A zatrułeś się kiedyś jakimś niepozornym dziadostwem? :-/ Fakt, i mi się zdarzy (ale stosunkowo rzadko) zjeść coś nie pierwszej świeżości i niby nie ma (albo są niewielkie) widocznych skutków, ale to wcale nie jest zdrowe...Dla mnie póki coś nie śmierdzi to jest jadalne i nie powinno zaszkodzic (oczywiscie przesadzam troche:)) :PP
Woda z klopa ma mniej zarazków pewnie ze względu na to, że w wyloty lejemy środki typu Domestos oraz umieszczamy kostki zapachowe. Więc zamiast zarazków jest więcej chemii niż w wodzie z kranu.
Też nie miałem kłopotu z bidonem plastikowym. Po prostu nie zostawiałem napoju po jeździe na dłużej niż 2 dni. Dłuższe nieużywanie bidonu czy plastikowego, czy metalowego przynosi taki nieprzyjemny zapach z powodu wilgoci. Ale gorąca woda wystarcza, by to usunąć.
A spleśniał komuś może bidon aluminiowy do tego stopnia, by stał się bezużyteczny?



