Skocz do zawartości


Zdjęcie

Rower szosowy tylko na asfalt?


25 odpowiedzi w tym temacie

#1 Koozka

Koozka
  • Użytkownik
  • 15 postów
  • SkądKraków

Napisano 15 lipiec 2013 - 22:19

Witam,

Ostatnio do głowy wpadło mi zrobienie kilku wycieczek po dolinkach podkrakowskich. Wziąłem więc rowerek i wyruszyłem. Muszę stwierdzić, że nawet całkiem znośnie jeździ się po drogach gruntowych byleby nie było zbyt dużo kamieni (ot taka utwardzona ziemia). Zdarza wam się robić takie odcinki na szosie? Ciekaw jestem czy mieliście jakieś problemy z eksploatowaniem w ten sposób roweru szosowego - jakieś uszkodzenia itp?

#2 kobrys

kobrys
  • Użytkownik
  • 1600 postów
  • SkądKraków/Częstochowa

Napisano 15 lipiec 2013 - 22:22

Utwardzona ziemia ma to do siebie, że w pewnym miejscu utwardzona być nie musi - wtedy przednie koło ciach w bok, a Ty hyc przez kierownicę...

Po szutrze mi się zdarzało kilka razy, raz w lesie w błocie jednak na dłuższą metę założyłbym po prostu opony do CX jeśli tylko moja rama była by w stanie je przyjąć gdybym tak chciał jeździć.

#3 Koozka

Koozka
  • Użytkownik
  • 15 postów
  • SkądKraków

Napisano 15 lipiec 2013 - 22:58

No błocko to zawsze jakiś minus ale przy niewielkiej prędkości spokojnie zdąży się zareagować. Rower na ramię i w drogę. Bardziej mnie zastanawia to, że jednak trochę trzęsie kierownicą, czasem na jakiś kamyk się najedzie... a rower wygląda dość krucho.
Po ostatniej wycieczce nic złego się nie stało... obręcze nie biją, trochę błota z hamulców musiałem jedynie zdrapać. Zastanawiam się jak to na dłuższą metę może wyglądać i czy warto takie odcinki planować. Dla sprostowania nie mówię tu o grubych kilometrach w terenie a raczej o małych odcinkach po drodze gruntowej/ścieżce pieszej pokonywanych z niewielką prędkością (takie widokowe przerywniki).

#4 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 6299 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 15 lipiec 2013 - 22:59

Mam za sobą wypad, w czasie którego trafiłem na remontowany odcinek i przejechałem ponad 40 km niemal bez przerwy po betonowych płytach i suchych polnych drogach - wszystko to na oponach 23c. Także jak najbardziej da się tak jechać! O dziwo koła też bardzo dobrze to zniosły - wtedy (a było to nieco ponad 3 lata temu) przekonałem się, że poprawnie zbudowane koła szosowe wcale nie są słabe i naprawdę zniosą wiele.

Jeżeli jednak zamierzasz częściej zapuszczać się na takie trasy, wówczas logicznym rozwiązaniem wydaje się być zakup roweru przełajowego: niemal równie szybkiego co szosówka, a znacznie lepiej radzącego sobie w gorszych warunkach.
rowerplus-logo-2.png
 
Produkty SRAM oraz LEZYNE od teraz w ROWERPLUS.PL!

#5 kobrys

kobrys
  • Użytkownik
  • 1600 postów
  • SkądKraków/Częstochowa

Napisano 16 lipiec 2013 - 06:16

No błocko to zawsze jakiś minus ale przy niewielkiej prędkości spokojnie zdąży się zareagować. Rower na ramię i w drogę.


Jesli masz bloki SPD-SL to badz pewien, ze po takim spacerze sie nie za bardzo beda chcialy wpiac, a i zywotnosc blokow skroci sie do kilku wyjazdow.

#6 Canyon990

Canyon990
  • Użytkownik
  • 158 postów

Napisano 16 lipiec 2013 - 07:04

Mi też zdarzyło się wjechać szosówką na szuter. Bałem się trochę o opony, ale wszystko wytrzymało.


A z blokami i butami to moim zdaniem przesadzacie. Sam mam szosowe buty i nie mam problemu chodzenia w nich, bloki Looka też dają radę.

#7 RafalPolo

RafalPolo
  • Użytkownik
  • 131 postów
  • Skądgliwice

Napisano 16 lipiec 2013 - 10:58

kiedyś sobie jeździłem według tras znalezionych na bikemap.net, miała być powierzchnia utrwardzana, odpowiednia dla roweru szosowego, a wyszedł szuter, las. itd. Pojeździłem więc trochę w lesie, nawet idzie tylko bardzo wolno. W lesie akurat z przeciwka jechała jakaś wycieczka z urzędu miasta i patrzą jak szosowiec ciśnie przez las, co trudniejsze odcinki przeszedłem. Koło mam trochę scentrowane ale to myślę bardziej od niespodziewanych dziur na ulicy niż wolnego jeżdżenia po tym lesie.

#8 Koozka

Koozka
  • Użytkownik
  • 15 postów
  • SkądKraków

Napisano 16 lipiec 2013 - 11:12

Hehe, też jak ostatnio jechałem przez lasek to słyszłem: " Patrzcie dzieci, na kolarzówce tu wjechał...niemożliwe"

#9 carloss

carloss
  • Użytkownik
  • 461 postów
  • SkądKraków/Bronowice

Napisano 16 lipiec 2013 - 11:42

Wiele razy zdarzyło mi się wpakować w leśne ścieżki, szuter czy błoto. Trochę słabo jest na luźnych nawierzchniach jak wspomniane błoto czy piach bo wąska opona się zapada i jazda jak po pijaku, zwłaszcza jak jeżdżę na slickach. Nigdy nie zsiadam z rowerka. Nie lubię wydłubywać błota z bloków;)

#10 RafalPolo

RafalPolo
  • Użytkownik
  • 131 postów
  • Skądgliwice

Napisano 17 lipiec 2013 - 22:29

dzisiaj znowu nie sprawdzilem do konca trasy i w srodku lasu skonczyl sie afalt i 2km byly szutrem. Pozniej podobnie po lesie, ale ubita sciezka.
No i o wiele bardziej mnie wytrzepalo podczas zjazdu z gory po dziurawych drogach, niz w tym lesie :/
Rekord na dzisiaj dziura na oko 15cm gleboka, szeroka na 10, dluga na 25. Zaczynam sie bardziej bac na drodze o moje kola niz w lesie :)

#11 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 09 maj 2018 - 09:49

Poruszę stary temat bo bez sensu zakładać nowy taki sam. Mam b'twina ultra 700af i chciał bym z córką pojeździć po ścieżkach rowerowych w naszych Katowickich lasach, które są na prawdę w świetnym stanie, ewentualnie jakiś żwir, kamyki ale bez większych dziur. Jeździć nie będziemy szybko bo ze średnią 10 km/h. Czy moja szosówka da sobie radę czy muszę zainwestować w jakieś mtb do takich wolnych rodzinnych przejażdżek?

Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka



#12 Kekacz

Kekacz
  • Użytkownik
  • 874 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 09 maj 2018 - 10:21

Od katalogowej nazwy roweru ważniejsze są opony w jakie obecnie wyposażony jest sprzęt.


Trzepak 

"MAMIL"


#13 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 09 maj 2018 - 10:33

Obecnie mam Continental Grand Prix 4000S II 700x25 i 28



Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka



#14 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2032 postów
  • Skądkrakow

Napisano 09 maj 2018 - 10:48

Spokojnie na odpowiednich oponach. Ja takie znalazłem i nawet na szuterku jest ok.  pozdr



#15 Kekacz

Kekacz
  • Użytkownik
  • 874 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 09 maj 2018 - 11:07

Na tych GP4s będzie wystarczająco.


Trzepak 

"MAMIL"


#16 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 6299 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 maj 2018 - 11:07

Z prędkością 10 km/h pojedziesz nawet na gołych obręczach ;)

A tak na serio: regularnie robię po kilka kilometrów po polnych drogach na rzekomo fatalnych, rozwalających się, eksplodujących bez powodu GP 4000s II (rozmiar 25+28). Po prostu czasami nie chce mi się zjeżdżać z wyznaczonej trasy nawet kiedy widzę, że wiedzie przez pole. Nigdy nic złego mnie nie spotkało, więc i Ciebie nie powinno.


rowerplus-logo-2.png
 
Produkty SRAM oraz LEZYNE od teraz w ROWERPLUS.PL!

#17 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3164 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 09 maj 2018 - 12:30

Z prędkością 10 km/h pojedziesz nawet na gołych obręczach ;)
 

Do tego to nawet rower nie jest potrzebny, można truchtać - będzie lepszy efekt treningowy, a córka i tak będzie miała Ciebie w pobliżu.

Tak wolna jazda na szosówce to trochę męczarnia, obojętnie po jakiej nawierzchni. Po prostu pozycja na szosie jest niewygodna do wolnej jazdy.

Na Twoim miejscu raczej kupiłbym do takich jazd byle jaki rower z giełdy lub ogłoszenia, taki za 300 zł (spokojnie da się znaleźć jakiegoś starego górala, trekkinga albo jakiś miejski, zrobić serwis minimum (jakieś opony, linki, łańcuch, może kaseta czy wolnobieg) i jeździć. Chyba że nie masz gdzie trzymać dodatkowego roweru.



#18 Krzysztof303

Krzysztof303
  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 09 maj 2018 - 12:52

Biegałem do zeszłego roku ale już jej nie doganiam. Poza tym dystans ponad 20 km przy tej prędkości 2 dni z rzędu to nie jest takie ho ho.
Co do męczarni to fakt straszna na szosówce, tyłek boli bo zamiast Pedałować to siedzisz i czujesz każdy kamyk. No ale czego się nie robi dla dziecka 😊

Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka


  • marvelo lubi to

#19 kaido2

kaido2
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 10 maj 2018 - 10:14

Do tego to nawet rower nie jest potrzebny, można truchtać - będzie lepszy efekt treningowy, a córka i tak będzie miała Ciebie w pobliżu.

Tak wolna jazda na szosówce to trochę męczarnia, obojętnie po jakiej nawierzchni. Po prostu pozycja na szosie jest niewygodna do wolnej jazdy.

Na Twoim miejscu raczej kupiłbym do takich jazd byle jaki rower z giełdy lub ogłoszenia, taki za 300 zł (spokojnie da się znaleźć jakiegoś starego górala, trekkinga albo jakiś miejski, zrobić serwis minimum (jakieś opony, linki, łańcuch, może kaseta czy wolnobieg) i jeździć. Chyba że nie masz gdzie trzymać dodatkowego roweru.

Ośmielę się zdementować twierdzenie że jakoby pozycja na szosie nie nadaje się do wolnej jazdy. Jest coś takiego jak chwyt górski, a na dziurach d..ę się po prostu podnosi. Przecież pozycja nie zależnie od prędkości..... jest taka sama.

 

A-ha jeździłem z dziećmi po różnych wygnajewach na szosie... :)


CykloOpole !!! :)


#20 kobrys

kobrys
  • Użytkownik
  • 1600 postów
  • SkądKraków/Częstochowa

Napisano 10 maj 2018 - 10:24

Co do męczarni to fakt straszna na szosówce, tyłek boli bo zamiast Pedałować to siedzisz i czujesz każdy kamyk. No ale czego się nie robi dla dziecka 😊

 

zmniejsz ciśnienie w oponach do wartości bliższej minimum opisanej na oponie - fakt, że w sprint nie wyskoczysz, ale komfort jazdy znacznie się poprawi (mam na myśli, nierówności, kamyki, o których wspominasz).

 

Na normalna jazdę 3 razy machniesz pompką i znowu będzie dobrze.





Dodaj odpowiedź