Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kochane Bieszczady


38 odpowiedzi w tym temacie

#21 Mac

Mac
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądPuławy

Napisano 25 październik 2017 - 15:23

Jest gdzie pojeździć na szosówce z ładnymi podjazdami nawet w niższych partiach Bieszczad.
Za Leskiem trasa na Bezmiechow -szybowisko. Góry Słonne za Leskiem. Podjazd na przełęcz Gruszka od Huzeli. Przełęcz Żebrak spokojnie przejezdna na szosówce z 3 stron. Poza sezonem trasa w okolicach Soliny i Polańczyka. Podjazd pod górę Jawor za Soliną. Swietny asfalt na trasie Baligórd-Wołkowyja. Bardzo ładna trasa i dośc mały ruch Lesko-Komańcza-Nowy Łupków. Potem do cisnej tragedia jesli chodzi o jakość asfaltu ale można ładnie odbić na przełęcz Żebrak. Minimalny ruch nawet w sezonie!    
Piękna trasa z Wołkowyji do Czarnej Górnej południowymi brzegami jez. Solińskiego. Malowniczo i spokojnie ze Smolnika przez Dwernik i Nasiczne. Dużo pobocznych tras ma nowy asfalt! Nie wszędzie oczywiście ale jest sporo lepiej niż np 10 lat temu.
 


  • soar, Robert74 i Jacam76 lubią to

#22 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3434 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 25 październik 2017 - 17:36

Dorzucę jeszcze podjazd od Berezki do Bereźnicy Wyżnej. Później ładny asfalt się kończy, ale można zjechać do Baligrodu. Od strony Baligrodu jest naprawdę stromo.

 

 



#23 piotr68

piotr68
  • Użytkownik
  • 62 postów
  • Skądmazowieckie

Napisano 25 październik 2017 - 17:58

Załączony plik  20150918_124927 (600 x 450).jpg   132,55 KB   21 Ilość pobrańTak w Bieszczadach jest pięknie.



#24 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 767 postów
  • SkądGdynia

Napisano 25 październik 2017 - 18:21

Dorzucę jeszcze podjazd od Berezki do Bereźnicy Wyżnej. Później ładny asfalt się kończy, ale można zjechać do Baligrodu. Od strony Baligrodu jest naprawdę stromo.

Potwierdzam! Będąc w tym roku w B. mieszkałem w Woli Matiaszowej, czyli na trasie tego podjazdu. Początek jest dość lekki ale potem cały czas trzyma, z lekkim wypłaszczeniem po drodze. Faktycznie, potem zjechać trzeba szutrem i rowerem na cienkich oponach będzie to mało przyjemne no ale za to potem, gdy szuter się kończy jest dobry asfalt oraz mały ruch do samego Baligrodu. A po drodze całkiem konkretny podjazd i później przyjemny zjazd do wsi - kilka km gdzie można spokojnie (i bezpiecznie) trzymać 50-60 km/h.

#25 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3434 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 25 październik 2017 - 18:58

Bezmiechowa Górna (ośrodek szybowcowy):

DSCF2165J_qrsqhre.jpg

DSCF2162J_qrsqhrw.jpg

DSCF2156J_qrsqhxp.jpg

DSCF2146J_qrsqhxe.jpg

DSCF2142J_qrsqhnp.jpg

 



#26 DivisionBell

DivisionBell
  • Użytkownik
  • 380 postów
  • SkądSanok/Kolonia

Napisano 25 październik 2017 - 21:49

Jeszcze w temacie podjazdów asfaltowych. Najdłuższy jest Jawor od Bóbrki. Czy najcięższy? Według mnie nie, ale daje w kość.



#27 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3434 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 25 październik 2017 - 22:04

Widok z Jawora na zaporę:

DSCF1985J_qrsqeqh.jpg

 



#28 Mac

Mac
  • Użytkownik
  • 418 postów
  • SkądPuławy

Napisano 28 październik 2017 - 21:53

Jeszcze w temacie podjazdów asfaltowych. Najdłuższy jest Jawor od Bóbrki. Czy najcięższy? Według mnie nie, ale daje w kość.

 

To chyba najlepsze określenie tego podjazdu. Dłuży się niesamowicie.



#29 Jacam76

Jacam76
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądŁódź/Wetlina

Napisano 07 luty 2018 - 12:15

Co do tragicznej jakości drogi wojewódzkiej od Tylawy przez Komańczę aż do Cisnej, to spore odcinki zostały już wyremontowane, a i dalej coś tam robią. Jest nadzieja. Wszyscy tutaj na to czekamy (zarówno kierowcy jak i kolarze). Paradoksalnie wiele boczniejszych odcinków ma lepszą nawierzchnie niż główna pętla.

Jeśli chodzi o ruch samochodowy, to faktycznie jego natężenie jest największe w sierpniu. Okolice Soliny - katastrofa, nie polecam. Najgorsze miejsce w tym reojnie.

Ale już bardziej na południe (Olchowiec, Polana, Dwernik, Smolnik,Nasiczne i inne) nawet w sezonie praktycznie wolne od aut. Bardzo fajne też trasy w okolicach Gruszki, Tarnawa Dolna, Kulaszne.

W okolicach Wetliny, Cisnej, Ustrzyk Górnych w szczycie sezonu ruchliwie jest w godzinach w których ludzie jadą w góry i z nich wracają. A między 11.00 a 15.00 są naprawdę fajne momenty ciszy. Dodam tylko, że ja jeżdzę tylko po asfalcie, ale świetne są też drogi do śmigania na Wietnamie, stokówki w okolicach Strzebowisk, na Sinych Wirach czy w dolinie Otrytu.


  • Mac lubi to

#30 Jacam76

Jacam76
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądŁódź/Wetlina

Napisano 07 luty 2018 - 13:02

Zapomniałem jeszcze napisać o swiezutkim asfalcie do Mucznego (może w przyszłości będzie dalej pociągnięty remont?). No i osobiście czekam na odnowienie już w całości drogi do Zatwarnicy. Piękny asfalcik z widoczkami jest też do Wołosatego.

#31 Dari

Dari
  • Użytkownik
  • 1452 postów

Napisano 07 luty 2018 - 13:20

Olbrzymi minus Bieszczadów to bardzo mała -w porównaniu z np.Kotliną Kłodzką czy Beskidami-  ilość bocznych dróg.

 

 

 


Poland. Probably the best country in the world.

#32 Jacam76

Jacam76
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądŁódź/Wetlina

Napisano 07 luty 2018 - 15:53

Tak, to prawda. Mało tu tak naprawdę'niedzielnych'rowerzystów, bo jeśli chcesz pojechać w kółko i nie wracać tą samą drogą, to juz robią się z tego odległości. Trochę jednak naprawili mniej uczeszczanych dróg np. Baligród - Wołkowyja i już jest lepiej.
Jeśli czyta to ktoś decyzyjny:czekam na remont drogi przez Skorodne!

#33 DivisionBell

DivisionBell
  • Użytkownik
  • 380 postów
  • SkądSanok/Kolonia

Napisano 08 luty 2018 - 11:38

Ta droga jest bardzo mało uczęszczana więc wątpię żeby szybko pojawił tam się asfalt. Zresztą na większości tego odcinka chyba nawet nigdy go nie było.



#34 Rumcajs

Rumcajs
  • Użytkownik
  • 119 postów

Napisano 08 luty 2018 - 14:15

Trochę jednak naprawili mniej uczeszczanych dróg np. Baligród - Wołkowyja i już jest lepiej.

Baligród-Wołkowyja to ten odcinek, gdzie mniej więcej od Stężnicy do Wołkowyi są co jakiś czas płyty betonowe? Raz tam jechałem i nie wiem czy dobrze skojarzyłem. Chętnie się tam jeszcze wybiorę.

 

Jeśli czyta to ktoś decyzyjny:czekam na remont drogi przez Skorodne!

Kiedy tam przejeżdżałem miałem okazje porozmawiać z człowiekiem, który tam mieszka i mówił, że na asfalt nie ma szans (temat przerabiany ponoć od lat). 



#35 Jacam76

Jacam76
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądŁódź/Wetlina

Napisano 08 luty 2018 - 14:35

Te betonowe płyty to taki upgrade w stosunku do starych przepustów przez rzekę. Kiedyś przez wodę trza było. Po deszczach bywało trudno, bo nurt wartki a płyty na dnie śliskie. Teraz jest luksus.
Z tym Skorodnem to prawda, a szkoda bo świetna byłaby petelka treningowa Lutowiska-Polana-Czarna-Lutowiska.

#36 Dari

Dari
  • Użytkownik
  • 1452 postów

Napisano 08 luty 2018 - 17:06

W sumie w Bieszczadach na rowerze byłem 5 razy:dwa ma rowerze crossowym,dwa ma MTB I raz -ostatni- na szosówce.
I -moim zdaniem- właśnie na rowerze szosowym
zdecydowanie szału nie robią.
  • JHartman lubi to
Poland. Probably the best country in the world.

#37 Jacam76

Jacam76
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądŁódź/Wetlina

Napisano 08 luty 2018 - 18:18

No i nie ma co tego negować. To "moje śmieci" i też to widzę, że największe atrakcje Bieszczadzko rowerowe leżą w terenie. Zwłaszcza dla osób na codzień mieszkających w mieście. Ale dla mnie jednak tylko szosa się liczy.

#38 DivisionBell

DivisionBell
  • Użytkownik
  • 380 postów
  • SkądSanok/Kolonia

Napisano 10 luty 2018 - 10:07

Bieszczady zdecydowanie lepiej wypadają jeśli chodzi o mtb. Na szosie wszystko kręci się wokół pętli, stosunkowo mało jest dróg bocznych. Dlatego ja pomimo tego, że mam w Bieszczady stosunkowo blisko, wcale jakoś bardzo często tam na szosie nie zaglądam.



#39 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3434 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 26 sierpień 2018 - 22:34

W tym roku znów kilka dni w Bieszczadach, oczywiście z rowerem.

 

DSCF2389J_qeshpwq.jpg

 

DSCF2402J_qeshhhn.jpg

 

DSCF2410J_qeshhhx.jpg

 

DSCF2438J_qeshpsh.jpg

 

DSCF2432J_qeshpsx.jpg

 

DSCF2440J_qeshhhr.jpg

 

To z pierwszego dnia, wyszło w sumie 77 km (wyruszałem z Myczkowa), w tym wspinaczka na Jasło od Cisnej i zjazd do Przełęczy nad Roztokami (kiedyś już jechałem w odwrotnym kierunku). Było sporo pchania i sprowadzania, ale jest to chyba jedyny taki szlak w Bieszczadach, gdzie legalnie można z rowerem po połoninach, bo to jeszcze poza terenem parku.


  • astronom i DivisionBell lubią to



Dodaj odpowiedź