weekend wrescie zapowiada się wspaniały
warszawa - trasy
Started By
Gosc_emka_*
, 11 lut 2009 12:32
2336 odpowiedzi w tym temacie
#982
Napisano 19 marzec 2010 - 12:38
Tak od 12. 12.30 to i ja się piszę.
Ciepły pogodny weekend. NARESZCIE.
UWAGA UWAGA
Po konsultacjach z Lecterem ustawiamy się jutro na 12-12.30 w Wilanowie. Punkt zborny koło McDonald`s.
Raczej nie planujemy obłędnego tempa, ale przejechanie dłuższego dystansu i owszem 8-)
Ciepły pogodny weekend. NARESZCIE.
UWAGA UWAGA
Po konsultacjach z Lecterem ustawiamy się jutro na 12-12.30 w Wilanowie. Punkt zborny koło McDonald`s.
Raczej nie planujemy obłędnego tempa, ale przejechanie dłuższego dystansu i owszem 8-)
#990
Napisano 20 marzec 2010 - 15:33
Jadąc dziś z przymusu na MTB minąłem kilku szosowców ok. 13.15:
1) cały na czarno na czarnym TREKu (?), przy przejściu Al. Wilanowskiej w Sobieskiego - obustronne przywitanie zaliczone ;-)
2) również czarny TREK, ale ubranie już bardziej zróżnicowane kolorystycznie - przy przejściu Al. Wilanowskiej w Przyczółkową - przywitanie jednostronne ;-)
3) grupa ok. 10 szosowców na Przyczółkowej (ścieżka rowerowa, nie szosa) - nikt nie odmachał :-) Może Biria?
Ktoś się przyznaje? ;-)
1) cały na czarno na czarnym TREKu (?), przy przejściu Al. Wilanowskiej w Sobieskiego - obustronne przywitanie zaliczone ;-)
2) również czarny TREK, ale ubranie już bardziej zróżnicowane kolorystycznie - przy przejściu Al. Wilanowskiej w Przyczółkową - przywitanie jednostronne ;-)
3) grupa ok. 10 szosowców na Przyczółkowej (ścieżka rowerowa, nie szosa) - nikt nie odmachał :-) Może Biria?
Ktoś się przyznaje? ;-)
#991
Napisano 20 marzec 2010 - 17:19
Na pewno nie nasza grupa.
Za to w okolicach Nowego Dworu widzieliśmy jakąś dziewczynę na rowerze. Ubrana raczej na czarno, jechała najpierw w stronę mostu w Modlinie i potem z powrotem. Niestety, nie mieliśmy okazji pogadać :/
Minęliśmy za to kilki szosowców, zresztą cóż to był za wyskok! Zaczęło się od tego, że na kawałku między Wilanowem a Czerniakowem wyprzedziliśmy dwa motocykle i trójkę motocyklistów. No ale jak ktoś się rozpędza do chorej prędkości w miejscu gdzie policja stoi za co drugim krzakiem to sam sobie jest winien.
Z ciekawostek: dogonili nas daleeeeko na Wisłostradzie. Szkoda, że nie ścigaliśmy się z nimi od Wilanowa do pierwszych świateł, byłoby wesoło ;-)
Na Czerniakowskiej znów mały lol - wyprzedził nas samochód, nie zachowując dystansu. I to na widoku policji - radiowóz stał z boku przy drodze. Po chwili radiowóz nas wyprzedził, a nieco dalej widzieliśmy jak zatrzymał delikwenta. Słowem, policja sobie dziś zasłużyła na plusa.
Droga była prosta długa i przyjemna, może poza krótkim kawałkiem w Łomiankach - skręciliśmy o przecznicę za wcześnie i mieliśmy jazdę jak w terenie.
Powrót był raczej przyjemny, ale braki kondycyjne trochę dały o sobie znać. Obniżyliśmy tempo i jakoś tam dotarliśmy.
W sumie udany dzień i jutro o ile tylko kondycja pozwoli - powtórzymy :-)
Za to w okolicach Nowego Dworu widzieliśmy jakąś dziewczynę na rowerze. Ubrana raczej na czarno, jechała najpierw w stronę mostu w Modlinie i potem z powrotem. Niestety, nie mieliśmy okazji pogadać :/
Minęliśmy za to kilki szosowców, zresztą cóż to był za wyskok! Zaczęło się od tego, że na kawałku między Wilanowem a Czerniakowem wyprzedziliśmy dwa motocykle i trójkę motocyklistów. No ale jak ktoś się rozpędza do chorej prędkości w miejscu gdzie policja stoi za co drugim krzakiem to sam sobie jest winien.
Z ciekawostek: dogonili nas daleeeeko na Wisłostradzie. Szkoda, że nie ścigaliśmy się z nimi od Wilanowa do pierwszych świateł, byłoby wesoło ;-)
Na Czerniakowskiej znów mały lol - wyprzedził nas samochód, nie zachowując dystansu. I to na widoku policji - radiowóz stał z boku przy drodze. Po chwili radiowóz nas wyprzedził, a nieco dalej widzieliśmy jak zatrzymał delikwenta. Słowem, policja sobie dziś zasłużyła na plusa.
Droga była prosta długa i przyjemna, może poza krótkim kawałkiem w Łomiankach - skręciliśmy o przecznicę za wcześnie i mieliśmy jazdę jak w terenie.
Powrót był raczej przyjemny, ale braki kondycyjne trochę dały o sobie znać. Obniżyliśmy tempo i jakoś tam dotarliśmy.
W sumie udany dzień i jutro o ile tylko kondycja pozwoli - powtórzymy :-)
#992
Gosc_lecter_*
Napisano 20 marzec 2010 - 17:28
i zapomniałeś napisać jeszcze o mojej glebie 
a ja nie jestem pewien, czy to nie byliśmy my, bo właśnie mi się wydawało, że Cie mijaliśmy, jeśli widziałeś kogoś w bluzie discovery, to pewnie byliśmy my.
Fakt wypad udany, trasa przyjemnie pokonana, w trakcie mały kryzys, ale za to mieliśmy dobry, szybki finisz, więc nadrobiliśmy...
Ja jutro o 12 idę pokopać piłkę, więc mogę się pisać na jakiś sprint koło 16-17
a ja nie jestem pewien, czy to nie byliśmy my, bo właśnie mi się wydawało, że Cie mijaliśmy, jeśli widziałeś kogoś w bluzie discovery, to pewnie byliśmy my.
Fakt wypad udany, trasa przyjemnie pokonana, w trakcie mały kryzys, ale za to mieliśmy dobry, szybki finisz, więc nadrobiliśmy...
Ja jutro o 12 idę pokopać piłkę, więc mogę się pisać na jakiś sprint koło 16-17
#993
Napisano 20 marzec 2010 - 18:01
No tak, racja. W Łomiankach jakiś pajac wyjechał spod sklepu prosto pod nasze koła. Niestety nie wszystkim udały się manewry unikowe, ale przynajmniej nic się nie stało. Irytujące było to, że koleś musiał nas zauważyć. Nie wiem, może był półślepy z przepicia bo wyjechał bez zastanowienia, idealnie na zderzenie.
Z drugiej strony: uciekliśmy przed deszczem!
Z drugiej strony: uciekliśmy przed deszczem!
#995
Napisano 20 marzec 2010 - 21:00
Nie zdążyłem się niestety przyjrzeć wszystkim, ale co do bluz Discovery, to widziałem tylko parę z dzieckiem na rowerach - cała trójka właśnie w tych bluzach :-) Ja byłem na biało-niebieskim Authorze, ciemnoszare szorty, biało-niebieski kask, czarno-niebieska potówka i biało-grafitowa koszulka Accenta (ta, którą mam na zdjęciu)... Uf, się namnożyło tych kolorów ;-)a ja nie jestem pewien, czy to nie byliśmy my, bo właśnie mi się wydawało, że Cie mijaliśmy, jeśli widziałeś kogoś w bluzie discovery, to pewnie byliśmy my.
#996
Napisano 20 marzec 2010 - 21:23
My dziś z kolegą zrobiliśmy pierwszą w tym sezonie traskę, zaczęliśmy na modlińskiej i zaraz po wyjeździe spotkaliśmy doświadczonego kolarza, który nas poprowadził gdzieś na pętle wyścigu, który ma się niedługo odbyć. Wiem, że chaotycznie to brzmi ale też Nowy Dwór chyba zaliczyliśmy. Mijaliśmy bardzo wielu kolarzy, przez chwilę też podłączyliśmy się do jednego kolegi z Banaszek team i jego kilku kompanów.
Ogólnie bardzo udany wyjazd, wszyscy sympatyczni!
a jeśli ktoś nas mijał to kolega na czerwonej meridzie bardzo charakterystyczny
Ogólnie bardzo udany wyjazd, wszyscy sympatyczni!
a jeśli ktoś nas mijał to kolega na czerwonej meridzie bardzo charakterystyczny
#997
Napisano 20 marzec 2010 - 21:26
Był ktoś z forum na Babce?
tak, byłem dzisiaj
było ok 20 osób, pojechaliśmy trasą przez Nasielsk, tak jak jeździło się w niedziele w 2008 roku (czyli wzdłuż Wkry ale nie przez mostek w lewo tak jak w 2009 tylko prosto do Pomiechówka) w sumie wyszło mi 156km bo na Ursynów wracałem przez Powsin
warunki do jazdy bardzo dobre, tylko miejscami mokro tam gdzie przejeżdżaliśmy przez las, wiatr przez całą trasę sprzyjający więc jechało się przyjemnie
jutro taka sama trasa



