyjazdem, takie kremy maja za zadanie zmniejszyć tarcie, więc jak ci wyschnie to przestanie spełniać swoją funkcję. Myślę, że najlepiej je stosować w miejscach największego tarcia i ucisku - smarowanie całej wkładki chyba jest niepotrzebne. Skórę też można posmarować w miejscach najbardziej podrażnianych podczas jazdy - dla pewności :mrgreen: .
Ciekawe, czy ten krem zostawia ślady na gaciach, a jeśli, to czy są łatwo usuwalne.
Nawet tani i duże opakowanie.
Używałem kremu Assosa , ale tylko kilka razy, a jak mi się tyłek zaadaptował w trakcie sezonu to mi się nie chciało smarować i ... nie smarowałem.
Ciekawe, czy ten krem zostawia ślady na gaciach, a jeśli, to czy są łatwo usuwalne.
Nawet tani i duże opakowanie.
Używałem kremu Assosa , ale tylko kilka razy, a jak mi się tyłek zaadaptował w trakcie sezonu to mi się nie chciało smarować i ... nie smarowałem.
"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen
#3
Posted 05 November 2012 - 07:14
Hej,
Osobiście używam Ozone Endurance Protect Cream i smaruję nim bezpośrednio ciało - mam wrażenie, ż wtedy dociera dokładnie tam, gdzie powinien. Smarowanie całej wkładki to IMHO za dużo - tu pełna zgoda z @robo. Jeżeli wolisz smarować wkładkę, to smaruj ją po prostu tam, gdzie na nią naciskasz (z małym marginesem) - tyle w zupełności wystarczy.
Krem nakładamy kilka minut przed jazdą, żeby jak najdłużej pozostawał wilgotny.
BTW wydaje mi się, że są lepsze kremy od Nalini. Oczywiście warto dać mu szansę, ale krem z wazeliną jako głównym składnikiem może i daje poślizg i utrzymuje się długo na skórze, ale w razie otarć może tylko jeszcze bardziej podrażnić przytartą skórę. Zawartość konserwantów i brak substancji o działaniu stricte antybakteryjnym (mam tu na myśli substancje stricte bakteriobójcze czy bakteriostatyczne, jak tlenek cynku czy olejek z drzewa herbacianego) także nie wróży najlepiej. Poza tym nowoczesne wkładki są dziś na tyle miękkie, że nie wymagają dodatkowego zmiękczania, więc proponuję w pierwszej kolejności inwestycję w spodenki, bo to od nich zależy najwięcej.
Może spróbujesz w przyszłości marek Ozone, Sportique albo Assos? Wydaje mi się, że możesz na tym skorzystać :-)
Pozdrower!
Osobiście używam Ozone Endurance Protect Cream i smaruję nim bezpośrednio ciało - mam wrażenie, ż wtedy dociera dokładnie tam, gdzie powinien. Smarowanie całej wkładki to IMHO za dużo - tu pełna zgoda z @robo. Jeżeli wolisz smarować wkładkę, to smaruj ją po prostu tam, gdzie na nią naciskasz (z małym marginesem) - tyle w zupełności wystarczy.
Krem nakładamy kilka minut przed jazdą, żeby jak najdłużej pozostawał wilgotny.
BTW wydaje mi się, że są lepsze kremy od Nalini. Oczywiście warto dać mu szansę, ale krem z wazeliną jako głównym składnikiem może i daje poślizg i utrzymuje się długo na skórze, ale w razie otarć może tylko jeszcze bardziej podrażnić przytartą skórę. Zawartość konserwantów i brak substancji o działaniu stricte antybakteryjnym (mam tu na myśli substancje stricte bakteriobójcze czy bakteriostatyczne, jak tlenek cynku czy olejek z drzewa herbacianego) także nie wróży najlepiej. Poza tym nowoczesne wkładki są dziś na tyle miękkie, że nie wymagają dodatkowego zmiękczania, więc proponuję w pierwszej kolejności inwestycję w spodenki, bo to od nich zależy najwięcej.
Może spróbujesz w przyszłości marek Ozone, Sportique albo Assos? Wydaje mi się, że możesz na tym skorzystać :-)
Pozdrower!

A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#4
Posted 05 November 2012 - 07:48
Dziękirobo, mikroos, ;-)
Krem, o który zapytałem nie jest wyłącznie na obtarcia. Jest to krem służący w głównej mierze do zmiękczania wkładki. Spodenki, które nabyłem firmy Nalini są bardzo dobrej, jakości. Wkładka w nich o tyle różni się od innych, że warstwa, która bezpośrednio styka się z ciałem to ircha, która ma to do siebie, że po wypraniu i wyschnięciu lekko robi się sztywna, co daje pewien dyskomfort w pierwszej fazie użytkowania. Problem znika, gdy już złapie trochę wilgoci. I ten krem właśnie ma spowodować, że po zastosowaniu wkładka nie będzie sztywna.
Problem polega na tym, że jak smaruję bezpośrednio przed użyciem spodenek to jest takie nieprzyjemne, dziwne uczucie, ale może to po prostu tak musi być. No nic spróbuję poeksperymentować i posmaruję odpowiednio wcześniej przed jazdą i zobaczę czy jest lepiej.
A co do spodenek to polecam, po przetestowaniu kilku innych zarówno tańszych jak i droższych to te są jak dla mnie najlepsze. Zresztą w czasach, kiedy miałem 14 lat :oops: i zaczynałem przygodę z kolarstwem to wkładka z irchy była standardem (tylko to sztywnienie po wyschnięciu po praniu).
Pozdrawiam
Krem, o który zapytałem nie jest wyłącznie na obtarcia. Jest to krem służący w głównej mierze do zmiękczania wkładki. Spodenki, które nabyłem firmy Nalini są bardzo dobrej, jakości. Wkładka w nich o tyle różni się od innych, że warstwa, która bezpośrednio styka się z ciałem to ircha, która ma to do siebie, że po wypraniu i wyschnięciu lekko robi się sztywna, co daje pewien dyskomfort w pierwszej fazie użytkowania. Problem znika, gdy już złapie trochę wilgoci. I ten krem właśnie ma spowodować, że po zastosowaniu wkładka nie będzie sztywna.
Problem polega na tym, że jak smaruję bezpośrednio przed użyciem spodenek to jest takie nieprzyjemne, dziwne uczucie, ale może to po prostu tak musi być. No nic spróbuję poeksperymentować i posmaruję odpowiednio wcześniej przed jazdą i zobaczę czy jest lepiej.
A co do spodenek to polecam, po przetestowaniu kilku innych zarówno tańszych jak i droższych to te są jak dla mnie najlepsze. Zresztą w czasach, kiedy miałem 14 lat :oops: i zaczynałem przygodę z kolarstwem to wkładka z irchy była standardem (tylko to sztywnienie po wyschnięciu po praniu).
Pozdrawiam
#5
Posted 05 November 2012 - 17:19
Huh, nie założyłem, że możesz mieć wkładkę z irchy - nie chcę zabrzmieć niemiło, ale dziś jest to dość rzadko stosowane rozwiązanie (a za pieniądze podobne do cen spodenek Nalini można wybrać modele z wkładkami niewymagającymi takiej troski). Najważniejsze jednak, żebyś był zadowolony - jeżeli z irchą jest Tobie po drodze, to tak trzymaj

A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#6
Posted 05 November 2012 - 21:11
Zapewniam Cię, że obecne spodenki z irchą są o lata świetlne do przodu od ówczesnych, na pierwszy rzut oka i dotyk trudno rozpoznać irchę. Kiedyś to poprostu była wszyta zwykła ircha jaką obecnie możesz dostać w polmozbycie do osuszania auta :mrgreen:Huh, nie założyłem, że możesz mieć wkładkę z irchy - nie chcę zabrzmieć niemiło, ale dziś jest to dość rzadko stosowane rozwiązanie
#7
Posted 05 November 2012 - 21:30
Żeby nie było: spodenki Nalini znam doskonale ;-) I choć osobiście oceniam je nisko, najważniejsze, żeby służyły użytkownikowi, więc nic mnie do Twojego wyboru. Każdemu według potrzeb :-)

A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


