Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kuota Kharma Czy Parkpre Guru


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 piotrek1423

piotrek1423
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 16 sierpień 2013 - 13:23

Witam. Zastanawiam się nad zakupem spośród dwóch rowerów:

 

 

Kuota Kharma:

 

http://allegro.pl/ku...3457728917.html

 

 

Parkpre Guru:

 

http://allegro.pl/pa...3459358235.html

 

 

 

Który rower byście wybrali i dlaczego? Jak ma się jakościowo, wytrzymałościowo, kulturą pracy Sram Rival do Shimano Ultegra?

 

 

Z góry dzięki

Piotr



#2 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 16 sierpień 2013 - 13:41

Za Parkpre przemawiają wyłącznie lepsze koła. Cała reszta, na czele z osprzętem SRAM-a (kwestia bardziej gustu niż obiektywnych danych, ale wg mnie SRAM pracuje o niebo lepiej, bardziej zdecydowanie) i malowaniem (tak brzydkiego roweru jak Parkpre dawno nie widziałem...), zdecydowanie przemawia za Kuotą.

Na plus Kuoty także rura sterowa ze sporą liczbą podkładek - masz jeszcze duże pole manewru co do pozycji, dodatkowo sztyca w formie masztu w Parkpre mocno Ciebie ogranicza. Spodziewam się też (na podstawie przekroju rur), że Parkpre może być absolutnie nieznośny pod względem komfortu.

Nie jestem też pewny, czy rozmiar obu rowerów na pewno jest ten sam - dobrze byłoby sprawdzić to na 100% przed zakupem.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#3 piotrek1423

piotrek1423
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 16 sierpień 2013 - 14:36

Dzięki  mikroos!

Kuota Kharma ma ramę 57 cm, a Parkpre Guru 58 cm więc przy moim wzroście 186 cm powinny pasować.Zastanawia mnie też mocno wytrzymałość ram karbonowych, ile takie ramy potrafią służyć przy normalnym użytkowaniu? Trochę się naczytałem na forach na ten temat ale ile w tym jest prawdy? Chodzi mi oczywiście o pękanie. Jest o co się martwić?



#4 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 16 sierpień 2013 - 14:53

Zawsze jest o co się martwić, bo to drogie zabawki ;) A tak bardziej na poważnie: przy odbiorze sprawdź dokładnie stan lakieru - jeżeli jest cały (nie ma odprysków, spękań ani rozwarstwień), to włókno niemal na pewno także jest całe. Dla pewności możesz też ramę opukać palcem - jeżeli w którymś miejscu dźwięk jest wyraźnie stłumiony, głuchy albo "asymetryczny" (inaczej brzmi puknięcie w jedno miejsce, a inaczej w to samo miejsce po przeciwnej stronie ramy), to jest to przeważnie zły znak.

Wytrzymałość karbonu na zmęczenie jest ogromna, gorzej z odpornością na punktowe uderzenia, ale te na szczęście zostawiają wyraźny ślad na lakierze, więc będziesz od razu widział, że coś jest nie tak.

Na pewno nie są to rowery do okładania młotkiem ;) ale przy normalnej jeździe nie musisz się bać nawet na polskich drogach - historie o tym, jak to komuś pękła rama od wjechania w zwykłą dziurę, to w 99% przypadków legendy, a ramy sprawdzonych producentów (do takich zaliczam z tej dwójki przede wszystkim Kuotę) spokojnie wytrzymują wiele lat.


Pozdrawiam!

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#5 piotrek1423

piotrek1423
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 16 sierpień 2013 - 18:28

Kouta ma tylko w paru miejscach uszkodzony lakier. Farba nie została uszkodzona, nigdzie nie widać "gołego" włókna węglowego. Wygląda to na uszkodzenia spowodowane normalnym użytkowaniem. Więc w takim wypadku włókna powinny być całe?

Ludzie tak bardzo krytycznie piszą o karbonie. Tylko zastanawia mnie jedno. Skoro ramy najdroższych rowerów są z tego materiału to chyba nie jest on tak mało wytrzymały jak dużo osób piszę na forach? Bo to dziwne byłoby robić ramę z materiału, który łatwo idzie uszkodzić.

 

Mikroos napisałem Tobie wiadomość na pw.

 

 

Pozdrawiam Piotr



#6 danielasu2

danielasu2
  • Użytkownik
  • 523 postów
  • Skądirlandia

Napisano 16 sierpień 2013 - 19:35

Karbon jako material jest napewno bardziej wytrzymaly niz aluminium , i o wiele sztywniejszy.
Jak ktos oklada rane mlotkiem to raczej pomylil sporty.
Uszkodzic mozesz wszysto jesli bedziesz chciał.
Karbon na obecne czasy to jedyna sluszna alternatywa.

#7 KubaG

KubaG
  • Użytkownik
  • 278 postów
  • SkądKrk

Napisano 16 sierpień 2013 - 21:34

W teorii Guru jest lepszą firmą no i droższą, ale ten rower jest po prostu stary i moim zdaniem wyeksploatowany. Osprzęt ( i zapewne cały rower ) w najlepszym wypadku jest z 2009 ( albo 10 ) roku, bo to był ostatni rocznik ultegry 6600 z wąsami w klamkach. No i to burackie malowanie jakby im się w połowie biała farba skończyła:

-"szwagier, białej farby nima"

-"to maźnij to tym co nam zostało"

Kuota jest nowsza ( ta grupa Rivala jest z 2011 ), sam mam Rivala z 2010 i jestem mega zadowolony. No i Rival nie ma wąsów jak ultegra 6600 :) Kuota jest ładniejsza, przez wcięcie na koło wygląda bardziej agresywnie ( chyba, że chcesz tym rowerem na grzyby jeździć). Brałbym Kuote ze względu na ramę ( nowsza, ładniejsza, bardziej agresywna ) i grupe Rivala. Koła to padaka, ale nikt nie powiedział, że będziesz na nich jeździł do emerytury, a jak masz fajną ramę i osprzęt to masz baze do budowania roweru. Kupisz Guru i masz niewiele lepsze koła, moim zdaniem gorszy osprzęt no i brzydką rame - gdzie tu jakaś baza ?
Ja bym poprosił gościa od Kuoty o więcej zdjęć na maila. Jak wszystko ok, to dzwonisz do gościa i negocjujesz cenę, jak gość się zna na rzeczy to bym pomarudził o koła, a jak się nie zna to Ci nie uwierzy, że to słaby model "bo przecież się obracają, to chyba są dobre, nie ?" Powodzenia w wyborze

Co do karbonu, to nic pod tyłkiem Ci nie pęknie. W przypadku szlifu nie powinno nic pękać, chyba, że wywalisz dzwona, no to wtedy nawet tytan nie wytrzyma. Pamiętam jak przed kupnem pierwszej szosy bałem się, że będę przebijał opony 23c na pierwszym lepszym żwirku. Dzisiaj zap****lam 40 km/h po dziurawej/popękanej drodze obsypanej żwirem na chińskim karbonie, ręce podskakują na kierownicy, a mi się to podoba :) Nie łapię gumy i chiński karbon też nie pęka. Nie napisałeś ile ważysz, ale jeżeli nie masz nadwagi to karbon cię wytrzma.

edit
Właśnie zobaczyłem w Guru tą wieśniacko obklejoną neoprenem? rurę przy łańcuchu, to nie MTB do cholery. Kuota ma białe gumy na klamkach, standardowo sprzedają z czarnymi ( mogę się mylić ), ale jeżeli to właściciel wymienił gumy na białe to bym sobie pomyślał, że gość chciał, żeby ten rower ładnie wyglądał, a jeżeli tak to pewnie technicznie też był dopieszczony. Za ten neopren na dolnej rurce to bym wyrzucił ten rower przez okno, a właściciela tuż za nim. Może w locie by to zdążył jeszcze zdrapać :)





Dodaj odpowiedź