Jazda na trenażerze
#4
Napisano 28 grudzień 2012 - 17:21
Wiesz ze cos jest zaplanowane, wiesz dokladnie co.
Wsiadasz i realizujesz kolejny jego etap.
Jak sie wie co i jak, to takie sesje na trenazerze moga byc bardzo interesujace.
Z pominieciem tych ok 1.5h i dluzszych sesji, raz tygodniowo, da sie wytrzymac.
#5
Napisano 28 grudzień 2012 - 17:25
Filmy to dobra opcja, ale trenażer trochę przeszkadza bo jest głośny, z muzyką jest podobnie,
a książki to chyba nie najlepszy sposób bo trudno się skupić.
To filmy trzeba puszczać troszkę głośniej:) ja akurat wyszukuję wszystko na youtube, filmy, koncerty, jest w czym przebierać. Zawsze możesz wpleść w trening jakieś udziwnienia typu minutowe akcenty na wysokiej kadencji, lub kręcenie jedną nogą, te ćwiczenia dobrze wpływają na technikę pedałowania.
#7
Napisano 28 grudzień 2012 - 17:40
ps. Czy Was też d... boli podczas jazdy na trenażerze ? Normalnie na szosie nie miałem problemów, a na tym cholerstwie dość szybko zaczynają mi wysiadać cztery litery.
#8
Napisano 28 grudzień 2012 - 18:01
Trzeba pamiętać że zegar to nasz wróg, więc pierwsze co robimy to chowamy wszystkie zegary. Dobrze jest znaleźć jakieś filmiki na youtube. Nie sprawdza się tutaj oglądanie jakichś etapów - wiemy ile do mety więc wiemy ile czasu jedziemy (zaczyna się dłużyć szybko). Najlepiej zrobić jakaś playliste z krótkich filmów.
ps. Czy Was też d... boli podczas jazdy na trenażerze ? Normalnie na szosie nie miałem problemów, a na tym cholerstwie dość szybko zaczynają mi wysiadać cztery litery.
U mnie pomogło ustawienie roweru lekko pod górkę, przednie koło mam wyżej o 1,5-2cm.
#9
Napisano 28 grudzień 2012 - 18:26
U mnie pomogło ustawienie roweru lekko pod górkę, przednie koło mam wyżej o 1,5-2cm.
Spróbuje tak następnym razem. U mnie myślę że wynika to z tego że na trenażerze aby osiągnąć wysokie tętno trzeba kręcić lżej jak w terenie co powoduje że nacisk na tyłek jest większy. Problem praktycznie znika jak się jedzie bardziej twardo.
#10
Napisano 28 grudzień 2012 - 18:37
Albo puszczałem sobie film, ale nie jakiś nad którym trzeba rozmyślać, tylko na przykład puszczałem sobie jakieś Animal Planet, a najlepiej jakiś turystyczny, gdzie co chwila były jakieś fajne widoczki. Ewentualnie szukałem czegoś na YT.
Czasami puszczałem sobie jakieś konkursy biegowe.
Tak samo widziałem jak ktoś tutaj pisał o tym, że właśnie na trenażerze puszcza sobie wyścigi kolarskie, całe rzecz jasna. A jet tego mnóstwo na YT.
Chociażby to.
#11
Napisano 28 grudzień 2012 - 18:42
Odpowiedź prosta. Ciągle siedzisz na siodełkups. Czy Was też d... boli podczas jazdy na trenażerze ? Normalnie na szosie nie miałem problemów, a na tym cholerstwie dość szybko zaczynają mi wysiadać cztery litery.
Na trenażerze rower stoi sztywno w pionie i lekko poruszający się rower to tylko efekt uboczny (niepożądany, czytaj sztywność ramy). Lepiej jest na rolkach, możesz pokręcisz się trochę i "łapiąc" równowagę... ruszasz się i twoja "zacna"
#12
Napisano 30 grudzień 2012 - 12:11
Trzeba pamiętać że zegar to nasz wróg, więc pierwsze co robimy to chowamy wszystkie zegary. Dobrze jest znaleźć jakieś filmiki na youtube. Nie sprawdza się tutaj oglądanie jakichś etapów - wiemy ile do mety więc wiemy ile czasu jedziemy (zaczyna się dłużyć szybko). Najlepiej zrobić jakaś playliste z krótkich filmów.
ps. Czy Was też d... boli podczas jazdy na trenażerze ? Normalnie na szosie nie miałem problemów, a na tym cholerstwie dość szybko zaczynają mi wysiadać cztery litery.
U mnie pomogło ustawienie roweru lekko pod górkę, przednie koło mam wyżej o 1,5-2cm.
Zrobiłem podobnie.Podstawiłem 3 książki pod przednie koło,jakieś 6 cm.Jest lepiej,ale czasem po prostu kręcę na stojąco jak poczuje ból tyłka.Wrzucam wyższe biegi i minutkę w stójce,mnie pomaga
#13
Napisano 30 grudzień 2012 - 18:27
http://szymonbike.bl...a-trenazer.html
http://szymonbike.bl...ie-otwarty.html
http://szymonbike.bl...otywacyjny.html
( otwierać w kolejności od góry ;p)
#14
Napisano 31 grudzień 2012 - 14:58
IMHO 1415chris ma rację - przynajmniej jeśli o mniej chodzi. Przed chorobą udawało mi się nawet sesje 2,5 h wykręcić bez większego znużenia - miałem zaplanowany taki a nie inny trening w tle leciał w miarę ciekawy film, żona donosiła kolejny bidon izo... Ale na ogół mój trening to sesje 1 - 1,5h z blokami treningowymi po ileś tam minut, które mijają na tyle szybko, że znudzić się nie znudzę. Wtedy nawet rozpraszanie się filmami odpada. Co najwyżej jakiś audiobook. Bo jeśli się nudzę, to znaczy że trening do bani jest i trzeba to zmienić. Ot co.
Obecnie po ponad 2 mc choróbska powolutku będę rehabilitację na rowerku (trenażer rzecz jasna) robił, mam nadzieję że za miesiąc dojdę do właściwej formy, no chyba że kręgosłup jeszcze na to nie pozwoli...
Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750
#15
Napisano 31 grudzień 2012 - 15:02
Przykładowo interwały 3x6(6) to jest pół godziny treningu które, przynajmniej mnie, mija bardzo szybko.
#16
Napisano 31 grudzień 2012 - 21:44
Właśnie mam za sobą moje pierwsze 1,5h lekkiego kręcenia po 2,5 mc przerwy. Nerw kulszowy jeszcze się trochę daje we znaki, ale już mogę powoli wchodzić na obroty. Póki co na razie raczej będzie to monotonne kręcenie, tak aby organizm ponownie przyzwyczaił się do jazdy na rowerze, na cięższe treningi przyjdzie jeszcze czas.
Żeby nie było nudno czytałem sobie zaległą literaturę. Książki na rowerze są mało wygodne, więc używam mojego Kindle Touch, sprawdza się znakomicie podczas tego typu treningów.
Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750
#17
Napisano 01 styczeń 2013 - 15:39
#18
Napisano 01 styczeń 2013 - 18:05






