Jump to content


Photo

zapieczona sztyca alu fi=27mm w ramie Cr-Mo


17 replies to this topic

#1 Zbrochaty

Zbrochaty
  • Użytkownik
  • 3 posts
  • SkądWarszawa

Posted 02 May 2013 - 17:28

Witam,
Zarejestrowalem sie chwile wczesniej na forum.
Poniewaz u mnie sezon trwa caly rok, co prawda nie na szosowce ale na trekingowo-terenowym, wiec predzej czy pozniej musialo mnie dopasc przypadlosc z tytulu niniejszego posta: zapiekla sie aluminiowa sztyca w stalowej ramie chromo-molibdenowej.
Rower byl juz w dwoch serwisach: podgrzewanie, chlodzenie srodki penetrujace przez wiele dni i zero efektu - istnieje ryzyko zgiecia lub zlamania ramy. Zatem pozostaje ostateczność; uciecie sztycy i rozwiercenie frezem 26mm a potem 27mm (sztyca jest 27mm)
Pytanie:
Gdzie w Warszawie znalezc dobry warsztat z maszyna (na prowadnicy - recznie mozna rozkalibrowac rame) Gdzie zrobia to dobrze bez ryzyka uszkodzenia ramy?

pozdr, Zbrochaty

#2 meaculpa

meaculpa
  • Użytkownik
  • 158 posts
  • SkądLublin

Posted 02 May 2013 - 17:35

Też mam podobny problem ze sztycą w mojej starej ramie stalowej na której już nie jeżdżę - tak samo nie idzie jej ruszyć. Mój patent to uciąć sztyce a potem ją przeciąć wewnątrz, może wtedy sztyca się rozpadnie na kawałki.

#3 leslaw

leslaw
  • Użytkownik
  • 239 posts
  • Skądłódzkie

Posted 02 May 2013 - 17:59

Nie robiłem tego ze sztycą, ale spróbuj roztworu sody kaustycznej. Utnij sztycę przy ramie, zakorkuj gumą i po odwróceniu, przez mufę suportu nalej roztworu. Uważaj tylko - na zimno słabo reaguje, po rozgrzaniu - gwałtownie. Może wykipieć z rury i narobić szkód. Uważaj na lakier i siebie. Stali soda nie rusza. Zalewanie roztworem trzeba będzie pewnie powtarzać kilka razy (roztwór nasyca się produktami i traci apetyt).

#4 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 02 May 2013 - 18:24

A nie wolałbyś przypadkem zmiażdżyć sztycy, żeby zrobić chociaż trochę prześwitu, w który mógłby wniknąć środek penetrujący? Jeżeli zmniejszysz w ten sposób powierzchnię kontaktu sztycy z ramą, istnieje duża szansa na uwolnienie jej. Poza tym w szczelinę możesz zawsze wepchnąć przecinak albo wąski punktak i kawałek po kawałeczku wybić całą sztycę.

To bardzo często pomaga w podbramkowych sytuacjach i jest znacznie bezpieczniejsze od stosowania sody czy rozwiercania.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#5 bikeservice

bikeservice
  • Użytkownik
  • 201 posts
  • SkądWarszawa

Posted 02 May 2013 - 18:35

Jezeli chcesz wyfrezować sztycę to szukaj raczej nie po sklepach tylko po zakładach slusarsko-tokarskich- w serwisie spotykałem tylko rozwiartaki ręczne- aczkowliek uzywane z głową i doswiadczeniem całkowicie wystarczają.

#6 piotrfala

piotrfala
  • Użytkownik
  • 861 posts
  • SkądPoznań

Posted 02 May 2013 - 19:04

Ja kiedyś miałem taki problem to obciąłem sztycę a potem rozciąłem ją wzdłuż, troche to pracochłonne ale w 2 godziny sie uwiniesz bez problemu, zalezy jak głęboko wchodzi sztyca w ramę. no i trzeba robić to z głową :mrgreen:

www.facebook.com/strato.bike

 

gallery_2798_164_47484.jpg


#7 Zbrochaty

Zbrochaty
  • Użytkownik
  • 3 posts
  • SkądWarszawa

Posted 02 May 2013 - 21:41

Ja kiedyś miałem taki problem to obciąłem sztycę a potem rozciąłem ją wzdłuż, troche to pracochłonne ale w 2 godziny sie uwiniesz bez problemu, zalezy jak głęboko wchodzi sztyca w ramę. no i trzeba robić to z głową :mrgreen:


Sztyca jest w ramie na 23 cm, z czego "trzyma" ponad 20cm (czesc ramy przy zacisku siodelka da sie minimalnie "odkleic" za pomoca srubokreta. Zapieczona jest naprawde b. mocno: probowalem wbić ją w dół za pomoca obucha ciezkiej siekiery (rama byla oparta o drewniany pien do rąbania drewna) Nie poszla w dol nawet o ulamek mm, a siodlo bywalo w nizszych pozycjach czyli bardziej wsuniete. Wg mnie 23 cm nie da sie przepilowac brzeszczotem bez uszkodzenia ramy, nawet po przepilowaniu uzywajac cienkiego dluta czy wybijaka ciezko bedzie wykruszyc sztyce bez uszkodzen ramy. Dlatego też pytam o dobrego ślusarza, ktory poprowadzi frez za pomoca prowadnicy w maszynie, a nie recznie.

Cholera zalezy mi, bo rower sprzed dobrych kilkunastu lat, takich dobrych juz teraz nie robia, oprocz lancucha, kasety, klockow, i siodelka praktycznie reszta jest oryginalna, lozyska maszynowe i wszystko w jakosci jakiej teraz juz nie ma...
pzdr, Zbrochaty

#8 meaculpa

meaculpa
  • Użytkownik
  • 158 posts
  • SkądLublin

Posted 03 May 2013 - 01:16

Oj ciężko to będzie zrobić na maszynie dlatego że jest kwestia dokładnego zamocowania ramy, wystarczy odrobinkę nieprecyzyjnie ją zamocować i frez skrawa ściankę ramy zamiast sztycy. Moim zdaniem zaopatrz się w okrągły pilnik i piłuj, można jeszcze spróbować żeby szybciej poszło ściernicą trzpieniową fi20mm http://www.efectowni...x20---Ø-40x40)-

#9 piotrfala

piotrfala
  • Użytkownik
  • 861 posts
  • SkądPoznań

Posted 03 May 2013 - 07:50

Na politechnice na Melu w gmachu aerodynamiki i jest magik który robi cuda na ręcznych obrabiarkach i park maszynowy ma bardzo duży. niestety nie wiem za bardzo jak do niego sie dostać ;/ w tygodniu popytam znajomych !

www.facebook.com/strato.bike

 

gallery_2798_164_47484.jpg


#10 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1,389 posts
  • SkądRumia

Posted 03 May 2013 - 07:51

Poza tym w szczelinę możesz zawsze wepchnąć przecinak albo wąski punktak i kawałek po kawałeczku wybić całą sztycę.

Hm, tego to bym nie proponował na pewno dla ram z dość cienkimi rurami - cieniowane czy w całości o dość małej grubości ścianki rury podsiodłowej, rzędu <1-1,5 mm.

A próbowałeś wiercić otwór w górnej części sztycy i wsadzając jakiś kawał grubego pręta? Tylko się obawiam czy wtedy sztyca się w jakis dziwny sposób strasznie zdeformuje zwłaszcza w okolicy nowo zrobionego otworu.
Fatalna sytuacja. Ale nie ma co tragizować. Moim zdaniem mechanicznie to tylko złego można narobić. Propozycja kolegi leslaw chyba jest najlepsza. Właśnie też mi chodził w tym momencie po głowie jeszcze ług sodowy, stężony roztwór przy długim wymoczeniu momentalnie wyżera aluminium, ale mam jednak wątpliwości czy też nie bierze stali. To jest środek bardzo aktywny chemicznie.

#11 leslaw

leslaw
  • Użytkownik
  • 239 posts
  • Skądłódzkie

Posted 03 May 2013 - 10:03

Nie bierze stali - wiem z doświadczenia. Zwykła stal jest odporna nawet na stopioną sodę (bezwodną, w ok. 340 stopniach), bawiłem się tym.
Przy trawieniu trzeba tylko uważać na "rozbieganie się" reakcji sody z aluminium i groźbę wykipienia.

#12 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Posted 03 May 2013 - 14:52

20 cm sztycy w ramie to już sporo, ale nawet tylko częściowe nacięcie brzeszczotem może dać jakiś efekt, zwłaszcza w połączeniu z chemią (spróbuj też Wurth Rost Off, chyba najlepszy z penetrujących odrdzewiaczy). Może po nacięciu uda się lekko zgnieść wystający fragment, umożliwiając lepsze wniknięcie środków chemicznych między sztycę a ramę. W dodatku, kropla drąży kamień, nie można tracić nadziei, tylko trzeba piłować, szlifować i podlewać chemią. I nie przesadzać z siłowymi rozwiązaniami. Lepiej powoli, a cierpliwie.

Może tu znajdziesz jakieś wskazówki:
http://sheldonbrown....-seatposts.html
http://bmxmuseum.com...c.php?id=262752

#13 pajak

pajak
  • Użytkownik
  • 383 posts
  • SkądGdynia

Posted 03 May 2013 - 16:49

Mi mechanik samochodowy wyjął sztycę przy pomocy pneumomatu. Bardzo pomogło schłodzenie sztycy (dwutlenkiem węgla prosto z migomatu), bo na początku się męczył i zero wyniku, psiknął.. i poszło jak złoto.
Z doświadczeń własnych: zamiast dwutlenku z butli można posłużyć się gazem do zapalniczek (wpsikując trochę na sztycę). Oczywiście BHP, wentylacja, zagrożenie wybuchem, itp.

#14 Zbrochaty

Zbrochaty
  • Użytkownik
  • 3 posts
  • SkądWarszawa

Posted 04 May 2013 - 17:28

Na politechnice na Melu w gmachu aerodynamiki i jest magik który robi cuda na ręcznych obrabiarkach i park maszynowy ma bardzo duży. niestety nie wiem za bardzo jak do niego sie dostać ;/ w tygodniu popytam znajomych !


Ale na MEL-u w Warszawie, a nie w Poznaniu? (jak masz w podpisie)
Bede wdzieczny za jakis kontakt. Daj znac tutaj jesli bedziesz wysylal na priv...
pozdr, Zbrochaty

#15 meaculpa

meaculpa
  • Użytkownik
  • 158 posts
  • SkądLublin

Posted 04 May 2013 - 20:58

Nie da się zamocować ramy do ręcznej obrabiarki tak aby rama się obracała (wiem coś o tym bo pracuje przy obróbce skrawaniem) z powodu gabarytów ramy, jeśli by się znalazła taka duża obrabiarka to problem byłby rozwiązany. Istnieją duże maszyny cnc w których obrabia się duże elementy, ale tam przedmiot obrabiany jest nieruchomy, tak jak już pisałem problemem jest zamontowanie ramy idealnie w w osi pracy narzędzia, jeśli nam się uda takie mocowanie to bez problemu rozwiercimy sztycę.

#16 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Posted 21 May 2016 - 17:09

20 cm sztycy w ramie to już sporo, ale nawet tylko częściowe nacięcie brzeszczotem może dać jakiś efekt, zwłaszcza w połączeniu z chemią (spróbuj też Wurth Rost Off, chyba najlepszy z penetrujących odrdzewiaczy). Może po nacięciu uda się lekko zgnieść wystający fragment, umożliwiając lepsze wniknięcie środków chemicznych między sztycę a ramę. W dodatku, kropla drąży kamień, nie można tracić nadziei, tylko trzeba piłować, szlifować i podlewać chemią. I nie przesadzać z siłowymi rozwiązaniami. Lepiej powoli, a cierpliwie.

Może tu znajdziesz jakieś wskazówki:
http://sheldonbrown....-seatposts.html
http://bmxmuseum.com...c.php?id=262752

Nie przypuszczałem, że będę cytować siebie samego, ale tak się złożyło, że jestem właśnie po przegranej walce z zapieczoną sztycą alu 29.6mm w ramie cr-mo GT. Pomagałem znajomemu w remoncie tego roweru i ja już na początku wiedziałem, że będą z nią problemy więc spryskałem od góry i od dołu preparatem Wurth, próbowałem też mocować za jarzmo w imadle i kręcić ramą, ale bez skutku. Była też wrząca woda i nagrzewanie suszarką do włosów, uderzanie młotkiem by choć trochę drgnęła i nic, zero.

W końcu, gdy pozycja siodełka okazała się jednak za wysoka, zdecydowałem się na ucięcie sztycy około 3 cm powyżej ramy i rozpiłowanie brzeszczotem.

Wiedziałem, że nie będzie łatwo, bo sztyca tkwiła w ramie na głębokość 18.5 cm i pomimo kilku godzin piłowania w kilku podejściach (zrobiłem trzy nacięcia: na godzinie 12-tej, 3-ej i 6-tej) nie udało mi się dociąć sztycy na samym dole. W zasadzie przy tej głębokości trudno jest kontrolować głębokość cięcia, praktycznie nic tam już nie widać nawet świecąc mocną latarką. Sztyca miażdżona u góry szczypcami wciąć sprężynuje, stukanie młotkiem nic nie daje. Na dole wciąż trzyma. Ścianki są zbyt grube i sztywne, by podważać je jakimiś śrubokrętami czy dłutami, a grubość ścianek ramy zbyt mała, by było to bezpieczne.

W końcu mój poziom frustracji sięgnął zenitu i oddałem ramę do fachowca (nie jest to serwis rowerowy), który ma to zrobić przy pomocy rozwiertaków czy innych narzędzi. Oczywiście z jego punktu widzenia moje wcześniejsze działania trochę utrudnią mu pracę (te pocięte farfocle u góry i nacięcia wzdłużne wewnątrz sztycy, ale powiedział, że da się usunąć całość bez uszkodzenia ramy. Zaufałem, a efekt zobaczę w przyszłym tygodniu.

 

Metoda rozpiłowania wzdłużnego czasem się sprawdza, ale jednak moim zdaniem szkoda na nią czasu gdy odcinek sztycy w ramie jest większy niż powiedzmy 10-12 cm.

 

I druga sprawa to fakt, że w przypadku aluminiowej sztycy w stalowej ramie chemia nie zawsze działa i gdy korozja galwaniczna jest na tak dużej powierzchni (długi odcinek w ramie i dodatkowo sztyca oversize) to nie ma szans na rozwiązania siłowe - siła tarcia przewyższa wielokrotnie wytrzymałość sztycy, jarzma czy nawet ramy. Wtedy najlepiej od razu zastosować metodę rozwiertaków.

 

Można ewentualnie próbować wpasować jakąś wąską sztycę w środek (choć w tym przypadku było to tylko 24 mm, a w tym rozmiarze nie znalazłem żadnej sztycy poza stalową rurką pod zwykłe nakładane jarzmo), traktując pozostałość starej sztycy w ramie jako redukcję. Ale to mało elegancie rozwiązanie i w przypadku ciężkich osób i konieczności zastosowania długiej sztycy  nie zawsze skutecznie z punktu widzenia wytrzymałości.



#17 gielu

gielu
  • Użytkownik
  • 120 posts

Posted 21 May 2016 - 22:15

Kiedyś mi się udała ta sztuka rura Alu z ramy chromowomolibdenowj. Zdemontować siodło, sztuce wkreciłem w imedlo które było porządnie zamontowane na stole warsztatowym przekręciłem z wyczuciem rower i rura wyszła. W innym rowerze miałem problem z odkreceniem nóżki śruba stalowa rama Alu polałem kwasem fosforowym poczekalem 10 min i bez problemu wykrecilem

#18 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Posted 01 June 2016 - 15:19

Majster sztycę wyjął, to znaczy to, co z niej zostało po moich działaniach. Niestety nie chciał zdradzić szczegółów tej operacji. Powiedział tylko, że ma swoje sposoby, ale trochę nerwów i tak go to kosztowało. Nie obyło się wprawdzie bez niewielkich obić lakieru na górze rurki podsiodłowej, ale rama uratowana i przywrócono jej pełne walory użytkowe.

Wnętrze rury podsiodłowej wymagało później szlifowania rurką owiniętą papierem ściernym, bo jeszcze sporo korozji na ściankach zostało i nowa sztyca bardzo ciężko wchodziła. Najlepsza byłaby w tym celu honownica do wiertarki, o coś takiego: http://allegro.pl/ho...6120820461.html

Zastanawiałem się nawet, czy przy jej pomocy udałoby się ścieniować ścianki sztycy prawie do zera. Próbował ktoś coś takiego.
Rozwiertaki regulowane niestety są bardzo drogie.

 

Przy okazji zapytam, ile zwykle żądają serwisy za usługę wyjęcia zapieczonej na amen sztycy (Majster wziął trzy dyszki, co wydaje mi się niewygórowaną ceną)?

Znalazłem nawet taką angielską stronę, gdzie się w tym specjalizują, ale też nie zdradzają szczegółów technicznych. Ceny wysokie, ale ludzie jadą tam nawet po kilkaset kilometrów.

http://www.theseatpostman.com/

http://www.theseatpo...testimonials-1 

 





Reply to this topic