A jesteś w błędzie, nie jest przekroczone nigdzie 3/1 a jak wspomniałem wcześniej rama leżała zrobiona i nie wykończona ze 3,5 roku.
Wtedy jak robiłem nie było jeszcze takiej mody na pochowane linki..
Napisano 30 maj 2014 - 20:59
A jesteś w błędzie, nie jest przekroczone nigdzie 3/1 a jak wspomniałem wcześniej rama leżała zrobiona i nie wykończona ze 3,5 roku.
Wtedy jak robiłem nie było jeszcze takiej mody na pochowane linki..
Napisano 30 maj 2014 - 22:43
Można wiele "schować" takim bajku, problem w tym że wtedy obsługa i serwis takowego roweru mogą stać się bardziej niż upierdliwe. ![]()
Napisano 31 maj 2014 - 08:13
I od samego początku tak myślałem / właśnie w ten sposób.
W 85 roku gdy już lekko się ścigałem przerobiłem pod siebie ruską ramę która była kultem do ścigania dla żółtodziobów.
Zniżyłem wtedy główkę ramy i zastosowałem wewnętrze przelotki linek hampli i przerzutek.
Po tych doświadczeniach z trafianiem linką w przelotkę na drugim końcu rury ramy utkwiło to na stałe u umyśle czego
faktem są projekty z linkami na wierzchu. Teraz oczywiście są wewnętrzne prowadzenia linki ale zadzior w umyśle pozostał.
Jarek-LT
Napisano 31 maj 2014 - 12:38
Świetne rzemiosło - wygląda na ekstremalnie sztywną konstrukcję. Nie planujesz wejść w produkcję obręczy carbonowych ?