Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wymiana łańcucha w szosówkach


1514 odpowiedzi w tym temacie

#1 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 24 listopad 2006 - 20:18

Pytam bardziej doświadczonych szosowców. Kiedy należy wymienić łańcuch w szosówce, żeby jak najdłużej cieszyć się bezawaryjnością, ale jednocześnie nie robić sobie kosztów bez potrzeby. Mam kasetę 10, a łańcuch o przebiegu 2,1kkm, na 11ogniwach ma wymiar 132,7 (wydłużył się 0,5mm). Wyczytałem gdzieś, że wymiar 133 jest graniczny i kwalifikuje łańcuch do wymiany.
Może wypowiedzą się też inni w tym temacie.
Pozdrawiam

#2 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 24 listopad 2006 - 22:19

LEPIEJ napisz co to za łańcuch ,,i co za kaseta,, czy jeżdzisz tylko po suchym???

#3 Malik

Malik
  • Administrator
  • 2523 postów
  • SkądZielona Góra

Napisano 24 listopad 2006 - 23:08

stawiam na shimano.
ja wymieniam lancuch po jakims 1000 km.

w campie wymieniac lancuch mozna po duuuuuuuuuuuuuzo wiekszym przebiegu.

#4 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 24 listopad 2006 - 23:14

Kaseta CS 5600 12-25 i łańcuch CN 56OO czyli grupa schimano 105.
Jeżdżę przeważnie po suchym, ale od wilgci, szczególnie jesienią trudno się uchronić ( deszczem i błotem mojego BH jeszcze nie potraktowałem :lol: )
Na wymianę w zapasie już czeka CN 6600 ULTEGRA.

#5 epafras

epafras
  • Użytkownik
  • 11 postów
  • SkądMuszyna/Kraków

Napisano 24 listopad 2006 - 23:33

na szosie łańcuch można wymieniać do jakieś 1500 - 2000 km bo nie zbiera się tam błoto, a piasek i kurz w małych ilościach :) natomiast w mtb górna granica wymiany łańcucha to około 1000 km i lepiej tego przestrzegać chyba ze ktoś woli częściej cały napęd wymieniać :P

#6 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 24 listopad 2006 - 23:57

Ale same kilometry nie wiele mówią. Łańcuch pracujący u kolarza zawodowca po przejechaniu 1000km być może jest szmelcem, a u herlawego amatora wytrzyma 10000km. :-) Czytałem, że ważne jest wydłużenie, bo wtedy nastepuje szybsze zużycie kasety, a nastepnie przednich zębatek (korba juz trochę więcej kosztuje). Przy trekingu stosowałem metodę 11 ogniw i 133 - 133,3mm (max), dzieki czemu problemu z przeskakiwaniem nowego łańcucha nie było. Nie wiem, czy w szosówkach tez mogę tak stosować. W kasetach 10-rzędowych zębatki mają mniejszy wymiar w przekroju poprzecznym , więc mogą być bardziej poddatne na zużycie.
Pozdro

#7 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 25 listopad 2006 - 09:05

JA z doświadczenia ,,nie bawiąc się w cyferki typu 133,....,,mogę powiedzieć ,ze i jeden napęd SH-od 105 poczynając i tym bardziej campa wytrzymuje przynajmiej ,,,przynajmiej -jeden okrągły sezon ,robiąc wymianę oczywiście na lato!!!!W przypadku SH -jest to przynajmiej 8,000- 10,000km,,campa koło 15,000km,,NIE BAWIÊ się również w to z prostego powodu --łańcuch rekorda 2-stówki ,,,więc jeśli bym miał zmieniac wg. cyferek-- z portfela wydam dużo więcej !!!!kilka łańcuchów na jedną kasete =4x200+kaseta-200=1000,,,,ja przyrównując się do tych z którymi jeżdze --to raczej jeżdze mocno!!!-więc jest to faktem ,że ja wydaję 400zł przy campie ,,,,,jednak przypominam tylko wyłącznie w suchych warunkach,,,wiadomo jak napisał HORNY--wilgoci czy leciutkiego deszczyka czasami się nie uchronisz ,,,,to samo tyczy się SH,,lecz lekko w innych proporcjach ale zbliżonych ,,,,znam obydwa napedy gdyż wcześniej jeżdziłem tylko na SH ,,teraz na campie i jej napęd jest zdecydowanie trwalszy!!!WRaCAJĄC do sedna ,,rozważając wśród amatorów ,,,,wychodze z założenia ,że bardzo rzadko lub prawie w ogóle nie używacie najmiejszej zębatki ,,,więc sprawdzianem łańcucha jest wrzucenie co jakiś czas tego przełożenia i samotny finisz na stojąco!!!!JEŻELI łańcuch tryknie na powjedzmy 200metrach raz --to przypadek ,,dwa razy --można zakodować w głowie problem ,,,jeżeli trzy razy -trzeba obejrzeć łańcuch i coś zdecydowac ,,,więcej niż cztery --jest bezwględnie do wymiany!!!!!POZDR,,JAREK --prosze czytać uważnie,,, :lol: ;-) :roll:

#8 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 25 listopad 2006 - 09:20

jarek, wydaje mi się, że zarówno Twoja metoda jak i moja (jeżeli jest właściwa), przyniesie podobne efekty. Wydajac 2 stówki na łańcuch masz prawo wymagać, żeby pracował dłużej niż mój za 50zeta. Dlatego być może ja w sezonie powinienem wymienić łańcuch 3 razy ( 5 dych byłbym i tak do przodu :-D ). Proponuję, włożyć suwmiarkę między 11 ogniw i odczytać wynik. Na pewno nie przekroczysz znacznie 133,3 mm, bo właśnie mogą zacząć się klopoty z przeskakiwaniem, czego chciałbym w porę uniknąć.
Pozdrawiam
PS. czegoś przez nieuwagę nie doczytałem? :-) ;-) :roll:

#9 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 25 listopad 2006 - 10:04

NAPEWNO metoda na suwmiarkę jest dokładniejsza ,,,ja poprostu jej nie stosuje ,,w przypadkach SH -napewno bedzie praktyczniejsza ,,,,a może ktoś nie ma suwmiarki lub nie zna sie na niej ,,,,więc podałem przepraktykowaną metodę na czuja,,,,BIANCHI jest nowy ,wiec go pomine ,,ale TREK ponad 6000km a wynik suwmiarkowy132,8--więc sami widzicie ,,,,noi nie myślcie że to wynik całoroczny ,,,,suma wszystkich rowerów to --17,000km,POZDR,,JAREK.. :lol: 8-) :roll: :-P :-P

#10 Il Pirata

Il Pirata
  • Użytkownik
  • 51 postów
  • SkądRumia

Napisano 26 listopad 2006 - 00:06

Witam
ja proponuje także starą sprawdzoną metode, może nie testu terenowego, choć podobał mi sie ten pomysł sprawdzania, ale raczej obserwacji..
Zarzuć łańcuch z prezodu na dużą patelnie (52,53) weź go w palce w środku zębatki (czyli w punkcie najbardziej wysunietym do przodu roweru) i pociągnij w przód; wszystkie ogniwka się naprężą i zobaczysz na ile z przodu łańcuch odchodzi od zębatki
jeżeli przekroczy połowę zęba w swym oddaleniu od zebatki to kwalifikuje się do wymiany

pewnie pojeździc jeszcze zawsze można ale w tym momencie możesz być pewny że zaczeło się ścieranie żebatki na patelni:)
łańcuch wtedy przy napięciu nie opiera się o wszystkie żeby wiec siła jest wielokrotnie większa
pozdrawiam

#11 Malik

Malik
  • Administrator
  • 2523 postów
  • SkądZielona Góra

Napisano 26 listopad 2006 - 10:22

w tej metodzie trzeba by bylo jeszcze chyba uwzglednic zuzycie samych zebatek.

#12 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 26 listopad 2006 - 13:41

...jeżeli przekroczy połowę zęba w swym oddaleniu od zebatki to kwalifikuje się do wymiany

Problem z określeniem na oko połowy zęba, (stosujac metodę pomiaru 11 ogniw odgrywają role dziesiąte części mm) .
Według Twojej metody łańcuchy zarówno w szosówce jak i w trekkingu już powinienem wymienić :idea: :roll:
Według pomiaru 11 ogniw:
szosa przebieg 2124km - wynik 132,7mm
trekking przebieg 1057km - wynik 132,5mm
Nawiasem mówiąc, na jaką odległość odchyli się nowy łańcuch?
Pozdrawiam

#13 Il Pirata

Il Pirata
  • Użytkownik
  • 51 postów
  • SkądRumia

Napisano 26 listopad 2006 - 15:58

moja metoda jest troche zmanierowana zawodowstwem mojego znajomego kolarza - to fakt zaokrągla się tu pomiar jeśli chodzi o zużycie zębów przedniej zębatki, połowę zęba określa się raczej na oko, potrzeba tu dość dużo doświadczeniaw obserwacji -
ja nazwałbym tą metodę ostrożnościową, pochodzi ona z czasów kiedy mało było dobrego sprzętu campy w rekach naszych kolarzy, wiec uważało się nań troszkę bardziej,
na wyścig musiały być zakładane części sprawne jak dziś...
niestety sam też odczuwam ból (w kieszeni:)) jak muszę już sciągać w połowie zużytą część która by jeszcze pojeździła

pozdrawiam

co do pomiaru w milimetrach to są do tego przyrządy określające zużycie, chyba takie same do szosy jak do innych (osobiście nie używałem) więc jeśli kierowałeś się tą metodą w trekingu tu cię ona na szosie też nie zawiedzie, ew weź mniejsze wartości pod uwagę bo na szosie mniejsze przełożenia więc większa siła na każdym zębie z tyłu...

#14 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 26 listopad 2006 - 19:44

weź mniejsze wartości pod uwagę ... na szosie

To jest dobry pomysł. Myślę, że do 133 lepiej nie dochodzić, pojeżdżę jeszcze do 2,5kkm (to będzie chyba na wiosnę, bo szosa idzie zimować ), zmierzę i wymienię na nówkę, przecież to nie jest jakiś super łańcuch, więc taki przebieg jest zadowalający.
Pozdrawiam ;-)

#15 xcracer

xcracer
  • Użytkownik
  • 391 postów
  • SkądMyszków

Napisano 12 grudzień 2006 - 12:12

ja polecam zakup miarki do łańcucha PARK TOOL CHAIN CHECKER 2....poprostu rewelacyjna sprawa!!!pokazuje ona zużycie łańcucha w procetach.zawsze ma sie 100% pewności kiedy wymienić łańcuch.używam jej już od ponad 2 lat....

#16 horny

horny
  • Użytkownik
  • 530 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 13 grudzień 2006 - 18:56

...pokazuje ona zużycie łańcucha w procetach.zawsze ma sie 100% pewności kiedy wymienić łańcuch...

Czy wyciągnięcie (zużycie) łańcucha będzie określone w "mm" czy w "%" nie ma znaczenia. Problem w tym, żeby określić wartość graniczną kwalifikujacą łańcuch do wymiany, aby nie zniszczyć kasety. Czy wymiana łańcucha w szosówce powinna nastąpić przy zużyciu 1%, 2%, a może 0,5% albo jeszcze mniej? Niektórzy jeżdżą do oporu, aż zacznie napęd przeskakiwać i wtedy wymieniają zarówno łańcuch jak i kasetę. Po 2, 3 takich wymianach korba pewnie też będzie do wymiany. Ja praktykowałem planową wymianę części, dlatego, że będąc na wyprawie rowerowej zamiast czerpać przyjemność z podróży, szukanie sklepów rowerowych albo serwisu nie należy chyba do przyjemności. Myślę, że z szosówką jest podobnie. Jak napęd zacznie przeskakiwać na treningu jeszcze pół biedy (choć może popsuć humor) :-/ , ale na maratonie jest to nie do przyjęcia :evil:
Pozdro horny

#17 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 13 grudzień 2006 - 22:25

nówka kaseta veloce 12-23 i nówka lancuch 9tka record - przejechalem ok 3000km i teraz zmienilem na nowy lancuch (taki sam) i niestety przeskakuje mi na 13stce i 14stce ...

#18 Malik

Malik
  • Administrator
  • 2523 postów
  • SkądZielona Góra

Napisano 13 grudzień 2006 - 22:55

a jak czesto smigales na tych przelozeniach?
troche mnie to dziwi. koles we wrzesniu zalozyl 3 juz lancuch i chodzi mu bez najmniejszego problemu. na kazdym przejechal po 3 tys km. malo tego.. te dwa pierwsze lancuchy w ogole sie nie wyciagnely.. sa identyczne jak nowy.

#19 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 13 grudzień 2006 - 22:59

no faktycznie często używam tych zebatek - czy to z 52 czy z 39 ...
chociaz moje trasy ZAWSZE maja górki i tam przewaznie 16-19/39 .... no ale duże zębatki chyba wolniej zużywaja sie ....

#20 Malik

Malik
  • Administrator
  • 2523 postów
  • SkądZielona Góra

Napisano 13 grudzień 2006 - 23:05

to by wyjasnialo czemu zaczelo przeskakiwac.
ja staram sie korzystac z jak najwiekszej ilosci przelozen. kiedy jest mi za twardo to nie przepycham dalej tylko wrzucam wyzej i dalej krece.
nawet na kasecie shimano, ktora mam na treningowym kole nic mi nie przeskakuje, a przejechalem na niej juz calkiem sporo. lancuchy tez juz byly wymieniane ze 2 razy (C9).



Dodaj odpowiedź