Jump to content


Photo

Mycie bidonów


34 replies to this topic

#21 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1,389 posts
  • SkądRumia

Posted 07 May 2010 - 08:04

Dla mnie póki coś nie śmierdzi to jest jadalne i nie powinno zaszkodzic (oczywiscie przesadzam troche:)) :PP

A zatrułeś się kiedyś jakimś niepozornym dziadostwem? :-/ Fakt, i mi się zdarzy (ale stosunkowo rzadko) zjeść coś nie pierwszej świeżości i niby nie ma (albo są niewielkie) widocznych skutków, ale to wcale nie jest zdrowe...
Woda z klopa ma mniej zarazków pewnie ze względu na to, że w wyloty lejemy środki typu Domestos oraz umieszczamy kostki zapachowe. Więc zamiast zarazków jest więcej chemii niż w wodzie z kranu.
Też nie miałem kłopotu z bidonem plastikowym. Po prostu nie zostawiałem napoju po jeździe na dłużej niż 2 dni. Dłuższe nieużywanie bidonu czy plastikowego, czy metalowego przynosi taki nieprzyjemny zapach z powodu wilgoci. Ale gorąca woda wystarcza, by to usunąć.
A spleśniał komuś może bidon aluminiowy do tego stopnia, by stał się bezużyteczny?

#22 yasiu

yasiu
  • Użytkownik
  • 310 posts
  • SkądWarszawa

Posted 07 May 2010 - 08:20

a okazuje się, że woda z toalety ma mniej zarazków niż ta z kranu.

bo w kranie tez leci ciepla woda i w cieplej wodzie zarazki sie ladnie rozmnazaja i zyja. ale jak bys puscil tylko zimna wode z kranu to bedzie lepsza jak ze spluczki, w koncu w spluczce woda stoi, czasami tydzien albo i 2 jak jestesmy na wakacjach i rozne organizmy sie ladnie rozwijaja

#23 Bury

Bury
  • Moderator
  • 799 posts
  • SkądZłocieniec

Posted 07 May 2010 - 09:49

Ze swojej strony mogę powiedzieć, że:
Przypadkowo zostawiłem bidon z resztką na dnie z jakimś sokiem lub czymś podobnym. Gdy chciałem się wybrać na rower przypomniało mi się, że bidon jest nie wymyty. Wlałem gorącej wody i zamieszałem nie zaglądając do środka. Po kilku jazdach zauważyłem u siebie dziwne dolegliwości żołądka i ostrą biegunkę.
Przy okresowym przeglądzie roweru zajrzałem do bidonu. Okazało się, że był pokryty pleśnią, która "wgryzła" się w plastik. Widocznie samo wymycie gorącą wodą nie wystarczyło. Bidon od razu do śmietnika a mi biegunka utrudniała życie przez ponad ROK !!! Uporałem się z nią, jednak wszelkie życie zawodowe i towarzyskie nie było możliwe z tą biegunką.

Tak więc prośba do Wasz wszystkich. Uważajcie na swoje flaszki i jeśli nie jesteście pewni co do czystości, kupcie nowy. Z pewnością wyjdzie Wam to na zdrowiem ;-)

#24 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1,552 posts
  • SkądKrotoszyn

Posted 07 May 2010 - 11:49

to ja jakaś chyba świnia i ostatnia fleja ... :roll:

po jeździe zawsze aby opłukuję go z zewnątrz zimną wodą i wypłukuję środek.. to wszystko.. żadnej pleśni ani nic nie ma :roll:

#25 krzysztof1985

krzysztof1985
  • Użytkownik
  • 1,682 posts
  • SkądWLKP

Posted 07 May 2010 - 12:29

Dobrym sposobem sa tableki do mycia protez , jezeli chodzi o czysczenie takich zasyfialych bidonow . Ale to chyba normalne jak sie leje , jakis izotonik albo inne cholesrstwo na biezaco trzeba to myc dokladnie . :-P

SPT_20130518_SOT_053_27640268_I1.jpg


#26 MG

MG
  • Użytkownik
  • 128 posts
  • Skąd20 km od granicy

Posted 07 May 2010 - 14:12

Dobrym sposobem jest tez uzycie szczoty do czyszczenia butelek, ladnie usuwe wszelkie osady z bidonu jak zapomnielismy go umyc i pojawilo sie w nim zycie ;-)


Najlepszym jednak sposobem jest po prostu myc bidon po kazdej jezdzie 8-)

#27 jarek996

jarek996
  • Użytkownik
  • 645 posts
  • SkądMALM�

Posted 07 May 2010 - 16:44

Ja poprostu wlewam wrzatek , zamykam , odwracam i "trzepie" gora -dol nad zlewem ( moze wystrzelic troche wrzatku - trzeba miec "dziubek" skierowany na dol ).
ZAWSZE dziala ........
No i raczej nigdy dluzej jak tydzien nic w bidonie nie trzymam , wiec lekko ( ewentualnie ) tylko podkisnie. Plesni jeszcze nie zaznalem :-D

#28 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1,389 posts
  • SkądRumia

Posted 07 May 2010 - 17:49

Wrzątek? :shock: A bidon od tego się nie topi? Chyba, że robisz tak z metalowym, to ok.
Ja z kolei do plastikowego leję nieco chłodnej wody z płynem do mycia naczyń i dopiero do tego wrzątek tak, aby strumień nie dotknął ścianki ze względu na obawę o właśnie stopienie jej. Leję dopóki bidon nie zmięknie, czyli aż woda będzie gorąca, ale nie do przesady.

#29 radek_3131

radek_3131
  • Użytkownik
  • 453 posts
  • SkądPabianice

Posted 07 May 2010 - 18:48

h/k, nie topi. Jak nalejesz wrzątek to plastik jest, że to tak ujmę, bardziej elastyczny. Ale jak wylejesz, to wszystko jest ok.

#30 Bikemaster

Bikemaster
  • Użytkownik
  • 1,048 posts
  • SkądWWL

Posted 07 May 2010 - 19:45

http://shimano-polska.com/publish/content/global_cycle/pl/pl/index/merken/elite/elite_bidony/higieniczne.html




NIE! NIE i jeszcze raz NIE!

To pic te Hygene. Mam takie coś i muszę osobiście powiedzieć że tak załazi plesnią jak nie powiem co..

Ponadto mam problemy z doszorowaniem. Na bidonie wyraźnie pisze " Max 60°C" No cóż ale muszę zalewać wrzątkiem bo by mi z szafki uciekł po kilku dniach :evil:

Powiem więcej, biodny klasyczne typu Roto czy Kellys nie zasyfiają się aż tak szybko jak ten "special" od Elite'a.

#31 PawelM

PawelM
  • Użytkownik
  • 27 posts
  • SkądKraków

Posted 07 May 2010 - 19:59

Co do usuwania zapachów, ostatnio na pewnym forum czytałem o manierkach (podobny plastik) i też płyny się tam trzyma. Zaproponowano użycie ciepłej wody i sody oczyszczonej(parę łyżeczek). Zakręcamy bidon, co jakieś 10min potrząsając jak szejkerem i na półkę ,tak kilka razy potem wylewamy i płuczemy.
Co się okazało manierka prosto ze sklepu po odkręceniu (trudno słowa odpowiedniego użyć :-P ) ale dawała mocno plastikiem a próba wlania tam napoju kończyła się zdecydowanym przejściem aromatem bidonu.
Po wyżej przedstawionym zabiegu nie ma żadnego zapachu i można śmiało lać co się chce i jest Gucio.
Więc jak ktoś ma niezbyt ładnie pachnący bidon warto spróbować ;-) .
Co do pleśni , ktoś kiedyś mi mówił że wysoka temperatura pleśni nic nie robi więc czy odparzymy czy upieczemy(jakieś pieczyste :-) ) to jeśli była tam pleśń to nic jej nie ruszy a jeśli ją widzimy to "korzenie" ma wpuszczone w głąb do 10cm , ale jest tego masa różnych rodzai więc ciężko powiedzieć.

#32 jarek996

jarek996
  • Użytkownik
  • 645 posts
  • SkądMALM�

Posted 08 May 2010 - 07:11

Moje bidony sie od wrzatku sie nie topia . Miekna jak kolega slusznie zauwazyl , ale pozniej wracaja do "normalnosci ". Zadnych plynow do mycia nie uzywam, bo ciezko jest to pozniej wygonic z bidonu... Mysle , ze po potraktowaniu wrzatkim wiekszosc "zyjatek" jednak w nim ginie bezpowrotnie i traci ochote do DAWANIA zapachow :-)

#33 Travis199

Travis199
  • Użytkownik
  • 36 posts
  • SkądRadomsko

Posted 10 May 2010 - 18:22

Witam. Ja dzisiaj wpadłem na pomysł jak doczyścić ustnik w moim bidonie. Znajodwało sie w nim takie ciemne coś co chyba wewulowało z resztek izotoniku. Okazało sie że świetnie sobie z tym radzi najzwyklejsza woda utleniona. Po wlaniu do ustnika zrobiła sie aż gazowana. Po chwili ją spłuknąłem wlałem jeszcze raz i teraz ustnik wygląda jak nowy. Bardzo polecam.

#34 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1,552 posts
  • SkądKrotoszyn

Posted 10 May 2010 - 19:29

omg..
ja czasem sobie tam kompocik mamusi wlewam.. i jak to w kompocikach.. owoce, a bynajmniej takie "farfocle" po owocach.. i nic ,żadnych resztek w ustnikach, żadnych pleśni...
żadnych niemiłych zapachów.. ja tam nie wiem co wy z tym robicie.. :lol:

#35 pschemo

pschemo
  • Użytkownik
  • 28 posts
  • SkądWarszawa

Posted 10 May 2010 - 19:39

To ja się podczepię pod temat..
Ostatnio dałem ciała i niewyczyściłem sobie camelbacka w którym były resztki Vitargo..

W ustniku i rurce zrobiło się zielono, zrobiłem tak że rozpuściłem trzy tabletki corega-tabs, odczekałem trochę apotem wiciorem wymyłem..

Wizualnie wsyzstko gra, smaku złego też nie ma.. Ale zastanawiam się czy pozbyłem się definitywnie zielonego życia ;)

Jakieś pomysły? Worka sobie wrzątkiem nie zaleję ;)



Reply to this topic